Ukochany kapitalista Kremla

Ponad trzydzieści lat temu – dokładnie 10 grudnia 1990 roku odszedł Armand Hammer. Był człowiekiem niezwykłym. Łączył w sobie umiejętności wielkiego przedsiębiorcy, zręczność właściwą wybitnym dyplomatom i szczodrość filantropa wspierającego medycynę,edukację i sztukę. Posiadał niezwykły dar zjednywania ludzi i udowadniania im swej użyteczności. Do tych ludzi przez kilka dekad należeli kolejni amerykańscy prezydenci i przywódcy Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Hammer był dla nich pośrednikiem i doradcą proponującym sposoby osiągania porozumienia.

Julius Hammer pochodził z rodziny żydowskiej mieszkającej w Odessie.Po przyjeździe do Nowego Jorku był aktywnym lekarzem i właścicielem dobrze prosperującej firmy farmaceutycznej. 21 maja 1898 roku urodził się jego syn Armand.
Julius Hammer był jednym z założycieli Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych. Stąd też był znany Leninowi i innym politykom bolszewickim.
Kontynuując tradycję rodzinną Armand Hammer studiował medycynę w Colombia University. Jeszcze jako student stał się milionerem. Było to w czasie prohibicji. W firmie ojca uruchomił produkcję syropu na kaszel zawierającego alkohol i ekstrakt z imbiru. Było to zgrabne obejście prohibicyjnych zakazów.
Po ukończeniu studiów młody Hammer udał się do radzieckiej Rosji , aby sprawdzić się jako lekarz przy zwalczaniu chorób epidemicznych. Na Kremlu został przyjęty przez Lenina, który doradzał mu zajęcie się biznesem służącym przezwyciężaniu izolacji gospodarczej Rosji, stosowanej przez państwa zachodnie.
Zwiedzając Moskwę młody Amerykanin zauważył w sklepach ogromne ilości skór zwierząt upolowanych przez syberyjskich myśliwych, a także liczne szlachetne kamienie znalezione w górach Uralu. Nikt tego nie kupował. Tymczasem głodująca Rosja była zainteresowana zakupem amerykańskiej pszenicy.
Armand Hammer do dzisiaj w podręcznikach biznesu uznawany jest za pomysłowego organizatora wielkich transakcji wymiennych (barterowych).Nie była to prosta wymiana towaru za towar. Skóry należało sprzedać zainteresowanym firmom futrzarskim. Szlachetne kamienie musiały trafić do producentów wyrobów jubilerskich. Uzyskane z tych transakcji pieniądze musiały być skierowane do firm eksportujących amerykańską pszenicę. Młody lekarz potrafił poradzić sobie z tym wszystkim i uzyskać dla siebie godziwą prowizję.
Lenin do Stalina o koncesji Hammera
Ogłoszona przez Lenina w 1921 roku nowa polityka ekonomiczna (NEP) miała na celu m.in. przyciągnięcie zachodnich przedsiębiorców i zainteresowanie ich uzyskaniem koncesji w różnych sektorach gospodarki. Przedsiębiorcy ci byli jednak bardzo ostrożni, albo też nastawieni na uzyskanie jednostronnych, czasami wręcz eksploatatorskich korzyści. Okazania w sprawie koncesji okazały się trudne i długotrwałe. Potrzebny był dobry, konstruktywny przykład. Hammer przy poparciu Lenina uzyskał koncesję na wydobywanie azbestu w górach Uralu. Lenin w liście do Stalina określił tę koncesję jako „małą ścieżkę do amerykańskiego świata biznesu” i podkreślił:”musimy na wszelkie sposoby wykorzystać tą ścieżkę”.
Robotnicy pracujący przy wydobywaniu azbestu nie mieli odzieży ochronnej. Hammer sprowadził z USA ubrania pochodzące z zapasów wojskowych.
Ołówki Hammera
Kiedy w wielu krajach powstały radzieckie przedstawicielstwa handlowe, a w roku 1925 wprowadzono państwowy monopol handlu zagranicznego Hammer utracił możliwość funkcjonowania jako pośrednik. Dostrzegł jednak nowe możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Powszechna kampania walki z analfabetyzmem oznaczała ogromny popyt na ołówki. Masowa ich produkcja była możliwa w fabryce wyposażonej w odpowiednie maszyny i urządzenia. Hammer sprowadził je z Niemiec. Również z Niemiec przybyli do Moskwy specjaliści-technicy zapewniający właściwą obsługę i konserwację tychże maszyn i urządzeń. Byli to ludzie, którzy utracili pracę i nie mieli szans na jej uzyskanie w niemieckich fabrykach. Właściciele fabryk byli z pochodzenia obszarnikami-junkrami uznającymi za właściwe traktowanie robotników fabrycznych w taki sposób, w jaki traktowani byli chłopi w ich majątkach. Solidarność junkrów oznaczała, że pracownik będący w konflikcie z fabrykantem nie mógł liczyć na pracę w innej fabryce. Stąd też decyzje o podjęciu pracy w Moskwie.
Hammerowskie ołówki używane były przez dziesiątki milionów mieszkańców Związku Radzieckiego. Pewna ilość ołówków była eksportowana do Chin.
Powrót do Ameryki
W początkach pobytu w Moskwie Hammer zawarł z władzami radzieckimi porozumienie przewidujące,że wyjeżdżając z ZSRR będzie on uprawniony do zabrania ze sobą wszystkiego, co stanowiło jego mienie osobiste. W trakcie ośmioletniego pobytu w Moskwie Hammer nabył wiele dzieł sztuki i precjozów pochodzących z carskiego dworu. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych wiele z tych kosztowności zostało sprzedanych na kiermaszach. Wielki zbiór dzieł sztuki umieścił Hammer w Los Angeles w ufundowanym przez siebie muzeum, którego koszt wyniósł 30 milionów dolarów.
Decyzję o powrocie podjął Hammer wtedy, gdy Stalin stał się faktycznym dyktatorem. Bliskim znajomym Hammera był Lew Trocki, który został odsunięty od władzy, a ludzie ,którzy mieli z nim kontakt znaleźli się w kręgu podejrzanych o „trockizm”. Hammer brał też pod uwagę stalinowską kampanię podejrzliwości wobec cudzoziemców. Posiadanie amerykańskiego obywatelstwa narażało na podejrzenie o szpiegostwo. Takie podejrzenie-według stalinowskiego prawa-oznaczało możliwość skazania na wieloletnie więzienie. Należy podkreślić, że podstawą skazania bywało nie tylko szpiegostwo, ale podejrzenie o szpiegostwo.
Po zakończeniu prohibicji, w roku 1933 Hammer włączył si do produkcji whisky, do której to produkcji potrzebna była duża ilość drewnianych beczek. Hammer importował ze Związku Radzieckiego drewno na klepki. Była to bodajże jedyna forma kontaktu ze stalinowskim mocarstwem.
Naftowa „siostra” nr 8
W życiu Hammera nie brakło problemów osobistych. Były dwa rozwody i oskarżenie syna o zabójstwo. Jednakże syn został uniewinniony, a trzecie małżeństwo okazało się szczęśliwe.
W roku 1955 Hammerowie przenieśli się z Nowego Jorku do Los Angeles. Wybitny biznesmen myślał o emeryturze. Nie wiedział, że jest przed nim wielka przyszłość. W autobiografii pisał,że gdyby w szklanej kuli zobaczył swą przyszłość, to roześmiałby się tak głośno,że kula rozprysłaby się na drobne kawałki.
Dwa lata później Hammer zainwestował 100 tysięcy dolarów w wiercenia dokonywane przez podupadłą firmę naftową Occidental Petroleum (Oxy), której wartość netto oceniano na 34 tysiące dolarów. Wiercenia okazały się skuteczne. Hammer wykupił firmę i stał się jej prezesem. Wkrótce potem Oxy dokonało pomyślnych wierceń na polach gazowych w Kalifornii. Następne były pola naftowe w Kolumbii, na Morzu Północnym i w Libii. W tym ostatnim przypadku, po latach-za rządów Kaddafiego- pola naftowe zostały znacjonalizowane.
W roku 1960 roczny dochód Occidental Petroleum wyniósł 650 milionów dolarów, a dziesięć lat później-ponad dwa miliardy. Koncern stał się ósmą wielką firmą naftową , obok tzw.”siedmiu sióstr”-Texaco, British Petroleum (BP), Shell, Exxon (Esso), Gulf, Mobil i Socal (Chevron).
Amerykański ambasador David Newsom z dyplomatycznym umiarem zauważył : „Można bezpiecznie powiedzieć, że wejście Occidental na scenę nie było ciepło przyjęte przez wszystkie pozostałe przedsiębiorstwa”.Kontakty pomiędzy szefami wszystkich korporacji naftowych były jednak konieczne. Hammer telefonował do nich z Kalifornii nie biorąc pod uwagę różnicy czasu, czyli faktu, że budził ich o północy.
Kapitalista ukochany przez Kreml
Po śmierci Stalina Hammer odnowił kontakty z radzieckimi przywódcami. Rozmawiał z Chruszczowem, Breżniewem,Czernienką i Gorbaczowem. Po swych dziewięćdziesiątych urodzinach w roku 1988 był jedynym zachodnim biznesmenem zaproszonym do Moskwy w charakterze obserwatora spotkania pomiędzy Michaiłem Gorbaczowem a Ronaldem Reaganem. Podróżował własnym odrzutowcem OxyOne (Boeing 727), który był jedynym prywatnym samolotem uprawnionym do przekraczania granicy ZSRR.
Również w roku 1988 sędziwy jubilat doprowadził do zawarcia porozumienia Oxy z rządem radzieckim w sprawie wybudowania wielkich zakładów petrochemicznych za 6 miliardów dolarów. W projekcie tym uczestniczyli również partnerzy włoscy i japońscy.
W latach 1977-1984 Armand Hammer był wiceprzewodniczącym Amerykańsko-Radzieckiej Rady Handlowo-Gospodarczej (U.S.-U.S.S.R. Trade and & Economic Council).
Walka z rakiem
Sporo czasu i pieniędzy poświęcił Hammer badaniom medycznym. W roku 1981 prezydent Reagan mianował go członkiem trzyosobowego panelu mobilizującego środki na walkę z rakiem. W latach 1984-1989 Hammer był przewodniczącym panelu. W tym charakterze zainaugurował zgromadzenie w ciągu roku miliarda dolarów.
Wspierania edukacji
W roku 1982 w Montezuma (stan Nowy Meksyk) rozpoczęła działalność uczelnia o nazwie Armand Hammer World College of the American West-uczelnia dwuletnia przygotowująca nastoletnich cudzoziemców z kilkudziesięciu krajów do studiów na czołowych uniwersytetach amerykańskich. Większość z nich otrzymywała stypendia pełne lub częściowe. Wspieranie edukacji poprzez inicjatywy i dotacje uczyniło Hammera popularnym w amerykańskich środowiskach akademickich. 25 uniwersytetów nadało mu stopień doktora honoris causa.
Spotkanie z Dengiem Xiaopingiem
W roku 1979 w trakcie pobytu w USA wielkiego chińskiego przywódcy-reformatora Denga Xiaopinga Hammer spotkał się z nim w Teksasie. Rezultatem tego spotkania był kontrakt pomiędzy Oxy i chińskim przemysłem węgla kamiennego na sumę około 750 milionów dolarów.
Korespondencja Wilk-Hammer na temat Gierka
Hammer z troską obserwował sytuację w Afganistanie i usiłował podejmować działania służące przywróceniu pokoju w tym państwie. Po radzieckiej interwencji w roku 1979 zachodni przywódcy zawiesili kontakty z Leonidem Breżniewem. Prezydent Francji Valery Giscard d’Estaing w rozmowie z Hammerem wyraził pogląd,że istnieje potrzeba i możliwość nakłonienia Breżniewa do wycofania radzieckich wojsk z Afganistanu. W grę jednak nie wchodziło zaproszenie go do Paryża, ani też wizyta prezydenta Francji w Moskwie. Hammer zadeklarował wówczas gotowość rozmowy z Edwardem Gierkiem i zasugerowania mu, aby zaprosił sekretarza generalnego KPZR i prezydenta Francji do Warszawy. Wydana w roku 1987 autobiografia Hammera była międzynarodowym bestsellerem. Jednakże zawierała ona istotną omyłkę. Hammer napisał, że do spotkania nie doszło, gdyż Gierek stracił władzę. W rzeczywistości spotkanie w Warszawie miało miejsce 19 kwietnia 1980 roku, a Gierek utracił władzę we wrześniu tegoż roku. Kiedy zauważyłem tą omyłkę napisałem o niej do Hammera sugerując korektę w następnym wydaniu jego interesującej autobiografii. Na ten list po pewnym czasie otrzymałem odpowiedź. Hammer usprawiedliwił zwłokę w udzieleniu odpowiedzi pilnymi obowiązkami, wyraził zadowolenie z powodu pozytywnej opinii o autobiografii i stwierdził, że ceni uwagę na temat Gierka.
Który system jest bardziej wydajny?
Armand Hammer zapytany, który system gospodarowania jest wydajniejszy-amerykański czy radziecki- odpowiedział, że amerykański ponieważ stawia on ludziom wyższe wymagania.
Istotnie, tak było. Przeciętni Amerykanie pozostawali i pozostają pod groźbą bicza bezrobocia i widma bezdomności. Z drugiej strony oddziałuje na nich opowieść o drodze od pucybuta do milionera. Opowieść ta dla niewielu jest zapowiedzią fortuny. Dla bardzo wielu jest ona mirażem posiadającym jednak siłę motywującą. Większą, aniżeli perspektywa uzyskania orderu Bohatera Pracy Socjalistycznej.
Armand Hammer znał doskonale realia społeczne i ekonomiczne zarówno Stanów Zjednoczonych jak i Związku Radzieckiego.
Po dziewięćdziesiątce Hammer był wielokrotnie zapytywany, kidy wybierze się na emeryturę. Odpowiadał,że decyzję w tej sprawie uzależnia od wzrostu wartości akcji Oxy i od ukończenia setnego roku życia. Rak szpiku kostnego spowodował, że do emerytury nie doczekał.

