Do ludzi Lewicy!

28 czerwca czekają nas historyczne wybory prezydenckie. Polska zdecyduje, czy zrobimy krok naprzód, czy nadal będziemy stać w miejscu, przedłużając rządy prawicy o kolejne długie lata. Od lat ludzie lewicy zmuszani są przez otoczenie do głosowania na jedną lub drugą odmianę konserwatystów. W pierwszej turze nadchodzących wyborów możemy wreszcie powiedzieć: “dość!”.

Przez 15 lat rządów POPiS-u, prawa pracownicze były konsekwentnie ograniczane. Usługi publiczne jak ochrona zdrowia, mieszkalnictwo, czy transport stopniowo popadały w ruinę. Życie emerytów w ogóle się nie poprawia, a emerytom mundurowym siłą odebrano ich prawa i źródło utrzymania. Państwo funkcjonowało w symbiozie z Kościołem Katolickim. Jest tu bez znaczenia, czy wygra Andrzej Duda, Rafał Trzaskowski, czy jakikolwiek inny prawicowy kandydat ubiegający się o stanowisko prezydenta.

Czas z tym skończyć – kandyduję w wyborach prezydenckich ponieważ wiem, że Polsce niezbędna jest głęboka odnowa. Potrzebujemy świeckiego państwa i poszanowania dla Konstytucji. Musimy skończyć z uśmieciowieniem rynku pracy oraz z odbieraniem godności emerytom, szczególnie mundurowym, którzy poświęcili większość swojego życia służbie Polakom i Polkom. Zadbam o to, jako pierwszy od 15 lat lewicowy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej!

Prezentuję państwu kluczowe sprawy, które w mojej ocenie muszą być natychmiast załatwione:

Emerytury mundurowe

PiS obniżył emerytury byłym pracownikom służb mundurowych. To skandal gdy ktoś, kto przez wiele lat ciężko pracował dla Ojczyzny, a ta po latach “odwdzięcza” mu się ona pozbawieniem środków do życia. To jest niesprawiedliwe i niekonstytucyjne. Niestety, prawica sprawiedliwość społeczną utożsamia z pracą dla swoich działaczy w Spółkach Skarbu Państwa, a samą Konstytucję traktuje jak nic nie warty papier. Wcześniej rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego również nie zrobiły nic by za ciężką pracę wynagrodzić godną emeryturą.

Nie ma na to mojej zgody. Zrobię wszystko, by za służbę otrzymywano godną emeryturę, a w Polsce zapanowały rządy prawa.

Armia

Rząd spod znaku Antoniego Macierewicza zapomniał, że w armii niezwykle istotne są morale – a te nie mogą być wysokie, gdy oficerowie Wojska Polskiego z ogromnym doświadczeniem, muszą salutować klakierom ministra. To kolejny przykład obdzierania ludzi z godności. Przez takie nieodpowiedzialne i po prostu głupie zachowanie oficjeli z MON, z wojska odeszło wielu świetnych oficerów, także z doświadczeniem z międzynarodowych misji. To ogromna strata dla Polski i dla naszego bezpieczeństwa, bo to przecież kadra oficerska podejmuje decyzje, za które szeregowi żołnierze mogą zapłacić później życiem.

Jako prezydent skończę z zatrudnianiem w Ministerstwie Obrony Narodowej i Polskiej Grupy Zbrojeniowej partyjnych kolesi, którzy nie mają pojęcia o armii. Postawię na świetnie wyposażone Siły Zbrojne zamiast Wojsk Obrony Terytorialnej, które w obecnym kształcie są jedynie zabawką w rękach rządzących.

Rozdział Państwa od Kościoła

Niedopuszczalne jest to, że po tylu latach nadal nie doprowadzono do rozdziału państwa od Kościoła. Państwo nie powinno finansować Kościoła strumieniem pieniędzy podatników. Kościół powinien płacić takie same podatki jak każde inne przedsiębiorstwo, a ksiądz takie same podatki jak fryzjer czy taksówkarz. Rocznie państwo wydaje na tę instytucję ponad 3 miliardy złotych i to nie licząc przekazywanych nieruchomości. Taka kwota pozwoliłaby co roku budować 10 specjalistycznych szpitali. Niestety kolejne rządy prawicy, najpierw PO-PSL, później PiS, nic z tym nie zrobiły.

Musimy z tym w skończyć! Jako prezydent zlikwiduję Fundusz Kościelny, wprowadzę kasy fiskalne dla księży, wyprowadzę religię ze szkół oraz powołam komisję, która zbada i ukaże winnych przestępstwom pedofilli w Kościele.

Mieszkania

Jarosław Kaczyński z Andrzejem Dudą obiecywali młodym ludziom mieszkania – niestety w miejscach, w których miały powstać, wciąż hula wiatr. Poprzednie rządy też nie budowały. Proponowały za to młodym zmianę pracy i wzięcie kredytu, za to pozwalali zarabiać deweloperom. Ja proponuję milion mieszkań na wynajem zbudowanych przez państwo. Skoro w PRL Polska mogła zapewniać swoim obywatelom i obywatelom dach nad głową to niby dlaczego nie może zrobić tego III Rzeczpospolita, z nieporównywalnie większymi zasobami niż wówczas?

***

Drodzy rodacy! Droga Lewico!

Moją naczelną wartością jest Polska. Pragnę aby była domem ludzi wolnych, równych i solidarnych, aby była państwem sprawiedliwości społecznej. Zwracam się do wszystkich, którzy podzielają moje lewicowe poglądy i cenią sobie szacunek dla porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej.

Skończmy z tym państwem z dykty! Jako prezydent zwiększę nakłady na służbę zdrowia do 7,2 proc. PKB, przywrócę uprawnienia emerytalne dla mundurowych. Zadbam o wielkie inwestycje, ale nie będą to megalomańskie projekty, z których znany jest PiS. Te inwestycje dadzą miejsca pracy i przyczynią się do podniesienia jakości życia milionów Polaków – mieszkania budowane przez państwowego dewelopera, nowoczesne szpitale w każdym powiecie, czysty i dostępny transport publiczny.

