Credo Hołowni

Program rozdziału działalności kościołów i innych związków wyznaniowych od państwa w wersji Polski 2050 Szymona Hołowni próbą zachowania nadrzędnej pozycji katolicyzmu w sferze światopoglądowej

Podstawą stosunków państwa z kościołem katolickim jest konstytucyjna zasada wyrażona w art.25 ust.2 Konstytucji RP, która nakazuje władzom publicznym w Rzeczpospolitej Polskiej zachowanie bezstronności w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych zapewniając jednocześnie swobodę wyrażania tych przekonań w życiu publicznym. Stojąc na gruncie zasady ustrojowej wyrażonej w art.25 ust.1 tj. równouprawnienia kościołów i innych związków wyznaniowych przyjęty został nakaz bilateralnego normowania ich stosunków z państwem. Oznacza to wyłączenie możliwość jednostronnego kształtowania pozycji prawnej instytucji wyznaniowych przez państwo oraz nakłada konieczność współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego przy przewidzianym w art.25 ust.3 obowiązku poszanowania autonomii i wzajemnej niezależności państwa i kościołów każdego w swoim zakresie. Jest kwestią dyskusyjną na ile konstytucyjny wymóg regulacji stosunków państwa z Kościołem katolickim na podstawie umowy międzynarodowej zawartej ze Stolicą Apostolską realizuje zasadę równouprawnienia kościołów i innych związków wyznaniowych, ale faktycznie prawie trzydziestoletni okres od zawarcia konkordatu, który upłynie w 2023 roku zapisze się jako okres nieustającego umacniania pozycji ekonomicznej i prawnej Kościoła oraz powiększania zakresu jego uprzywilejowania we wszystkich praktycznie aspektach funkcjonowania, w tym panowania w sferze światopoglądowej.

W praktyce politycznej całego okresu po 1989 roku mieliśmy do czynienia z gotowością państwa do spełniania życzeń i aspiracji kościoła katolickiego, z godzeniem się na jego uprzywilejowaną pozycję, a nawet z gorliwością w narzucaniu wszystkim obywatelom sposobu i stylu życia wynikającego z dogmatów religii rzymskokatolickiej . Z niepokojem obserwowaliśmy efekty konstytucyjnego usytuowania Kościoła jak i funkcjonowania konkordatu przy jednoczesnym marginalizowaniu i dyskredytowaniu wszelkich przejawów krytyki jego funkcjonowania jak i jego funkcjonariuszy. Ochrona pozycji kościoła katolickiego jest realizowana m.in. przepisami prawa karnego, a to art.196 k.k. przewidującego odpowiedzialność za tzw. obrazę uczuć religijnych innych osób przez znieważenie publiczne przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Przestępstwo to zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Przepis, o którym mowa pozornie chroniący sferę uczuć człowieka w rzeczywistości jest reliktem, pozostałością prawnej ochrony nadrzędnej roli instytucji kościoła.

W systemie edukacji publicznej rolę utrwalającą szczególna pozycję kościoła katolickiego spełnia nauka religii prowadzona już od przedszkola, aż do końca szkoły średniej. Z uwagi na fakt, że w dalszym ciągu przeważająca część społeczeństwa polskiego deklaruje przynależność do Kościoła katolickiego sposób i intensywność prowadzenia zajęć z religii tworzy nieuzasadnione wrażenie, że religia ta jest jedynym źródłem wartości etyczo -moralnych. Poszanowanie odmiennych wyznań i światopoglądów niereligijnych potwierdzone orzeczeniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wymagałoby zatem zaprzestania wyznaniowej indoktrynacji dzieci i młodzieży w systemie edukacji publicznej przy pozostawieniu rodzicom możliwości wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami ,co przewiduje art.48 Konstytucji RP, ale poza finansowanym przez państwo programem zajęć (planem lekcji), co wymagałoby wypowiedzenia odnośnego postanowienia konkordatu.
Blokowanie wszelkiej dyskusji publicznej, eliminowanie krytyki Kościoła i kleru z dyskursu publicznego w czym niestety celują tzw. niezależne media przez lata prowadziło do braku sensownych propozycji w programach politycznych partii głównego nurtu odnoszących się do relacji państwa z kościołami i związkami wyznaniowymi, a tak naprawdę głównie z Kościołem katolickim jako monopolistą sfery wyznaniowej, którego przekaz religijny został wyniesiony przez obecnie rządzących do rangi ideologii państwowej. Narastanie procesów laicyzacyjnych spowodowanych nachalnym utożsamianiem polskości z wyznaniem katolickim i towarzysząca temu niechęć, a nawet wrogość wobec licznych grup społecznych w tym LGBT+, osób bezwyznaniowych czy ateistów wykluczanych z uczestnictwa w życiu publicznym powoduje narastanie niebezpiecznych dla spójności państwa tendencji rozrywających tkankę społeczną. Dotychczas jedynie w programach i uchwałach lewicy można było odnaleźć ważne dla funkcjonowania państwa przesłanie o konieczności weryfikacji dotychczasowych rozwiązań prawnych dotyczących działalności Kościoła i zaangażowania w sferze publicznej znacznej części jego funkcjonariuszy.

