Jeden kraj, dwa systemy

Z Ambasadorem Chińskiej Republiki Ludowej w RP Liu Guangyuanem rozmawia Gabriel Piotrowicz.

Jak to się stało, że policja hongkońska, uważana za wzorową w całej Azji, znalazła się teraz w ogniu publicznej i medialnej krytyki ? W jaki sposób można przywrócić spokój w mieście i jak najlepiej rozwiązać obecne problemy Hongkongu?

Policja Specjalnego Regionu Administracyjnego Hongkong wykonuje swoje obowiązki zgodnie z obowiązującym prawem, broni praworządności i ładu społecznego w mieście i otrzymuje wsparcie większości społeczeństwa. Ostatnimi czasy rozliczne środowiska Hongkongu organizowały liczne spotkania poświęcone problemom ochrony porządku w mieście. Wzywano do utrzymania praworządności i przeciwdziałania przemocy. Ludzie ci reprezentują główny i prawdziwy nurt panujący w społeczeństwie Hongkongu. Okazywano tam, na najróżniejsze sposoby, spontaniczne wyrazy solidarności i wsparcia dla hongkońskich policjantów. Podobne wsparcie wyrażają obywatele Chin, diaspora chińska za granicą i chińscy studenci z zagranicy. Poziom profesjonalizmu i kompetentne podejście policjantów z Hongkongu do wykonywania swojej pracy zyskały szerokie uznanie w świecie.
Na początku tego roku, rząd Specjalnego Regionu Administracyjnego Hongkong by wypełnić luki w systemie prawnym miasta zgłosił poprawki do „Ustawy w sprawie zbiegłych przestępców” oraz „Ustawy w sprawie wzajemnej pomocy prawnej w sprawach karnych”. Dotychczas w przepisach tych brakowało regulacji dotyczących ekstradycji zbiegłych przestępców. Celem było to, aby Hongkong nie mógł stać się „rajem” dla osób uchylających się od wymierzonej kary. Jest to rozsądny i legalny krok w stronę udoskonalania prawa.
Jednakże są osoby, które mając ukryte motywy i złą wolę. Rozsiewają plotki, wypaczają znaczenie poprawek, wywołują panikę w społeczeństwie, a co za tym idzie, blokują proces legislacyjny i wzbudzają nastroje przeciwne rządowi. Od czerwca w Hongkongu odbyło się wiele demonstracji, podczas których protestujący wyrażali swój sprzeciw wobec powyższych zmian.
Policja hongkońska zezwalała na zgodne z prawem pokojowe demonstracje i udzielała ochrony obywatelom miasta, którzy w nich uczestniczyli. Niestety, niektórzy radykalni demonstranci przy pomocy niebezpiecznych narzędzi, w sposób agresywny, blokowali ulice, paraliżowali ruch, niszczyli mienie w budynku Rady Legislacyjnej. Doszło do przypadków zablokowania dojazdu do siedziby przedstawicielstwa władz centralnych, ataków na policjantów i obywateli, znieważania flagę i godła narodowego.
Takie akty wandalizmu poważnie naruszają praworządność i ład społeczny w Hongkongu, jak również ogromnie zagrażają bezpieczeństwu życia i mienia mieszkańców miasta. Policja w Hongkongu od miesięcy robi co w jej mocy, by mimo upokorzeń, wywiązywać się ze swoich obowiązków, skrupulatnie przestrzegając prawa. Z wielkim poświęceniem chroni bezpieczeństwo i porządek społeczny. Policjanci są filarami, na których opiera się bezpieczeństwo publiczne Hongkongu.
Praworządność jest dla Hongkończyków źródłem dumy. Jest podstawą hongkońskiego przyjaznego środowiska biznesowego, kamieniem węgielnym stabilnego rozwoju Hongkongu. Gdy filary praworządności miasta zostaną zachwiane, nie będzie można zagwarantować stabilnego rozwoju Hongkongu. Najważniejsze zadanie, które stoi przed władzami Hongkongu to stanowcze i zgodne z prawem powstrzymanie przemocy i chaosu, jak najszybsze przywrócenie spokoju społecznego oraz respektowanie obowiązującego tam porządku prawnego.

Zawirowania w Hongkongu miały poważny wpływ na rynek finansowy, środowisko biznesowe i międzynarodową konkurencyjność miasta. Czy chiński rząd centralny planuje wspierać ożywienie gospodarcze w Hongkongu?