W jesiennych wyborach parlamentarnych zrealizowaliśmy wielkie marzenie milionów ludzi lewicy. Po czterech latach lewica wróciła do Sejmu, a po dwunastu do Senatu. Proszę Państwa, abyśmy ponownie pokazali naszą siłę. Pokażmy, że lewicową wizję Polski popierają miliony. Jednoznacznie odrzućmy wizję Polski PiS-owskiej.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich nie zdecyduje o pozbyciu się z Pałacu Prezydenckiego Andrzeja Dudy. 28 czerwca możemy głosować sercem. A nie mamy wątpliwości, że kto jak kto, ale Czytelniczki i Czytelnicy „Trybuny” serce mają po lewej stronie.

Wierzę, że razem damy radę. 28 czerwca pokażmy jedność i odpowiedzmy się za zmianą. Proszę o Wasz głos! O głos na lewicę!

Zakończyć dramat lokatorów. Teraz albo nigdy!

Nabierająca tempa kampania prezydencka po raz kolejny staje się okazją do rywalizacji na wizerunki i pogłębianie podziałów dla doraźnej korzyści politycznej. Jednocześnie zaniedbane pozostają palące kwestie społeczne, które narastają od lat, powodując dramaty dziesiątek tysięcy Polek i Polaków i wystawiając jednoznacznie niekorzystne świadectwo całej polskiej klasie politycznej.

Taką właśnie kwestią jest reprywatyzacja mienia sprzed 1945 r. W ciągu ostatniej dekady ujawniono wielką skalę bezprawia i ludzkiej krzywdy, z którymi wiązały się zwroty nieruchomości dokonujące się w “próżni prawnej”.

W poniedziałek 15 czerwca swoje propozycje rozwiązania kwestii dzikiej reprywatyzacji przedstawiły ugrupowania polityczne: Lewica i Zjednoczona Prawica. Otwiera się historyczna szansa na rozwiązanie tego problemu. Polska jest jedynym krajem dawnego Bloku Wschodniego, który nie przyjął żadnych systemowych rozwiązań dotyczących reprywatyzacji. Rezultatem było morze ludzkich krzywd, korupcja i rozbite społeczności. W kolejce do reprywatyzacji w samej tylko Warszawie czeka jeszcze osiem tysięcy nieruchomości, w których mieszkają dziesiątki tysięcy osób. Nie można dłużej zwlekać z działaniem.

Zwracamy się zatem z apelem do przedstawicieli wszystkich sił politycznych obecnych w Sejmie i Senacie Rzeczypospolitej Polskiej o pilne przyjęcie rozwiązań ustawowych, które położą kres dramatowi tysięcy mieszkańców Warszawy oraz innych polskich miast. Stoimy dziś przed przypuszczalnie jedyną, realną szansą na to, żeby przyjąć rozwiązania, które zabezpieczą prawa lokatorów, a w przyszłości pozwolą uniknąć znanego już bezprawia i żywić nadzieję na sprawiedliwość społeczną w kwestii mieszkaniowej. wszystkie siły polityczne mają dziś możliwość udowodnić, że stoją po stronie skrzywdzonych i potrzebujących – nie tylko ze względu na kampanię wyborczą. To historyczny sprawdzian dojrzałości i przyzwoitości polskich parlamentarzystek i parlamentarzystów.

Apelujemy o przyjęcie ustawy, która pozwoli na:

1. wypłatę odszkodowań lokatorom pokrzywdzonym przez reprywatyzację,

2. zablokowanie możliwości reprywatyzacji mieszkań komunalnych i socjalnych,

3. zatrzymanie reprywatyzacji nieruchomości uspołecznionych na podstawie Dekretu Bieruta i reformy rolnej.

Pierwszy punkt częściowo spełnia projekt Zjednoczonej Prawicy. To już byłoby bardzo wiele. Drugi i trzeci punkt spełnia jeszcze ambitniejszy projekt Lewicy. Niewiele brakuje, by problem rozwiązać całościowo. Miarą dojrzałości i przyzwoitości będzie właśnie to, czy polscy parlamentarzyści i parlamentarzystki ocenią względy merytoryczne i połączą dobre rozwiązania chroniące lokatorów.

Jeśli nie uda się uchwalić tych zmian teraz może nie udać się ich uchwalić nigdy. Każda zmiana będzie zmianą na lepsze po długich latach ludzkich tragedii i grabieży majątku. Dlatego wzywamy do ponadpartyjnego poparcia dla ustawy reprywatyzacyjnej kończącej dramat lokatorów.

Pełna lista sygnatariuszy znajduje się pod adresem: http://pospolita.eu/zakonczyc-dramat-lokatorow-teraz-albo-nigdy-list-otwarty/

Do ludzi Lewicy!

Przed nami ostatnie metry wyborczego maratonu. Wybory samorządowe, wybory europejskie, wybory parlamentarne. Za tydzień wybory prezydenckie.

W wyborach samorządowych lewica pokazała, że będąc poza parlamentem odgrywa ważną rolę w polityce. W wyborach europejskich wprowadziliśmy silną reprezentację postępowych polityków do Parlamentu Europejskiego. Pokazaliśmy Europie, że Polska to nie tylko zamordyzm PiS i kunktatorstwo PO. W wyborach parlamentarnych zrealizowaliśmy wielkie marzenie milionów ludzi lewicy. Po 4 latach wróciliśmy do Sejmu, po 12 do Senatu. Za tydzień wybory prezydenckie. Proszę Was, abyście raz jeszcze pokazali siłę polskiej lewicy. Pokazali ile milionów Polaków poprze lewicową wizję Polski. I jednocześnie jednoznacznie odrzuca wizję Polski PiS-owskiej.

