Puchary są ważniejsze

21 wrz 2020

Lech Poznań w 2. rundzie kwalifikacji Ligi Europy pokonał Hammarby IF 3:0, a Piast wygrał z TSV Hartberg 3:2. Tym samym w 3. rundzie zagrają aż trzy polskie zespoły, bo do tej fazy rozgrywek Ligi Europy po odpadnięciu z eliminacji Ligi Mistrzów została przeniesiona Legia Warszawa. Europejskie puchary dla tego tercetu mają teraz priorytet.

Kilkanaście lat temu trzy polskie drużyny klubowe w trzeciej rundzie kwalifikacji Ligi Europy (a wcześniej Pucharu UEFA) było normą, ale w kilku ostatnich sezonach nasze zespoły zazwyczaj odpadały już w pierwszej, góra drugiej rundzie, co zresztą spowodowało spadek PKO Ekstraklasy w rankingu UEFA na upokarzające 32. miejsce. W obecnej edycji europejskich pucharów w końcu jednak sytuacja uległa poprawie, bo w trzeciej rundzie kwalifikacji Ligi Europy mamy trzy zespoły, a na dodatek ekipy Lecha i Piasta dotarły do tej fazy po wyeliminowaniu rywali z wyżej notowanych lig od polskiej. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie trzy nasze drużyny minęły dopiero półmetek kwalifikacji i żeby awansować do fazy grupowej Ligi Europy, muszą jeszcze przejść przez dwie rundy.
Legia ma najłatwiejszego rywala
W trzeciej najłatwiejszego rywala ma Legia, która zmierzy się z mistrzem Kosowa Drita Gnjilane. Najbliższy pucharowy przeciwnik „Wojskowych” także zaczynał od Ligi Mistrzów, ale tu szybko odpadł po porażce z Linfield FC 0:3, natomiast w Lidze Europy miał więcej szczęścia. W poprzedniej rundzie Drita wyeliminowała macedoński Sileks Kratowo wygrywając na wyjeździe 2:0, lecz w potyczce z Legią w Warszawie eksperci nie dają jej praktycznie żadnych szans.
W przypadku awansu do 4. rundy warszawianie podejmą d Qarabg Agdam. Mistrz Azerbejdżanu w ostatnich latach ma „na rozkładzie” w pucharowych potyczkach Wisłę Kraków i Piasta Gliwice, poza tym w sezonie 2017/2018 zagrał w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W obecnym sezonie Qarabag jako mistrz Azerbejdżanu wystartował w eliminacjach Ligi Mistrzów. W I rundzie wygrał 4:0 z FK Sileks, w II rundzie pokonał 2:1 Sheriff Tiraspol, ale w III rundzie odpadł po karnych z Molde FK. Po dwóch kolejkach azerskiej ekstraklasy jest liderem rozgrywek. W latach 2017-2019 w jego barwach występował były obrońca Legii Jakub Rzeźniczak.
Kolejorz jedzie na Cypr
Lech Poznań w 3. rundzie zmierzy się z Apollonem Limassol, który wyeliminował w drugiej rundzie OFI Kreta. Cypryjski zespół nie będzie jednak dla „Kolejorza” łatwiejszym rywalem, bo w rankingach klubowych i ligowym Cypr jest obecnie wyżej niż Grecja. Apollon Limassol będzie też przeciwnikiem znacznie trudniejszym od Hammarby IF, ale przy odpowiedniej mobilizacji ekipa trenera Dariusza Żurawia z pewnością może pokusić się o zwycięstwo.
Jeśli poznański zespół awansuje, zmierzy się ze zwycięzcą meczu Royal Charleroi SC – Partizan Belgrad. Oba zespoły są w zasięgu graczy „Kolejorza”. Royal Charleroi to trzecia drużyna belgijskiej ekstraklasy ubiegłego sezonu, dlatego rywalizację w Lidze Europy rozpoczyna od III rundy. W obecnych rozgrywkach w krajowej lidze w pięciu pierwszych kolejkach zdobyła komplet punktów. W przeszłości w barwach tego klubu grali Kazimierz Kmiecik, Dariusz Marciniak i Tomasz Romaniuk, a obecnie piłkarzem tego klubu jest były zawodnik Śląska Wrocław Japończyk Ryota Morioka.
Natomiast Partizan cztery lata temu został wyeliminowany z pucharów przez Zagłębie Lubin i wciąż daleko mu do potęgi z czasów Jugosławii. Obecnie jest wicemistrzem Serbii i finalistą krajowego pucharu, a grę w kwalifikacjach Ligi Europy zaczął od I rundy, wygrywając u siebie 1:0 z łotewskim RFS Ryga. W II rundzie pokonał na wyjeździe po dogrywce 1:0 mołdawski FC Sfintul Gheorghe Suruceni. W przeszłości graczem tego zespołu był Tomasz Rząsa.
Piast wylosował najgorzej
Na najtrudniejszego rywala w 3. rundzie trafił jednak Piast Gliwice, którrego czeka wyprawa do Danii i starcie z zespołem FC Kopenhaga, którego zawodnikiem jest były napastnik gliwicekiej drużyny Kamil Wilczek. W ostatnich latach polskie drużyny na ogół przegrywały z duńskimi – Arka Gdynia z Midtjylland, a Lechia Gdańsk z Broendby Kopenhaga. FC Kopenhaga w poprzednim sezonie dotarł do ćwierćfinału Ligi Europy, odpadając dopiero po dogrywce z potężnym Manchesterem United. Dlatego ten rywal jest zdecydowanie mocniejszy nie tylko od Piasta, ale od każdego innego polskiego zespołu.