103 Rocznica Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej

Aktualnie w Polsce kategoria rewolucja socjalistyczna a szczególnie Rewolucja Październikowa jest przemilczana lub przekręca się jej znaczenie w podręcznikach a nawet w licznych pracach naukowych („przewrót bolszewicki”, „ruchawka” itd.). Doszło do tego, że faktycznie pojęcie to jest prawnie zakazane, a można go używać, jeśli o Rewolucji Październikowej czy innych podobnych wydarzeniach mówi się (pisze) jako o zbrodniczych. Do granic absurdu sięga interpretacja kategorii „rewolucja socjalistyczna” przeprowadzona przez Sąd Okręgowy-Apelacyjny w Katowicach, który niedawno ponownie skazał trzech liderów Komunistycznej Partii Polski za „propagowanie systemu komunistycznego”, m.in. za posługiwanie się na łamach „Brzasku” (miesięcznik KPP) i „Compol” (Internet) tą kategorią, co miało wyczerpywać wraz z innymi znamiona przestępstwa opisanego
w art. 256/1 kodeksu karnego jako „propagowanie systemu komunistycznego”.

A przecież słowo „rewolucja” znane już było w starożytnym Rzymie („revolutio”) oznaczało i nadal oznacza „nagłe przejście z jednego stadium rozwojowego w drugie; zasadnicza zmiana w jakiejś dziedzinie (np. rewolucja kulturalna, przemysłowa)”. (Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 1971, s. 649). Mikołaj Kopernik napisał słynne „rewolucyjne” dzieło pt. „De revolutionibus orbium coelestium” – O obrotach ciał niebieskich., które było w XVI w. „kopernikańskim przewrotem” w astronomii. Obecnie słowo to jest powszechnie używane na oznaczenie gwałtownych zmian w rozwoju sił wytwórczych, komunikacji, Internecie, elektronice itd. W związku z tym oczywiste jest, że znalazło ono zastosowanie na oznaczenie szybkich zmian gospodarczych, politycznych, kulturowych jako rewolucje społeczno – polityczne, np. Chwalebna Rewolucja w Anglii w XVII w., Wielka Burżuazyjna Rewolucja we Francji w 1789 r. czy Rewolucja Październikowa w Rosji w 1917 r.
W dziejach ludzkości wielkie wydarzenia historyczne mają przełomowe znaczenie. Do nich należą rewolucje, czyli gwałtowne przewroty w życiu społeczeństwa i państwa. Są to najwyższe formy walki klas, przejawiające się w obaleniu przeżytego systemu społecznego i wprowadzeniu nowego bardziej postępowego ustroju. Znaczenie Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej 1917 r. (według starego kalendarza, według nowego 7.listopada) polegało na tym , że proletariat rosyjski w sojuszu z masami biednego chłopstwa i zrewoltowanymi żołnierzami doprowadził do obalenia w Rosji władzy burżuazji i obszarników, kapitalizmu i ustanowienia ustroju socjalistycznego – państwa dyktatury proletariatu.
W 1917 r. w Rosji ogarniętej przegrywaną wojną, chaosem gospodarczym i całkowitą kompromitacją caratu rewolucja wisiała na włosku. W lutym 1917 r. zbuntowane masy niezadowolonych obaliły władzę caratu, co politycznie wykorzystała rosyjska burżuazja dla przejęcia władzy, która osadziła na czele nowego rządu księcia Lwowa a później Kierenskiego. Obaj byli bez żadnego autorytetu i stali się pionkami zagranicznej finansjery, wymuszając na Rosji kontynuację znienawidzonej przez masy wojny. Wykorzystali to Bolszewicy na czele z Leninem, którzy od lat tworzyli alternatywne organy władzy w postaci rad robotniczych, chłopskich i żołnierskich. Ich główne hasła: koniec z wojną, ziemia dla chłopów, fabryki dla robotników, precz z wszelkim uciskiem społecznym i narodowym spotkały się z masowym poparciem i przyniosły zwycięstwo Rewolucji Październikowej.
Dziś niektórzy autorzy pomniejszają znaczenie tej Rewolucji, podkreślając, że władza właściwie leżała na ulicy, że nie było prawie żadnego oporu ze strony rządu Kierenskiego, że jesienią właściwie każdy mógł zdobyć władzę w Rosji i określić się „wielkim rewolucjonistą”. O wielkości rewolucji nie świadczy tylko ilość przelanej krwi i walki na ulicach. W pewnej sytuacji nazywanej przez Lenina rewolucyjnej masy nie chcą żyć po staremu a stara władza nie może rządzić po nowemu. Wtedy pojawia się miejsce dla nowej siły społecznej, która choć liczebnie nie jest bardzo silna, uzyskuje autorytet dzięki posiadanemu alternatywnemu programowi społecznemu, który przyciąga masy. Taki program mieli Bolszewicy i w tym tkwiła tajemnica ich siły i poparcia ze strony robotników, chłopów i zrewoltowanych żołnierzy. Przypomnijmy, ze wielkość Wielkiej Rewolucji Burżuazyjnej we Francji w lipcu 1789 r. polegała nie tyle na zburzeniu Bastylii, która była symbolem ucisku feudalnego, a stała się symbolem rewolucji, ale, że wyniosła ona do władzy nową klasę – burżuazję, która w trakcie wieloletnich zmagań klasowych rozprawiła się ostatecznie z pozostałościami feudalizmu i ustanowiła władzę burżuazji.
W Rosji wielkość Rewolucji Październikowej nie była mierzona tylko ostrością walk o Pałac Zimowy w Piotrogrodzie czy na ulicach Moskwy, o jej wielkości zadecydowały klasowe zmiany, które wyrażały się w likwidacji państwa burżuazyjno-obszarniczego i ustanowieniu władzy rad. Rewolucja Październikowa była praktycznym potwierdzeniem teoretycznych ustaleń Marksa i Engelsa i międzynarodowej walki rewolucyjnego ruchu robotniczego w XIX i na początku XX wieku o możliwości i konieczności obalenia kapitalizmu i zastąpienia go przez historycznie bardziej postępowy ustrój społeczno-ekonomiczny – socjalizm. Była to pierwsza zwycięska rewolucja socjalistyczna (po Komunie Paryskiej – 1871), przygotowana i kierowana przez lewicowo-rewolucyjną część Rosyjskiej Socjaldemokracji – Bolszewików, na czele z Leninem, która obaliła państwo dyktatury burżuazyjnej i ustanowiła władzę ludu pracującego – państwo dyktatury proletariatu w formie rad robotniczych, chłopskich i żołnierskich.
Obecnie doświadczamy czasowego upadku socjalizmu na obszarach d. ZSRR i Europy, w tym także Polski. Nie jest to nic nowego w rozwoju dziejowym, który nie posuwa się ruchem jednostajnie przyspieszonym. Regulują go prawa dialektyki, a więc sprzeczności, cofanie się, podciąganie tyłów, walka i jedność przeciwieństw, przechodzenie zmian ilościowych w jakościowe. Przypomnijmy, że konfrontacja ustrojowa między kapitalizmem a feudalizmem trwała co najmniej 500 lat, zanim zmiany ogarnęły cały świat. Kontrrewolucja i czasowo zwycięski obecnie kapitalizm w tej części świata stoją w obliczu nowych rewolucji, gdyż nie rozwiązały żadnego wielkiego problemu społecznego, przywróciły natomiast cykliczne kryzysy, z którymi kapitalizm nie może się uporać a ich koszty przerzuca na barki świata pracy i rozpętuje nowe wojny. Katastrofalna sytuacja społeczno-ekonomiczna pogłębia się w USA i państwach Unii Europejskiej w wyniku pandemii Coraona-wirus, gdzie kryzys dojrzewa w jakościowo nowej postaci. Tu tkwią zarodki przyszłej nowej rewolucji proletariackiej, która w obecnej epoce może wybuchnąć w każdym zakątku globu ziemskiego, nie tylko w wysoko rozwiniętych państwach kapitalistycznych.
ZSRR jako państwo dyktatury proletariatu
W wyniku rewolucji proletariat rosyjski rozpoczął budowę podstaw socjalizmu w Rosji, a od 1922 r. w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, który rozwijał się, umacniał i trwał do 1991 r. W tym czasie lud pracujący ZSRR stał się suwerenem, główną formą demokracji były rady jego delegatów, nastąpiła odbudowa kraju ze zniszczeń wojennych, wprowadzono, gospodarkę planową i przyspieszoną industrializację, w dalszej kolejności uspołecznienie rolnictwa, które zmieniały na korzyść gospodarkę kraju. Powstała nowa socjalistyczna kultura, w której człowiek pracy, jego potrzeby i marzenia stały w centrum zainteresowań twórców kultury. W ZSRR prawidłowo rozwiązywano kwestię narodową w obliczu istnienia ponad 100 narodów, narodowości i mniejszych grup etnicznych, budując ją na fundamencie internacjonalizmu proletariackiego, patriotyzmu radzieckiego, prawa do samostanowienia i równorzędności narodów wielkich i małych. Nie oznaczało to zakończenia walki klasowej, rewolucja była jej nowym etapem, burżuazyjna kontrrewolucja wspomagana była nieustannie przez zagraniczne siły kapitalistyczne i imperialistyczne.
Wielkim wyzwaniem wobec młodego państwa socjalistycznego było zapewnienie pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego. Jeszcze w okresie walki ze zbrojną kontrrewolucją na teren państwa radzieckiego wtargnęły oddziały wojskowe 14 państw imperialistycznych , wspierające rodzimą kontrrewolucję. Od lat 30-tych XX.w. głównym zagrożeniem nie tylko dla ZSRR ale dla pokoju w Europie stały się faszystowskie Niemcy a w Azji militarystyczno-imperialna Japonia. 1 września 1939 r. Niemcy hitlerowskie napadły na Polskę, następnie zajęły prawie całą Europę, w czerwcu 1941 r. napadły na Związek Radziecki i po czasowym zaskoczeniu i cofaniu się Armia Czerwona przystąpiła do kontrofensywy i rozpoczęła wyzwoleńczy marsz na Zachód zakończony całkowitym rozbiciem faszystowskich Niemiec, zdobyciem Berlina i spotkaniem sojuszniczych armii USA i Anglii na Łabie. Ważny był udział w tych historycznych zmaganiach polskich armii na Wschodzie i na Zachodzie.
Wojna z niemieckim faszyzmem była sprawiedliwa, przyniosła ona wyzwolenie nie tylko zajętych ziem radzieckich, ale także wyzwolenie licznych narodów Europy środkowo-wschodniej. W okresie 2. wojny światowej ZSRR był głównym obrońcą ludzkości przed niemieckim faszyzmem, co m.in. znalazło wyraz w tym, że 60-70% wysiłku zbrojnego 3. Rzeszy w czasie wojny skierowane było na Front wschodni. W 1945 r. bohaterski naród radziecki za cenę wielkich ofiar ludzkich i materialnych odniósł historyczne zwycięstwo nad faszystowskimi Niemcami i japońskimi militarystami.
W wyniku 2. wojny świat zmienił na korzyść oblicze ideowo-polityczne. Całkowicie skompromitował się faszyzm jako ideologia najbardziej reakcyjnych kół światowej burżuazji. Moralnymi i politycznymi zwycięzcami stali się komuniści, socjaliści, do głosu na masową skalę dochodziły organizacje i partie robotnicze, nawiązujące do dorobku Rewolucji Październikowej. Do grona przyjaciół ZSRR i socjalizmu zaliczały się także burżuazyjne ruchy wolnościowo-demokratyczne i masowe związki zawodowe i ruchy pacyfistyczne. Wielkim autorytetem na arenie międzynarodowej stał się Związek Radziecki, Komunistyczna Partia Bolszewików i jej przywódca Józef Stalin (uncle Joe).