28 czerwca czekają nas historyczne wybory prezydenckie. Polska zdecyduje, czy zrobimy krok naprzód, czy też będziemy stali w miejscu przedłużając o kolejne długie lata rządy prawicy. Jest tu bez znaczenia, czy wygra Andrzej Duda, Rafał Trzaskowski, czy jakikolwiek inny prawicowy kandydat ubiegający się o stanowisko prezydenta RP. Przez ostatnie lata rządów POPiS-u, prawa pracownicze zostały ograniczone, mundurowym zabrano należne im emerytury, a państwo funkcjonowało w symbiozie z kościołem katolickim. Co gorsza obecne władze zrobiły sobie z Polski folwark – PiS traktuje państwo, jak bankomat, a legitymacja partyjna jest złotą kartą kredytową.

Czas z tym skończyć – kandyduję w wyborach prezydenckich ponieważ wiem, że Polsce niezbędna jest głęboka odnowa. Potrzebujemy świeckiego państwa i poszanowania dla Konstytucji. Musimy skończyć z uśmieciowieniem rynku pracy oraz z odbieraniem godności mundurowym, którzy poświęcili większość swojego życia służbie Polakom i Polkom. Zadbam o to, jako pierwszy od 15 lat lewicowy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

Ostatnie tygodnie kampanii wyborczej spędziłem w trasie wsłuchując się w głos Polek i Polaków. W Opolu spotkałem Pana Stanisława, który powiedział mi, że ledwo wiąże koniec z końcem po tym jak PiS obniżył emerytury byłym pracownikom służb mundurowych.. Przez wiele lat ciężko pracował dla Ojczyzny, a ta po latach “odwdzięczyła” mu się pozbawieniem godności. To jest niesprawiedliwe i niekonstytucyjne – art. 2 Konstytucji mówi, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Niestety prawica sprawiedliwość społeczną utożsamia z pracą dla swoich działaczy w spółkach Skarbu Państwa, a samą Konstytucję traktuje jak nic nie warty papier. Nie ma na to mojej zgody, zrobię wszystko, żeby tacy ludzie, jak Pan Stanisław otrzymywali godziwą emeryturę, a w Polsce zapanowały rządy prawa.

W trasie spotkałem również wielu wojskowych, którzy zwracali mi uwagę, że PiS rozbroił Polskę. Rząd spod znaku Antoniego Macierewicza zapomniał, że w armii niezwykle istotne jest morale – a to nie może być wysokie kiedy oficerowie Wojska Polskiego, z ogromnym doświadczeniem, muszą salutować klakierom Ministra Obrony Narodowej. To kolejny przykład obdzierania ludzi z ich godności. Przez takie nieodpowiedzialne i powiedzmy sobie szczerze, głupie zachowanie oficjeli z MON z wojska odeszło wielu świetnych oficerów, również z doświadczeniem z międzynarodowych misji. To ogromna strata dla Polski i dla naszego bezpieczeństwa, bo to przecież kadra oficerska podejmuje decyzje, za które szeregowi żołnierze mogą zapłacić później swoim życiem. Jako prezydent skończę z zatrudnianiem w spółkach należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej partyjnych kolesi, postawię na świetnie wyposażone Siły Zbrojne zamiast Wojsk Obrony Terytorialnej, które w obecnym kształcie są de facto narzędziem w rękach rządzących.

W Szczecinie rozmawiałem z młodym małżeństwem, Anną i Jakubem. Myślą o założeniu rodziny, ale nie stać ich na wzięcie kredytu na całe życie. Jarosław Kaczyński z Andrzejem Dudą obiecywali im oraz innym młodym ludziom mieszkanie z programu Mieszkanie Plus – niestety miejsca, które miały stać się jednym wielkim placem budowy wciąż hula wiatr. Ja proponuję budowę milion mieszkań na wynajem zbudowanych przez państwo. Skoro w PRL Polska mogła zapewniać swoim obywatelom i obywatelom dach nad głową to niby dlaczego nie może zrobić teraz III Rzeczpospolita z nieporównywalnie większymi dochodami niż wówczas? Cieszę się, że młodzi mogą liczyć na program 500 plus, chyba byłem pierwszym politykiem demokratycznej opozycji, który nie krytykował tego świadczenia, bo wiedziałem, że jest bardzo potrzebne. Problem polega na tym, że 500 zł miesięcznie straciło swoją rzeczywistą wartość przez drożyznę zafundowaną nam przez Prawo i Sprawiedliwość. Zadbam o waloryzację 500 plus, młodzi muszą mieć poczucie, że są pod opieką państwa.

Polki i Polacy narzekają na niskie emerytury, słabą jakość służby zdrowia i brak dostępu do tanich mieszkań. Zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i Platforma Obywatelska miały 15 długich lat, żeby uporać się z tymi problemami – nie zrobili tego, złamali kontrakty, który zawarli z wyborcami. Skończę z państwem z dykty, chce zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 7,2 proc. PKB, przywrócenia uprawnień emerytalnych dla mundurowych i emerytury minimalnej na poziomie 1600 zł. Jako prezydent zadbam o wielkie inwestycje, ale nie będą to megalomańskie projekty, z których znany jest PiS. Te inwestycje dadzą miejsca pracy i przyczynią się do podniesienia jakości życia milionów Polaków – mieszkania budowane przez państwowego dewelopera, nowoczesne szpitale w każdym powiecie, czysty i dostępny transport publiczny – to składa się na mój Plan Odbudowy Polski.

Wierzę, że razem damy radę. 28 czerwca pokażmy jedność i odpowiedzmy się za zmianą. Proszę o Wasz głos! O głos na lewicę!

Polska demokracja w niebezpieczeństwie!