Gdyby jednak jakimś cudem gliwiczanie pokonali duńską przeszkodę, to w 4. rundzie zmierzyliby się z lepszym z pary HNK Rijeka – Kołos Kowaliwka. Jesli chodzi o potencjał piłkarski tych zespołów, to zarówno chorwacki, jak i ukraiński są na wyższej półce niż TSV Hartberg, ale na niższej niż FC Kopenhaga. HNK Rijeka to trzeci zespół poprzedniego sezonu chorwackiej ekstraklasy i zdobywca Pucharu Chorwacji. W obecnym sezonie w pierwszych czterech meczach ligowych zdobył sześć punktów. Dzięki wysokiemu współczynnikowi chorwackiej ligi rywalizacje w kwalifikacjach Ligi Europy rozpocznie dopiero od III rundy. Graczami tego zespołu są znani z polskich boisk Zoran Arsenić (Jagiellonia), Antonio Colak (Lechia Gdańsk) i Tibor Halilović (Wisła Kraków).
O sile ekipy Kołosa Kowaliwka niewiele wiadomo, bo ten założony w 2012 roku ukraiński klub dopiero debiutuje w europejskich pucharach. W rundzie zasadniczej poprzedniego sezonu rodzimej ligi w 32 spotkaniach zgromadził 32 punkty i zajął szóste miejsce. Prawo gry w eliminacjach Ligi Europy wywalczył po barażach, pokonując w nich Dniepr Dniepropietrowsk i FK Mariupol. W tym sezonie ukraińskiej ekstraklasy Kołos utrzymuje pozycje w środku tabeli, zaś w eliminacjach Ligi Europy, które zaczął od II rundy, wygrał na wyjeździe 2:1 z Arisem Saloniki. W zespole tym występuje obecnie dwóch graczy znanych z gry w polskiej ekstraklasie – Andrij Bohdanow (Arka Gdynia) i Kyryło Petrow (Korona Kielce).
Liga krajowa na drugim planie
Zakwalifikowanie się do fazy grupowej Ligi Europy w tej chwili jest priorytetem dla tercetu naszych reprezentantów w pucharowych zmaganiach, dlatego w krajowej lidze Legia, Lech i Piast na razie nie błyszczą. W miniony weekend broniący tytułu stołeczny zespół przegrał w 4. kolejce z liderem obecnych rozgrywek PKO Ekstraklasy Górnikiem Zabrze 1:3. Zabrzanie zaczęli sezon z impetem i jak na razie są niepokonani. W sobotę na stadionie przy Łazienkowskiej zaskoczyli mistrza Polski agresywnym pressingiem, a pierwsze skrzypce w ich akcjach ofensywnych grali Jesus Jimenez, Alex Sobczyk i Bartosz Nowak. Oni też byli strzelcami goli dla Górnika, który po czterech kolejkach ma na koncie 12 bramek zdobytych i tylko trzy stracone. Atutem zabrzan jest też ich niesamowite wytrenowanie – żaden inny zespół w naszej lidze nie biega tyle, ile biegają podopieczni trenera Marcina Brosza. W meczu z Legią gracze zabrzańskiej drużyny przebiegli w sumie 122,8 km. Pod tym względem byli lepsi od legionistów o ponad dziesięć kilometrów. To jest jednak wyczerpujący styl gry, ale na razie zabrzanom pary nie brakuje.
W innych meczach 4. kolejki Wisła Kraków przegrała z Wisłą Płock 0:3, Podbeskidzie Bielsko-Biała z Rakowem Częstochowa 1:4, Pogoń Szczecin pokonała Śląsk Wrocław 1:0, a Lechia Gdańsk wygrała ze Stala Mielec 4:2. Niedzielne spotkania Lecha Poznań z Wartą Poznań i Zagłębia Lubin z Cracovią zakończyły się po zamknięciu wydania, a mecz Piasta Gliwice z Jagiellonią Białystok zostanie rozegrany w poniedziałek.

Najnowsze

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Od fałszywego „starożytnego” teatru we Włoszech po chińskie rekonstrukcje i polskie rekordy odwiedzin — tekst pokazuje, jak turystyka zamienia miejsca w spektakle, a spektakle w źródło wielkich pieniędzy.

Zakończyła się wizyta delegacji Euroregionu Karpackiego w Chinach.

Zakończyła się wizyta delegacji Euroregionu Karpackiego w Chinach.

Delegacja Euroregionu Karpackiego wróciła z Chin z konkretnymi efektami: nowymi porozumieniami gospodarczymi, naukowymi i edukacyjnymi oraz planami dalszej współpracy z prowincją Henan. Wśród najważniejszych ustaleń znalazły się kontakty biznesowe, memorandum polskiego producenta rolno-spożywczego i zapowiedź powołania Klubu Biznesu Sojuszu Dwóch Gór.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...