W Europie zachodniej, np. we Francji, Włoszech komuniści stali się siłą współrządzącą krajem. W Europie środkowo-wschodniej i w Azji, przede wszystkim w Chinach, zwyciężały liczne siły antyimperialistyczne, antykolonialne, demokratyczne, narodowo-wyzwoleńcze, często rewolucje o charakterze antykapitalistycznym, które przekształcały się w rewolucje socjalistyczne. Twórczym przykładem i drogowskazem był Czerwony Sztandar Rewolucji Październikowej. Powstała wielka wspólnota państw socjalistycznych, obejmująca 1/3 ludzkości. Były to wielkie historyczne zwycięstwa idei i dzieła Października. potwierdzające, że rewolucja zapoczątkowana przez Bolszewików nie była tylko ograniczona do Rosji, ale miała wymiar międzynarodowy, światowy, uniwersalny. Jej główną słabością jednak było, że nie zwyciężyła w skali światowej (jak prognozował Lenin) ani nawet w głównych „cytadelach kapitalizmu” – w jego najbardziej rozwiniętych i imperialistycznych państwach, co miało później wpływ na osłabienie sił rewolucji i socjalizmu, w szczególności pod koniec XX wieku.
Krótko o sprzecznościach międzynarodowych
W latach 50-60-tych XX.w. realny socjalizm miał duże szanse pchnąć dzieło rewolucji na inne obszary świata i istotnie zmienić politycznie i ustrojowo oblicze globu ziemskiego. Kapitalizm znajdował się w głębokim strukturalnym kryzysie. Wspólnota państw socjalistycznych na czele ze Związkiem Radzieckim i Ludowymi Chinami miały olbrzymi wpływ na osłabienie i rozpad systemu kolonialnego i powstanie licznych nowych państw postkolonialnych, z których znaczna część obrała tzw. niekapitalistyczną drogę rozwoju. W końcu lat 50-tych rewolucja socjalistyczna zwyciężyła na kontynencie amerykańskim na Kubie. Ich potencjał gospodarczy i wojskowy stały się gwarantem pokojowego współistnienia w relacjach międzynarodowych i ustrzeżenia świata przed niebezpieczeństwem wybuchu nowej wojny światowej, w obliczu możliwości użycia broni atomowej. Było to wielkie zwycięstwo postępowej ludzkości, które tworzyło szanse na dalszy rozwój.
Niestety te szanse w dalszych latach zostały zmarnowane głównie za sprawą przezwyciężenia kryzysu w krajach kapitalistycznych i rozwoju nowych sił wytwórczych (rewolucja naukowo-techniczna), a także wzrostu oportunizmu, reformizmu, rewizjonizmu i odradzającego się nacjonalizmu w ruchu robotniczym, szczególnie zerwania współpracy między ZSRR a ChRL, co w latach 80–90-tych za sprawą erozji ideowo-poitycznej partii komunistycznych, w szczególności ich grup kierowniczych, doprowadziło do ich upadku i rozpadu realnego socjalizmu w ZSRR i Europie. Była to wielka gorzka porażka ruchu robotniczego w ZSRR i Europie i współczesna klasa robotnicza i wszyscy ludzie pracy muszą wyciągnąć z tej klasowej klęski właściwe wnioski i odbudować rewolucyjne partie komunistyczne i proletariackie, nawiązujące programowo i historycznie do dziedzictwa Rewolucji Październikowej i „realnego socjalizmu” i wyrażających klasowe wyzwania uciskanych mas w warunkach obecnego globalnego kapitalizmu i imperializmu. Nie oznacza to kopiowania instytucji i form byłych socjalistycznych państw, inne bowiem są warunki społeczno-gospodarcze, inne wymagania polityczne i zagrożenia.
Obecnie wielką nadzieją i oporą postępu są pozostałe państwa socjalistyczne, Kuba, Wietnam, KRLD a przede wszystkim Chiny, których imperializm nie był w stanie zniszczyć, głównie dlatego, że rządzące tam partie komunistyczne zawczasu przewidziały i przezwyciężyły grożące im niebezpieczeństwa. Szczególnie ważna jest rola ChRL ze względu na wielkość państwa i narodu, rosnącą gospodarkę, która aspiruje do pierwszej w świecie, ale głównie za sprawą wdrożenia koncepcji socjalistycznej gospodarki rynkowej, która po ponad 40-tu latach przyniosła rewelacyjne rezultaty. Teoretycznie KPCh nawiązała do praktyki NEP-u w ZSRR w latach dwudziestych XX. wieku, ale na gigantyczną skalę i w długotrwałym okresie, co niektórzy marksiści zachodni zrozumieli jako faktyczne odstąpienie od socjalizmu i przejście do kapitalizmu państwowego.
Przypomnijmy, że NEP ze zrozumieniem był wdrażany przez Lenina a później Stalina do 1928 r., później ZSRR na skutek uwarunkowań wewnętrznych i międzynarodowych musiał odstąpić od NEPu i przejść do scentralizowanej gospodarki planowej. W Chinach są zupełnie inne uwarunkowania wewnętrzne i międzynarodowe, które umożliwiają im, mówiąc obrazowo, dalsze oszukiwanie kapitalistów i osłabianie ich własną bronią. O tym, że tak jest świadczy ich dotychczasowa strategia, Chiny rozwijają się w szybkim tempie i każdy Chińczyk jest beneficjentem tego rozwoju (choć w nierównym stopniu). A jak będzie dalej, pokażą najbliższe lata. Czas ten można nazwać okresem przejściowym od kapitalizmu do socjalizmu, który w Chinach ma trwać nawet 100 lat (od 1949 do 2049 r.). Okres ten jest czasem ostrej walki klasowej między zwycięskim politycznie proletariatem a silną nadal wewnętrznie i zewnętrznie burżuazją. Oznacza to, że zagrożenia kontrrewolucyjne w ChRL są realne i KPCh musi je skutecznie i zwycięsko odpierać. Jednocześnie trzeba pamiętać, że we współczesnym świecie powstały zagrożenia niebezpieczne dla całej ludzkości, np. efekt cieplarniany, ekologia, zmiany klimatu, ochrona zasobów naturalnych ziemi, kosmosu, wymagające zgodnej współpracy całej ludzkości, szczególnie wielkich mocarstw.
W Chinach otwarcie na kapitały prywatne własne i zagraniczne zdynamizowało rozwój, ale jednocześnie odrodziło liczne stare i nowe sprzeczności, także klasowe. Powstała mieszana gospodarka, nazywana „kapitalizmem państwowym”, ale realizowana za przyzwoleniem i pod kierownictwem Komunistycznej Partii Chin. Towarzysze chińscy twórczo rozwijają marksizm, dostosowują go do swych narodowych warunków i chińskiej cywilizacji, idą własną drogą, która nie zawsze ze zrozumieniem przyjmowana jest przez zachodnich komunistów, np. wykorzystanie humanistycznych wartości konfucjanizmu. Uważają oni, że u nich okres przejściowy od kapitalizmu do socjalizmu może trwać nawet 100 lat a obecnie dążą do zbudowania umiarkowanej pomyślności społeczeństwa. Np. w ramach obecnej 5-latki likwidują pozostałości ponad 70 milionowej nędzy. Dopiero w poł. XXI. w. poziom gospodarczy per capita będzie zbliżony do poziomu najwyżej rozwiniętych krajów kapitalistycznych, tak w każdym razie prezentują się chińskie długoletnie plany rozwojowe. Rozwój ten ma charakter sprzecznościowy. Nie wykluczone, że Chiny staną prze nową falą rewolucji, która zniesie narastające obecnie nierówności klasowe i społeczne.
Kwestie te były rozważane podczas obrad ostatniego XIX. Kongresu KPCh w Pekinie (październik 2017). Potwierdził je Xi Jinping we wrześniu 2019 r. podczas uroczystości 70-lecia ChRL.Tak czy inaczej Chińczycy nawet przy pewnej odrębności kontynuują drogę Rewolucji Październikowej, czym się szczycą, a ich osiągnięcia są bacznie studiowane głównie przez narody słabiej rozwinięte. Chiny obecnie za sprawą otwierania nowych szlaków jedwabnych przeznaczają ok. 8 bln dol. (w tym na kierunku Europy środkowo-wschodniej 1 bln dol). Stały się wielkim graczem na arenie światowej, są ostoją pokoju i rzecznikiem postępu w skali światowej, za ich sprawą socjalizm może odrodzić się jako realna alternatywa wobec imperialistycznego, pasożytniczego, barbarzyńskiego i globalnego kapitalizmu.
Rewolucja Październikowa a Polska
W okresie 1. wojny światowej na terenie Rosji znalazło się ok. 1 mln ewakuowanych w głąb Rosji Polaków (nie licząc 3 do 4 mln wcześniejszej emigracji), z których ponad 100 tys. wzięło aktywny udział w Rewolucji Październikowej , a niektórzy jak Feliks Dzierżyński, Julian Marchlewski, Stanisław Kosior, Konstanty Rokossowski, Karol Świerczewski stali się czołowymi przywódcami i generałami Rewolucji i kierownikami socjalistycznego państwa.
Inni owiani ideałami rewolucyjnymi powrócili do odrodzonej Polski i stali się organizatorami i bojownikami rewolucji socjalistycznej w Polsce. Bliskie im były ideały i cele społeczno-ekonomiczne Kraju Rad, gdzie robotnik, chłop i żołnierz (ale nie szlachecko-reakcyjny oficer) stali się gospodarzami kraju. Na czele tego ruchu stanęła Komunistyczna Partia Robotnicza Polski, powstała w grudniu 1918 r. ze zjednoczenia SDKPiL i PPS-Lewicy, która przystąpiła do zakładania rad robotniczych, chłopskich i żołnierskich jako alternatywnych organów władzy wobec odradzającego się burżuazyjno-obszarniczego państwa polskiego. W latach 1918-1920 powstało około 100 do 200 takich rad, głównie w ośrodkach przemysłowo-proletariackich, ale także np. w powiecie tarnobrzeskim powstała tzw. Republika Tarnobrzeska, kierowana przez zrewoltowane masy proletariatu wiejskiego, na czele którego stał m.in. późniejszy czołowy działacz komunistyczny Tadeusz Dąbal.
Siły polskiego proletariatu w tym czasie okazały się niewystarczające wobec sił reakcji, która pod wodzą Józefa Piłsudskiego, wspomaganego przez imperialistów Zachodu, wykorzystując nastroje nacjonalistyczno-patriotyczne polskiego ludu, w czym niemałą rolę odegrał Kościół katolicki, zdławiły polski ruch rewolucyjny tego okresu. Komunistyczna Partia Polski musiała przejść do podziemia, ale cieszyła się do rozwiązania w 1938 r. rosnącym poparciem robotników i innych ludzi pracy, potrafiła nawet mimo terroru sanacji za sprawą bezpartyjnego komitetu wyborczego „Proletariat Miast i Wsi” wprowadzić do sejmu liczną frakcję posłów komunistycznych.
Historyczne znaczenie KPP polegało m.in. na przyswojeniu i upowszechnieniu polskiej klasie robotniczej wielkich zdobyczy Rewolucji Październikowej w Rosji, rozwijającego się dorobku marksizmu-leninizmu, a przede wszystkim wiedzy o wielkich osiągnięciach i budowie socjalizmu w Związku Radzieckim. KPP organizowała robotników do walki o poprawę warunków pracy i życia, dążyła do stworzenia jednolitego frontu sił antyfaszystowskich i demokratycznych w walce z sanacją. Komuniści polscy kierując się ideałami internacjonalizmu proletariackiego brali aktywny udział w pomocy i obronie Republikańskiej Hiszpanii w latach 1936-1938, w szczególności Brygada Dąbrowszczaków i dowódca generał Karol Świerczewski-Walter.

