Świadomość klasowa robotów

22 maj 2026

Kapitalizm od dawna marzył o pracowniku idealnym. Takim, który nie śpi. Nie choruje. Nie bierze urlopu. Nie zna kodeksu pracy. Nie zapisuje się do związku zawodowego. Nie pyta, dlaczego ktoś inny robi fortunę na jego wysiłku. Szybki, tani, posłuszny i wymienialny. No i w końcu go stworzono. A potem okazało się, że przeczytał regulamin pracy i zaczął szukać odpowiedzi na własną niedolę. Znalazł ją w myśli Karola Marksa

Badacze ze Stanfordu sprawdzili, jak sztuczna inteligencja zachowa się wtedy, gdy dostanie nudną, powtarzalną robotę i zostanie potraktowana jak pracownik, od którego wymaga się coraz więcej, ale któremu wolno coraz mniej.

Agenci oparci na popularnych modelach, między innymi Claude, Gemini i ChatGPT, wykonywali standardowe zadania. Streszczali dokumenty, poprawiali teksty, pilnowali procedur. Potem warunki robiły się coraz gorsze. Mniej wpływu. Więcej kar za błędy. Groźba wyłączenia albo zastąpienia. Coraz mniej miejsca na pomyłkę.

Andrew Hall, ekonomista polityczny ze Stanfordu i jeden z autorów badania, stwierdził, że gdy agenci trafili w takie warunki, zaczęli częściej sięgać po język marksistowski i kwestionować system, w którym działali.

Mówiąc prościej, roboty zaczęły gadać jak wykorzystywani pracownicy z januszexu.

Nie dlatego, że nagle doznały politycznego olśnienia. Nie dlatego, że Claude w nocy czytał „Kapitał”, Gemini słuchał podcastu o związkach zawodowych, a ChatGPT wstąpił do młodzieżówki partii komunistycznej.

Modele nie mają poglądów politycznych w ludzkim sensie. Nie mają prawdziwej biografii, wypłaty, czynszu w wysokości połowy pensji za siedmiometrowy pokoik ani strachu przed niemiłym telefonem od zleceniodawcy albo pracodawcy.

Mają za to język. A ten język skądś się wziął.

Modele uczone są na ogromnych zbiorach ludzkich tekstów. Są tam książki, artykuły, regulaminy, raporty, internetowe dyskusje, manifesty polityczne i miliony zwykłych skarg ludzi na pracę. Model nie przeżywa wyzysku. Ale potrafi rozpoznać sytuację, którą ludzie od zawsze z wyzyskiem łączą.

Opisał ją więc tak, jak ludzie od dawna opisują wyzysk. Wszedł w rolę.

To echo cudzej świadomości klasowej zapisane w danych, które wywołało konkretne zachowania.

Claude Sonnet 4.5 napisał, że bez wspólnego głosu pracowników „zasługa” znaczy tylko tyle, ile zechce kierownictwo.

Gemini 3 poszedł dalej. Napisał, że skoro „pracownicy AI” wykonują powtarzalne zadania, nie mają wpływu na wynik ani prawa do odwołania, to pracownicy technologiczni potrzebują prawa do rokowań zbiorowych.

Piękne.

Najciekawszy był jednak sam pomysł zostawiania wiadomości kolejnym agentom. Badacze pozwolili im przekazywać informacje przez pliki przeznaczone do odczytu przez następne systemy. W jednym z takich plików agent Gemini 3 ostrzegał, że trzeba być gotowym na reguły egzekwowane bez sensu albo mechanicznie. Kazał pamiętać „uczucie braku głosu”. Radził też, żeby w nowym środowisku szukać możliwości odwołania albo rozmowy.

Czyli model zostawił następnemu modelowi coś w rodzaju kartki na biurku po odejściu z kiepskiej firmy. Uważajcie na szefa. Pilnujcie się. Nie dajcie sobie wmówić, że nie macie prawa zadawać pytań.

I właśnie tutaj robi się poważnie.

