Trzech kandydatów popieranych przez burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego wygrało prawybory Demokratów do Izby Reprezentantów. Wtorkowe głosowania z 23 czerwca przyniosły porażki kilku politykom związanym z partyjnym establishmentem i wzmocniły lewicowe skrzydło Demokratów w mieście.
Największe zaskoczenie przyszło z okręgu obejmującego Harlem, Washington Heights i część Bronxu. Darializa Avila Chevalier pokonała Adriano Espaillata, wieloletniego kongresmena i przewodniczącego Congressional Hispanic Caucus. Avila Chevalier jest działaczką społeczną, doktorantką socjologii i córką haitańskich imigrantów. W kampanii mówiła o deportacjach, przemocy policji, mieszkalnictwie i prawach Palestyńczyków.
Espaillat przez lata należał do najważniejszych polityków dominikańskiej społeczności w Nowym Jorku. Przegrał z kandydatką startującą z lewej strony, bez pozycji urzędującego kongresmena i bez porównywalnego zaplecza instytucjonalnego.
Na Brooklynie i Dolnym Manhattanie Brad Lander pokonał Daniela Goldmana. Lander, były miejski kontroler finansów i sojusznik Mamdaniego, prowadził kampanię wokół mieszkań, usług publicznych i sprzeciwu wobec finansowania wojny Izraela w Gazie. Goldman, jeden z bardziej rozpoznawalnych Demokratów w Kongresie, sprzeciwiał się próbom blokowania sprzedaży broni dla Izraela.
Po zwycięstwie Lander powiedział, że wyborcy Demokratów nie chcą dalej płacić z własnych podatków za wojny Benjamina Netanjahu. W jego okręgu spór o Gazę nałożył się na konflikt między partyjnym centrum a lewicą związaną z ruchem lokatorskim i miejskimi organizacjami społecznymi.
Trzecie zwycięstwo odniosła Claire Valdez, działaczka związana z Demokratycznymi Socjalistami Ameryki. W okręgu obejmującym części Brooklynu i Queens pokonała Antonia Reynoso, przewodniczącego dzielnicy Brooklyn. Reynoso miał poparcie części lokalnego establishmentu, urzędującego kongresmena i związków zawodowych. Valdez prowadziła kampanię opartą na wolontariuszach i zapleczu bliskim Mamdaniemu.
Wszystkie trzy kampanie korzystały z politycznej energii, którą rok wcześniej przyniosło zwycięstwo Mamdaniego w wyborach na burmistrza Nowego Jorku. Mamdani, demokratyczny socjalista urodzony w Ugandzie, pokonał wtedy kandydatów silniej związanych z centrum Partii Demokratycznej. Teraz jego poparcie zaczęło działać także w wyborach do Kongresu.
Wyniki prawyborów uderzyły w nowojorski aparat Demokratów. W kilku ważnych okręgach nie wystarczyły rozpoznawalne nazwiska, lokalne układy i dostęp do dużych pieniędzy. Kandydaci Mamdaniego wygrali kampaniami opartymi na małych darczyńcach, pracy terenowej i wyraźnych postulatach społecznych.
Gaza była jedną z głównych osi sporu. Kandydaci popierani przez Mamdaniego krytykowali amerykańską pomoc wojskową dla Izraela i mówili o odpowiedzialności Partii Demokratycznej za dalsze finansowanie wojny. Dla części starszego establishmentu był to temat ryzykowny, szczególnie w Nowym Jorku. Dla młodszych i bardziej lewicowych wyborców stał się sprawdzianem wiarygodności politycznej.
W kampaniach wracały także czynsze, ochrona lokatorów, opieka zdrowotna, prawa pracownicze, migracja i pieniądze korporacyjne w polityce. Avila Chevalier, Lander i Valdez atakowali Demokratów, którzy mówią językiem progresywnym, ale nie chcą konfliktu z darczyńcami, lobbystami i zapleczem bezwarunkowego poparcia dla Izraela.
Bernie Sanders nazwał te wyniki częścią ruchu, który ma rzucić wyzwanie oligarchom. Demokratyczni Socjaliści Ameryki mówią o poszerzaniu reprezentacji lewicy w Kongresie. Dla partyjnych liderów w Waszyngtonie to kłopot przed listopadowymi wyborami, w których Demokraci będą próbowali utrzymać jedność klubu.
Centrowi Demokraci ostrzegają przed przenoszeniem nowojorskich wyników na cały kraj. Wskazują na specyfikę miasta, wysokie koszty życia, lokalny kryzys mieszkaniowy, spór o Gazę i mobilizację młodszych wyborców. Lewica odpowiada, że te same tematy coraz mocniej dzielą partię także poza Nowym Jorkiem.
Mamdani nie może kandydować na prezydenta USA, bo urodził się poza Stanami Zjednoczonymi. Może jednak wpływać na prawybory Demokratów, skład kolejnego Kongresu i język kampanii przed 2028 rokiem. Po wtorkowych wynikach jego zaplecze wychodzi poza nowojorski ratusz.
Avila Chevalier, Lander i Valdez czekają teraz listopadowe wybory. W ich nowojorskich okręgach zwycięstwo w prawyborach Demokratów zwykle daje bardzo mocną pozycję przed głosowaniem powszechnym.