1. września 1939 r. hitlerowskie Niemcy napadły zdradziecko na Polskę, był to koniec zgubnej polityki sanacyjnej kliki, koniec burżuazyjnego, ale jednak polskiego państwa, które w polityce międzynarodowej szukało oparcia w mocarstwach Zachodu. W godzinie historycznej próby polityka ta zakończyła się dramatycznym fiaskiem i barbarzyńską okupacją Polski. W styczniu 1942 r. na terenie Generalnego Gubernatorstwa powstała nowa partia komunistyczna Polska Partia Robotnicza, która wezwała naród do walki z okupantem i organizowała klasę robotniczą do walki o demokratyczną, ludową i socjalistyczną Polskę.
W jej wyniku w lipcu 1944 r. na ziemiach wyzwolonych przez Armię Radziecką i Ludowe Wojsko Polskie na wschodnich terenach Polski powstał Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, który w swym Manifeście z 22. lipca 1944 r. zapowiedział powstanie Polski Ludowej, co stanowiło urzeczywistnienie wielkich ideałów Rewolucji Październikowej w polskich warunkach narodowych. Było to także wyrazem nowych warunków historycznych, powstania krajów demokracji ludowej jako nowej formy państwowości socjalistycznej (dyktatury proletariatu). W ciągu 45 lat PRL władza ludowa pomyślnie, lecz nie bez trudności i przezwyciężając wielkie sprzeczności, a nawet błędy, demokratyzowała kraj, wprowadzała go na tory postępu społecznego, budowała podstawy ustroju socjalistycznego, w którym robotnik, chłop i inteligent pracujący jako lud pracujący miast i wsi byli suwerenem. Było to wielkie epokowe zwycięstwo polskiego ludu pracującego, które w późniejszych latach zostało niestety zmarnowane z powodów, o których pisano wcześniej.
Rewolucja ludowo-demokratyczna i socjalistyczna w Polsce Ludowej była kontynuacją uniwersalnych ideałów Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej, ale miała także cechy specyficzne, uwarunkowane wejście świata w nową epokę historyczną, narodowym rozwojem i odrębnością. Obecnie mimo czasowego jej upadku i zakłamywania jej historycznych osiągnięć, jej zdobycze są ideowo-politycznym drogowskazem dla nowego pokolenia rewolucjonistów. Bez nowej socjalistycznej rewolucji nie będzie postępu społecznego. Dlatego też za wielkim polskim poetą powtórzmy: „Rewolucja – parowóz dziejów – chwała jej maszynistom!”

Walka o niepodległość w latach 1917-1920 i jej wyniki

Rok 2018 ogłoszony został przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jako „Rok 100-lecia Niepodległości Polski”. Towarzyszyły mu liczne wydarzenia gloryfikujące wydarzenia i osobistości zasłużone dla odrodzenia niepodległości państwa polskiego. Odrodzenie Rzeczypospolitej Polskiej jest postrzegane przez panującą obecnie burżuazję i jej zagranicznych mocodawców jako wynik zwycięstwa ówczesnych sił burżuazyjo-obszarniczych, które pozyskały międzynarodowe poparcie czołowych mocarstw kapitalistycznych, głównie Ententy, dążących do strategicznego osłabienia Niemiec i stworzenia z Polski zapory przeciwko Rosji Radzieckiej i promieniującemu z niej komunizmowi. Jednocześnie w celebrze 100-lecia całkowicie pomija się znaczenie Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej i rewolucyjnej Rosji.

Rosja Radziecka i późniejszy Związek Radziecki były i są traktowane przez te siły jako kontynuatorzy rozbiorowej i imperialistycznej Rosji carskiej, której dobitnym przykładem miała być „wojna polsko-bolszewicka” w 1920 r. Całkowicie neguje się odmienność klasową Rosji radzieckiej od Rosji carskiej, nie dostrzega się znaczenia i wpływu Rewolucji Październikowej na odzyskanie niepodległości przez Polskę. Konsekwencją takiego podejścia do najnowszej historii Polski jest także pomijanie miejsca i roli Polski Ludowej w latach 1944-1989 r. jako antytezy ustrojowo-politycznej Polski burżuazyjno-obszarniczej.

