Emil Sajfutdinow wrócił do gry

Rozegrany w minioną sobotę na torze w Hallstavik turniej o Grand Prix Szwecji wygrał Rosjanin Emil Sajfutdinow i awansował na pozycję lidera klasyfikacji generalnej. Tyle samo punktów co on mają też Polak Patryk Dudek oraz Duńczyk Leon Madsen.

Na fatalnie przygotowanym torze w Hallstavik w stawce najlepiej radził sobie Sajfutdinow i on też wygrał zawody, pierwsze w cyklu Grand Prix od sześciu lat. Organizatorzy cyklu mają w tym roku spore problemy z utrzymaniem przyzwoitego poziomu rywalizacji, bo albo sędziowie wypaczają jej przebieg karygodnymi błędami, albo źle przygotowane tory psują jakość żużlowych spektakli, jak ten w szwedzkiej edycji Grand Prix. Na nim pogrzebał swoje szanse Janusz Kołodziej, który zwyciężył w poprzedniej odsłonie cyklu, w GP Czech w Pradze.

Tym razem żużlowiec Unii Leszno był jedynie statystą i zakończył udział w zawodach w Hallstavik na fazie zasadniczej. Niewiele lepiej poszło Duńczykowi Leonowi Madsenowi, który przed GP Szwecji był na spółkę z Dudkiem liderem klasyfikacji generalnej. W Szwecji zdobył tyle samo punktów co Kołodziej i też zakończył udział w zawodach po fazie zasadniczej.
Polscy kibice największe nadzieje wiązali jednak z występem Bartosza Zmarzlika, który od wielu sezonów ściga się z powodzeniem w szwedzkiej lidze, a w obecnym wręcz ją zdominował. Zmarzlik w tym sezonie Elitserien aż sześć z dotychczasowych 10 meczów kończył w kompletem punktów, a w 51 biegach stracił zaledwie sześć punktów. Dzięki temu może popisać się znakomitą średnią 2,88 pkt na bieg.

Niestety, na grząskim torze Zmarzlik przepadł w półfinale. Lepiej od niego z polskich żużlowców poradził sobie Maciej Janowski, który przed rokiem wygrał Grand Prix Szwecji, a tym razem zajł w finale trzecie miejsce. Dwaj pozostali nasi zawodnicy, Patryk Dudek i wspomniany Kołodziej zakończyli rywalizacje na fazie zasadniczej. Imprezę wygrał Sajfutdinow, dla którego był to pierwszy triumf w cyklu po sześciu latach przerwy. Dzięki wygranej Rosjanin z polskim paszportem dogonił Dudka i Madsena w „generalce”.

Kolejna runda Grand Prix odbędzie się 3 sierpnia we Wrocławiu. Wcześniej w rosyjskim Togliatti rozegrane zostaną finały Speedway of Nations (20-21 lipca). Biało-czerwoni wystąpią tam w składzie: Bartosz Zmarzlik, Maciej Janowski i Maksym Drabik.

Najlepsi w GP Szwecji:
1. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 17 (3,3,2,3,1,2,3); 2. Martin Vaculik (Słowacja) – 16 (3,3,3,0,3,2,2); 3. Maciej Janowski (Polska) – 13 (2,1,3,2,1,3,1); 4. Max Fricke (Australia) – 11 (1,1,3,0,3,3,0); 5. Matej Zagar (Słowenia) – 10 (3,2,3,1,0,1); 6. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 10 (0,3,1,3,2,1); 7. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 8 (2,2,2,1,1,0); 8. Niels Kristian Iversen (Dania) – 8 (2,1,2,1,2,u).
Top 10 klasyfikacji generalnej SGP:
1. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 47 pkt; Patryk Dudek (Polska) – 47; Leon Madsen (Dania) – 47; 4. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 44; 5. Martin Vaculik (Słowacja) – 44; 6. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 42; 7. Niels Kristian Iversen (Dania) – 32; 8. Jason Doyle (Australia) – 30; 9. Janusz Kołodziej (Polska) – 29; 10. Artiom Łaguta (Rosja) – 27.

 

Memoriał Edwarda Jancarza

W miniony weekend W Gorzowie Wlkp. rozegrano 16. edycję Memoriału Edwarda Jancarza. Wygrał żużlowiec GKM Grudziądz Przemysław Pawlicki, drugie miejsce zajął gwiazdor Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik.