Niebezpieczeństwo utraty demokracji w naszym kraju nasila się. Rząd i koalicja rządząca nie potrafili utworzyć podstawy prawnej dla przesunięcia wyborów prezydenckich na czas bezpieczny dla obywateli, nie zagrażający ich życiu i zdrowiu w trakcie trwania epidemii. Decyzję o zaniechaniu organizacji wyborów w dniu 10 maja podjęli prezesi dwóch partii nie pełniący oficjalnych funkcji państwowych. Ta sprawa z pewnością znajdzie się na kartach historii obok innych niechlubnych polskich rozwiązań prawnych, jak na przykład liberum veto.

Polska Partia Socjalistyczna popiera stanowisko Lewicy, że właściwym rozwiązaniem dla odsunięcia w czasie wyborów jest wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.

Uchwalona przez Sejm i podpisana już przez prezydenta ustawa o wyborach korespondencyjnych łamie zasady konstytucyjne i powszechnie uznawane normy legislacyjne. Przyjęta ordynacja wyborcza stwarza kolejne zagrożenie dla demokracji. Ustawa powierzyła przeprowadzenia wyborów rządowi zamiast Państwowej Komisji Wyborczej. Ograniczyła czynne prawo wyborcze Polonii. Nie wprowadziła niezależnej kontroli liczenia głosów i ewidencji pakietów wyborczych, których wydrukowano o 3 miliony więcej niż jest uprawnionych do udziału w wyborach. Kontrola społeczna jest niezbędną częścią demokracji.

Anarchizacja prawa konstytucyjnego przez większość parlamentarną budzi niepokój wszystkich Polek i Polaków. Kraj potrzebuje zdecydowanego działania całej klasy politycznej dla budowy zaufania do instytucji państwa, do stabilności systemu prawnego i do budowy prawa uznawanego jako sprawiedliwe i chroniące wolność obywateli. Takie zasady obowiązują w Unii Europejskiej, do której należymy.

Polska Partia Socjalistyczna woła na alarm! Włączamy się do współpracy wszystkich partii dla przygotowania nowej ordynacji wyborczej i przeprowadzenia uczciwych wyborów. Wzywamy obywatelki i obywateli szanujących prawo i demokrację do powszechnego wsparcia tych działań!

Nie zarażamy

Kochani Czytelnicy!
Chcemy być z Wami. To trudne w warunkach domowych kwarantann. Jak wszyscy chroniąc się przed zarazą ograniczyliśmy nasze wyjścia z domu do minimum. Do indywidualnych spacerów. Do niezbędnych zakupów. Pamiętajcie wtedy o nas. Chcemy być z Wami, choć nie zawsze, nie wszędzie łatwo jest dostać „Trybunę”.
Bądźcie z nami. My nie zarażamy.

Zapraszamy do komentowania naszych artykułów na:
https://www.facebook.com/trybuna.net/

Walczymy o życie i zdrowie pracowników

Związki zawodowe, które sygnują to stanowisko, oddają cześć heroicznej pracy pracowników, naukowców z opieki zdrowotnej, szpitali, urządzeń sanitarnych i szeregu innych usług, którzy w nawet groźnych dla życia warunkach, wyczerpani, przy niedostatecznych i nieprzygotowanych warunkach walczą o ratowanie życia ludzkiego.

Obecne konsekwencje epidemii nie są wynikiem przypadku ani samych czynników naturalnych. Sytuacja rozszerzania się epidemii koronawirusa pokazuje tragiczne konsekwencje rodzące zagrożenia dla życia ludzi ,które wynikają z polityki, która traktuje opiekę zdrowotną jako kwestię indywidualnej odpowiedzialności i pole do osiągania zysków. Konsekwencje te wynikają z niewystarczającej liczby personelu szpitali publicznych i usług, braku infrastruktury, niedofinansowania, poważnego niedoboru personelu medycznego i pielęgniarskiego. Wytyczne UE, które spowodowały zdemontowanie systemu ubezpieczeń społecznych, ograniczenie finansowania profilaktyki i opieki zdrowotnej, tworzone w interesie dużych korporacji opieki zdrowotnej i ubezpieczeń, są wynikiem wyborów politycznych o tragicznych konsekwencjach i stanowiące zagrożenie dla narodów Europy.

Znamienity jest fakt że szereg międzynarodowych korporacji nie podjął podstawowych środków bezpieczeństwa mających na celu ochronę zdrowia i życia swoich pracowników. Międzynarodowe koncerny farmaceutyczne i medyczne prowadziły też i prowadzą spekulację środkami medycznymi co powoduje ich bogacenie się ale również i niedobór ich dla potrzebujących.

Jako związki zawodowe mamy obowiązek informować pracowników w naszych krajach o najnowszych działaniach i planach skierowanych przeciwko pracownikom, które zostały ostatnio wprowadzone z powodu wirusa koronawirusa. Stanowisko pracodawców i rządów w naszych krajach powoduje szereg wspólnych zagrożeń i problemów dla pracowników, ponieważ w wielu krajach nakłada się lub planuje podobne wymierzone przeciw robotnikom.

Środki, które z jednej strony pociągną za sobą konsekwencje finansowe i koszty związane z koronawirusem które zagrażają bytowi ekonomicznemu pracowników to, np. zwalnianie z pracy, nieodnawianie umów terminowych, zwłaszcza dla pracowników turystyki itp. Z drugiej strony pracodawcy ze wsparciem rządów znajduje okazję do promowania nałożenia i przyjęcia środków i planów godzących w pracowników, takich jak deregulacja dziennego czasu pracy pracowników zgodnie z preferencjami pracodawców, narzucenie pracy dorywczej, za pomocy środków takich jak telepraca nawet mimo wybuchu epidemii.

W szczególności potępiamy rządy, które nawet w takich okolicznościach, zamiast podejmować niezbędne środki w celu ochrony zdrowia ludzi prześladują związki zawodowe i związkowców, którzy bronią zdrowia pracowników, potępiając niedostateczne zapewnienie usług medycznych i innego typu problemy w systemach opieki zdrowotnej.