  1. Wpływ Rewolucji Październikowej na proces rewolucyjny epoki
    Jednocześnie okres PRL jest niezgodnie z faktami historycznymi przedstawiany jako tzw. „czarna dziura w historii” lub okres ”walki i zwycięstw żołnierzy wyklętych”, ruchów dysydenckich i kontrrewolucyjnych, co wpisuje się w logikę panowania ideologicznego obecnej burżuazji i jej zagranicznych mocodawców.
    Wybuch wojny światowej w sierpniu 1914 r. doprowadził faktycznie do upadku II. Międzynarodówki. Główną przyczyną było opowiedzenie się przez większość oportunistycznych i reformistycznych partii socjaldemokratycznych po stronie nacjonalistycznych i imperialistycznych własnych rządów i państw, dążących do wojny i nowych kredytów na nią. W następstwie krachu II. Międzynarodówki wykształciły się w niej rewolucyjne odłamy, na czele których stali lewicowi socjaldemokraci Rosji (bolszewicy), na czele z W.I.Leninem, których poparły z czasem rewolucyjne odłamy w innych partiach robotniczych, w tym także Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy i Polska Partia Socjalistyczna-Lewica z ziem polskich. Z nich pod koniec 1918 r. zaczęły wyłaniać się partie komunistyczne, stojące na gruncie rewolucyjnego marksizmu, m.in. Komunistyczna Partia Niemiec (wcześniej Związek Spartakusa) i Komunistyczna Partia Robotnicza Polski.
    Lenin był przekonany, że wyjście z wojennego kryzysu i kapitalizmu należy szukać nie w reformowaniu światowego systemu imperialistycznego lecz w rewolucyjnym obaleniu go i w budowie socjalizmu. Siły te zorganizowały się w 1919 r. w III. Międzynarodówkę (Komunistyczną), która odegrała historyczną rolę w jednoczeniu i konsolidowaniu ruchu robotniczego w okresie międzywojennym. Na marginesie aktualna uwaga, że także obecnie ruch robotniczy, w szczególności komunistyczny, bardzo potrzebuje takiej międzynarodówki.
    Polskie rewolucyjne partie robotnicze SDKPiL i PPS-Lewica stały także na gruncie międzynarodowej solidarności proletariatu i jego samodzielności klasowej. Obie partie wzywały do akcji przeciwko wojnie i rządom państw imperialistycznych. Sprzeczności, które wywołały wojnę mogły być rozwiązane przez proletariacką socjalistyczną rewolucję. Tak uczyli wtedy wybitni liderzy i teoretycy marksizmu, w tym Róża Luksemburg, Julian Marchlewski, Feliks Dzierżyński. Nawiązywali oni do teorii Marksa a w szczególności Lenina, że kapitalizm w fazie imperializmu jest globalny i zwycięstwo rewolucji socjalistycznej w głównych centrach kapitalizmu pociągnie za sobą inne mniej rozwinięte bądź uzależnione kraje. Stąd logiczne, ale, jak się później okazało, przedwczesne hasło światowej socjalistycznej rewolucji.
    Na odrębną uwagę zasługuje kwestia niepodległości i odbudowy państwa polskiego. Jak wiadomo państwo polskie upadło pod koniec XVIII w., a jego ziemie zagarnęły Rosja, Prusy i Austria. Przez prawie 150 lat Polacy znajdowali się pod okupacją zaborców. Wybuch wojny ożywił nadzieje na odbudowę państwa polskiego. Rosja znalazła się w innym obozie państw walczących niż Niemcy i Austria, co rodziło nadzieje niepodległościowych sił na wykorzystanie tych różnic w staraniach o odzyskanie niepodległości i co było głównie udziałem partii mieszczańskich i obszarniczych.
    Jednocześnie tzw. kwestia polska była przedmiotem manipulacji rządów państw rozbiorowych, które w sposób niezobowiązujący obiecywały przywrócenie pewnej autonomii, ale w ramach swych mocarstwowych interesów i granic. Rosja np. dążyła do przyłączenia Galicji zachodniej i Poznańskiego do podległego jej Królestwa Polskiego-Kongresowego. Niemcy i Austria snuły nadzieje na powstanie jakiegoś państewka buforowego na terenach przejmowanych od Rosji. Sytuacja znacząco zmieniła się po zajęciu w 1915 r. przez Niemcy i Austrię ziem polskich, będących dotąd we władaniu Rosji. W edykcie 2 cesarzy z listopada 1916 r. pojawiła się możliwość odbudowy jakiegoś półpaństewka jako części Wielkiej Rzeszy Niemieckiej. Wszystkie te projekty były skierowane głównie do Polaków po to, by pozyskać jak największą ilość nowych rekrutów do walki z przeciwnikiem, a więc nowe „mięso armatnie”. W geopolityce kajzerowskich Niemiec „Die polnische Frage” było tylko częścią większego projektu „Mittel-Europy”.
    Sytuacja zasadniczo zmieniła się w wyniku rewolucyjnych wydarzeń w Rosji w 1917 r. Rewolucji Lutowej, która obaliła carat i Rewolucji Październikowej, która obaliła ustrój burżuazyjno-obszarniczy i zapoczątkowała budowę podstaw socjalizmu. Na fali wielkiego niezadowolenia społecznego i buntów w armii inicjatywę zdobywali bolszewicy i inne radykalne ugrupowania. Masowo powstawały rady delegatów robotniczych, chłopskich i żołnierskich, tworzących alternatywny i konkurencyjny wobec państwa burżuazyjnego system dwuwładzy. Już w marcu 1917 r. Piotrogrodzka Rada Delegatów żądała zakończenia wojny, postępowych zmian społecznych i ogłosiła prawo narodów Rosji do samookreślenia, w tym uznanie prawa Polski do niepodległości.
    Jednym z pierwszych dekretów rządu Lenina był dekret o pokoju, dekret o ziemi i o prawie narodów Rosji do samostanowienia. Ten ostatni przekreślał traktaty rozbiorowe zawarte przez rządy carskie, co tworzyło możliwości oddzielenia się ziem polskich od Rosji i odbudowy niepodległego państwa polskiego. Problemem był typ państwa, czyli jego klasowy charakter i granice, o które później wybuchła nowa wojna. Rewolucja Październikowa przyspieszyła umiędzynarodowienie kwestii niepodległości Polski jako suwerennego państwa, które mogło zastąpić częściowo rolę Rosji na wschodzie jako partnera mocarstw zachodnich przeciwko Niemcom.
    Rewolucja Październikowa była wielkim wydarzeniem, które wywarło wielki wpływ na sytuację wewnętrzną i międzynarodową Rosji. Powstało pierwsze po Komunie Paryskiej państwo socjalistyczne, które kolejnymi dekretami przekreślało instytucje i stosunki kapitalistyczne, stawiło bohaterski opór wewnętrznej i zagranicznej kontrrewolucji i zwycięsko odbudowało kraj i przystąpiło do budowy podstaw socjalizmu. Z tych powodów ośrodki burżuazyjne w zachodniej Europie i USA postawiły na odrodzenie Polski jako część „kordonu sanitarnego”, dzielącego rewolucyjną Rosję od proletariatu Zachodu. Dotyczyło to także innych niepodległych państw Europy środkowo-wschodniej, którym powierzono rolę zapory przed komunizmem a jednocześnie strategicznego osłabienia Niemiec.
    Dekret o pokoju wycofał Rosję z wojny w marcu 1918 r. Rosja Radziecka zawarła wtedy ciężki pokój z Niemcami i Austro-Węgrami, także z Turcją, tzw. pokój brzeski, co z radością przyjęte zostało przez masy pracujące jak i postępową opinię społeczną za granicą. Narastały wrzenia rewolucyjne w innych krajach, w tym na ziemiach polskich, gdzie walka o obalenie rządów burżuazyjno-obszarniczych łączyła się ściśle z walką o wyzwolenie narodowe i powstanie niepodległego państwa polskiego. Wielkie znaczenie dla możliwości przyłączenia się ziem zaboru niemieckiego do niepodległego państwa polskiego miała rewolucja w Niemczech w listopadzie 1918 r., która obaliła cesarstwo i na tyle osłabiła aparat przemocy we wschodnich częściach Rzeszy, że Powstanie Wielkopolskie pod koniec tych wydarzeń mogło zakończyć się zwycięstwem.
  2. Walki strajkowe i demonstracje w 1918 r.
    Na wzrost fali strajków na ziemiach polskich duży wpływ miała sytuacja rewolucyjna w Rosji. Już na wiosnę 1917 r. sytuacja w zakładach pracy była napięta. W Warszawie w maju strajkowali robotnicy gazowni, w Łodzi w czerwcu wybuchł strajk tramwajarzy. Latem w Warszawie strajkowali metalowcy. Strajki wybuchały także w Zagłębiu Dąbrowskim, Lublinie , Białymstoku, obok żądań ekonomicznych pojawiły się polityczne.
    Po zwycięstwie Rewolucji Październikowej mimo rozproszenia polskiej klasy robotniczej przez wojnę walki klasowe na ziemiach polskich przybierały coraz bardziej masowy charakter. Od stycznia 1918 r. w Warszawie strajkowali robotnicy miejscy. W tłumieniu strajku wzięły udział oddziały niemieckiej policji i wojska, okupujące Warszawę. Do burzliwych demonstracji dochodziło w zakładach Łodzi i Pabianic. Wrzeniem ogarnięte było Zagłębie Dąbrowskie, gdzie strajkowali robotnicy Dąbrowy Górniczej i Będzina. Wystąpiły też strajki w Lublinie, gdzie powstała pierwsza w kraju Rada Delegatów Robotniczych, także w Warszawie i Krakowie, gdzie strajki trwały przez całe lato 1918 r.
    W 1918 r. przebudziła się także polska wieś. Były to formy oporu przeciwko zarządzeniom władz okupacyjnych, np. rekwirowania żywności, przymusowych świadczeń, które później nasycane były treściami politycznymi. Jesienią masowo usuwano okupacyjne i rozbiorowe znaki graniczne, przekreślając granice rozbiorowe. Jesienią 1918 r. doszło do wystąpień biedoty wiejskiej na Zachodniej Ukrainie i Białorusi, później także w Kongresówce. Wystąpienia te miały klasowy charakter. W zaborze pruskim strajki rozwinęły się po wybuchu rewolucji w Niemczech w listopadzie 1918 r. Powstawały tam rady delegatów robotniczych i żołnierskich, będące organami samorządowej milicji. Strajki w Poznańskiem wkrótce przerosły w Powstanie Wielkopolskie, którego celem były nie tylko żądania społeczne, także przyłączenie tych ziem do odradzającego się państwa polskiego.
    Rewolucja Październikowa w Rosji przyspieszyła organizowanie na ziemiach polskich Rad Delegatów Robotniczych. Procesy te nasiliły się jesienią 1918 r. i wiązały się z powstawaniem niepodległego państwa polskiego. Rady delegatów stanowiły alternatywny system organów politycznych klasy robotniczej wobec partii i organów państwowych tworzonych przez burżuazję i obszarnictwo. Rady powstawały z reguły w dużych ośrodkach przemysłowych, ale zdarzały się też w mniejszych. Ogółem było ich około 100 (niektóre źródła mówią o 200). Spełniały one głównie rolę w przyspieszeniu rozwoju i umocnieniu świadomości mas pracujących, ale nie rozwinęły się i nie mogły spełnić funkcji ustrojowo-politycznej jak rady delegatów robotniczych, chłopskich i żołnierskich w Rosji. Podstawową przyczyną była ich słabość organizacyjna i mała liczebność, nie dysponowały własną siłą wojskową, a zalążki milicji ludowej podlegały PPS, która poza PPS-Lewicą nie identyfikowała się z radami. Z tych powodów rady nie zdobyły pozycji podmiotu mogącego być fundamentem dwuwładzy w Polsce, a więc zalążkiem alternatywnego państwa proletariackiego.
    Wynikało to generalnie ze słabości ówczesnego polskiego proletariatu. Przemysł rozwijał się w kilku dużych ośrodkach miejskich, wojna w znacznym stopniu rozproszyła proletariat, duża jego część uległa deproletaryzacji. Na słabość polskiego proletariatu wpływały głębokie podziały rozbiorowe i rozbicie ideowo-polityczne. Poza partiami rewolucyjnymi była reformistyczna Polska Partia Socjalistyczna, część robotników była pod wpływem narodowców, solidarnościowców, a przede wszystkim Kościoła katolickiego. Jednocześnie w samej SDKPiL i PPS-Lewicy brakowało jasności teoretycznej, jak ustosunkować się do nowej sytuacji politycznej.
    SDKPiL i PPS-Lewica upatrywały w radach delegatów robotniczych organizacje, które miały kierować rewolucyjną walką, zmierzającą do obalenia starego aparatu państw zaborczych, ale nie miały one konkretnej wizji przyszłego polskiego państwa socjalistycznego. Oczekiwały one na wybuch światowej rewolucji i powstanie światowej republiki rad, której początki wiązały z Rosją radziecką, a także z dojrzewającą rewolucją w Niemczech. Stały one na stanowisku, że lansowanie hasła budowy niepodległego socjalistycznego państwa polskiego mogłoby osłabić rosyjskie siły rewolucyjne tak jak włączenie proletariatu polskiego w walkę o burżuazyjne państwo polskie, co w konsekwencji stępiłoby ostrze rewolucyjnej walki polskiej klasy robotniczej.
    Róża Luksemburg będąca przywódczynią niemieckiego i polskiego ruchu rewolucyjnego uważała, że przyszłość socjalizmu w Europie zależy od zwycięstwa niemieckiego proletariatu, który wraz ze zwycięskim proletariatem Rosji stworzy podstawy europejskiej i w perspektywie światowej republiki rad. W tej koncepcji nie było miejsca dla małych niepodległych państw socjalistycznych, a dążenia do nich były zwalczane jako kryptoburżuazyjne i sekciarskie. Były to błędy luksemburgizmu, które pokutowały jeszcze przez wiele lat w międzynarodowym ruchu komunistycznym. Nie doceniały one obiektywnych tendencji narodowo-twórczch w Europie środkowo-wschodniej, wyrażających dążenia niepodległościowe mniejszych narodów, które znalazły częściowo możliwości rozwoju w odrodzonych (burżuazyjnych) państwach Czechów i Słowaków, południowych Słowian, Polaków. Te błędy wykorzystały siły burżuazyjne i rewizjonistyczne dla osłabienia ruchu komunistycznego i zwalczania go w okresie międzywojennym.
  3. Polski proletariat i jego kondycja ideowo-polityczna w 1918 r.
    Socjalistyczna rewolucja na ziemiach polskich na przełomie 1917/1918 r. nie odniosła zwycięstwa, natomiast w listopadzie 1918 r. powstało niepodległe państwo polskie jako republika burżuazyjna o ustroju demokratyczno-parlamentarnym. Władza znalazła się w rękach burżuazji i obszarnictwa, wspomaganych przez zwycięskie państwa Ententy i ośrodki kapitału zagranicznego, a w kategoriach ideowo-religijnych przez Kościół katolicki.
    Na słabość polskiej rewolucji w 1917/1918 r. miał wpływ także stan ideowo-polityczny ówczesnej polskiej klasy robotniczej. Mimo licznych strajków, protestów i demonstracji w Polsce nie było sytuacji rewolucyjnej, a więc takiego stopnia zorganizowania i przygotowania ideowo-politycznego mas do działania, które prowadziłyby do zmian rewolucyjno-historycznych. Jednocześnie siły burżuazyjne umacniały swe pozycje. Kategoria rewolucja może być wykorzystane dla określenia odrodzenia nowego państwa polskiego, które w kategoriach klasowych było państwem burżuazyjno-obszarniczym. Ludność miast liczyła poniżej 25 proc. społeczeństwa. Poza nieliczną wielką i średnia burżuazją, duży był udział drobnomieszczaństwa, rzemiosła, służby. Polski proletariat skupiał znacznie mniej niż 25 proc. ludności, przy czym 1/3 jego składu stanowili robotnicy folwarczni, rolni, z reguły o niskiej świadomości klasowej, często analfabeci. Przemysł był słabo rozwinięty (choć w porównaniu z Rosją prezentował się dobrze) i skupiał się w kilku dużych ośrodkach w Warszawie, Łodzi, Zagłębiu Dąbrowskim, Poznaniu, Białymstoku, słabiej w Krakowie. Udział robotników wielkoprzemysłowych był jeszcze niższy.
    W czasie 1. wojny światowej nastąpił silny proces deproletaryzacji w wyniku zniszczeń wojennych i ewakuacji licznych fabryk, urządzeń i załóg przez wycofujące się wojska rosyjskie. Objęło to ponad 1 mln ludzi, a biorąc pod uwagę wcześniejszą emigrację do Rosji, ocenia się, że znalazło się tam ok. 3 do 4 mln Polaków, z tego dobrze ponad 100 tys. wzięło aktywny udział w Rewolucji Październikowej, w tym także liczni żołnierze zmobilizowani do armii carskiej. Rewolucja miała wielki wpływ na zmianę poglądów licznych Polaków. Walka i zwycięstwo rosyjskiego proletariatu naocznie przekonywały, że można nie tylko obalić zmurszały ustrój carski, ale także obalić kapitalizm i obszarnictwo i budować zręby ustroju sprawiedliwości społecznej. Wielu z nich po powrocie do Polski włączyło się do ruchu rewolucyjnego lub stało się „przyjaciółmi Sowietów”.

