Wielka czy sama?

6 mar 2025

Artykuł partnerski – China Media Group

„Najgłupszą wojną handlową w historii” nazwał dziennik „Wall Street Journal” decyzję prezydenta Donalda Trumpa wprowadzającą cła na towary z Chin, Kanady i Meksyku.

Trzeba przypomnieć, że „Wall Street Journal” jest gazetą poważną, konserwatywną i opiniotwórcza wśród amerykańskiego i światowego biznesu. Znaną ze stonowanego, unikającego ostrych słów, dziennikarskiego stylu. Czemu amerykański „Wall Street Journal” zareagował tak ostro?

Decyzja prezydenta Trumpa ma poważne skutki finansowe. Od 4 marca na wszystkie towary importowane do USA z Meksyku i Kanady zostanie pobrany od importerów podatek w wysokości 25 procent wartości produktów. Dodatkowo nałożona miesiąc temu 10 procentowa stawka celna na towary pochodzące z Chin zostanie zwiększona do 20 procent.

To szokująca jednorazowa podwyżka ceł. Wedle wstępnych kalkulacji ekonomisty Scotta Lincicoma z think -tanku Cato to podwyżka rzędu 360 miliardów dolarów amerykańskich!

Prawdopodobnie to największa jednorazowa podwyżka podatków w historii USA. Zwłaszcza, że Chiny, Kanada i Meksyk są trójką największych partnerów handlowych USA.

Oczywiście tak drastyczna decyzja prezydenta USA już wywołała światowe reakcje. Chińskie Ministerstwo Finansów zapowiedziało cła w wysokości 10-15 procent na produkty rolno-spożywcze importowane z USA, które stanowią największą kategorię sprowadzanych z USA do Chin. Co może uczynić ich import nieopłacalnym. Zastąpionym przez import z innych państw.

Dodatkowo Chiny złożyły skargę do Światowej Organizacji Handlu (WTO) na niezgodną z zasadami jednostronną politykę celną administracji USA.

„Kanada nie przymknie oczu na tę niesprawiedliwą decyzję”, zadeklarował premier Justin Trudeau. Zapowiedział 25 procentowe cła na amerykański eksport. Przypomniał też, że eksponowany przez prezydenta Trumpa przemyt fentanylu został praktycznie zablokowany i nie może uzasadniać eskalację wojen celnych z Kanadą.

Podobne działania odwetowe zapowiedziały władze Meksyku.

Wojny celne prezydenta Trumpa uderzą niebawem w amerykańskich konsumentów. Bo uderzą w każdą transakcję transgraniczną. Na pewno wzrosną w USA ceny samochodów, bo niektóre marki samochodów są składane po różnych stronach granicy.

Bez importu produkcja rolno- spożywcza może w USA okazać się w wielu kategoriach deficytową.

„Pan Trump bije przyjaciół, a nie przeciwników”, podsumowuje „Wall Street Journal” politykę celna administracji USA.

To ekonomiczna prawda. Jednak wojny celne prezydenta Trumpa mają też polityczny i wizerunkowy wymiar. Są jedynie częścią konfrontacyjnej polityki amerykańskiego prezydenta. Uprawiania polityki zagranicznej przez wywoływanie konfliktów z innymi państwami.

W zeszłym tygodniu prezydent USA zablokował rokowania z Ukrainą. Choć obiecywał Ukraińcom szybki rozejm. Pogorszył też najpierw relacje gospodarcze z Unią Europejską, a potem polityczne.

Państwa Unii Europejskiej poszukują nowych rynki zbytu na swe produkty.

Arogancka, krętacka i transakcyjna polityka prezydenta Trumpa irytuje światowy biznes i konsumentów. Wzrastają antyamerykańskie nastroje.

Zapewne prezydent Trump uważa, że wszczynane przez niego wojny celne uczynią Amerykę „Wielką”.

Na razie skutecznie zniechęca do siebie dotychczasowych partnerów i sojuszników.

Czyni z USA nieodpowiedzialne mocarstwo. Coraz bardziej osamotnione.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...