Życia i zdrowia pracowników nie może być mniej ważne niż zyski prywaciarzy. Pracownicy ponoszą już konsekwencje kryzysu; nie będą teraz płacić za skutki prywatyzacji i zniszczenia publicznych systemów opieki zdrowotnej.

Postulaty
• Zwiększenie liczby personelu szpitali i służb medycznych poprzez zatrudnianie w stałych formach zatrudnienia personelu pielęgniarskiego itp.
• Pełne wyposażenie wszystkich służb publicznych i ludności cywilnej w niezbędne środki do dezynfekcji i materiały ochronne, tak by nie były one obiektami spekulacji,
• Obowiązkiem rządów jest zapewnienie dodatkowych dni urlopu, z pełnym wynagrodzeniem i ubezpieczeniem społecznym:
– Dla tych pracowników, którzy są chorzy na koronawirusa,
– Dla pracowników zmuszonych do powstrzymania się od pracy z powodu nadzwyczajnych środków zapobiegawczych jak kwarantanna,
– Dla osób sprawujących opiekę nad chorym dzieckiem lub starszym członkiem rodziny.
– Dla osób które zostały wezwane do opiekę nad dziećmi w domu, ze względu na zapobiegawcze zamykanie szkół i żłobków.
• Natychmiast zaprzestań działań, takich jak egzekucje komornicze, licytacje mienia i nieruchomości, odcinania dostaw wody i energii z powodu zadłużenia gospodarstw domowych.
• Wprowadzenie opieki nad uchodźcami, imigrantami i ich rodzinami, w celu poprawy warunków życia i pracy. Przyzwoite, higieniczne zakwaterowanie dla uchodźców – nie obozy koncentracyjne. Bezpłatna, pełna opieka zdrowotna. Darmowe i pełnowartościowe jedzenie.
• Całkowity koszt ponoszony powinien być przez przez rządy i koła biznesowe, a nie pracowników sektorów prywatnego i publicznego
Narody Europy już zapłaciły wysoką cenę za ogromne cięcia w publicznych systemach opieki zdrowotnej, komercjalizację opieki zdrowotnej i ubezpieczeń społecznych, narzucenie brutalnych stosunków pracy. Nie akceptujemy żeby pracownicy płacili za konsekwencje polityki unijnych rządów i grup biznesowych.
Jeśli wszystkie powyższe środki nie zostaną podjęte natychmiast, to w przypadku poważnej epidemii lub nagłego poważnego zdarzenia zdrowotnego w dowolnym kraju konsekwencje mogą być jeszcze bardziej groźne niż to co obserwujemy obecnie.

Sygnatariusze:
Francja- Federacja Pracowników Usług i Handlu CGT,
Francja UD CGT departamentu Val de Marne 94
Włochy- USB
Grecja- PAME
Serbia- SLOGA
Hiszpania, Kraj Basków- LAB
Hiszpania, Galicja- CUT
Cypr- PEO
Rosja- Związek Pracowników Przyjezdnych
Polska- WZZ „Walka”

Apel o wykonanie wyroku

Mimo robienia przez rządzących dobrej miny do złej gry, doskonale oni wiedzą, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest niekorzystny dla Prawa i Sprawiedliwości.

Wyrok przyznaje Sądowi Najwyższemu kompetencję zbadania prawomocności funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
A ponieważ SN nie został przejęty przez PiS, więc rośnie liczba organizacji pozarządowych, wzywających władzę do wykonania wyroku TSUE.
„W związku z ogłoszonym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu ws. KRS i Izby Dyscyplinarnej, podkreślamy, że pełne wykonanie orzeczenia jest obowiązkiem wszystkich władz Rzeczypospolitej Polskiej. Wskazujemy, że państwo członkowskie UE, które nie przestrzega standardów dotyczących niezawisłości sądów krajowych nie może uczestniczyć w ponadnarodowej integracji europejskiej. Trybunał Sprawiedliwości uważa bowiem niezawisłość sędziowską za element wartości praworządności w rozumieniu art. 2 TUE, która jest nieodzowna dla funkcjonowania systemu prawnego Unii Europejskiej, a także do tego, by inne państwa członkowskie i instytucje unijne miały zaufanie do polskich sądów i do polskiego systemu sądowniczego.
Jeżeli wyrok TSUE nie zostanie zrealizowany szybko i w zgodzie ze standardami europejskimi, zasadą pewności prawa, a także z poszanowaniem praw obywateli, którzy pokładali zaufanie w polskim systemie sądownictwa, to nieuchronnie dojdzie do bezprecedensowego chaosu w systemie prawnym. Orzeczenia polskich sądów nie będą przede wszystkim korzystać z zasady wzajemnego zaufania i uznawania w innych państwach członkowskich UE.
Wskazujemy na to, że na prezesach sądów, sędziach, a także na ustawodawcy, KRS i pozostałych władzach państwowych ciąży ogromna odpowiedzialność, by w jak najszybszym czasie wykonać wyrok TSUE, by zagwarantować bezpieczeństwo prawne wszystkich obywateli UE” – stwierdza niedawny apel szeregu organizacji.
Są to między innymi: Amnesty International Polska, Fundacja im. S. Batorego, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Prawa i Społeczeństwa, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów Sądów Administracyjnych, Forum Współpracy Sędziów, Stowarzyszenie im. prof. Zbigniewa Hołdy, Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex Super Omnia”, Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, Stowarzyszenie Sędziów „Themis”, Stowarzyszenie Wolne Sądy.
Wszystkie te organizacje niejednokrotnie krytykowały Prawo i Sprawiedliwość za naruszanie standardów praworządności. Teraz będą powtarzać swój apel, co stawia rządzących w niezręcznej sytuacji. Ale to przede wszystkim od Sądu Najwyższego będzie zależeć, co dalej. Należy oczekiwać, że niezwłocznie zajmie się on zbadaniem prawomocności działania KRS i Izby Dyscyplinarnej SN.