Tym razem z uwagą i uznaniem należy odnotować obszerne fragmenty programu partii Polska 2050 Szymona Hołowni odnoszące się do wielu, choć nie całości zagadnień relacji państwo – kościoły i związki wyznaniowe, które podbudowane zostały obszerną bo 46 stronnicowa analizą głównych problemów jakie występują w tych relacjach. Program obejmuje sprawy finansów Kościoła, a finansów publicznych postulując przeprowadzenie stosownych analiz i ujawnienia skali przepływów finansowych ze strony państwa i samorządów, zamknięcia kwestii rozliczeń związanych ze zwrotem dóbr kościelnych odebranych przez władze komunistyczne, zastąpienia Funduszu Kościelnego inną formą finansowania np. odpisem podatkowym w wys.0,3-0,5% lub podwyższeniem wysokości darowizny na cele kultu religijnego odpisywana od podatków zarówno PiT jak i CiT. W zakresie konfesjonalizacji dzieci i młodzieży postuluje się uzależnienie wymiaru lekcji religii od decyzji wspólnot szkolnych przy jednoczesnym wprowadzeniu alternatywy w postaci zajęć z etyki lub filozofii przy docelowej zmianie finansowania lekcji religii na współfinansowanie przez związki wyznaniowe, jednostki samorządu terytorialnego i budżet państwa. Postuluje się dalszą intensyfikację walki z przestępczością seksualną kleru poprzez utworzenie specjalnej grupy prokuratorów na szczeblu Prokuratury Krajowej zajmujących się sprawami pedofilii w tym środowisku. W odniesieniu do różnych licznie funkcjonujących w strukturach państwa duszpasterstw, kapelanów propozycje obejmują zasadniczo ich likwidację poza sferą wojskowości, straży granicznej i policji. Zwiększenie nadzoru nad cennikami usług stosowanymi przez zarządzających cmentarzami wyznaniowymi w miejscowościach gdzie nie ma cmentarzy komunalnych jest niezwykle skromna propozycją zmian w prawie dotyczącym cmentarzy i grzebania zmarłych wymagającym dostosowania go do wymogów współczesności. Podobnie jak propozycje zakończenia zrośnięcia ceremonii państwowych z kościelnymi , ukrócenia występów polityków w świątyniach oraz politycznych wypowiedzi kleru nie zawierają żadnych konkretnych sposobów realizacji takich zamierzeń poza opracowaniem zasad uczestniczenia funkcjonariuszy publicznych w uroczystościach religijnych, co pomijając ich iluzoryczność nadal dopuszcza oficjalną partycypację przedstawicieli władzy publicznej w takich uroczystościach, a nie jedynie prywatna obecność takich osób. Propozycje Hołowni nie Ida dalej niż konieczne zaznaczenie nabrzmiałej problematyki funkcjonowania Kościoła katolickiego, co doskonale widać na przykładzie propozycji nowelizacji, a więc zmiany a nie likwidacji przepisu art.196 k.k. odnoszącego się do ścigania obrazy tzw. uczuć religijnych. Miałby on mianowicie zakładać ściganie ewentualnych sprawców jedynie z oskarżenia prywatnego oraz być pozbawionym sankcji w postaci pozbawienia i ograniczenia wolności, a więc w dalszym ciągu skutecznie prowadziłby do tłumienia wszelkiej krytyki Kościoła i religii.

Pozostałe elementy programu odnoszące się do ewentualnej zmiany uregulowań konstytucyjnych, które zdaniem autora programu nie są kwestia priorytetową oraz konkordatu, którego wypowiedzenie nie wydaje się celowe wobec możliwości skutecznego wykorzystania zawartych w nim mechanizmów negocjacyjnych nie wnoszą niczego nowego do istniejącego stanu rzeczy w stosunkach państwa z Kościołem katolickim. Podobnie jak techniczna uwaga dotycząca aktualizacji pkt.1 Deklaracji Rządu Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 15 kwietnia 1997 r. wydanej w celu zapewnienia jasnej wykładni przepisów konkordatu, chyba że istotą likwidacji tego postanowienia jest rezygnacja z potwierdzenia praktycznego wygaśnięcia przepisu art.10 ist.1 ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania proklamującego neutralność światopoglądową państwa, co jednak w świetle towarzyszących temu postulatowi wywodów nie wydaje się zasadne.

