Chiny a reforma WTO

ANDRZEJ WILK

Roberto Azevedo – Dyrektor Generalny Światowej Organizacji Handlu (WTO – World Trade Organization) wyraził pogląd, że obecna sytuacja w międzynarodowych stosunkach gospodarczych przypomina to, co się działo w roku 1947.

 

Po II wojnie światowej miały miejsce przygotowania do utworzenia Międzynarodowej Organizacji Handlu (ITO). Prace przygotowawcze okazały się bardzo trudne. Dlatego też 23 państwa, które osiągnęły pewien stopień zgodności poglądów, zawarły porozumienie tymczasowe dotyczące ogólnych zasad stosowanych w handlu międzynarodowym. Był to dokument znany jako Układ Ogólny w sprawie Taryf Celnych i Handlu (GATT) zawarty 30 października 1947 roku, a obowiązujący od 1 stycznia 1948. Państwa-strony tego układu raz lub dwa razy do roku odbywały konferencje, co sprawiło,że GATT zaczął oznaczać swego rodzaju organizację międzynarodową. Za podstawowe zadania tej organizacji uznano okresowe oceny sytuacji w handlu międzynarodowym i poszukiwanie środków przezwyciężania trudności w jego rozwoju, a także :
– organizowanie konferencji na temat redukcji ceł;
– rozstrzyganie kwestii spornych występujących pomiędzy państwami-stronami GATT;
– aktualizowanie układu w odniesieniu do reguł polityki handlowej;
– wydawanie zezwoleń na uchylanie określonych zobowiązań tych państw.
Z czasem zwiększała się ilość członków organizacji. Po przełomie październikowym 1956 roku władze polskie podjęły starania na rzecz przystąpienia do GATT. W 1959 roku Polska stała się członkiem stowarzyszonym, a w 1967 członkiem zwyczajnym GATT.
Rundy negocjacyjne GATT łagodziły sprzeczności i wprowadzały przewidywalność w handlu międzynarodowym. Przygotowywały też grunt do lepszych stosunków międzypaństwowych.
Jednakże dopiero w 1995 roku w wyniku długotrwałych rokowań zapadła decyzja o utworzeniu Światowej Organizacji Handlu – organu skutecznie działającego na rzecz harmonizowania handlu międzynarodowego w warunkach globalizacji.
Uzyskane w wyniku wieloletnich negocjacji zasady i porozumienia czasami są krytykowane. Najbardziej radykalnym ich przeciwnikiem jest prezydent Donald Trump, który chciałby je zastąpić swoimi arbitralnymi decyzjami oraz ustaleniami uzyskanymi poprzez negocjacje dwustronne. Te ostatnie z natury rzeczy byłyby korzystne dla silniejszego partnera dysponującego wieloma instrumentami nacisku.
Jak wiadomo, żadna organizacja międzynarodowa nie jest doskonała. W dokumencie końcowym niedawno zakończonej w Buenos Aires konferencji przywódców państw-członków G20 mowa jest o potrzebie reformy WTO. Jednakże pod tym sformułowaniem kryją się m.in. tendencje do osłabienia WTO i zmianie jej charakteru. Dlatego też dobrze się stało, że władze drugiego globalnego mocarstwa ekonomicznego – Chińskiej Republiki Ludowej przedstawiły swoje stanowisko w tej sprawie.
23 listopada 2018 roku Ministerstwo Handlu opublikowało ważny i interesujący dokument. Stwierdzono w nim, m.in. że multilateralny system handlu, którego ostoją jest WTO stanowi wspólny kanon ekonomicznej globalizacji i wolnego handlu. Chiny wypowiadają się za wolnym handlem i są przeciwne protekcjonizmowi oraz jednostronnym, arbitralnym decyzjom. Reforma WTO powinna służyć podnoszeniu znaczenia tej organizacji i jej efektywności w działalności na rzecz otwartej gospodarki światowej i wspólnego dobra całej ludzkości.