Polsce potrzebna jest lewica

10 września 2019 roku odbyło się w Warszawie spotkanie sygnatariuszy Porozumienia Socjalistów. Przedyskutowano sytuację polityczną przed wyborami parlamentarnymi w październiku 2019 roku. Przyjęta została deklaracja „Polsce potrzebna jest lewica”, w której podkreślono wzrost oczekiwań społecznych, co potwierdzają badania, na aktywny udział lewicy w nowym Sejmie i Senacie oraz zwiększenie wpływu wartości ideowych lewicy na treści stanowionego prawa.
Podczas spotkania poinformowano o reorganizacji Porozumienia Socjalistów i rejestracji stowarzyszenia o tej nazwie, które będzie kontynuować dotychczasowy dorobek działającego od 2016 roku Porozumienia.

Stanowisko w sprawie wyborów parlamentarnych w dniu 13 października 2019 roku.

1. Porozumienie Socjalistów z zadowoleniem odnotowuje postępujący proces integracji sił lewicowych przed wyborami parlamentarnymi i utworzenie Porozumienia Lewica. Zawsze naszą intencją było dążenie do odbudowania porozumienia różnych nurtów lewicowych i ich udział w życiu parlamentarnym poprzez aktywne wpływanie na proces stanowienia prawa i reprezentowanie interesów świata pracy. Wyborcy oczekują konsolidacji sił lewicy.
Zwracamy jednocześnie uwagę, że aktualnie poza Porozumieniem Lewica znalazło się szereg nurtów lewicowych mających znaczenie dla reprezentacji różnych orientacji ideowych i punktów widzenia lewicy. Objawiło się to szczególnie podczas tworzenia list wyborczych, które nie odzwierciedlają swym składem tej różnorodności.
2. W ramach współpracy polskiej lewicy widzimy potrzebę, w perspektywie powyborczej, do powrotu do idei Kongresu Polskiej Lewicy jako szerokiego porozumienia odzwierciedlającego pełen pejzaż lewicowych nurtów i orientacji. Szczególne znaczenie ma dla nas nurt pracowniczy, czerpiący swą inspirację z tradycji PPS i socjalistów polskich, mających na przestrzeni ostatniego 100-lecia ogromny wpływ na kształt państwa i rozwój cywilizacyjny narodu.
3. Porozumienie Socjalistów zwraca uwagę, że w ostatnich latach doszło w polityce państwa do zjawiska marginalnego taktowania lub też zaniechania realizacji zapisów obowiązującej od 1997 roku Konstytucji RP obejmujących zagadnienia demokracji i sprawiedliwości. Dotyczy to szczególnie takich problemów jak:
– trójpodział władzy
– praktyczny wymiar zasad demokracji i praw człowieka
– sprawiedliwość społeczna
– społeczna gospodarka rynkowa
– neutralność światopoglądowa państwa
– neutralność mediów publicznych i szereg innych.
Uważamy, że przyszli posłowie Lewicy winni podjąć w trybie pilnym działania dotyczące przestrzegania zapisów Konstytucji, przede wszystkim przez zobowiązane do tego instytucje państwowe i samorządowe.
4. Uważamy ponadto, że posłowie Lewicy powinni podjąć w perspektywie nowej kadencji parlamentarnej zgłaszane w ostatnich latach przez organizacje lewicowe, w tym szczególnie socjalistów, następujące inicjatywy legislacyjne i organizacyjne:
– przywrócenie równości praw własności i sektorów gospodarowania pomiędzy własnością prywatną oraz innymi formami własności (państwowa, spółdzielcza, komunalna) w ramach konstytucyjnego zapisu społecznej gospodarki rynkowej
– ustawowe podjęcie i realizacja idei powszechnej amnestii w związku z potrzebami społecznymi zmian polityki karnej, inicjatywa zgłoszona na 100-lecie niepodległości
– wprowadzenie emerytury bez podatku
– uporządkowanie relacji państwa przede wszystkim z Kościołem katolickim i przywrócenie neutralności światopoglądowej państwa
– likwidacja IPN i zmiana polityki historycznej państwa, szczególnie przywrócenie obiektywnych ocen dorobku Polski Ludowej
– odejście od polityki edukacyjnej opartej o elementy prawicowej indoktrynacji, neutralizacja polityczna i światopoglądowa systemu wychowawczego
– wprowadzenie fundamentalnych zmian w systemie służby zdrowia i odejście państwa od polityki szerokiej prywatyzacji służby zdrowia
– zmiana konfrontacyjnej polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa na politykę opartą o idee współpracy i pokoju; ograniczenie wydatków zbrojeniowych wyłącznie do systemów obronnych, przeznaczenie nadwyżek na służbę zdrowia i edukację.
5. Porozumienie Socjalistów zwraca się do wszystkich Polaków, szczególnie zaś ludzi lewicy, do głosowania w wyborach 2019 do Sejmu i Senatu, na socjalistów umieszczonych na wszystkich listach wyborczych.

Czas skończyć z procesami politycznymi!

Prezentujemy poniżej wspólną, dzisiejszą deklarację ponad 200 osobistości z całego świata, przede wszystkim ludzi lewicy, którzy protestują przeciw potęgującemu się zjawisku lawfare – tj. przeciw wykorzystywaniu prawa do bezprawnych prześladowań politycznych. Redakcja „Portalu Strajk” w pełni utożsamia się z treścią tego listu. Zjawisko lawfare znamy w Polsce, lecz stało się ono sposobem terroryzowania opozycji również w krajach tzw. starych demokracji, które weszły na drogę autorytarnego neoliberalizmu. Niebezpiecznie rośnie na innych kontynentach, bez
odpowiedniej reakcji.