Nawet pobieżna analiza proponowanych rozwiązań prowadzić musi do wnioski, że autorzy odrzucają zasadę świeckości demokratycznego państwa prawnego i jej wyraz w postaci realnego przestrzegania neutralności światopoglądowej wszelkich orientacji filozoficznych, politycznych, kulturalnych czy religijnych. Z neutralności takiej wynikać ma nie tylko uznanie pluralizmu religijnego, światopoglądowego i politycznego wyrażające się w obowiązku czuwania nad przestrzeganiem konstytucyjnie zagwarantowanej swobody i równości wobec prawa wszystkich opcji światopoglądowych, lecz także obojętność, brak zaangażowania i zakaz dokonywania jakichkolwiek przysporzeń majątkowych na ich rzecz. Neutralność światopoglądowa rozciągać się musi na wszystkich funkcjonariuszy państwowych przy wykonywaniu funkcji urzędowych, którzy nie mogą kierować się swoimi przekonaniami ani uczestniczyć w obrzędach religijnych w charakterze urzędników państwowych.
Aktywiści i potencjalni wyborcy partii Szymona Hołowni powinni być świadomi faktu, że ugrupowanie to twardo obstaje przy koncepcji tzw. „przyjaznego rozdziału” państwa i Kościoła, a więc utrzymania pełnej uległości wobec jego aspiracji nawet po ewentualnym odsunięciu od władzy partii rządzącej, co przecież nie oznacza automatycznej rezygnacji z katolicyzmu jako ideologii państwowej skuteczne narzucanej w okresie całych rządów PiS. W państwie poddanym presji ideologicznej narodowego-katolicyzmu, w którym coraz większa część społeczeństwa porzuca identyfikację religijną uporczywe trwanie przy deklarowanej przyjaźni z instytucją wyznaniowa oznacza jednoznaczne opowiedzenie się za wyznaniowym charakterem państwa.

Religia tak jak każdy system filozoficzny i światopoglądowy może być przedmiotem krytyki, może być przedmiotem działań artystycznych i wszelkich ocen wyrażanych publicznie niezależnie od tego jak odbierają krytykę członkowie danej wspólnoty wyznaniowej, której krytyka dotyczy . Postulowana przez partie Hołowni zmiana konstrukcji prawnej art.196 k.k. w dalszym ciągu zatem służyłaby ograniczaniu wolności słowa, ekspresji i twórczości artystycznej. Konsekwentnie i od lat środowiska świeckie optują za koniecznością wykreślenia z obowiązującego kodeksu karnego tego przepisu.

Niewątpliwie ważną pozycja programu Hołowni jest zakres proponowanych zmian polegających na likwidacji przywilejów wszystkich kościołów i innych związków wyznaniowych, a więc bonifikat, zniżek i ulg w podatkach, opłatach czy cenach nabycia nieruchomości w tym likwidacji darmowych przysporzeń na ziemiach zachodnich i północnych. Szeroki zakres finansowania ze środków publicznych miałyby być zastąpiony odpisem podatkowym wiernych lub zwiększeniem poziomu darowizn również odpisywanych od podatku dochodowego zarówno przez osoby fizyczne jak i prawne. Nie wiem czy taki pomysł jest wynikiem nieprzemyślanego do końca stanowiska czy celowym zachowaniem jednego z poważniejszych źródeł finansowania Kościoła i jego jednostek organizacyjnych jak i tworzonych przez Kościół wyznaniowych osób prawnych jakim jest finansowe wsparcie ze strony prywatnych przedsiębiorców, spółek w tym również należących do podmiotów zagranicznych, a przede wszystkim spółek Skarbu Państwa dbających o dobre relacje z władzą i Kościołem, które gotowe są zawierać często nie ekwiwalentne umowy np. na reklamę w czasie festynów parafialnych czy wsparcie organizacji uroczystości religijnych. Wszelkie formy zachowania nieujawnionych przychodów przez instytucje religijne pomijając już fakt zainteresowania nimi lokalnych wspólnot religijnych nie powinny mieć racji bytu, gdyż jedynie wpływają na rozwój szarej strefy zaburzając rynkowe warunki funkcjonowania gospodarki. Postulowany odpis podatkowy lub zwiększenie poziomu darowizn wprowadzałby nieuzasadnione zróżnicowanie będące faktycznym uprzywilejowaniem instytucji wyznaniowych wobec innych organizacji światopoglądowych, stowarzyszeń świeckich czy tez wszelkich innych organizacji obywatelskich dla których przepisy obowiązujące wprowadzają ograniczenia zarówno w obowiązku prowadzenia skomplikowanej dokumentacji finansowej jak i poziomu możliwości odliczenia od podatku i to wyłącznie dla posiadających status organizacji pożytku publicznego. Zakładając, że instytucje wyznaniowe są dla wiernych pożyteczne, to jedynie korzystanie z tego rodzaju finansowania o ustalonym dla wszystkich podmiotów poziomie spełniałoby warunki rzeczywistego równouprawnienia.

Biskupi emeryci – jak żyć?

Jesienią ub. roku ukazał się ciekawy artykuł autorstwa Marcina Wójcika pt.: Kościół sp. z o.o….) i temat szybko ucichł. A szkoda, bo dowiedzieliśmy się w nim, z czego żyją podstawowe jego komórki, co jest wiedzą raczej notoryjną (ludowi znaną). Ale niewiele wiemy, jak żyją zarządy i rady owej spółki, także po odejściu na zasłużoną emeryturę. A ponieważ zajmuję się finansami, niestety niekościelnymi, to temat wydaje się interesujący.

Emerytowany ksiądz profesor, zapytany: Ile pieniędzy ma polski Kościół?, powiada: To wie tylko Pan Bóg! Ujawnianie tajemnicy finansowej to poważne nadużycie, ale cóż począć! – To biedny emeryt! Dodajmy jednak: przyrównanie do spółki z o.o. jest mało adekwatne, bowiem tam, oprócz Boga, o finansach musi wiedzieć wielu śmiertelników!

