Najpierw testy, potem na tory

25 maj 2020

Sport żużlowy w Polsce też powoli wraca do życia. PGE Ekstraliga planuje rozpocząć zmagania 12 czerwca. W miniony piątek zawodnicy i osoby wyznaczone w klubach do obsługi meczów zakończyły kwarantannę, a w poniedziałek przejdą testy na obecność koronawirusa. Podda im się około 500 osób, a 200 tysięcy złoty za testy zapłaci PGE Ekstraliga.

Władze PGE Ekstraligi zdecydowała się na przeprowadzenie testów genetycznych. To oznacza, że od wszystkich pięciuset wyznaczonych do badania osób zostaną pobrane wymazy z nosa i gardła. Takie rozwiązanie daje większą gwarancję, że podczas meczów w parkach maszyn nie znajdą się zakażeni wirusem Covid-19. Zrezygnowano z badań przesiewowych, bo ich skuteczność jest zdecydowanie niższa, a czasu na powtórki nie jest zbyt wiele. Zawodnicy wręcz sie rwą do wyjazdów na tor i normalnych treningów. A jak wiadomo, tylko negatywny wynik testów na koronawirusa oznacza, że będą mogli skupić się na przygotowaniach do ligowego startu. Wynik pozytywny to kłopot, bo oznacza powtórną kwarantannę i konieczność przejścia po jej zakończeniu dwóch kolejnych testów, które oczywiście muszą być negatywne. Jeśli któremuś z zawodników coś takiego się przytrafi, wejdzie w już i tak przesunięty przez pandemię o dwa miesiące sezon z opóźnieniem, co oznacza kolejne straty finansowe. Wiadomo, kto nie jeździ w lidze i nie zdobywa punktów, ten nie zarabia.
Ale co zrobią kluby, jeśli okaże się, że niektórzy zawodnicy zostali zakażeni i nie będą mogli przez to wystartować w pierwszych ligowych meczach? PGE Ekstraliga nie będzie czekać na spóźnialskich. Po to opracowano modyfikacje w regulaminie, które pozwalają na błyskawiczną reakcje w takich sytuacjach. Każdy klub będzie mógł uzupełnić braki kadrowe zatrudniając na krótkoterminowe kontrakty żużlowców z niższej ligi (1. lub 2. ligi żużlowej). Poza tym w najbliższym czasie należy spodziewać się nowych przepisów dotyczących zastępstwa zawodnika. Najprawdopodobniej zostanie ono rozszerzone na większą liczbę zawodników.
Wszystkie zmiany regulaminowe mają ograniczyć do minimum ryzyko, że pojedyncze zakażenia rozłożą na łopatki całe rozgrywki. Wszyscy chcieli prostej zasady – chorych izolujemy i czekamy, aż wrócą do zdrowia, ale w ich miejsce wstawiamy rezerwowych lub żużlowcy z niższych lig i ścigamy się zgodnie z terminarzem rozgrywek, bez przekładania spotkań.
Wielkie testowanie, które odbędzie się w najbliższy poniedziałek, nie daje gwarancji, że w dniu rozpoczęcia rozgrywek wszyscy będą zdrowi, bo od 25 maja do 12 czerwca to trzy tygodnie, w trakcie których zawodnicy skończą kwarantannę i zaczną treningi, co oznacza, że będą się przemieszczać i stykać z większą liczbą postronnych osób. Ryzyko, że ktoś zarazi się koronawirusem znacznie wzrośnie. Władze PGE Ekstraligi już zapowiedziały, że przed meczami każda osoba uprawniona do przebywania w parku maszyn i na stadionie będzie miała pomiar temperatury. Jeśli będzie podwyższona, to o dalszych losach takiego delikwenta decydować będzie lekarz. Jeśli będzie miał choć cień podejrzenia, że ma to związek z wirusem, odeśle nieszczęśliwca do domu.
Luzowanie obostrzeń ma obecnie miejsce w wielu krajach. Każdy z nich robi to w różnym tempie, ale można spodziewać się, że niebawem zostaną otwarte granice. Komisja Europejska rekomenduje, żeby nie decydować się na taki ruch przed 15 czerwca. Nikt nie ma jednak wątpliwości, że już wkrótce podróżowanie pomiędzy krajami stanie się zdecydowanie łatwiejsze, a żużlowcy chętnie z tego prawa skorzystają. W pierwszej kolejności zrobią to ci, którzy nie przylecieli do Polski ze swoimi rodzinami. A to całkiem liczna grupa.
To zwiększy ryzyko pojawienia się Covid-19 w PGE Ekstralidze, ale władze naszej żużlowej ekstraklasy już szykują kolejne zmiany w regulaminie rozgrywek, które uchronią ligę przed paraliżem, a co za tym idzie – masowym bankructwem. Taki czarny scenariusz wciąż jest możliwy, dlatego w żużlowym światku nikt nie sprzeciwia się takim rozwiązaniom, bo przecież w zdekompletowanej lidze wszyscy przestaną zarabiać.

Najnowsze

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Wobec spadającego kursu euro i rosnącego zadłużenia, Europa staje przed zagrożeniem gospodarczym, podczas gdy polski złoty pozostaje stosunkowo stabilny. Słabość euro wobec dolara jest wynikiem wyższych stóp procentowych w USA oraz problemów wewnętrznych Europy, takich jak wysokie ceny energii i powolny rozwój gospodarczy. Polska musi równocześnie dbać o stabilność waluty i kontrolować inflację, co obciąża gospodarstwa domowe. Debata o przyjęciu euro w Polsce otwiera pytania o przyszłość polityki monetarnej i jej wpływ na życie obywateli. Inwestycje w usługi publiczne i bezpieczeństwo energetyczne są kluczowe.

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Ceny codziennych zakupów w Polsce zaczynają ponownie rosnąć, co zaniepokoiło ekspertów. We wrześniu wzrost wyniósł średnio 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest większym skokiem niż w sierpniu. Niemniej jednak, eksperci są zgodni, że to nie oznacza trwałej zmiany trendu, lecz raczej zatrzymanie dezinflacji. Wzrosty cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniosły 1,1%. Wysokie ceny energii i paliw, spowodowane globalnymi zakłóceniami, mają znaczący wpływ na wzrost inflacji. Prognozy wskazują na dalszy wzrost cen żywności w przyszłym roku, sięgający 4% rocznie.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki, dążąc do zjednoczenia prawicy, rozważa sojusz z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, znanego z antysemityzmu i negowania Holokaustu. Plan obejmuje tworzenie jednej listy wyborczej, co wzbudza kontrowersje dotyczące moralności współpracy z tak skrajnymi partnerami. Pytania nasuwają się same: czy negowanie historycznych zbrodni jest granicą politycznej kooperacji? Nawrocki musi zmierzyć się z odpowiedzialnością za potencjalne zatarcie granic między prawdą a politycznymi interesami. Polska historia domaga się szacunku, a polityczne kompromisy nie powinny omijać fundamentalnych wartości, jakimi są prawda i pamięć o ofiarach.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...