Restart ligi wyzwaniem dla trenerów

Polski rząd luzuje coraz bardziej rygory nałożone w związku z pandemią koronawirusa. W środę Od 18 maja na otwartych obiektach będzie mogło jednocześnie ćwiczyć nawet 32 zawodników. Otwarte zostaną także hale sportowe. Dla klubów piłkarskich to dobre wieści, bo zgodnie z tymi wytycznymi od najbliższego poniedziałku kadry zespołów będą mogły już trenować razem. Restart rozgrywek wydaje się niezagrożony. Departament Rozgrywek Krajowych PZPN-u wspólnie z Ekstraklasą SA przygotował ramowy terminarz rozgrywek ekstraklasy, Pucharu Polski oraz I i II ligi do końca sezonu 2019/2020.

W miniona środę na konferencji z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego podano nowe wytyczne dotyczące obostrzeń, w tym także dotyczące sportu. wynika z nich, że od poniedziałku 18 maja zwiększony zostanie limit osób, które będą mogły ćwiczyć na otwartych obiektach sportowych, czyli stadionach, boiskach, skoczniach, torach, skateparkach (może przebywać na nich maksymalnie 14 zawodników plus dwóch trenerów). Na otwartych pełnowymiarowych boiskach piłkarskich będą mogły przebywać maksymalnie 22 osoby plus czterech trenerów. Ale w przypadku podzielenia boiska na pół, na każdej części będzie mogło ćwiczyć po 14 graczy plus dwóch szkoleniowców, co oznacza, że jednorazowo na całym boisku da się prowadzić zajęcia w grupie liczącej 32 zawodników i sześciu trenerów. Obie części boiska muszą być jednak wtedy oddzielone strefą buforową.
Od 18 maja będzie można też prowadzić treningi i zajęcia sportowe w obiektach zamkniętych. W salach i halach sportowych o powierzchni do 300 m2 równocześnie będzie mogło ćwiczyć 12 osób plus trener, w obiektach od 301 do 800 m2 16 osób plus dwóch trenerów, w obiektach od 801 do 1000 m2 24 osoby plus dwóch trenerów, zaś w obiektach powyżej 1000 m2 nawet 32 osoby plus trzech trenerów. Takie warunki pozwalają nie tylko piłkarzom na realizację pełnego programu treningowego, ale także przedstawicielom innych gier zespołowych.
Piłkarze pod specjalnym nadzorem
Pierwsze mecze zaplanowano na 26 i 27 maja, w tych dniach odbędą się dwa zaległe spotkania ćwierćfinałowe Pucharu Polski. We wtorek Miedź Legnica podejmie Legię Warszawa, a w środę Stal Mielec zagra z Lechem Poznań. Wcześniej, przed zawieszeniem rozgrywek z powodu pandemii koronawirusa, awanse do półfinału Pucharu Polski zapewniły sobie Cracovia (2:1 po dogrywce z GKS Tychy) i Lechia Gdańsk (2:1 z Piastem Gliwice).
Półfinały tych rozgrywek wyznaczono na 7-8 lipca. Jeśli do finału Pucharu Polski awansują dwa kluby z PKO Ekstraklasy, mecz zostanie rozegrany 24 lipca, ale jeśli choć jeden z finalistów będzie z I ligi, wtedy finałowa potyczka odbędzie się 22 lipca.
Ekstraklasa ma wznowić rozgrywki w piątek 29 maja, a ich zakończenie zaplanowano w weekend 18-19 lipca. Trzy kolejki odbędą się w środy: 10 i 24 czerwca oraz 15 lipca, terminy pozostałych ośmiu wyznaczono w czerwcu w dniach 5-8, 12-14, 19-21 i 26-28, zaś w lipcu 4-5, 11-12, 1oraz 18-19.
Rozgrywki pierwszej i drugiej ligi mają zostać wznowione w weekend 2-3 czerwca. Dokładne daty oraz godziny meczów zostaną ustalone w późniejszym terminie. Zmagania potrwają do 26 lipca, a 28 i 31 lipca zaplanowano baraże dla drużyn z I ligi z miejsc 3-6 o jedno miejsce w ekstraklasie.
