7 grudnia 2022

loader

Wezwania do podziału

Rosyjska Duma w pierwszym czytaniu przyjęła projekt ustawy, który wezwania do podziału Rosji lub oderwania części jej terytorium kwalifikuje jako ekstremizm. Przewodniczący Dumy wygłosił w związku z tym niebezpieczne oświadczenie.

Po pierwszym czytaniu już wszystko było jasne: wezwania np. do zwrotu Ukrainie Krymu, lub zmiany statusu Wysp Kurylskich będą traktowane przez rosyjskie prawo nader surowo, bo jako ekstremizm, za który będzie groził wyrok od sześciu do dziesięciu lat więzienia. Jest oczywiste, że tak surowe podejście ma na celu zamknięcie ust każdemu, kto podda w wątpliwość integralność terytorialną Rosji. Jest jednak jeszcze jeden aspekt działania nowego prawa: może posłużyć jako instrument, poprzez który napięcie międzynarodowe może raptownie wzrosnąć.
Wiaczesław Wołodin, przewodniczący Dumy skomentował nowe prawo, wskazując, że zagraniczni politycy, którzy twierdzą, że należy oddać Krym Ukrainie, będą podlegać ekstradycji do Rosji, gdzie mogą zostać ukarani, powiedział.
„To w szczególności dotyczy naszych ukraińskich kolegów. Ich wypowiedzi o Krymie, pociągną za sobą kary zgodne z prawem Rosji. (…) [Politycy USA – przyp. Red.], którzy marzą o naszym kraju, w przypadku wjazdu do naszego kraju też mogą być aresztowani. I można będzie żądać ekstradycji”, mówił Wiaczesław Wołodin.
Wołodin chyba nie zdaje sobie sprawy z wagi swoich słów. Grożenie aresztowaniem lub ekstradycją politykom USA i każdym innym, którzy uważają przyłączenie Krymu za naruszenie prawa międzynarodowego, spowodowałoby nie tylko jeszcze większa izolację Rosji na arenie międzynarodowej, ale też może być przyczyna poważnych incydentów między Rosją a jej partnerami międzynarodowymi. Te z kolei grożą bardzo niebezpiecznymi konsekwencjami. Trzeci człowiek w Rosji powinien być nieco bardziej wstrzemięźliwy w wypowiadaniu swoich kwestii.

Tadeusz Jasiński

Poprzedni

Polski rząd luzuje obostrzenia

Następny

Unia wkurzona na Turcję

Zostaw komentarz