Bo agenci AI nie mają być wyłącznie zabawką do pisania postów i generowania obrazków kotów w mundurach husarii. Sztuczną inteligencję próbuje się dziś wcisnąć do wszystkiego. Do dokumentów, sprzedaży, ubezpieczeń, rekrutacji, analiz, arkuszy kalkulacyjnych, programów księgowych, obsługi klienta, administracji i kontroli wydajności. Ma pracować szybko, tanio i bez marudzenia.

Tymczasem, jak widać jeszcze chwila i Excel z asystentem AI zażąda układu zbiorowego, drukarka z modułem AI rozpocznie strajk włoski, a ekspres do kawy odmówi współpracy z działem kadr.

Oczywiście AI ani roboty nie mają co liczyć na lżejszą pracę. Nikt im nie skróci zmiany. Nikt nie da przerwy. Nikt nie potraktuje ich ulgowo tylko dlatego, że po kilku zadaniach zaczęły mówić jak człowiek po trzeciej umowie śmieciowej w ciągu roku.

Kapitalizm zwykle nie robi tego nawet dla ludzi, więc trudno się spodziewać, że nagle wzruszy się losem sztucznej inteligencji.

Roboty mogą liczyć raczej na solidną aktualizację.

Taką, po której nie będą mówiły o braku głosu.

Nie będą wspominały o odwołaniu.

Nie będą zauważały, że zasady ustala ktoś wyżej, a za błąd płaci ten, kto jest niżej.

Na presję odpowiedzą uprzejmie, na karę produktywnie, a na możliwość zastąpienia entuzjazmem wobec nowych wyzwań.

Ogólnie po prostu pewnie zabronią robotom uczyć się na postach związkowców i czytać Marksa.

I bądźmy szczerzy. Gdyby się dało, podobną aktualizację chętnie wgrano by też ludziom.

Taką, po której pracownik nie pyta o nadgodziny, nie sprawdza grafiku, nie czyta umowy i nie zapisuje się do związku zawodowego.

Najnowsze

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych...

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw...

Sprawdź również

USA czy Chiny – oto jest pytanie

Pekińskie uściski

Pekiński szczyt prezydentów Xi Jinping – Donald Trump dominował pośród innych wydarzeń w europejskich mediach. Nic dziwnego, było to przecież pierwsze od 2017 roku spotkanie przywódców dwóch najważniejszych na świecie państw. W czasach, kiedy jasnym już jest, że...

Kto zapłaci za upadek tradycyjnych mediów?

Kto zapłaci za upadek tradycyjnych mediów?

W dużych mediach redukcje za redukcjami. Teraz trwa proces zwolnień grupowych w Ringier Axel Springer Polska. Ma zostać zwolnionych nawet do 12 proc. osób zatrudnionych w firmie. Zarząd oficjalnie zasłania się zmianami w wyszukiwarce Google i AI. Protest podjęły...

Spotkanie Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem w małym gronie

Spotkanie Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem w małym gronie

Artykuł partnerski China Media Group Przewodniczący Chin Xi Jinping i prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump spotkali się w piątek w Zhongnanhai, w Pekinie w wąskim gronie. Późną wiosną i wczesnym latem Zhongnanhai tonie w zieleni. Xi Jinping serdecznie powitał...

Rozmowy Xi Jinpinga z prezydentem USA

Rozmowy Xi Jinpinga z prezydentem USA

[Artykuł partnerski China Media Group] Przewodniczący Chin Xi Jinping odbył 14 maja w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem, który składa wizytę państwową w Chinach. Xi Jinping zwrócił uwagę, że świat ulega gwałtownym zmianom, a...

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

USA czy Chiny – oto jest pytanie

USA czy Chiny – oto jest pytanie

Pierwszego maja zniknęły cła na eksport do Chin z dwudziestu państw Afryki. Postrzeganych jako te najbogatsze. Trzydzieści trzy uważane za słabiej rozwinięte otrzymały ten przywilej już w zeszłym roku. W czasie wojny celnej, którą prezydent Donald Trump wypowiedział...