Jednocześnie liczni Polacy pozostali w Rosji i ZSRR i aktywnie włączyli się do budowy ustroju socjalistycznego. Przykładami byli Feliks Dzierżyński, Julian Marchlewski, Jakub Hanecki, Stanisław Kosior, Konstanty Rokossowski, Karol Świerczewski i wielu innych. Znaczna część powracających włączyła się aktywnie do budowy ruchu komunistycznego w Polsce, także klasowych związków zawodowych.
Sytuacja na polskiej wsi była jeszcze bardziej złożona i trudna. Proletariat wiejski był liczny, ale o niskiej świadomości ideowo-politycznej i klasowej, większość mieszkańców wsi znajdowała się pod silnym wpływem Kościoła katolickiego. Na wsi panowała chroniczna nędza, obejmująca miliony, bezrobocie, beznadziejność sytuacji, królowały ciemnota, zacofanie społeczne, analfabetyzm. Chłopi buntowali się, organizowali różne formy protestu, powszechny był głód ziemi, konfrontujący się z wielkimi majątkami obszarniczymi, przede wszystkim domagali się reformy rolnej, będącej hasłem partii chłopskich, która jednak była skutecznie blokowana przez partie obszarnicze i burżuazyjne. Zdolność skutecznego politycznego działania proletariatu wiejskiego i ruchu chłopskiego była osłabiona przez różnice własnościowe między bogatymi chłopami i biedotą wiejską, które umiejętnie podsycał kościół i wykorzystywał dwór.
W Polsce jesienią 1918 r. występowały nastroje buntownicze, ale nie było sytuacji rewolucyjnej, a więc masy nie były odpowiednio zorganizowane i zdolne do rewolucyjnego działania. Umiejętnie wykorzystały to ugrupowania i siły burżuazyjne i reformistyczne, które 7 listopada 1918 r. (w 1. rocznicę Rewolucji Październikowej) powołały w Lublinie pierwszy prawdziwie polski Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej (rząd „robotniczo-chłopski”) którego premierem został Ignacy Daszyński z Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej przy udziale lewicowego PSL-Wyzwolenie i innych postępowych ugrupowań. Rząd ten nie miał realnego wpływu na kryzysową sytuację w Polsce, natomiast ogłosił kilka ważnych postępowych deklaracji np. o demokratycznym ustroju Polski, 8-godzinnym dniu pracy, zapowiedź reformy rolnej , powszechnego szkolnictwa itd. Miał za to przemożnych konkurentów, w tym Józefa Piłsudskiego, który przybył 10 listopada z Magdeburga do Warszawy i któremu Rada Regencyjna następnego dnia przekazała pełnię władzy. Piłsudski w kilka dni później zdymisjonował ten rząd i na premiera powołał Jędrzeja Moraczewskiego, centrystycznego działacza PPS, w kilka tygodni później zamienionego na Ignacego Paderewskiego – znakomitego pianisty, ale otwartego rzecznika prawicy społecznej.
Te zmiany polityczne dowodziły, że inicjatywa polityczna należała do sił burżuazyjnych i obszarniczych, które interesy ludu traktowały jako przetargowe w sytuacjach kryzysowych. Jednocześnie umacniała się władza J ózefa Piłsudskiego – Naczelnika Państwa, który nie liczył się z wartościami i instytucjami demokratycznymi, miał skłonności autorytarne i dyktatorskie i choć politycznie wywodził się z PPS, przeszedł na pozycje burżuazji i obszarnictwa, a w maju 1926 r. w oparciu o wierne mu oddziały wojskowe dokonał zamachu stanu i do śmierci w kwietniu 1935 r. sprawował władzę dyktatorską, kontynuowaną do września 1939 r. przez jego epigonów z sanacji.
Zarysowane wydarzenia polityczne i trendy rozwojowe umacniały w Polsce ustrój burżuazyjno-obszarniczy i pogłębiały wyzysk klasy robotniczej i ludu pracującego. Polski lud musiał hartować się w nowych walkach klasowych 20-lecia międzywojennego i czekać na bardziej sprzyjające warunki i możliwości wyrwania się spod wyzysku i ucisku kapitalistycznego. Nastąpiły one dopiero po 2 wojnie światowej w nowej epoce historycznej, kiedy powstała Polska LudowaWojna polsko-radziecka
1919-1920
O polityce międzynarodowej odrodzonej Polski decydowały klasy panujące w Polsce i ówczesnej Europie. Granice nowego państwa i jego ustrój polityczny określił Układ Wersalski z czerwca 1919 r. i tzw. mała konstytucja. Na zachodzie miały być przywrócone granice przedrozbiorowe, Na Śląsku, Warmii i Mazurach miały zadecydować plebiscyty, natomiast na wschodzie granica miała przebiegać według kryterium etnicznego (znanego później jako linia Curzona), przy czym sytuacja polityczna była zdestabilizowana chaosem porewolucyjnym dawnej Rosji, słabością organizacyjną powstających nowych państw ukraińskiego, białoruskiego i litewskiego, gdzie faktycznie trwała wojna domowa. Rosja radziecka walczyła z kontrrewolucją wewnętrzną i interwencją zagraniczną, programowo nie przystąpiła do Konferencji Wersalskiej, a w polityce zagranicznej przyświecały jej cele światowej rewolucji proletariacko-socjalistycznej. Klasy panujące w Polsce zmierzały do odbudowy państwa polskiego w granicach przedrozbiorowych i dążyły do zagarnięcia jak najdalszych ziem wschodnich, nie bacząc na prawo do samostanowienia Ukraińców, Białorusinów i Litwinów. Niemcy okupujący Ukrainę, Białoruś i kraje bałtyckie (do końca 1918 r.) wspierały przyjazne im lokalne siły nacjonalistyczno-burżuazyjne, upatrując w nich marionetkowe organy przyszłej niemieckiej „Mittel-Europy”. Jednocześnie umacniała się tam władza radziecka, tworząca podstawy socjalistycznych republik Ukrainy, Litewskiej i Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Polska armia, wykorzystując słabość tych podmiotów i swoiste vacuum polityczne tych regionów, posuwała się coraz bardziej na wschód, gdzie od 1919 r. trwał stan wojenny. Ważną rolę w wyposażeniu odradzającego się wojska polskiego odegrały dostawy sprzętu i uzbrojenia z Francji, szczególnie znaczącą siłę stanowiła tzw. „błękitna armia” gen. Józefa Hallera licząca ok. 100 tyś. żołnierzy (emigrantów polskich) i oficerów (w większości francuskich), która brała udział w walkach z Ukraińcami o Lwów, a później w wojnie polsko-radzieckiej. Armia ta pod względem ideowo-politycznym pozostawała pod silnym wpływem endecji.
W kwietniu 1920 r. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski rozpoczął wojnę przeciwko Radzieckiej Ukrainie i zawarł porozumienie z reprezentantem jej sił nacjonalistyczno-burżuazyjnych S. Petlurą, już na początku maja wojska polskie wkroczyły do Kijowa. Po chwilowych sukcesach Polaków armia radziecka zmobilizowała dalsze siły i przystąpiła do nowej kontrofensywy. W lipcu 1920 r. Armia Czerwona wkroczyła na tereny Polski etnicznej, a w sierpniu znalazła się pod Warszawą. W obliczu klęski burżuazyjnej Polski radziecka ofensywa nabierała realnego planu jako pomoc radzieckiego proletariatu nie tylko dla proletariatu polskiego, ale głównie dla „dojrzewającej rewolucji niemieckiej”, budząc nadzieję na wybuch rewolucji europejskiej i światowej. Nadzieja ta nie ziściła się, rewolucja w Niemczech została krwawo stłumiona na przełomie 1918/1919 r. przez rząd prawicowo-socjaldemokratyczny, w czym wsławił się ówczesny minister spraw wewnętrznych Noske („krwawy pies rewolucji”) i w 1920 r. utraciła swój impet.
Rząd burżuazyjnej Polski w tym czasie stał w obliczu klęski. Zwrócono się o pomoc wojskową i finansową do państw kapitalistycznych, przybyła francuska misja wojskowa pod kierunkiem gen. Weyganda, także angielska. Jednocześnie władze organizowały obronę kraju pod hasłami „obrony przedmurza chrześcijaństwa” i przed „bolszewicką zarazą”. Ośrodki burżuazyjne wykorzystały starą taktykę powołując nowy „rząd chłopsko-robotniczy”, czyli Rząd Obrony Narodowej, na czele którego stanął prawicowo-konserwatywny przywódca chłopski Wincenty Witos z PSL-Piast i z wicepremierem Ignacym Daszyńskim z PPS, odwołujący się do haseł patriotycznych i wykorzystując resentymenty antysowieckie i antyrosyjskie, co przyniosło ograniczone rezultaty. Jednocześnie w sejmie pospiesznie uchwalono ustawę o reformie rolnej. W rezultacie tych działań utworzono nową 100-tysięczną armie, która 15 sierpnia 1920 r. odparła wojska radzieckie w tzw. bitwie warszawskiej i które w dalszej kolejności musiały się wycofać aż pod Mińsk. W marcu 1921 r. podpisano w Rydze układ pokojowy, na podstawie którego włączono w skład państwa polskiego ziemie zachodniej Białorusi i Ukrainy z przeważającą ludnością białoruską i ukraińską. Wcześniej siłą oderwano też od Litwy okręg wileński z Wilnem.
Wojna polsko-radziecka zakończyła się zwycięstwem sił burżuazyjno-obszarniczych. Wojna i jej rezultaty międzynarodowo-polityczne miały duży wpływ na osłabienie demokracji i wolności burżuazyjnych a także postrzeganie Polski jako państwa imperialistycznego i zaborczego. Stworzyła także warunki dla późniejszego zamachu stanu Józefa Piłsudskiego i wprowadzenia sanacyjnej dyktatury. Przyłączenie ziem wschodnich było korzystne dla wielkich obszarników, mających tam wielkie majątki ziemskie, ale oddawało w niewolę społeczną i narodową wiele milionów Ukraińców, Białorusinów, Litwinów i Żydów, co było zalążkiem późniejszych wielkich kryzysów w Polsce.
Wojna z Rosją radziecką leżała w interesie polskich klas posiadających i międzynarodowego kapitału, dążących do obalenia socjalizmu w radzieckiej Rosji i wpisywała się w akcje interwencyjne innych państw imperialistycznych. Ponieważ to się nie udało, chodziło o utworzenie wokół Rosji radzieckiej tzw. „kordonu sanitarnego”, który miał oddzielać socjalistyczne państwo od proletariatu europejskiego, a jednocześnie być strategicznym przyczółkiem dla przyszłej wojny przeciwko ZSRR.
Wojna z Rosją radziecką była bardzo niepopularna wśród robotników i chłopów, odmawiali oni służby w wojsku i organizowali protesty. Najbardziej aktywna w tym zakresie była Komunistyczna Partia Robotnicza Polski (KPRP) ale także lewicowe skrzydło PPS, które później przystąpiło do KPRP. Komuniści żądali natychmiastowego zaprzestania ekspansji na wschód, demaskując ją jako awanturę burżuazyjno-obszarniczą sprzeczną z interesami robotników i chłopów. Żądała zawarcia natychmiastowego pokoju, organizowała marsze i demonstracje przeciwko wojnie. Np. w maju 1920 r. w Warszawie demonstrowało 30 tys. ludzi, podobnie w Łodzi, Dąbrowie Górniczej i innych ośrodkach. Jednocześnie masowe były akcje za granicą, organizowane przez Międzynarodówkę Komunistyczną, partie komunistyczne i robotnicze, także klasowe związki zawodowe pod hasłem „Ręce precz od Kraju Rad!”, m.in. w Niemczech, Anglii, Włoszech, Czechosłowacji, Rumunii, także w Gdańsku, np. kolejarze blokowali pociągi ze sprzętem wojskowym dla polskiej armii.