Temat wydaje się interesujący, bo dowiadujemy się, że kilka znanych postaci odesłano na przymusową emeryturę, więc pojawił się problem: jak żyć? Pytanie ważne, bo zadają je emeryci, tyle, że kto miałby odpowiedzieć, skoro Franciszek tematu unika, a władza Najwyższa też umywa ręce. Ale wyjaśnijmy, owi włodarze średniego szczebla to erudyci, którzy, w przeciwieństwie do ludu, posiedli dziejowe mądrości, by uzmysłowić sobie, że z tym wiekuistym błogostanem pewności nie ma, więc w życiu doczesnym nie wypada otaczać się jedynie tzw. res pauperem (rzeczy liche). A swoją drogą ciekawe, że wśród owych ”uczonych w piśmie” nie spotkamy wielu profesorów! Niemniej jednak warto się uczyć, o czym z żalem mówi kolega, któremu zachorowali pracownicy (czytaj: poszli na L4), więc biznes leży, więc z rozrzewnieniem wspomina:, jako młody i głupi nie skorzystałem z propozycji! Dziś byłbym biskupem z podwójną emeryturą, i miałbym gdzieś zmartwienia o czyjeś chorobowe! Ale są też dobre wieści, odnalazły się daniele abpa, ale pojawił się problem następny, zaginął gdzieś drugi hierarcha.

Ci, co nic nie mają, rzadko zasługują na chwałę, o czym zaświadczył o. Dyrektor, dostąpiwszy łaski napotkania śp. Stanisława. Od tego czasu kłaniam się w pas każdemu tułaczowi; a nuż ma choćby jedną, nawet używaną gablotę. Niestety, widać na takie dary zasługują jedynie ludzie niezłomnej wiary.

Wiemy, zatem, że do szczęścia nie tylko doczesnego, niezbędne są dobra materialne, czego doświadczamy powszechnie. Dlatego należy pamiętać o taryfikatorach, stojących kopertach, o podziale parafii na „miedziane, mieszane i papierowe” itd. Mniej zorientowanym wyjaśniam: to taki korporacyjny slang – podział parafii według zamożności i hojności wiernych (np. papierowe – to dochodowe, miedziane – same miedziaki). Brak wiedzy możemy uzupełnić czytając komentarze internautów, np.: „ … Kościół katolicki jest najstarszą formą, Piramidy Finansowej”, u której podstaw, jako tak zwane pracownice mrówki, albo pszczółki robotnice, występują: księża, zakonnice, mnisi itp., zobowiązani swą pracą przysparzać wpływów finansowych. A z wpływów tych najwięcej korzystają biskupi i kardynałowie, na luksusowe życie w swych pałacach, rezydencjach!!!” Są też komentarze o wstrzemięźliwości, idei ubóstwa wspomaganiu potrzebujących itp., Ale skoro komentujemy finanse, to tematu ubóstwem zajmować się nie wypada. Wypada natomiast wyjaśnić znaczenie „stojących kopert”. Rozumienie tego terminu, dość powszechne w czasach minionych, w społeczeństwie powoli zanika, choć funkcjonuje nadal, co potwierdzam.In film „Kler”. Tradycje trzeba kultywować, a slang korporacyjny też warto znać, bo możemy nie rozumieć prostych rozmów np. przy obiedzie, czego przykładem jest niżej opisana przygoda.

Za czasów rządów Platformy i PSL, znalazłem się niespodzianie na odświętnym obiedzie w jednej z warszawskich parafii, znanej ze szczególnego uwielbienia miłościwie nam panujących, nawet bardziej cywilnych niż kościelnych. Byłem tam uważany za „ziomala”, (bez sprawdzenia, – co dziś byłoby niemożliwe), więc tematy poruszane przy stole były dość swobodne, ogólnie „luźno” związane z religią. Niewiele obeznany w temacie i środowisku, jako korporacyjny klon, zagaiłem naiwnie gospodarza: „Dużo pracy chyba w parafii, bo tylu księży!?

Proboszcz na to szczerze: „ Nie tak dużo; tych kilkunastu wikarych muszę trzymać, bo nie mam, co z nimi zrobić. Aby wysłać na jakąś parafię, trzeba dać 300 tys. złotych, a za parafię w Warszawie to nawet 2-3 razy tyle. Ja takich pieniędzy nie mam, oni też, dlatego tu są. Chyba odruchowo wyraziłem zdziwienie, więc ksiądz perorował dalej: „każda parafia jest wyceniona, ile ma przynieść dochodu, a nabywca np. „papierowej” parafii, jako proboszcz, dla zachowania poprawnych stosunków z kurią, przy każdej wizycie winien zapewnić kopertę raczej „stojącą”. Jeśli nie, to, jako marny władca dusz, wysyłany jest na parafię „miedzianą”. A jak młody – to na misje do ciepłych krajów”. Rozmowa toczyła się w miłej i przyjaznej atmosferze, a wśród słuchaczy chyba, jako jedyny nie kumałem zanadto, pewnie też reagowałem dziwnie, bo spytano mnie czy aby smakuje obiad. Potwierdziłem, że bardzo i wróciłem do konsumpcji, bo dania były znakomite.

