Portugalia przeciw skrajnej prawicy. Socjalista prowadzi po pierwszej turze wyborów prezydenckich

António José Seguro podczas wiecu wyborczego po ogłoszeniu wyników pierwszej tury. Źródło: Facebook / António José Seguro.

António José Seguro zdecydowanie wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich w Portugalii, wyprzedzając lidera skrajnie prawicowej Chegi André Venturę. Wyniki głosowania otwierają drogę do drugiej tury, która zapowiada się jako polityczne starcie obozu demokratycznej lewicy z radykalną prawicą.

Kandydat Partii Socjalistycznej, były jej przewodniczący i wieloletni parlamentarzysta António José Seguro, zwyciężył w pierwszej turze niedzielnych wyborów prezydenckich w Portugalii, zdobywając 31,11 proc. głosów, co przełożyło się na poparcie 1 754 895 wyborców. Drugie miejsce zajął André Ventura, lider skrajnie prawicowej partii Chega, znanej z antyimigracyjnej, populistycznej i antysystemowej retoryki, który uzyskał 23,52 proc. głosów, czyli 1 326 644 głosy. Ponieważ żaden z jedenastu kandydatów nie przekroczył konstytucyjnego progu 50 proc., 8 lutego odbędzie się druga tura wyborów, w której Portugalczycy wybiorą następcę ustępującego po dziesięciu latach prezydenta Marcelo Rebelo de Sousy.

Trzecie miejsce zajął João Cotrim Figueiredo, lider i kandydat liberalnej, wolnorynkowej Inicjatywy Liberalnej, uzyskując 16,00 proc. poparcia, czyli 902 564 głosy. Czwarty był Henrique Gouveia e Melo, były admirał marynarki wojennej, startujący jako kandydat niezależny, szeroko rozpoznawalny dzięki kierowaniu narodową kampanią szczepień przeciw COVID-19, który otrzymał 12,32 proc. głosów, co przełożyło się na 695 088 wyborców. Kandydat centroprawicowego obozu rządowego, Luís Marques Mendes, związany z Partią Socjaldemokratyczną i wspierany przez rządzącą koalicję AD, uplasował się na piątym miejscu z wynikiem 11,30 proc., czyli 637 394 głosy.

Pozostali kandydaci uzyskali znacznie słabsze rezultaty. Catarina Martins, była koordynatorka Bloco de Esquerda i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci portugalskiej lewicy, zdobyła 2,06 proc. głosów, co oznacza 116 303 wyborców. António Filipe, kandydat Portugalskiej Partii Komunistycznej, uzyskał 1,64 proc. poparcia, czyli 92 589 głosów. Manuel João Vieira, muzyk i performer startujący jako kandydat satyryczny i antysystemowy, zakończył wybory z wynikiem 1,08 proc., co przełożyło się na 60 899 głosów. Jorge Pinto, kandydat środowisk lokalnych i ruchów obywatelskich, uzyskał 0,68 proc. poparcia, czyli 38 536 głosów. André Pestana, związany z lewicową i proekologiczną formacją Livre, otrzymał 0,19 proc., co dało mu 10 893 głosy, natomiast Humberto Correia, kandydat marginalny, zamknął stawkę z wynikiem 0,08 proc. i 4 622 głosami.

Choć urząd prezydenta w Portugalii bywa określany jako w dużej mierze ceremonialny, w praktyce posiada on istotne kompetencje ustrojowe. Głowa państwa ma prawo wetować ustawy przyjęte przez parlament, kierować je do ponownego rozpatrzenia lub do Trybunału Konstytucyjnego, a w sytuacjach kryzysowych może rozwiązać Zgromadzenie Republiki i rozpisać przedterminowe wybory. Prezydent pełni także rolę arbitra politycznego w momentach niestabilności rządowej oraz ma wpływ na obsadę najwyższych stanowisk w państwie, w tym w siłach zbrojnych. Oznacza to, że wynik wyborów prezydenckich ma realne znaczenie dla równowagi instytucjonalnej i kierunku politycznego kraju.

Najlepszy wynik socjalistów od 2001 roku

Wynik António José Seguro jest najlepszym rezultatem kandydata Partii Socjalistycznej w wyborach prezydenckich od czasu zwycięstwa Jorge Sampaio w 2001 roku. Ma to szczególne znaczenie, ponieważ w wyborach w 2016 i 2021 roku socjaliści nie wystawiali oficjalnego kandydata, pozostawiając swoim wyborcom swobodę decyzji. Tegoroczne głosowanie oznacza więc powrót lewicy do realnej walki o urząd prezydenta. Jednocześnie wybory przyniosły najgorszy wynik kandydata wspieranego przez Partię Socjaldemokratyczną od ponad dwóch dekad, co potwierdza kryzys tradycyjnej centroprawicy. Skrajna prawica umocniła się natomiast kosztem tego obozu, osiągając szczególnie wysoki wynik w Autonomicznym Regionie Madery, dotychczas uznawanym za bastion socjaldemokratów.

Wyniki pierwszej tury potwierdzają głęboką fragmentację portugalskiej sceny politycznej oraz trwały wzrost znaczenia skrajnej prawicy. Jednocześnie głosowanie pokazało szerokie społeczne poparcie dla kandydatury umiarkowanej, jednoznacznie prodemokratycznej i prospołecznej, jaką reprezentuje António José Seguro, zdolnej przyciągnąć wyborców wykraczających poza tradycyjny elektorat socjalistów.

Reakcje po lewej stronie sceny politycznej były jednoznaczne. Bloco de Esquerda, Livre, Portugalska Partia Komunistyczna oraz PAN zapowiedziały pełne poparcie dla Seguro w drugiej turze oraz mobilizację elektoratu w celu zablokowania drogi skrajnej prawicy do najwyższego urzędu w państwie. Poparcie to ma charakter nie tylko taktyczny, ale także ideowy i jest postrzegane jako obrona konstytucyjnego porządku, praw pracowniczych, praw kobiet i mniejszości oraz publicznego systemu ochrony zdrowia.

Znaczący jest również fakt, że część polityków centroprawicy i liberalnego centrum zapowiedziała indywidualne poparcie dla Seguro, uznając, że głos na André Venturę byłby sprzeczny z zasadami liberalnej demokracji i konstytucyjnymi fundamentami państwa. Sam Ventura próbuje przed drugą turą przedstawiać się jako „lider całej prawicy”, wzywając do zjednoczenia przeciwko socjalistycznemu kandydatowi, jednak jego wysoki poziom społecznej odrzucalności pozostaje poważną barierą w walce o zwycięstwo.

Druga tura wyborów prezydenckich zapowiada się jako jedno z najważniejszych politycznych wydarzeń w Portugalii od dekad. Będzie to nie tylko wybór osoby pełniącej prestiżowy urząd, lecz także decyzja o tym, kto będzie strażnikiem konstytucyjnego porządku i demokratycznych reguł w czasie narastających napięć politycznych i społecznych.

Redakcja

Poprzedni

PKB Chin przekroczył 140 bilionów juanów w 2025 r.

Następny

Niewdzięczny hegemon