W omawianym dokumencie zaproponowano trzy podstawowe zasady dotyczące reformy WTO.
Po pierwsze – reforma WTO powinna zachować podstawowe wartości multilateralnego systemu handlowego.
Po drugie – reforma powinna być ukierunkowana na usuwanie trudności na drodze państw rozwijających się w kierunku ich integracji z gospodarką światową. Należy zapewnić tym państwom elastyczność i zakres polityki ekonomicznej potrzebny dla ich rozwoju gospodarczego służącego realizacji ONZ-etowskiego Programu Zrównoważonego Rozwoju do roku 2030 oraz redukowaniu dystansu pomiędzy Północą a Południem.
Po trzecie – reforma WTO powinna utrzymać praktykę podejmowania decyzji poprzez consensus.
Ustalanie porządku dziennego, formułowanie planów roboczych, jak również rezultatów końcowych, powinno odbywać się poprzez rozległe konsultacje oparte o zasady równości i wzajemnego poszanowania. Proces ten powinien być inkluzywny i otwarty dla wszystkich państw członkowskich, a zwłaszcza krajów rozwijających się. Reforma nie może być podyktowana przez kilku, a decyzje o niej nie mogą być podyktowane przez ekskluzywną, małą grupę państw członkowskich.
Władze Chińskiej Republiki Ludowej ponadto przedstawiają pięć sugestii praktycznych.
Po pierwsze – reforma powinna poprzeć prymat multilateralnego systemu handlowego. Niektórzy członkowie WTO usiłują wprowadzić do programu reformy „nowe koncepcje” o „nową terminologię”, które mogłyby – w zakamuflowany sposób – podważyć autorytet multilateralnego systemu handlowego. Chiny są kategorycznie przeciwne tym próbom. Reforma WTO powinna umocnić centralną pozycję multilateralnego systemu handlowego w procesach liberalizacji i ułatwiania handlu międzynarodowego.
Po drugie – priorytetem reformy jest zajęcie się problemami egzystencjalnego kryzysu WTO.
Reforma powinna podjąć i rozwiązać możliwie niezwłocznie problem powoływania członków Rady Odwoławczej oraz działań o charakterze jednostronnym i protekcjonistycznym, sprzecznych z regułami WTO.
Po trzecie – reforma powinna podjąć problem braku równowagi w zasadach handlu i bieżących procesów rozwojowych. W szczególności, reforma powinna podjąć problem deformacji w międzynarodowym handlu produktami rolnymi wynikający z nadmiernego subsydiowania rolnictwa przez państwa rozwinięte. Reforma powinna zapobiegać nadużywaniu środków zaradczych, takich jak metodologia „kraju-surogata” w śledztwach antydumpingowych Równocześnie reforma powinna utrwalić reguły WTO poprzez włączenie ważnych w XXI wieku kwestii, takich jak ułatwienia dla inwestycji oraz sprawy mikro, małych i średnich przedsiębiorstw
Po czwarte – reforma powinna chronić specjalne i zróżnicowane traktowanie członkowskich krajów rozwijających się. Chiny są przeciwne zamiarom niektórych państw – podejmowanym w imię reformy WTO – a dotyczącym zakwestionowania lub wyeliminowania specjalnego i zróżnicowanego traktowania niektórych krajów rozwijających się. Chiny są najbardziej rozległym krajem rozwijającym się i są gotowe podejmować wszelkie działania współmierne z ich poziomem rozwoju oraz możliwości ekonomicznych. Jednakże Chiny nigdy nie zgodzą się na pozbawienie ich specjalnego i zróżnicowanego traktowania jako kraju rozwijającego się.
Po piąte – reforma WTO powinna respektować odmienne modele rozwojowe państw członkowskich.