Nie uczestniczyłem więcej w podobnych uroczystościach, czy obiadach w tak dostojnym składzie, ale zarządca tejże parafii opowiadał wszystko z taką swobodą, otwarcie i bez cienia zakłopotania, że nie pozostawało cienia wątpliwości, iż owe zwyczaje i korpojęzyk są raczej powszechne. Ponieważ podobne wątki opowiadają inni, chciałbym uwierzyć, że opisany przykład jest w polskim Kościele wynaturzeniem, a nie normą. Wygląda na to, że takie zachowania nie są grzeszne, co potwierdza Tadeo Rydzyk, bo … kto nie grzeszy? Według tego przedsiębiorcy np. pedofilia jest niby grzechem, ale raczej lekkim, czego nie rozumieją nieprzyjazne media.

Dla porównania – w kościołach chrześcijan protestantów podobne zjawiska raczej nie występują, mimo iż społeczeństwa, w których one funkcjonują, są z reguły bogatsze, a księża/ pastorzy posiadając rodziny, nie muszą traktować seksu i pieniędzy, jako szczególnego przywileju i nagrody za wypełnianie „ misji” wyznaczonej przez szefów, od której odwołać się niepodobna nawet do Franciszka. A instancja najwyższa równie nieskuteczna! Albo w ogóle jej nie ma, o czym oświeceni hierarchowie są w większości przekonani.

Plan dla ludzi

PiS sobie nami rządzi, jak potrafi czy raczej jak nie potrafi, a tymczasem powstają różne plany na przyszłość. To dobrze, bo jest nadzieja, że skoro powstają, to jakaś przyszłość jednak dla nas jest.

W relacjach między państwem, społeczeństwem a Kościołem katolickim mamy kilka zasadniczych problemów. Część z nich wynika ze sposobu, w jaki polski Kościół katolicki po roku 1989 traktuje państwo i społeczeństwo. Kościół uzurpuje sobie zwierzchnią rolę w państwie, które ma realizować jego politykę i dbać o religijność obywateli. Politycy od centrum po prawą ścianę zabiegają o przychylność kościelnych funkcjonariuszy, tak by poparli ich starania o zajęcie lub utrzymanie politycznych pozycji.

Nie będę opisywał, jak jest, bo robiono to już wiele razy. W trosce o większość społeczeństwa, która uważa się za mniej lub bardziej religijną, przedstawię kilka propozycji. Po ich ewentualnej realizacji będzie się tym ludziom żyło lepiej, a nawet będzie się lepiej żyło wszystkim, katolicy zaś staną się wreszcie podmiotem w grze pomiędzy hierarchami kościelnymi a hierarchami politycznymi, zamiast być mięsem wyborczym.

Po pierwsze, trzeba przestać traktować Kościół i religię jako sprawy o specjalnym statusie społecznym. Podstawą demokracji jest wypracowanie rozwiązań, dzięki którym życie ludzi będzie lepsze lub choćby znośne. John Locke , ojciec demokracji, podkreślał, że celem wspólnoty politycznej – państwa – nie jest zbawienie obywateli. Chociaż uważał religię za podstawę moralności, Locke był przekonany, że zbawienie człowieka to coś, co jednostka powinna rozstrzygać w swoim sumieniu. W tej materii pozytywne prawo ludzkie nie powinno narzucać żadnej regulacji, bo zadaniem tego prawa nie jest czynienie ludzi dobrymi, lecz tylko zajmowanie się tym, co wprost i bezpośrednio jest konieczne do ochrony naturalnych uprawnień człowieka (dobra wspólnego). Prawo ma określać reguły postępowania w społeczeństwie i wcale nie musi, a nawet nie powinno, normować wszystkich sfer i wszystkich możliwych zachowań. Tak czy inaczej, prawo nie jest od tego, by wymuszać na jednostkach zachowania moralne czy religijne, w każdym razie dopóki nie żyjemy w teokracji. Pogląd Locke’a nie przyjął się w polskim Kościele, o ile w ogóle jest w nim znany. Być może dzieje się tak dlatego, że religia pozbawiona specjalnego statusu w państwie przestaje być źródłem dóbr doczesnych, a kto by chciał być (w Polsce) „ubogim” biskupem – skromnym, ale nawet nie pozłacanym?

Funkcjonowanie Kościoła w Polsce jest dwuznaczne. Z jednej strony prawo kanoniczne, swoisty statut Kościoła katolickiego, wyraźnie określa tu struktury podległości. Kościół katolicki ma sztywną hierarchię, pionowy system zarządzania. Zgodnie z konkordatem natomiast nie ma w Polsce takiego podmiotu prawa jak Kościół katolicki, są tylko kościelne osoby prawne. Każda parafia czy diecezja jest samorządna i niezależna, a zatem jedna parafia czy diecezja nie odpowiada za skutki prawne działań drugiej. Trudno oprzeć się podejrzeniu, że przyczyną takich zapisów jest właśnie chęć uniknięcia odpowiedzialności.