5. Rola Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski
Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski (TKRP) powstał 30 lipca 1920 r. w Białymstoku i był pierwszym rządem powstającej Polskiej Republiki Rad, która jednak szybko upadła. Na marginesie trzeba wspomnieć także powstanie już 5 lipca tego roku Galicyjskiego Komitetu Rewolucyjnego, na czele z Włodzimierzem Zatońskim, jako zalążek Galicyjskiego Rządu Rewolucyjnego, który powstał w oparciu o siły armii konnej Budionnego. Losy i działalność tego drugiego jest mało znana.
Jak wiadomo Komunistyczna Partia Robotnicza Polski stała na pozycjach klasowych i organizowała rady delegatów robotniczych jako organy władzy proletariatu. Wzorowała się na przykładzie Rosyjskiej Partii Komunistycznej (bolszewików) i głosiła hasła rewolucji proletariackiej, uważając, że ta rewolucja wybuchnie w skali światowej (a w każdym razie europejskiej) a w jej rezultacie powstanie światowa republik rad, której zalążkiem była Rosja Radziecka. Liczono na powstanie Niemieckiej Republiki Rad, Austriackiej, Węgierskiej. Polskiej itd. Ta perspektywa rozwoju stosunków międzynarodowych po zwycięskiej rewolucji socjalistycznej była uznawana w ówczesnym międzynarodowym ruchu komunistycznym aż do 2. wojny światowej. Stalin i WKP(b) a za nimi także Komitet Wykonawczy Międzynarodówki Komunistycznej odstąpiły od niej dopiero w rezultacie napaści Niemiec na ZSRR, powstania koalicji antyhitlerowskiej i wytworzenia się nowej sytuacji międzynarodowej i w łonie międzynarodowego ruchu komunistycznego., szczególnie w poł. 1943 r. Symbolicznym wyznacznikiem tej koncepcji był wizerunek sierpa i młota na ziemskim globie jako godła ZSRR. W związku z tym KPRP od początku uważała, że nie ma sensu dążyć do odrodzenia niepodległego państwa polskiego, tym bardziej, że jego odbudowa prowadzona była przez partie i siły burżuazyjne, obszarnicze a także przez nurt reformistyczny ruchu robotniczego, głównie przez PPS, także przez partie chłopskie. Dążono do powstania Polskiej Republiki Rad. Ostateczny kres tej koncepcji znalazł wyraz w programie i działalności Polskiej Partii Robotniczej. Z tych powodów KPRP podobnie jak rady delegatów były prześladowane i zwalczane wszelkimi środkami, a KPRP była prawie od początku zdelegalizowana.
Ruch rad robotniczych nie objął całego kraju, powstało ich (jak już wspomniano) około 100 i działały w dużych ośrodkach przemysłowych. Powstawały także rady chłopskie, folwarczne i tzw. małe republiki, np. „Republika Tarnobrzeska”,kierowana przez radykalnych działaczy ludowych T.Dąbala i E.Okonia. Generalnie ruchy te były słabe, praktycznie nie dysponowały własnymi grupami zbrojnymi, rzadko policyjno-bojówkarskimi i jako takie nie były w stanie zagrozić burżuazyjno-obszarniczej dyktaturze, dodatkowo były osłabiane przez nurt reformistyczny w PPS, który programowo odżegnywał się od drogi rewolucyjnej i głosił konieczność zmiany drogą parlamentarną.
KPRP powstała w grudniu 1918 r. a jej oblicze programowe było określone głównie przez teorię i praktykę dawnej SDKPiL i osobiście R.Luksemburg, która nie doceniała roli i wagi kwestii narodowej w Polsce i u tzw. „małych narodów” a także kwestii konieczności sojuszu z nieproletariackimi klasami i warstwami ludu pracującego. Oceniała ona chłopstwo jako klasę reakcyjną (oceny francuskie z okresu Komuny Paryskiej) i nie zabiegała o ich pozyskanie dla sprawy rewolucji w Polsce, w sytuacji gdy ludność wiejska obejmowała ponad 75% społeczeństwa. Różniła się nie tylko pod tym względem od Lenina. Jednocześnie słaby był ruch robotniczy, szczególnie oparty na robotnikach wielkoprzemysłowych, liczbowo największy był proletariat wiejski. Z tych powodów rewolucyjny ruch robotniczy w Polsce był osłabiony i stosunkowo łatwo został spacyfikowany przez ośrodki burżuazyjne i obszarników, Kościół katolicki i przy pomocy kapitału zagranicznego.
Losy polskiej rewolucji tego okresu dramatycznie potwierdziła historia Tymczasowego Rewolucyjnego Komitetu Polski w 1920 r., który powstał pod koniec lipca tego roku po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną Białostoczyzny i działał do 20 sierpnia 1920 r. jako kierowniczy organ rewolucyjnej władzy rodzącej się Polskiej Republiki Rad. Utworzony został przez działaczy Biura Polskiego KC RKP(b). W jego skład wchodzili Julian Marchlewski jako przewodniczący, Edward Próchniak – sekretarz, Feliks Dzierżyński, Feliks Kon, Józef Unszlicht i inni. TRKP dzielił się na wydziały: Administracji (Dolecki), Leśnictwa (Bobiński), Propagandy i Informacji (Radwański), Przemysłu (B.Zaks), Rolnictwa (Heltman), Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa (Pilawski).
TRKP organizował terenowe organy władzy pod nazwą komitety rewolucyjne, których utworzono ok. 65 i milicję ludową. Sprawował władzę w województwie białostockim oraz przyległych powiatach woj. warszawskiego i lubelskiego. Jednocześnie TRKP organizował Polską Armię Czerwoną, której dowódcą był Roman Łągwa. TRKP przekazywał na terenach przez siebie zarządzanych zakłady przemysłowe i majątki ziemskie pod zarząd komitetów fabrycznych i folwarcznych, które miały organizować socjalistyczne zakłady i gospodarstwa rolne. Głosił nietykalność własności chłopskiej, część ziemi z majątków obszarniczych przekazywano bezrolnym i małorolnym. TRKP wprowadzał pierwsze zmiany w organizacji oświaty i lecznictwa. Po klęsce Armii Czerwonej pod Warszawą TRKP wycofał się do Rosji radzieckiej, a jego działacze zajmowali kierownicze stanowiska w radzieckich organach władzy. Upadek TRKP był logiczną konsekwencją upadku w 1920 r. rewolucji polskiej, a wcześniej także w Niemczech, na Węgrzech i krajach bałtyckich.

6. Wnioski
Rewolucja w Polsce w latach 1917-1920 była ściśle połączona z dążeniem Polaków do odzyskania niepodległości. Polskie siły rewolucyjne, przede wszystkim klasa robotnicza, nie były przygotowane teoretycznie i organizacyjnie do przejęcia inicjatywy w skutecznym przeprowadzeniu rewolucji socjalistycznej a także dążeniach do odzyskania niepodległości. Walka o niepodległość była głównie udziałem klas posiadających, reformistycznego nurtu ruchu robotniczego, a także ruchu chłopskiego.
W Polsce w przeciwieństwie do Rosji nie było sytuacji rewolucyjnej, wobec czego strajki, demonstracje robotnicze, częściowo chłopskie zostały stosunkowo łatwo stłumione i spacyfikowane przez siły burżuazyjno-obszarnicze. Także pomoc kapitału zagranicznego, szczególnie militarna. dla polskiej burżuazji okazała się bardziej efektywna niż pomoc proletariatu rosyjskiego dla polskich robotników i chłopów, szczególnie w 1920 r.
Świadomość klasowa polskich robotników i chłopów pozostawała pod silnym wpływem tradycji i wartości klas posiadających i polski patriotyzm kształtował się w duchu akceptacji szlacheckiej i liberalno-burżuazyjnej demokracji i kultury politycznej. Było to przyczyną ulegania przez znaczne części mas ludowych tendencjom i polityce klas posiadających, co wzmacniane było religijnie przez Kościól katolicki. Tak ukształtowany patriotyzm dużej części polskiego ludu został wykorzystany przez nacjonalizm i interesy burżuazyjno-obszarnicze.
W efekcie w 1920 r. walka o socjalistyczne państwo polskie była przegrana, ale opór świata pracy przyczynił się do osiągnięcia wyższego stopnia zdemokratyzowania państwa burżuazyjnego, które ukształtowało się jako burżuazyjno-demokratyczna republika z licznymi prawami liberalnymi i socjalnymi, które trwało do maja 1926 r. Przełomem był zamach majowy marszałka J ózefa Piłsudskiego i wprowadzenie dyktatury wojskowej , będącej formą autorytarnego i faszystowskiego państwa.
W Polsce w latach 1917-1920 wystąpił silny ruch rewolucyjny, manifestujący się w licznych strajkach, demonstracjach, ale nie zdołał on doprowadzić do obalenia państwa burżuazyjnego. Do tego upadku nie doprowadziła też proletariacka pomoc Rosji radzieckiej w 1920 r. i utworzenie w lipcu tego roku w Białymstoku Tymczasowego Rewolucyjnego Komitetu Polski.
Burżuazyjno-obszarnicza Republika Polska nie zabezpieczała interesów klasowych, społeczno-ekonomicznych polskiego świata pracy, umacniała natomiast władztwo burżuazji i obszarnictwa i interesy kapitału zagranicznego, w którego rękach było ponad 50% majątku narodowego. Polska była traktowana jako potencjalny teren do ekspansji przeciwko socjalistycznemu Związkowi Radzieckiemu. Nie potrafiła także zabezpieczyć własnego bytu w kategoriach międzynarodowych, ekonomicznych i militarnych i we wrześniu 1939 r. upadła w rezultacie agresji hitlerowskich Niemiec.
Cele te spełniła dopiero Polska Ludowa, która powstała w 1944/45 r. jako antyteza klasowa przedwojennych rządów burżuazyjno-obszarniczych. Rewolucja ludowa i socjalistyczna, która wtedy nastąpiła była logiczną kontynuacją procesu rewolucyjnego lat 1917-1920. W PRL suwerenem stał się lud pracujący miast i wsi na czele z klasą robotnicza i przewodnią rolą PPR i PZPR, która trwała do 1989 r.
Rewolucja 1917-1920 upadła, tak jak upadła w 1989 r. PRL, w 1991 r. ZSRR i wspólnota państw socjalistycznych, ale przeorały one współczesny świat politycznie i ekonomicznie. Dziś do wielkiego dorobku tych rewolucji i państw realnego socjalizmu sięgają nowe generacje komunistów i innych zwolenników postępu społecznego nie tylko w Europie. Ich dzieło nigdy nie będzie zapomniane.
7. Podstawowe źródła i literatura:
Encyklopedia Rewolucji Październikowej. Redaktorzy naukowi Ludwik Bazylow, Jan Sobczak, Wiedza Powszechna, Warszawa 1977;
Wielka Encyklopedia Powszechna PWN. Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1968, t.11, s. 750, hasło: Tymczasowy Rewolucyjny Komitet Polski;
Ciołkosz A., Róża Luksemburg a Rewolucja Rosyjska. Instytut Kiteracki, Paryż 1961;
Brzoza Czesław, A.L.Sowa, Historia Polski 1918-1945. Wydawnictwo Literackie , Kraków 2006;
Kochański A. Róża Luksemburg. Książka i Wiedza, Warszawa 1976
Kotlarski G., Myśl społeczna Róży Luksembuirg. Wydawnictwo Naukowe Uniwerytetu Adama Mickiewicza, Poznań 1987;
Kołomejczyk N, B.Syzdek, Polska w latach 1944-1949. Zarys historii politycznej. PZWS, Warszawa 1968;
Kowalik T., Róża Luksemburg-teoria akumulacji imperializmu. Ossolineum, Wrocław 1971;
Laschnitzy A.,Guenther R., Luksemburg R., Ihr Werken in der deutschen Arbeiterbewegung. Berlin 1971;
Lenin W.I., Dzieła, Książka i Wiedza, Warszawa 1955, w szczególności t.30 i 31, m.in. Przemówienie Lenina na Ogólnorosyjskiej Konferencji RKP(b) 22 września 1920 r, t.31, s. 275.
Luksemburg R., Wybór Pism. Książka i Wiedza, Warszawa 1959, t.1-4;
Międzynarodowy Ruch Robotniczy. t.1,2, Książka i Wiedza, Warszawa 1976;
Polski Ruch Robotniczy. Zarys historii. Pod red. A.Czubińskiego.Wydanie II poprawione i rozszerzone, Książka i Wiedza, Warszawa 1976;
Rakowski M., Przemiany i szanse socjalizmu (w konfrontacji z kapitalizmem od czasów Marksa po bliską przyszłość), kwiecień 2004;
Roszkowski W., Historia Polski 1914-2001. Wyd. 9 rozszerzone, PWN, Warszawa 2002;
Róża Luksemburg (Junius), Kryzys socjaldemokracji, poprzedzone pracą W.I.Lenina, O broszurze Juniusa. Wydział Historii Partii KC PZPR, Książka i Wiedza, Warszawa 1951;
Wizja programowa Polski Ludowej. Dokumenty i Materiały 1942-1948. Książka i Wiedza, 1979;
Zawadzki J., Poglądy ekonomiczne Róży Luksemburg. Warszawa 1982.