Reforma powinna wprowadzić zakaz dyskrymninacji wprogramach inwestycyjnych dot. bezpieczeństwa i w śledztwach antytrustowych. Reforma powinna się też zająć nadużywaniem przez niektóre państwa rozwinięte kontroli eksportu dla utrudniania współpracy w dziedzinie techniki.
Chiny przeciwstawiają się specjalnym i dyskryminacyjnym środkom stosowanym wobec przedsiębiorstw państwowych. Środki te są proponowane w imię reformy WTO i włączane do porządku dziennego reformy w oparciu o bezpodstawne oskarżenia. Rząd Chin jest zwolennikiem większej niż dotychczas roli WTO w sterowaniu globalnym rozwojem ekonomicznym i przyjmuje zdecydowaną postawę przeciwko protekcjonizmowi.
Omawiany dokument jest studiowany i analizowany przez polityków, dyplomatów i ekonomistów w wielu państwach członkowskich WTO. Niektóre zawarte w nim tezy mają swoją długą historię.
Dotyczy to w szczególności międzynarodowego handlu produktami rolnymi. Wprowadzenie w Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej wspólnej polityki rolnej, a zwłaszcza bezpośrednich dopłat dla rolników, krytykowane było jako stosowanie środków jednostronnie pogarszających sytuację na rynkach międzynarodowych eksporterów z państw rozwijających się. Istotnie, ta gorsza sytuacja miała i ma miejsce. Ponadto po rozszerzeniu UE o państwa Europy Środkowej i Wschodniej znaczenie wspólnej polityki rolnej i dopłat bezpośrednich wzrosło i umocniło się. Za utrzymaniem subsydiowania rolnictwa zarówno w UE jak i w Stanach Zjednoczonych przemawiają ważne względy polityczne i społeczno-historyczne.
Żadna partia polityczna w świecie zachodnim nie będzie proponować zniesienia subsydiów dla rolnictwa ze względu na reakcję wyborców. Wprawdzie rolnicy stanowią obecnie niewielki procent ludności, ale są oni wspierani przez potężnych sojuszników żyjących w symbiozie z rolnictwem. Takich jak producenci maszyn i narzędzi rolniczych, nawozów sztucznych oraz przemysły przetwarzające produkty rolne i handlujące nimi. Pomoc dla rolnictwa to również sposób na utrzymanie ludności pracującej w zawodach zapewniających żywność.
Jak wiadomo z historii uprzemysłowienia krajów zachodnich, powstające fabryki finansowane były w znacznej mierze przez ciężko pracujących i źle opłacanych rolników. W okresie uprzemysłowienia narastały różnice cywilizacyjne pomiędzy miastem i wsią. Zmniejszanie tych różnic to ważne zadanie dla rządów i sił politycznych. Z drugiej strony, we współczesnych krajach rozwijających się wspomniane różnice często narastają. Jest to ważne w kontekście masowej i żywiołowej migracji. Dyskutowany przez niemieckich polityków i publicystów „Plan Marshalla dla Afryki” – o ile nastąpi jego realizacja – prawdopodobnie będzie oznaczał pomoc dla rolników. Pomoc ta prawdopodobnie miałaby dwojaki charakter. Z jednej strony byłaby to pomoc finansowa, a z drugiej – wsparcie metodyczno-organizacyjne uwzgędniające badania stosunkowo nielicznych uczonych zachodnich zajmujących się rozwojem obszarów wiejskich (rural development). Przykładem takiego rodzaju uczonego może być Amerykanin – prof. Norman Uphof, którego wiedza wspomagała wysiłki rolników indonezyjskich. Problematyka ta naturalnie znaczne wykracza poza zakres zainteresowań i kompetencji Światowej Organizacji Handlu. Jednakże istotna pomoc dla rolników z krajów rozwijających się oznaczałaby krok w kierunku ustanawiania równowagi partnerów na rynkach międzynarodowych, na płaszczyźnie Północ-Południe.

Poprzedni

Emerytka przymusowa?

Następny

Bartosz, Bartek, Bart

Zostaw komentarz