Ustalono też ramowe zasady rozgrywania meczów. Stadiony podzielone zostały na strefy, z których najważniejsza będzie tzw. strefa zero, czyli plac gry wyznaczony tylko dla osób, które znalazły się na klubowych „listach izolacyjnych” i przeszły uprzednio kwarantannę oraz badania na obecność koronawirusa (limit dopuszczał 50 osób w każdym klubie). Na boisku nie będzie chłopców do podawania piłek, a bez maseczek będą mogli na nim przebywać jedynie piłkarze, trenerzy i sędziowie. Inne upoważnione osoby zostaną oznaczone identyfikatorami przyporządkowującymi ich do danych stref i nie będą mogły się swobodnie przemieszczać do innych sektorów stadionu. Jakikolwiek catering jest zabroniony, nie będzie również dziecięcej eskorty oraz maskotek.
Spotkania będą rozgrywane bez udziału publiczności, a Ekstraklasa SA rekomenduje, by kluby podejmowały działania zachęcające kibiców do pozostania w domach i niegromadzenia się w związku z organizacją spotkań ligowych. Na każde ze spotkań PKO Ekstraklasy będzie mogło wejść do 15 dziennikarzy, którzy na stadionie będą poruszali się poza strefami, w których mogą przebywać osoby objęte izolacją. Konferencje prasowe i rozmowy z piłkarzami nie będą się odbywać.
Forma zespołów wielką niewiadomą
Piłkarze wrócili do treningów po dwumiesięcznej przerwie, co oznacza, że powinni zaliczyć niemal pełny okres przygotowawczy, jak po każdej przerwie w rozgrywkach. Trenerzy nie mają jednak teraz na to tyle czasu, a dodatkowym mankamentem obecnej sytuacji jest trudność z organizowaniem spotkań kontrolnych. Dla szkoleniowców będzie to nowe wyzwanie, z którym nie mieli jeszcze okazji się zmierzyć. Także dla nich forma ich podopiecznych będzie więc jedną wielka niewiadomą. W trakcie kwarantanny w dwóch klubach doszło do zmiany trenerów. Zdecydowały się na to dwa ostatnie zespoły w tabeli – ŁKS Łódź (Kazimierza Moskala zastąpił Wojciech Stawowy) i Arka Gdynia (Ireneusz Mamrot przejął zespół po Krzysztofie Sobieraju).
W pozostałych 14 ekipach wszystko pozostało po staremu: w Legii rządzi Serb Aleksandar Vuković, w Piaście Waldemar Fornalik, w Cracovii Michał Probierz, w Śląsku Wrocław Czech Vitezslav Lavicka, w Lechu Poznań Dariusz Żuraw, w Pogoni Szczecin Niemiec Kosta Runjaić, w Lechii Gdańsk Piotr Stokowiec, w Jagiellonii Białystok Bułgar Iwajło Petew, w Rakowie Częstochowa Marek Papszun, w Wiśle Płock Radosław Sobolewski, w Zagłębiu Lubin Słowak Martin Sevela , w Górniku Zabrze Marcin Brosz, w Wiśle Kraków Artur Skowronek, a Koronie Kielce Maciej Bartoszek. Pięciu szkoleniowców to cudzoziemcy, reszta reprezentuje polską myśl szkoleniową, cokolwiek to znaczy. W tym gronie najdłużej z aktualnym zespołem pracuje Marek Papszun, który prowadzi zespół Rakowa od 18 kwietnia 2016 i w poprzednim sezonie wprowadził go do ekstraklasy.
Kolejni pod względem długości stażu w jednej ekipie są Marcin Brosz (w Górniku od 3 czerwca 2016), Michał Probierz (w Cracovii od 21 czerwca 2017 roku), Waldemar Fornalik (w Piaście od 19 września 2017 roku) oraz Kosta Runjaić (w Pogoni od 6 listopada 2017 roku).
Który z nich w tych nietypowych warunkach okaże się najlepszym fachowcem? Przekonamy się o tym już wkrótce.