Pierwsza niezbędna zmiana to uregulowanie statusu prawnego Kościoła katolickiego tak, jak to przyjęto w stosunku do innych Kościołów i wyznań, na podobieństwo zwykłych organizacji pozarządowych. Byłby więc jeden działający zgodnie z prawem kanonicznym Kościół katolicki w Polsce. Osobno zaś mogą funkcjonować zakony i stowarzyszenia katolickie takie jak Caritas, na zasadzie prawa o stowarzyszeniach.

Druga sprawa to finansowanie Kościoła. Jak wszystkie organizacje pozarządowe, Kościół powinien utrzymywać się z darowizn i składek. A nawet jestem skłonny zaliczyć go do organizacji OPP. Można dopuścić udostępnienie Kościołowi pomieszczeń zarządzanych przez wspólnoty samorządowe na takich samych zasadach, na jakich korzystają z nich inne organizacje pozarządowe. Katecheci powinni posiadać uprawnienia do prowadzenia zajęć potwierdzone przez organy zarządzające edukacją, tak jak wszystkie osoby prowadzące zajęcia z dziećmi i młodzieżą. Zgodnie z zalecaniami psychologów uważam za niedopuszczalne prowadzenie zajęć religijnych w przedszkolach.

Przede wszystkim należy bezwzględnie skończyć z kościelną infiltracją instytucji publicznych. Nie ma miejsca dla kapelanów i im podobnych osób nie tylko w instytucjach publicznych, szpitalach i urzędach, ale również w wojsku, policji i straży granicznej. W żadnym stopniu nie ograniczy to pełniącym tam służbę ludziom możliwości korzystania z prawa do czynnego wyznawania religii, tym bardziej że to ich prywatna sprawa, poza służbą i pracą.

Po zrealizowaniu tych wszystkich postulatów będzie można powiedzieć, że wszyscy w Polsce jesteśmy u siebie. Wbrew pozorom najbardziej poprawi się sytuacja zwykłych katolików, którzy wreszcie odzyskają wolną wolę, przestaną być baranami prowadzonymi w nieznanym kierunku przez kościelnych i cywilnych pasterzy, często będących wilkami w owczych skórach. Wszystkie inne propozycje czy prezentowane „plany” stwarzają tylko pozory zmian w celu utrzymania status quo. Bo przecież niektórym jest w Polsce dobrze, czemu więc mieliby coś zmieniać?

Czy relacje między Kościołem a społeczeństwem są najważniejsze, czy najpilniej wymagają zmian? Może i nie, ale też nie należy tego odkładać na później. Im szybciej wyzwolimy się z kościelnych pęt, tym lepiej, zwłaszcza dla ludzi szczerze religijnych i dla dobra wszystkich obywateli.

W związku z tym wypowiedzenie konkordatu jest niezbędne. C.B.D.O

Świeckie państwo – instrukcja obsługi

W ramach Projektu Świeckie Państwo złożyliśmy wnioski do resortów i agencji rządowych o udostępnienie informacji publicznej w zakresie finansowania kościołów i związków wyznaniowych!
Wnioski zostały złożone do Agencji Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Prokuratorii Generalnej.
Podczas spotkania z dziennikarzami Anna-Maria Żukowska powiedziała:
W 2018 r. za pośrednictwem posła Jacka Protasiewicza złożyliśmy interpelacje poselską, która została napisana przez dr Pawła Boreckiego, który jest ekspertem od prawa wyznaniowego, kościołów i instytucji wyznaniowych. W tej interpelacji były zawarte pytania o źródła finansowania przez państwo Kościoła katolickiego oraz innych kościołów funkcjonujących w Polsce. Niestety, do dzisiaj nie doczekaliśmy się odpowiedzi, premier Mateusz Morawiecki wciąż przekłada termin jej udzielenia. Z tego powodu, wykorzystując prawo do informacji publicznej, zwróciliśmy się do 9 ministerstw oraz agencji o ujawnienie tego typu wydatków.
My obywatelki i obywatele chcemy wiedzieć, a także mamy prawo wiedzieć. Nie walczymy z kościołem, walczymy o jawność wydatków ponoszonych na kościół. Taka jawność jest jednym z podstawowych elementów obywatelskiej kontroli i dlatego takie wydatki powinny być jawne. Chcemy wiedzieć i między innymi dlatego przystąpiliśmy do obywatelskiego komitetu ustawy w sprawie jawności przychodów kościołów i związków wyznaniowych oraz likwidacji przywilejów podatkowych, podpisy pod tym projektem ustawy zbieramy do 19 czerwca 2019 r. Zachęcam do podpisywania się pod nim!
Szczegóły projektu
Obywatelski projekt ustawy zakłada transparentne i odbywające się według ścisłych reguł finansowanie kościołów i związków wyznaniowych oraz likwidację ich przywilejów podatkowych.
Rozliczanie się z dochodów
1. Nałożenie na kościoły i związki wyznaniowe obowiązku informowania państwa oraz jego organów skarbowych o tym jakie są jego przychody. Informacje takie będą zbierane przez urzędy skarbowe i następnie przekazywane do Krajowego Administratora Skarbowego, który będzie tworzył łączne podsumowania i następnie publikował je w Biuletynie Informacji Publicznej.
2. Wprowadzenie obowiązku dla instytucji państwowych oraz samorządowych informowania za pomocą Biuletynu Informacji Publicznej o dotacjach, subwencjach i darowiznach w postaci pieniędzy lub nieruchomości, a przekazanych na rzecz kościołów i związków wyznaniowych. W tym celu wszystkie podmioty publiczne będą miały obowiązek przekazywania tego typu informacji do Krajowego Administratora Skarbowego, który opublikuje je w za pośrednictwem BIP-u.
Likwidacja ulg podatkowych
1. Zniesienie wszelkich ulg, bonifikat i preferencji związanych z zakupem nieruchomości od skarbu państwa.
2. Likwidacja możliwości odliczenie darowizn na rzecz kultu religijnego od przychodu. Nie ma żadnej podstawy, aby tego typu darowizny miały być odliczane od przychodu. Kult religijny to nie jest dobro publiczne wszystkich obywatelek i obywateli.
3. Zniesienie zwolnienia z podatku od dochodów z inwestycji kościoła, np. w nieruchomości pod wynajem.
4. Likwidacja Funduszu Kościelnego. Nie ma uzasadnienia, aby kler był dalej finansowany z budżetu państwa, aby dalej opłacane były z tego źródła składki do ZUS. Komisja Majątkowa zakończyła swoją działalność w 2011 roku i powód dla, którego te składki były opłacane już dawno się wyczerpał.