Wśród czołowych sygnatariuszy są m.in.:

Adolfo Pérez Esquivel – laureat Pokojowej Nagrody Nobla z Argentyny
Hebe de Bonafini – przewodnicząca stowarzyszenia Matek z Placu Majowego (matek ofiar b. dyktatury argentyńskiej) i laureatka Nagrody Sacharowa Parlamentu Europejskiego
Ignatio Ramonet – pisarz polityczny, dziennikarz, honorowy przewodniczący ATTAC’u, Hiszpania
Luiz Inácio Lula da Silva – b. prezydent Brazylii
Rafael Correa – b. prezydent Ekwadoru
Jose Pepe Mujica – b. prezydent Urugwaju
Pablo Iglesias – sekretarz generalny Podemos, Hiszpania
Jane Vargas – przewodnicząca związku zawodowego NUDCW z Filipin
Deputowani Nieuległej Francji – do parlamentu krajowego i europejskiego (w tym Jean-Luc Mélenchon)
Hamma Hammani – rzeczniczka Frontu Ludowego, Tunezja
Jean Ziegler – publicysta i pisarz antykapitalistyczny, wiceprzewodniczący komitetu Rady Praw Człowieka ONZ, Szwajcaria
Almir Narayamoga Surui – szef plemienia Paiter Surui, Brazylia
Manon Aubry i Martin Schirdewan – współprzewodniczący grupy Zjednoczonej Lewicy Europejskiej, Francja i Niemcy
Shumona Sinha – pisarka, Indie
Rashida shams al Din – dziennikarka, Sudan
Marisa Matias – b. kandydatka na prezydenta Portugalii
André Chassaigne – przewodniczący grupy Lewicy Demokratycznej i Republikańskiej w parlamencie, komunista, Francja
Edward Bond – dramaturg, Wielka Brytania
Pipo Delbono – reżyser, Włochy
John M. Ackerman – profesor Meksykańskiego Uniwersytetu Autonomicznego, Meksyk
Oye Beavogui – sekretarz generalny Partii Demokratycznej, Gwinea
Judith Benda – członkini biura wykonawczego Die Linke, Niemcy
Richard Burgon – członek Izby Gmin, Partia Pracy, Wielka Brytania
Viola Carofalo – rzeczniczka Potere al Popolo, Włochy
Juan Cristobal – pisarz, Peru
Guy Sioui Durand – socjolog, Kanada
Michel Duby – związkowiec, Belgia
Hugo Gutierrez – deputowany, Chile
Gregor Gysi – przewodniczący Partii Lewicy Europejskiej, Niemcy
Oskaras Korsunovas – reżyser, Litwa
Oumar Mariko – deputowany, b. kandydat na prezydenta, Mali
Makalia Nguebla – dziennikarz i aktywista, Czad
Saul Mendez Rodriguez – sekretarz generalny związków zawodowych SUNTRACKS, Panama
Aleksiej Sachin – dziennikarz, Rosja
Michael Woegerer – związkowiec OGB, Austria
Kouceila Zerguine – adwokat, obrończyni praw człowieka,  Algieria

Nie, wymiar sprawiedliwości nie może służyć jako narzędzie prześladowań politycznych. A jednak ma to dziś miejsce niemal na całym świecie. Już wraz z kryminalizacją sygnalistów, związkowców, działaczy ekologicznych, aresztowanych arbitralnie uczestników manifestacji, prawa obywatelskie zostały bardzo ograniczone. Podtrzymanie porządku liberalnego drogo kosztuje demokrację. Teraz mamy do czynienia z przekroczeniem kolejnego progu. Nazywa się to taktyką lawfare. Chodzi o instrumentalizację wymiaru sprawiedliwości na potrzeby eliminacji konkurentów politycznych.
Lawfare zaczyna się od oskarżeń bez żadnych dowodów, trwa dzięki obsesyjnym kampaniom medialnego oczerniania i zmusza swe cele do nieskończonych, bezprzedmiotowych usprawiedliwień. Potem więzienie i mandaty. Lawfare zamyka debaty polityczne na salach sądowych. W końcu fałszuje przebieg wyborów, które tak naprawdę nie są już wolne. Przykłady są liczne.
Np. w Ameryce Południowej Brazylijczyk Lula, skazany bez dowodów i nie dopuszczony do wyborów prezydenckich. Jego „sędzia” – Sergio Moro – został ministrem sprawiedliwości w rządzie skrajnie prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro. Podobnie Ekwadorczyk Rafael Correa i Argentynka Cristina Kirchner są bez przerwy prześladowani.
W Afryce Mauretańczyk Biram Dah Abeid został uwięziony na podstawie donosu bez dowodów, który wycofano dopiero po wielu miesiącach. Albo egipski adwokat Massum Marzuk, opozycjonista wobec reżimu as-Sisiego, aresztowany pod kłamliwym zarzutem terroryzmu. Jest też przypadek Maurice’a Kamto, zdobywcy drugiego miejsca w wyborach prezydenckich w Kamerunie uwięzionego od stycznia, albo byłego deputowanego gabońskiego Bertranda Zibi, skazanego na sześć lat więzienia.
W Europie Francuz Jean-Luc Mélenchon jest ścigany bez dowodów i sądzony za „bunt”, a Rosjanin Siergiej Udalcow, lider Frontu Lewicy, został skazany na cztery i pół roku więzienia za organizację antyrządowych manifestacji. W Azji Kem Sokha z Kambodży, lider opozycji, został uwięziony w przeddzień wyborów parlamentarnych w 2017 r. Albo zaciekłość prawna na Filipinach przeciw senator Leila de Lima z opozycji.
Na całym świecie podniosły się liczne głosy, by potępić tę sytuację: grupy prawników, władze religijne, jak papież Franciszek, obrońcy praw człowieka, przywódcy związkowi i liderzy polityczni. Nasza wspólna deklaracja oddaje cześć tym protestom.
Wzywamy do czujności i obrony ofiar tego typu operacji, bez względu na ich przynależność polityczną. Apelujemy o światową współpracę prawnego ruchu oporu. Zwracamy się o potępienie wobec opinii publicznej rządów i prawników, jak sędzia Sergio Moro z Brazylii, którzy akceptują odgrywanie roli niszczycieli wolności indywidualnych i politycznych.