Patron turnieju Edward Jancarz, urodzony w 1946 roku w Gorzowie, uważany jest za jednego z najwybitniejszych polskich żużlowców w historii. Przez całą sportową karierę trwającą od 1965 do 1986 roku był wierny barwom Stali. W latach 1977-1983 łączył starty w gorzowskim klubie z jazdą w angielskim Wimbledonie. W 1968 roku zdobył brązowy medal indywidualnych mistrzostw świata, był też siedmiokrotnie medalistą w mistrzostwach drużynowych, także złotym (1969) oraz m.in. dwukrotnie indywidualnym mistrzem Polski. Po zakończeniu kariery został trenerem – prowadził Stal Gorzów, KKŻ Krosno i krótko był też selekcjonerem kadry narodowej. Zmarł w styczniu 1992 roku od rany nożem zadanej przez żonę w trakcie kłótni domowej.

W 16. edycji Memoriału Edwarda Jancarza rywalizacja szykujących się do sezonu żużlowców stała na wysokim poziomie. Po 20-biegowej fazie zasadniczej najwyżej sklasyfikowany był Zmarzlik. Lider Stali Gorzów stracił jeden punkt, przegrywając w 5. wyścigu z Woryną. W finałowej ósemce zabrakło m.in. Patryka Dudka, który wygrywał Memoriał w latach 2016 i 17, a przed rokiem był drugi. W decydującym biegu najlepiej wystartował Pawlicki i mimo ataków Zmarzlika nie oddał prowadzenia do mety. Za ich plecami równie ciekawą walkę stoczyli Kacper Woryna (ROW Rybnik) i Szwed Antonio Lindback (GKM Grudziądz). Zawody były pechowe dla rosyjskich żużlowców. Artiom Łaguta doznał kontuzji obojczyka po upadku w swoim pierwszym wyścigu, a w 19. biegu poturbowali się wzajemnie Grigorij Łaguta i Emil Sajfutdinow.

 

Zmarzlik wciąż za Woffindenem

Tai Woffinden wygrał Grand Prix Niemiec w Teterow, pokonując w finale m.in. Bartosza Zmarzlika, najgroźniejszego konkurenta w rywalizacji o tytuł indywidualnego mistrza świata. Brytyjczyk powiększył swoją przewagę na Polakiem do 10 punktów.

 

Pogoda w Teterow, co już jest normą w tym turnieju, nie rozpieszczała żużlowców. Przed zawodami mocno popadało i tor w zasadzie nie nadawał się do ścigania. Organizatorzy dopiero po kraksach w 4. wyścigu zdecydowali się na zdjęcie lemieszem górnej warstwy nawierzchni. Najpierw groźny upadek zaliczyli Maciej Janowski i Craig Cook, a w powtórce Martin Vaculika. Słowak uszkodził rękę i był zmuszony wycofać się z turnieju.Po ponad półgodzinnych pracach nad poprawą toru udało się wznowić zawody. Polskich kibiców interesował przede wszystkim pościg Bartosza Zmarzlika za liderem klasyfikacji generalnej cyklu Taiem Woffindenem. Polak był szybki i zdobywał dużo punktów, ale Brytyjczyk mu nie ustępował.

Przed finałem gorzowianin był o jeden punkt lepszy, lecz słabo wystartował i ostatecznie minął metę na trzeciej pozycji, przez co nie tylko że nie odrobił straty do Woffindena, ale jeszcze rywal ją powiększył do 10 punktów, co przed ostatnimi tegorocznymi zawodami, Grand Prix Polski w Toruniu, stawia brytyjskiego żużlowca w komfortowej sytuacji. Jeśli nie przydarzy mu się jakaś kontuzja czy inny losowy przypadek, to jest już raczej przesądzone, że zdobędzie trzeci w karierze tytułu indywidualnego mistrza świata.

Równie zażarta była rywalizacja trzeciego w klasyfikacji generalnej Macieja Janowskiego z czwartym Fredrikiem Lindgrenem. Poobijany w czwartym biegu wrocławianin ostatecznie zdobył tyle samo punktów co Szwed, więc w klasyfikacji generalnej obaj zachowali status quo. Po udanym występie w Teterow do walki o brązowy medal może się jeszcze włączyć Greg Hancock, który do tej dwójki traci pięć punktów. Amerykanin w sobotę zaliczył swój 92 finał w cyklu Grand Prix. Wypada też odnotować drugie miejsce na podium Australijczyka Jasona Doyle’a, który we wszystkich turniejach rozegranych w Teterow zajmował miejsce na podium. Wiadomo już jednak, że Dole nie ma żadnych szans na obronę mistrzowskiego tytułu i w Toruniu odda go w ręce Woffindena lub Zmarzlika, co przecież wciąż jest możliwe.