Niedawne akty przemocy odcisnęły piętno na praworządności, porządku społecznym, życiu ekonomicznym i międzynarodowym wizerunku Hongkongu. Ucierpiały handel detaliczny, turystyka i rynek finansowy, a praca i codzienne życie mieszkańców zostały poważnie zakłócone. Jeśli pozwoli się na kontynuowanie agresywnych zachowań, doprowadzi to do kolejnych strat dla Hongkongu, a ich konsekwencje poniosą wszyscy jego mieszkańcy.
Od czasu zjednoczenia Hongkongu z Chinami rząd centralny na różne sposoby wspierał i wspiera rozwój gospodarczy Hongkongu. Wspólnie zapobiegano kryzysom finansowym, a poprzez ścisłą współpracę gospodarczą i handlową wzmocniono kooperację oraz zapewniono dobrobyt i stabilność Hongkongu. Wierzę, że rozwój jest kluczem do rozwiązania wszelkich problemów w tym mieście.
Rząd centralny będzie niestrudzenie wspierał rozwój tamtejszej gospodarki, poprawę warunków życia mieszkańców i aktywną integrację na poziomie planów rozwoju całego kraju. Wszystko po to by podnieśc poziom życia mieszkańcom Hongkongu i w Chinach kontynentalnych.
W zaplanowanym nowoczesnym makroregionie „Greater Bay Area” zostanie powiększona rola dla firm tworzących hongkoński postęp gosporaczy, nowoczesne technologie. Ten nowy impuls sprawi, że mieszkańcy Hongkongu, zwłaszcza ludzie młodzi, będą mieli więcej możliwości rozwoju zawodowego.
Oczywistym jest, że do takiego rozwoju potrzebne jest harmonijne i stabilne środowisko społeczne. Mamy nadzieję, że wszystkie środowiska społeczne Hongkongu będą współpracować, by jak najszybciej pożegnać się z czasem chaosu. I wykorzystać ogromną szans jeszcze większych sukcesów.

Jeśli sytuacja w Hongkongu się pogorszy, to w jakich okolicznościach Chiny mogą rozważyć użycie sił innych niż policja hongkońska? Czy Chiny obawiają się, że spowoduje to niezadowolenie społeczności międzynarodowej?

Obecnie sytuacja w Hongkongu jest w dalszym ciągu niestabilna, ale zauważamy proces łagodzenia nastrojów i przywracania porządku. Mamy pełne zaufanie do rządu Specjalnego Regionu Administracyjnego i szefa administracji. Stanowczo wspieramy ten rząd w jego zgodnych z prawem działaniach. Popieramy policję hongkońską w zakresie skrupulatnego egzekwowania prawa.
Jeśli sytuacja w Hongkongu ulegnie dalszemu pogorszeniu, dojdzie do niekontrolowanego przez rząd Specjalnego Regionu Administracyjnego bezładu, rząd centralny nie będzie bezczynny. Zgodnie z „Ustawą Zasadniczą Specjalnego Regionu Administracyjnego Chińskiej Republiki Ludowej – Hongkong” rząd centralny ma wystarczające środki i siły, aby szybko opanować wszelkiego rodzaju niepokoje.
Podstawowym wymogiem praworządnego społeczeństwa jest przestrzeganie prawa i karanie jego łamania. Poglądy nie mogą być wyrażane w sposób niezgodny z prawem, a tym bardziej nie można odwoływać się do przemocy.
Wierzę, że żaden rząd żadnego innego kraju nie tolerowałby bezprawnych aktów przemocy i łamania praworządności. Rząd centralny wspiera władze Hongkongu w egzekwowaniu obowiązującego prawa i zapobieganiu aktów bezprawnej przemocy. Jest to jego obowiązek oraz wyraz woli i aspiracji narodu. Jeżeli ktoś ignoruje rzeczywistość, podjudza sprawców przemocy, to można mówić wyłącznie o złych intencjach, które mają na celu wywołanie niszczących Hongkong zamieszek.

Politycy i dziennikarze z różnych państw wyrażając swe opinie na temat Hongkongu sugerowali, że obowiązująca doktryna „jeden kraj, dwa systemy” może odejść do historii . Na ostatnim szczycie państw G7 wydano oświadczenie, potwierdzające istnienie i wagę wspólnej, chińsko-brytyjskiej deklaracji określające ustrój Hongkongu i wezwano do unikania przemocy. Jakie jest Pańskie stanowisko w tej sprawie?