Niech kościół się trochę podzieli

Interpelacja do Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, w sprawie zakresu i wysokości wsparcia ze środków publicznych dla Kościołów i innych związków wyznaniowych.

 

Relacje między państwem a Kościołami i innymi związkami wyznaniowymi, zwłaszcza stosunki państwa z Kościołem Katolickim, to ważny temat debaty publicznej w Polsce. Na stopień społecznych emocji w tej sferze wpływają zarówno demonstracje ruchu „Ogólnopolski Strajk Kobiet” pod niektórymi kuriami biskupimi w marcu 2018 r., jak również medialne doniesienia o wysokość finansowego wsparcia ze strony instytucji państwowych dla przedsięwzięć firmowanych w szczególności przez Fundację „Lux Veritas”.
Podczas spotkań w wyborcami wielokrotnie byłem pytany o podstawy prawne i zakres wsparcia materialnego państwa dla wspólnot religijnych, szczególnie w kontekście respektowania konstytucyjnej i konkordatowej zasady wzajemnej niezależności oraz autonomii państwa i Kościoła w swoich dziedzinach. Ze strony uczestników tych spotkań padały niejednokrotnie bardzo wysokie kwoty i areały, niemożliwe do prawidłowego zweryfikowania. Należy zaznaczyć, że brak jest obecnie upublicznionych, aktualnych i kompleksowych danych dotyczących rozmiarów wsparcia finansowego, tak bezpośredniego jak i pośredniego, ze środków publicznych na rzecz związków wyznaniowych. Ostatni kompleksowy raport, dotyczący finansów wyłącznie Kościoła katolickiego, został opublikowany przez Katolicką Agencję Informacyjną na początku 2012 r. Taki stan sprzyja powstawaniu różnego rodzaju mitów i ugruntowywaniu stereotypów. Istnieje zatem potrzeba społeczna wiarygodnej informacji na temat stopnia zaangażowania finansowego Państwa na rzecz Kościołów i innych związków wyznaniowych. Mając to na uwadze zwracam się na podstawie art. 115 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 192 ust. 1 i 2 Regulaminu Sejmu o z uprzejmą prośbą udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1. Jaka była, względnie jest, wysokość Funduszu Kościelnego, odpowiednio w latach 2015-2018 oraz jaka była, względnie jest, struktura wydatków Funduszu Kościelnego w rzeczonym okresie ?
2. Ile obecnie etatów katechetów jest przewidzianych w systemie oświaty publicznej i jakie były, względnie są, koszty zatrudnienia katechetów odpowiednio w latach 2015-2018 ?
3. Jakie były, względnie są, koszty budżetowe, odpowiednio w latach 2015 – 2018, utrzymania Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego, Prawosławnego Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego oraz Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego? Ile odpowiednio etatów finansowanych z budżetu państwa przewidziano w wymienionych instytucjach ?
4. Ile etatów kapelanów przewidziano odpowiednio w: Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Policji, Służbie Celnej, Służbie Więziennej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służbie Wywiadu Wojskowego, Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, Biurze Ochrony Rządu, Służbie Ochrony Państwa, Centralnym Biurze Antykorupcyjnym? Jakiej wysokości były koszty budżetowe ich utrzymania odpowiednio w latach 2015-2018? Ilu z pośród rzeczonych kapelanów ma status funkcjonariuszy właściwych instytucji?
5. Jakie były ogółem koszty świadczeń emerytalno-rentowych odpowiednio w latach 2015-2018 dla byłych kapelanów w wyżej wymienionych instytucjach państwowych?
6. Jaka jest średnia wysokość emerytury byłych kapelanów odpowiednio w wyżej wymienionych instytucjach państwowych?
7. Ilu duchownych pełni swoją posługę w zakładach opieki zdrowotnej i jaki był koszt ich wynagrodzeń odpowiednio w latach 2015-2018?
8. Ilu duchownych pełni swoją posługę w zakładach karnych i w aresztach śledczych i jaki był koszt budżetowy ich wynagrodzeń odpowiednio w latach 2015-2018?
9. W jakiej kwocie ogółem ze środków publicznych została dofinansowana budowa w Warszawie Świątyni Opatrzności Bożej?
10. W jakiej kwocie ogółem ze środków publicznych została dofinansowana odbudowa i renowacja Zespołu Klasztornego w Supraślu?
