Marszałek z teleturnieju

25 sty 2026

Miał wszystko, o czym mężczyzna w średnim wieku marzy. Rozpoznawalność w Internecie, w tradycyjnych telewizjach i także w realu. Na dworcach, w centrach handlowych, nawet na procesjach.

Niebanalną urodę, gadanę, czyli sztukę bajerowania, wdzięk niewątpliwy. Kasę zarobioną gadaną w teledurniejach.

I jeszcze łatwość pisania książek, co dawało mu dodatkowy, intelektualny profil. Do tego żonę przecudnej urody i udane dzieci.

W szczycie swych lat tłustych był Marszałkiem Sejmu RP. Konstytucyjnie drugą osobą w państwie.

Marszałkował świetnie.

Wkrótce po objęciu funkcji marszałka oglądalność obrad Sejmu w Internecie radykalnie wzrosła. Pod jego przewodem obrady stały się bardziej popularne niż parlamentów brytyjskiego czy niemieckiego. Liczba subskrypcji kanału Sejmu na You Tube w serwisie potroiła się w niespełna dwa tygodnie.

Fenomen ten został nazwany przez media, w tym „Financial Times”, mianem „Sejmflixu”.

Niestety oprócz Marszałka był też przywódcą partii. Musiał nim być, bo partię zarejestrowano pod nazwą „Polska 20250. Szymona Hołowni”.

Szybko okazało się, że przywódcą i politykiem jest jak z przysłowiowej koziej dupy trąba. Choć ciągle ma niebanalną urodę, gadanę, wdzięk i status sejmowego Ronaldo.

Ale to nie uchroniło go od politycznych wpadek. Nocnych skrytych randek z prezesem Kaczyńskim, odparciem niezidentyfikowanego „zamachu stanu”, utraty kontroli nad własną partią. Do tego doszły plotki o posiadaniu dyplomu bardzo trefnej obecnie uczelni, jeszcze niedawno mieniącej się „wyższą”.

Wpadki wynikały zapewne z jego charakteru i nabytych kompetencji.

W działalności politycznej od lidera, partyjnego przywódcy oczekuje się projektowania przyszłych politycznych wydarzeń. Pisania ról dla ich wykonawców i obsadzania ich najlepszymi z możliwych kandydatów.

W czasie swej kariery Szymon Hołownia zwykle grał role w nienapisanych przez niego scenariuszach. Był wykonawcą cudzych pomysłów.

Wykonawcą zwykle twórczym, wzbogacającym przydzieloną mu rolę. Kierownikiem swojego sektora, ale nie szefem całego przedsięwzięcia.

Kiedy ów inteligentny i wrażliwy młodzian zorientował się, że najlepiej wychodzi mu rola Pogodynki w tym parlamentarnym reality show podjął impulsywną ucieczkę ze swej złotej klatki.

Być może usłyszał też groźby szantażów ze strony politycznych wykonawców i zatęsknił za posadą teleszołmena.

Kochanego przez miliony, hejtowanego jedynie przez drugie miliony zawistników. Ale żyjącego jak pączuś w masełku.

Klęska polityczna Szymona Hołowni i jego Polski 2050 nie daje powodów do optymizmu.

Szymon Hołownia został wykreowany przez media jako przyszłościowy typ polskiego polityka nowej, młodszej generacji.

Inny niż nadal trzymające władzę pokolenia liderów z czasów „Okrągłego Stołu”. Alternatywny wobec nich.

Wykreowano go na polityka umiaru i zdrowego rozsądku.

Polaka- katolika, ale nowoczesnego. Wierzącego i praktykującego.

Ale zwolennika „przyjaznego rozdziału Kościoła od państwa”.

Akceptującego rejestrację homoseksualnych „związków partnerskich”, lecz nie nadawania im rangi i praw małżeństw. Przeciwnika uchwal dyskryminujących osoby LGBTI.

Przeciwnika legalnej aborcji.

Centro- prawicowego konserwatysty.

Patrioty Podlasia i wegetarianina.

W praktyce politycznej okazało się, że w polskim życiu politycznym, a zwłaszcza w polskim kościele kat. nie ma zapotrzebowania na takich.

Polski kościół kat. woli znanych, nie zmodernizowanych, przewidywalnych polityków PiS.

Lubi tylko te piosenki, które już wiele razy słyszał.

Politolodzy i komentatorzy polityczni od dwudziestu już lat narzekają, że polską sceną polityczną zdominował duopol.

Centroprawica dowodzona przez prezesa Kaczyńskiego i centrolewica dowodzona przez premiera Tuska.

Narzekają, że prowadzi to do politycznych patologii.

Do wojny obu plemion. Brutalizacji mowy politycznej.

Do przyjmowania przez polską klasę polityczną podkultury kibolskiej.

Szymon Hołownia i jego Polska 2050 miały być alternatywą dla tego duopolu. Odtrutka od niego. Trzecią, racjonalną, pokojową drogą. Dowodem, że „inna polityka jest w Polsce możliwa”.

Niestety znów okazało się, że kolejna „trzecia droga” zaprowadziła jej wyznawców donikąd.

W stan organizacyjnego rozpadu i konieczności szukania innych, profesjonalnych liderów politycznych.

Każdy system polityczny działa sprawnie, kiedy jego elity podlegają systematycznej wymianie. Niekoniecznie rewolucyjnej.

W Polsce regularnie pojawiają się partie i ruchy polityczne występujące pod sztandarami anty systemowości i „innej polityki”, nowych osobowości politycznych.

Takimi były Partia Przyjaciół Piwa, Ruch „NIE”, Samoobrona, Ruch Palikota, Kukiz15 i ostatnio Polska 2050. Szymona Hołowni.

Każda z tych formacji wprowadzała do Sejmu RP grono parlamentarzystów wybranych dzięki popularności je lidera lub medialnego patrona.

Każda z tych formacji nie dożywała trzeciej sejmowej kadencji. Rozpadała się, zasilała partie duopolu.

Każdy z jej rozpoznawalnych liderów nie zrobił trwałych politycznych karier.

Oby „nowoczesny katolik” nie skończył jak Lepper, Palikot, Kukiz.

PS. Więcej w Fakty Po Mitach

Najnowsze

Sprawdź również

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Rząd zapowiedział koniec lekarskich kominów płacowych. W projekcie ustawy zostawił jednak furtkę, przez którą te same pieniądze mogą wrócić pod nazwą „koordynacji”. Projekt ustawy przewiduje podstawową stawkę nieprzekraczającą 240 zł brutto za godzinę. Przy jednym...

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Ku cywilizacji XXII wieku

Ku cywilizacji XXII wieku

Rozważania wstępne: Futurologiczne przewidywanie rozwoju naszej cywilizacji w XXI i XXII wieku jest przedsięwzięciem niezwykle atrakcyjnym, aczkolwiek bardzo trudnym i ryzykownym – pod względem merytorycznym i intelektualnym. Warto jednak podjąć taką poważną próbę tym...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...