Przez 22 lata, od zjednoczenia Hongkongu z Chinami, gospodarka miasta utrzymywała stały wzrost. Status Hongkongu jako międzynarodowego centrum finansowego, handlowego i logistycznego pozostawał niezmienny. Wskaźniki rozwoju społeczno – gospodarczego należą do najwyższych na świecie. Mieszkańcy Hongkongu korzystają z bezprecedensowych praw demokratycznych i szerokiej wolności. Hongkong pod względem poziomu praworządności przed zjednoczeniem zajmował 60. miejsce na świecie, by po zjednoczeniu wskoczyć na miejsce 16., Zajmując tym samym wyższą pozycję niż Stany Zjednoczone i wiele krajów europejskich. Powyższe w pełni obrazuje, witalność doktryny „jeden kraj, dwa systemy” oraz stanowi podstawową gwarancję i jest najlepszym rozwiązaniem przysparzającym dobrobyt i stabilność Hongkongu w długim okresie.
Chciałbym podkreślić, że doktryna „jeden kraj, dwa systemy” stanowi całość, w której „jeden kraj” jest przesłanką do i podstawą istnienia „dwóch systemów”, natomiast „dwa systemy” muszą znajdować się w „jednym kraju”.
Nie można mówić jedynie o „dwóch systemach” nie wspominając o „jednym kraju”, bo zaprzeczałoby to realiom, w których Hongkong już powrócił do Chin. Jeśli zostanie naruszona zasada „jeden kraj”, to nie można będzie mówić o „dwóch systemach”.
„Hongkong rządzony przez Hongkończyków” i wysoki stopień autonomii miasta będzie jak rzeka bez źródeł i drzewo bez korzeni. Ci, którzy obłudnie wieszczą erozję hongkońskiego „jednego kraju, dwóch systemów”, albo nie do końca rozumieją tę doktrynę, albo umyślnie błędnie ją interpretują, kierując się ukrytymi motywami.
Chciałbym również wspomnieć, że „jeden kraj, dwa systemy” to doktryna polityczna jednostronnie ogłoszona przez rząd chiński. Jej podstawą prawną jest „Konstytucja Chińskiej Republiki Ludowej” i Ustawa Zasadnicza Specjalnego Regionu Administracyjnego Hongkong. W żadnym wypadku nie wynika ona ze wspólnej deklaracji chińsko-brytyjskiej.
Ostatecznym celem i zasadniczym tematem ww. deklaracji jest potwierdzenie, że Hongkong powraca do Chin, a co za tym idzie, Chiny odzyskują władzę nad tym miastem. Nie przewidziano ponoszenia żadnej odpowiedzialności przez Wielką Brytanię wobec Hongkongu po jego zjednoczeniu z Państwem Środka. Innymi słowy, Wielka Brytania po zjednoczeniu nie ma zwierzchnictwa nad Hongkongiem, nie posiada żadnych praw do nadzoru ani sprawowania tam władzy. Strona brytyjska doskonale zdaje sobie sprawę z tego faktu.
Hongkong jest chiński, a sprawy Hongkongu należą wyłącznie do spraw wewnętrznych Chin. Żaden zagraniczny rząd, organizacja ani osoba fizyczna nie ma prawa w nie ingerować, a tym bardziej nie ma prawa do wygłaszania nieodpowiedzialnych uwag na temat wspólnej chińsko-brytyjskiej deklaracji.

Czy kwestię Hongkongu można postrzegać jako kolejną linię frontu na chińsko-amerykańskiej wojnie handlowej? Czy będzie to kolejna kwestia obok handlowych i gospodarczych, którą Amerykanie mogą wykorzystać wywierając presję na Państwo Środka podczas zbliżających się obchodów 70. rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej?

W tle brutalnych zamieszek w Hongkongu dostrzec można haniebną rolę jaką odegrały tam Stany Zjednoczone. Niektórzy amerykańscy kongresmeni, urzędnicy oraz przedstawiciele placówek dyplomatycznych w tym mieście wielokrotnie wyrażali poparcie dla fałszywych słów miejscowych chuliganów. Nawet spotykali się z przywódcami organizacji głoszących „niepodległość Hongkongu”, aby udzielać im porad, zapewniać wsparcie finansowe i ochronę. Media ujawniły nawet, że strona amerykańska przeprowadzała szkolenia dla agresywnych demonstrantów.
Oczywiste jest, że celem tej grupy Amerykanów jest ograniczanie rozwoju Chin. Wykorzystują do tego celu wydarzenia w Hongkongu i zrobią wszystko co w ich mocy, aby Chiny zatrzymać.
Chiński rząd nie będzie tolerował ingerencji obcych w jego sprawy wewnętrzne. Chiny będą zaciekle i nieustannie bronić, wykazując się niezachwianą wolą, narodowej suwerenności, bezpieczeństwa oraz korzyści płynących z rozwoju. Wszelkie próby zakłócenia spokoju w Hongkongu i zahamowania Chin spotkają się z szerokim i stanowczym sprzeciwem wszystkich Chińczyków, w tym rodaków z Hongkongu.
Próby te nie są i nie staną popularne, ani skuteczne. Radzimy stronie amerykańskiej, aby zaprzestała nawoływać do aktów przemocy. Powstrzymała się od politycznego oczerniania doktryny „jeden kraj, dwa systemy” oraz by zaprzestała manipulacji sytuacją w Hongkongu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *