Kto zapłaci za upadek tradycyjnych mediów?

15 maj 2026

W dużych mediach redukcje za redukcjami. Teraz trwa proces zwolnień grupowych w Ringier Axel Springer Polska. Ma zostać zwolnionych nawet do 12 proc. osób zatrudnionych w firmie. Zarząd oficjalnie zasłania się zmianami w wyszukiwarce Google i AI.

Protest podjęły natychmiast związki zawodowe w firmie: OZZ Inicjatywa Pracownicza, Komisja Zakładowa „Solidarności” oraz Koło Syndykatu Dziennikarzy Polskich. Postulaty związkowców to między innymi: cięcie kosztów utrzymania zarządu o 30%, zamrożenie premii i dodatków dla kadry dyrektorskiej oraz menedżerskiej, anulowanie kosztownych wydarzeń korporacyjnych takich jak gala „People Awards”, a także równe traktowanie w procesie zwolnień i odpraw osób pracujących na umowach cywilnoprawnych.

Obiektywnie rzecz biorąc, tak, kombinacje Googla w wyszukiwarkach i tzw. AI Overview odebrały sporo ruchu portalom. Tak dzieje się na całym świecie. Z drugiej strony słusznie związkowcy podnoszą jedną kwestię. Jakoś tak się składa, że za każdym razem (nie tylko w tej korporacji) mówi się o „koniecznych zmianach, żeby utrzymać stabilność finansową biznesu”, ale niemal nigdy nie dotyczy to cięć wynagrodzeń zarządów, czy kosztownych imprez wizerunkowych, które nie mają oczywistego przełożenia na wyniki, a zwłaszcza rozwiązanie narastającego kryzysu.

Gdzie nie spojrzeć szefostwo korporacji zdaje się mówić: jest kryzys, jest AI, spadają wejścia na strony z wyszukiwarek, trzeba redukować. Tylko że nie dotyczy to solidarnie wszystkich, a jedynie pracowników. Ludzie wówczas nie traktują poważnie tej korpomowy, która ma ukryć ten prosty fakt, że nie wszyscy zaciskają pasa jednocześnie i proporcjonalnie.

Można by jednak zapytać tego, czy tamtego zarządu, czy aby błędne założenia strategiczne nie miały wpływu na obecną sytuację. Od lat wiadomo, że opieranie swojej przyszłości na uzależnianiu się od jednego czy dwóch dominujących podmiotów to proszenie się o kłopoty. Wcześniej w ten sposób zmiana algorytmów funkcjonowania Facebooka zdziesiątkowała rozmaite portale, które swój los związały z jego humorami. Teraz to samo dzieje się z tymi, którzy uzależnili się od łatwego ruchu z wyszukiwarek (a konkretnie jednej). To musiało się posypać prędzej czy później. Można by więc zadać pytanie, czy nie postawiono wszystko na łatwy, ale wątpliwy mechanizm klików, a za mało na przywiązanie czytelników do danego medium, dbając o jego jakość, a nie wymuszając „puste wzrosty” z klikbajtów.

Cyfrowi giganci mają swoje za pazurami, tak jak politycy, którzy pozwolili na tę kolonizację i monopolizację ze strony amerykańskich korporacji technologicznych. Niemniej jednak ci wszyscy stratedzy w zarządach biorą ciężką, naprawdę ciężką kasę właśnie za to, żeby to przewidzieć i tak sterować tymi okrętami, żeby ominąć oczywiste rafy. Czy w tym kapitalizmie w ogóle działa jakiś mechanizm ewaluacji działań tych ze szczytu hierarchii? Mimo ciągłej propagandy, że kapitalizm najlepiej wycenia wszystko, łącznie z fachowcami, jakoś tego nie widzę w przypadku wierchuszki tego systemu. Zawsze bezwzględnie natomiast wyceniani, redukowani, mieleni, wypluwani i obciążani za często nie swoje przewiny są szeregowi pracownicy.

Coś tu chyba nie tak działa, jak nam opowiadano w różnych baśniach i historyjkach o efektywności kapitalizmu, który nas wszystkich doprowadzi do raju na ziemi.

Wiele osób z branży uważa, że na placu boju zostaną już tylko małe niezależne redakcje, czy pojedynczy publicyści i dziennikarze korzystający z finansowania przez społeczność oraz na drugim biegunie giganci, coraz bardziej zamykający treści za paywallami, przez co informacja staje się w coraz większym stopniu towarem luksusowym dla elit. Dla reszty zostanie darmowy, wygenerowany przez AI śmietnik, dezinformacja i propaganda.

Wobec tego rynkowego darwinizmu, w którym na placu boju zostają tylko giganci oraz śmietnik, pozostaje nam bezpośrednio wspierać twórców, których ceni się za treść, a nie za klikbajty. Do czego nieustannie zachęcam:


Photo by Lisa from Pexels on Pexels.com

Źródło: Wolnelewo.pl / https://patronite.pl/Wolnelewo

Najnowsze

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw...

Sprawdź również

Pekińskie uściski

Pekińskie uściski

Pekiński szczyt prezydentów Xi Jinping – Donald Trump dominował pośród innych wydarzeń w europejskich mediach. Nic dziwnego, było to przecież pierwsze od 2017 roku spotkanie przywódców dwóch najważniejszych na świecie państw. W czasach, kiedy jasnym już jest, że...

Spotkanie Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem w małym gronie

Spotkanie Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem w małym gronie

Artykuł partnerski China Media Group Przewodniczący Chin Xi Jinping i prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump spotkali się w piątek w Zhongnanhai, w Pekinie w wąskim gronie. Późną wiosną i wczesnym latem Zhongnanhai tonie w zieleni. Xi Jinping serdecznie powitał...

Rozmowy Xi Jinpinga z prezydentem USA

Rozmowy Xi Jinpinga z prezydentem USA

[Artykuł partnerski China Media Group] Przewodniczący Chin Xi Jinping odbył 14 maja w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem, który składa wizytę państwową w Chinach. Xi Jinping zwrócił uwagę, że świat ulega gwałtownym zmianom, a...

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

Pekińskie uściski

USA czy Chiny – oto jest pytanie

Pierwszego maja zniknęły cła na eksport do Chin z dwudziestu państw Afryki. Postrzeganych jako te najbogatsze. Trzydzieści trzy uważane za słabiej rozwinięte otrzymały ten przywilej już w zeszłym roku. W czasie wojny celnej, którą prezydent Donald Trump wypowiedział...

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Na to spotkanie patrzyły nie tylko Pekin i Waszyngton. Patrzył świat zmęczony wojnami, cłami, niepewnością na rynkach energii i rosnącymi kosztami życia. Donald Trump wrócił do Pekinu po ośmiu i pół roku od poprzedniej wizyty w Chinach. Kiedy przy jednym stole siadają...