11. Jakie wysokości były dochody budżetu państwa odpowiednio w latach 2015-2018 z tytułu zryczałtowanego podatku dochodowego od niektórych przychodów uzyskiwanych przez osoby duchowne?
12. W jakiej wysokości budżet państwa finansował odpowiednio w latach 2015-2018 takie uczelnie/wydziały jak:
a) Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II.
b) Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
c) Chrześcijańska Akademia Teologiczna w Warszawie,
d) Uniwersytet Papieski im. Jana Pawła II w Krakowie,
e) Prawosławne Seminarium Duchowne w Warszawie,
f) Akademię Ignatianum w Krakowie,
g) Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu,
h) Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie,
i) Wydziały Teologiczne na: Uniwersytecie Opolski, Uniwersytecie Szczecińskim, Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, Uniwersytecie Śląskim w Katowicach,
j) Katedra Teologii Katolickiej i Katedra Teologii Prawosławnej na Uniwersytecie w Białymstoku ?
13. Jakiej wysokości były dochody budżetu Państwa, odpowiednio w latach 2015-2018, z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych, płaconego przez Kościoły i inne związki wyznaniowe oraz ich jednostki organizacyjne?
14. Jaka była, odpowiednio w latach 2015-2018, kwota odliczeń od podstawy opodatkowania dokonanych przez podatników podatku dochodowego będących osobami fizycznymi względnie także osobami prawnymi, na działalność charytatywno-opiekuńczą kościelnych osób prawnych?
15. Jaka była odpowiednio w latach 2015-2018 kwota odliczeń od podstawy opodatkowania podatników podatku dochodowego od osób fizycznych, odpowiednio od osób prawnych, z tytułu darowizn na cele kultu religijnego?
16. Jakie były koszty działalności odpowiednio w latach 2015-2018: Komisji Regulacyjnej ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich, Komisji Regulacyjnej ds. Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Komisji Regulacyjnej ds. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz Międzykościelnej Komisji Regulacyjnej?
17. Jaki areał nieruchomości przekazała/przyznała Kościołowi katolickiemu i kościelnym osobom prawnym Komisja Majątkowa i jaką kwotę ogółem przyznała ona tytułem odszkodowania, względnie zadośćuczynienia, czy rekompensat?
18. Jaki areał nieruchomości dotychczas przekazały/przyznały właściwym Kościołom i związkom wyznaniowym oraz ich wyznaniowym osobom prawnym właściwe komisje regulacyjne? Jakie kwoty dotychczas przyznane zostały przez odpowiednie komisje regulacyjne tytułem odszkodowań, rekompensat, względnie zadośćuczynienia?
19. Jaki ogółem areał nieruchomości został przekazany na podstawie decyzji właściwych wojewodów na rzecz kościelnych osób prawnych niektórych Kościołów, które po 8 maja 1945 r. podjęły działalność na Ziemiach Zachodnich i Północnych, w celu utworzenia lub powiększenia gospodarstw rolnych (zwłaszcza na podstawie art. 70a ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej)?
20. Jakie były odpowiednio w latach 2015-2018 wpływy od Kościołów i związków wyznaniowych oraz innych wyznaniowych osób prawnych z tytułu:
a) podatku od nieruchomości,
b) podatku rolnego,
c) podatku leśnego?
21. W jakiej wysokości, odpowiednio w latach 2015-2018, Kościoły i inne związki wyznaniowe oraz ich osoby prawne otrzymały dopłaty do nieruchomości rolnych ze środków Unii Europejskiej?
22. Jaki areał nieruchomości rolnych stanowi obecnie własność Kościołów i innych związków wyznaniowych oraz innych wyznaniowych osób prawnych?
23. Jakie były, odpowiednio w latach 2015-2018, inne przypadki wsparcia finansowego na rzecz Kościołów i innych związków wyznaniowych oraz osób duchownych, niż wskazane wyżej, ze środków budżetu państwa lub ze środków państwowych osób prawnych, w tym spółek z udziałem Skarbu Państwa? Jaka była wysokość rzeczonego wsparcie i jego tytuł prawny ?
Uprzejmie proszę ponadto o wskazaniu w każdym przypadku danego rodzaju wydatków budżetowych ich szczegółowych podstaw prawnych.