 

Klasyfikacja generalna IMŚ:

1. Tai Woffinden (W. Brytania) – 124 pkt
2. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 114
3. Maciej Janowski (Polska) – 98
– Fredrik Lindgren (Szwecja) – 98
5. Greg Hancock (USA) – 93
6. Jason Doyle (Australia) – 86
7. Patryk Dudek (Polska) – 84
8. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 78
9. Artiom Łaguta (Rosja) – 77
10. Matej Zagar (Słowenia) – 73
11. Nicki Pedersen (Dania) – 67
12. Chris Holder (Australia) – 60
13. Martin Vaculik (Słowacja) – 44
14. Przemysław Pawlicki (Polska) – 35
15. Craig Cook (W. Brytania) – 30

17. Szymon Woźniak (Polska) – 8
18. Krzysztof Kasprzak (Polska) – 7
26. Maksym Drabik (Polska) – 2
27. Bartosz Smektała (Polska) – 2.

 

 

Zmarzlik goni Woffindena

Zawody o Grand Prix Słowenii w Krsko wygrał Patryk Dudek, ale kibiców czarnego sportu w naszym kraju bardziej ucieszyło to, że drugi w klasyfikacji generalnej Bartosz Zmarzlik do prowadzącego Taia Woffindena ma już tylko 9 punktów straty.

 

W Krsko Zmarzlik odrobił do Brytyjczyka siedem punktów. Przed Grand Prix Słowenii miał 16 punktów straty, teraz ma ich dziewięć. Gorzowianinowi trochę pomógł polski sędzia Artur Kuśmierz, który wykluczył Woffindena w 16. biegu za przekroczenie limitu dwóch minut na przygotowanie do startu, ale nie zmienia to faktu, iż na trudnym torze w Krsko Zmarzlik jeździł po prostu lepiej od brytyjskiego żużlowca. Polak jeździł agresywnie i walczył o punkty w każdym wyścigu. A nie były to łatwe zawody, bo organizatorzy w tym roku nie popisali się z przygotowaniem toru.

W czołowej ósemce zabrakło Woffindena i była to spora sensacja, bo w obecnej edycji cyklu Grand Prix Brytyjczyk aż w siedmiu turniejach dochodził do półfinałów, a sześć razy ścigał się w finale. W Krsko w awansie przeszkodziło mu wspomniane wykluczenie w 16. biegu, ale jego bilans krzywd i korzyści wychodzi w tym sezonie na zero, bo w GP Szwecji w Malilli sędzia nie ukarał Brytyjczyka za przejechanie dwoma kołami wewnętrznej, białej linii, czyli w pewnym sensie podarował mu punkty. Z naszych żużlowców wszyscy na słoweńskim torze pokazali się z dobrej strony. Pecha miał Janowskiego, który przez defekt na prowadzeniu w pierwszym starcie musiał jechać w powtórce z czwartego pola w półfinale. Patryk Dudek awans do półfinału wywalczył rzutem na taśmę, a w decydujących biegach przypomniał rywalom, że w Krsko akurat lubi i potrafi się ścigać. To tu wywalczył po raz pierwszy miejsce na podium w cyklu SGP.

Woffinden, choć w Grand Prix Słowenii zdobył tylko pięć punktów, to jednak utrzymał fotel lidera w klasyfikacji generalnej i nadal jest faworytem do zdobycia tytułu indywidualnego mistrza świata. Dziewięć punktów przewagi nad Zmarzlikiem może mu wystarczyć do zwycięstwa, ale wcale nie musi. Do rozegrania zostały jeszcze dwa turnieje. Trzecie miejsce utrzymał Maciej Janowski, ale czwarty Fredrik Lindgren ma już tyle samo punktów. Zwycięzca GP Słowenii Patryk Dudek awansował na piątą pozycję. Następna runda Grand Prix odbędzie się 22 września na Bergring Arena w Teterow. Zawody sędziować będzie Brytyjczyk Craig Ackroyd, co nie jest dobrą wiadomością dla Zmarzlika i Janowskiego.

 

Czołówka klasyfikacji generalnej:

1. Tai Woffinden (W. Brytania) 108 pkt; 2. Bartosz Zmarzlik (Polska) 99; 3. Maciej Janowski (Polska) 89; 4. Fredrik Lindgren (Szwecja) 89; 5. Patryk Dudek (Polska) 84; 6. Greg Hancock (USA) 81; 7. Artiom Łaguta (Rosja) 73; 8. Jason Doyle (Australia) 70; 9. Emil Sajfutdinow (Rosja) 70; 10. Matej Zagar (Słowenia) 61.