Zwalczaj hejt

„Gazeta Wyborcza” głosi zagrożenie hejtem (mowa nienawiści) i piętnuje to zjawisko, co ponoć ma spowodować opamiętanie operujących wyzwiskami i insynuacjami uczestników internetowych połajanek oraz awantur ulicznych.
W ostatnich dniach ukazały się dwa teksty szczególnie zabarwione emocjami i iście bigoteryjnym przekonaniem o posłannictwie i własnej doskonałości. Są to: 11.06.2019 Żaneta Gotowalska. „Musiał, Wieniawa, Kurdej-Szatan – na idoli młodego pokolenia wylała się fala hejtu za udział w Paradzie Równości” oraz 10.06.2019 20:58 „700 komentarzy pod jednym tekstem o głosujących na PiS. Każdy zawzięty antypisior powinien to przeczytać” listy do redakcji, odpowiedź Grzegorza Wysockiego. Podstawę do sformułowania zarzutu bigoterii stanowi to, że Autorka, Autor i Redakcja omawiają treści tzw. komentarzy i dyskutują z nimi argumentami sformułowanymi z zachowaniem kultury języka i logiki bez dostosowywania się do niskiego nieraz poziomu adwersarzy. Postępowanie takie zasługuje bezwzględnie na uznanie. Niestety mamy tu typowe działanie „na pokaz”, w którym GW usiłuje pokazać czytającym, jak to MY jesteśmy zdolni do dialogu z uznaniem godności przysługującej każdej osobie. Nie znam bowiem żadnego (poza dwoma wskazanymi wyżej) przypadku zainteresowania się autorskiego lub redakcyjnego treściami uwag czytelniczych. Publiczność jest traktowana jako osoby bezmyślne, zdolne jedynie do biernego wysłuchania kazań. A sprawa jest tym poważniejsza, że dotyczy to nie tylko GW, lecz wszystkich znanych mi lewicowych oraz liberalnych zarówno mediów, organizacji jak i członkiń i członków tego, co nazwę demokratyczną elitą intelektualną, że wymienię przykładowo kilka czasopism („Przegląd Socjalistyczny”, „Krytyka Polityczna”, „Kultura Liberalna” i in., blogów (Daniel Passent, Maria Szyszkowska i in.), inicjatywy jak Kongres Kultury i Kongres Obywatelski, oraz wszystkie partie polityczne. W polskiej demokracji dialog jako przejaw uznania zdolności do myślenia każdej jednostki nie istnieje. We wspomnianych dwu artykułach wyczuwa się pozostawione bez odpowiedzi pytanie o źródło niszczącego społeczeństwo zła, którego najbardziej widocznym przejawem jest hejt. A skoro nie znamy przyczyny, naiwnie sądzimy, że jedynym sposobem jest zwalczanie przejawów. I stąd wynika zarówno bezsilne piętnowanie hejterów jak i prawione im kazania, czy wołanie o kary dla nich. Przy tym wszystkie te sposoby są przywoływane już dość długo, by przekonać się, że są nieskuteczne, co niestety nie skłania do zastanowienia, czy aby nie popełniamy błędu. Szczególnie uderza staranne przemilczanie głosów wskazujących, że przyczyną zła może być coś, co zagraża dobremu mniemaniu o sobie wspomnianych wyżej mediów, organizacji i elity. A mam tu na myśli zwłaszcza książkę Mirosława Matyi „Polska semidemokracja”, publikację Fundacji im. Stefana Batorego zatytułowaną „Partie polityczne a jakość polskiej demokracji” (autor Paweł Marczewski), oraz niedopuszczane do szerszego obiegu prywatne opinie. To ostatnie dotyczy m. in. pracy Władysława Bujwida p. t. „Doskonalenie Systemu Społeczno Gospodarczego” Proponuję więc wspólne zastanowienie się nad przyczynami popularności hejtu, który jest po prostu błędnym traktowaniem wymiany zdań, porozumiewania się, dyskutowania. I przedstawiam swoje w tej kwestii zdanie: Powołam się na znane z łaciny twierdzenie, że „scribere scribendo, dicendo dicere disces” (pisania uczysz się pisząc, mówienia zaś – rozmawiając), które wyraża przekonanie, iż umiejętności nabywamy głównie przez samokształcenie i praktykę. Nauczanie, przypominające tresurę prawienie kazań, ma sens jedynie na poziomie elementarnym, w miarę zaś rozwoju coraz większą rolę odgrywa własna inicjatywa, a dotyczy to zwłaszcza dyskursu. I tu właśnie mamy wyjaśnienie: gdy ci, którzy mają wyrobione zasady kulturalnego porozumiewania się, odmawiają prowadzenia dialogu, poprzestają na prawieniu kazań, jako pole zdobywania umiejętności komunikowania się pozostaje dla ogółu podwórko i Facebook, które ofiarują swoje wzory. I rezultat jest taki, jaki mamy. A jeśli nie zaczniemy rozmawiać, nic się nie zmieni. Dla uproszczenia sprawy poruszyłem jedynie palącą sprawę mowy nienawiści, jednak problem jest znacznie szerszy i skomplikowany. Potrzebny nam jest przemyślenie wielu spraw dotyczących kultury i obywatelskości. Warunek: o dopuszczeniu do głosu musi decydować wartość argumentacji. Nie można pozwalać na to, by tak jak dzieje się to obecnie, pomijane były te opinie, które nie odpowiadają aktualnie lansowanej strategii politycznej, kwestionują autorytet „naszych” osób i organizacji, „mogą źle wpłynąć” na odbiór medium itp. O taki dyskurs apeluję.