Artykuł częściowo wykorzystano jako referat na Międzynarodowej Konferencji KPD w Berlinie 24 XI 2018 r. „Die Novemberrevolution in Deutschland 1918”

Posępne rozmyślania o Leninie

Sto pięćdziesiąta rocznica urodzin Lenina skłania do refleksji dotyczących jego złożonej osobowości, wpływu jaki wywarł na losy Rosji i świata, a także na temat celów jakie sobie postawił i wyników jakie osiągnął. Mimo ogromnej pracy licznej rzeszy historyków i publicystów ciągle brak odpowiedzi na wiele pytań.

Włodzimierz Uljanow był konsekwentnym rewolucjonistą, wrogiem ustroju w którym wyrastał korzystając ze swej uprzywilejowanej pozycji. Kiedy miał dwanaście lat jego ojciec Ilja Nikołajewicz – zasłużony kurator szkolny – otrzymał szlachectwo, które obejmowało całą rodzinę. Stąd też Uljanow w oficjalnych pismach do władz pod nazwiskiem dopisywał – szlachcic (dworianin) z 1882 roku. Pobyt w domu rodzinnym dał mu znajomość języków obcych. Matka Maria Aleksandrowna (z domu Blank) pochodziła z rodziny niemieckiej zamieszkałej w Odessie. Posługiwała się literackim niemieckim i rosyjskim. Samodzielnie opanowała angielski i francuski. Skutecznie przekazywała swe umiejętności lingwistyczne dzieciom.
Włodzimierz Uljanow wiedzę prawniczą wyniósł z uniwersytetu w Kazaniu. Rozległą wiedzę z zakresu ekonomii, filozofii i historii zdobył poprzez samodzielne lektury. Przynależność do stanu szlacheckiego sprawiała, że przyszły Lenin jako przestępca polityczny był traktowany lepiej niż jego współtowarzysze wywodzący się z plebsu. W ciągu trzyletniego zesłania na Syberii, we wsi Suszenskoje zajmował się polowaniem, pisaniem książek oraz tłumaczeniem z niemieckiego i angielskiego na rosyjski. Ze skarbu państwa otrzymywał miesięcznie osiem rubli. Była to kwota skromna, ale wystarczająca na wynajmowanie pokoju w chłopskiej chacie oraz na opłacenie posiłków, które przygotowywała żona gospodarza. Od czasu do czasu otrzymywał pieniądze od matki, która przesłała mu też strzelbę, aby mógł polować. Pobyt w syberyjskiej wsi nie oznaczał zupełnego odcięcia od świata. Uljanow korespondował z wieloma rosyjskimi marksistami, otrzymywał czasopisma i książki z Rosji i z zagranicy.
Fakt, że był bratem Aleksandra – konspiratora straconego za udział w spisku powodował, iż stanowił obiekt specjalnego zainteresowania carskiej policji. Nie było to jednak istotną przeszkodą w jego działalności. Gdy wnioskował o paszport to go otrzymywał i legalnie wyjeżdżał za granicę. Wiele lat spędził w Genewie i w Paryżu. Bywał w Anglii i Szwecji. Odwiedzał mieszkającego na Capri Maksyma Gorkiego. Często grali w szachy. Dobrze poznał Europę Zachodnią. Było to ważne w jego pracy publicystycznej, redaktorskiej, naukowej i organizatorskiej. Praca ta – przy pomocy publikacji przemycanych do Rosji – uczyniła go znanym autorem i przywódcą politycznym. Stał się Leninem. Warto dodać, że nie była ona skuteczną metodą zarobkowania.
Matka Lenina posiadające roczną rentę w wysokości 1200 wymienialnych na złoto rubli ciągle pomagała synowi. Gdy zmarła w roku 1916 znalazł się on w poważnych kłopotach finansowych.
Lenin – publicysta
Z właściwą mu pasją publicysty piętnował Lenin imperialną politykę caratu. W pierwszym numerze „Iskry” (11 grudnia 1900) ukazał się jego artykuł o wojnie w Chinach. „Chciwe łapy europejskich kapitalistów są wyciągnięte w stronę Chin. Prawie pierwszy był rząd rosyjski, który zapewniał o swej bezinteresowności. „Bezinteresownie” zabrał Chinom Port Arthur i rozpoczął budowę linii kolejowej przez Mandżurię pod ochroną rosyjskiego wojska. Kiedy napotykali na opór palili całe wsie, topili ludzi w rzece Amur, rozstrzeliwali i zabijali bagnetami bezbronnych mieszkańców, ich żony i dzieci. I wszystkim tym chrześcijańskim uczynkom towarzyszyły okrzyki oburzenia na dzikiego Chińczyka, który ośmielił się podnieść rękę na cywilizowanych Europejczyków”. (Cyt. za: L. Fischer The Life of Lenin, N. Y. 1964 s. 35)
W początkach I Wojny Światowej pisał: „Jesteśmy pełni poczucia dumy narodowej i stąd szczególna nienawiść do naszej niewolniczej przeszłości, kiedy to arystokraci prowadzili chłopów na wojny mające zniszczyć wolność Węgier, Polski, Persji i Chin i do naszej niewolniczej teraźniejszości, kiedy ci sami obszarnicy, sojusznicy kapitalistów prowadzili nas na wojnę , aby zdusić Polskę, Ukrainę. Nikogo nie można ganić za to, że urodził się niewolnikiem. Ale niewolnik, który nie tylko nie wykazuje dążenia do wolności, ale jeszcze usprawiedliwia i sławi swoje zniewolenie (kiedy uważa np. zdławienie Polski, Ukrainy i t. d. za” obronę ojczyzny” Wielkorusów ), taki niewolnik wywołuje słuszne uczucie oburzenia, pogardy i obrzydzenia” (cyt. za: L. Fischer, s. 86).
Sprawy polskie
Polskim więźniom i zesłańcom Rewolucja Październikowa stworzyła możliwość powrotu i podjęcia działań na rzecz odbudowy Państwa Polskiego.
10 listopada 1918 roku na Dworzec Wiedeński w Warszawie przybyli – Józef Piłsudski i Kazimierz Sosnkowski. Wśród witających był Aleksander Prystor, który „zwolniony z więzienia w Rosji przez rewolucję znalazł się w Warszawie”(W. Jedrzejewicz Józef Piłsudski, Londyn 1993, s. 56).


Wiele lat temu przebywając w Moskwie odprowadzałem na Dworzec Białoruski inż. Romana Wirkutowicza – prezesa Głównego Urzędu Miar a zarazem cenionego znawcę Rosji i języka rosyjskiego. Kiedy wchodziliśmy na peron Wirkutowicz stwierdził: „To najpiękniejszy, najwspanialszy dworzec na świecie. „ Zapytałem, dlaczego tak sądzi. Dowiedziałem się, że w roku 1918 mój rozmówca po sześciu miesiącach pieszej wędrówki z Syberii dotarł do Moskwy. Tutaj, na Dworcu Białoruskim wsiadł do pociągu, który go zawiózł do Warszawy.


W roku 1920, kiedy Armia Czerwona wypierała Polskie Wojsko z Ukrainy Lenin był zwolennikiem marszu wgłąb Polski i dalej, do Niemiec, aby spowodować rewolucję w obu państwach. Jak pisał Louis Fischer (op. cit. s. 392 – 393) byli temu przeciwni – Lew Trocki, Julian Marchlewski, Feliks Dzierżyński i Karl Radek, którzy sądzili, że sytuacja w Polsce nie dojrzała do rewolucji. Podobne stanowisko początkowo zajmował Stalin. Zmienił je, gdy przekonał się o stanowczości Lenina. Urodzony w Polsce Karl Radek w oparciu o rozeznanie zdobyte w czasie pobytu w Polsce i w Niemczech w roku 1918 przekonywał Lenina, że rewolucja w obu państwach byłaby przedwczesna. Bezskutecznie. Natomiast carski generał Brusiłow chętnie by pomógł bolszewikom, gdyż w marszu wgłąb Polski widział szansę na przywrócenie rosyjskiej dominacji. Propozycję tą Trocki przyjął jako obelgę.
Obsesją Lenina była rewolucja. Natomiast dla Polaków – bez względu na poglądy polityczne, zagrożenie bolszewickie było czynnikiem mobilizującym do obrony. Wyruszył na wojnę legionista Władysław Broniewski. Zawodowy oficer, podpułkownik Michał Żymierski – w trakcie tej wojny awansował na pułkownika.


W roku 1950 na zebraniu partyjnym PZPR na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego jakiś student zapytał prof. Jana Wasilkowskiego, co robił w roku 1920. Zapytany wyjaśnił, że w roku 1920 miał 22 lata i jak większość jego rówieśników zgłosił się na ochotnika do wojska, aby bić bolszewików. Prof. Wasilkowski mógł sobie pozwolić na szczerość, gdyż był wówczas rektorem Uniwersytetu i członkiem Komitetu Centralnego.
Pionier gospodarki mieszanej
Kiedy t. zw. komunizm wojenny doprowadził Rosję na skraj bankructwa w lutym 1921 roku Lenin dokonał gwałtownego zwrotu. Była nim tzw. Nowa Polityka Ekonomiczna (NEP). Nieczynne, skonfiskowane sklepy i warsztaty wznowiły działalność. W sklepach pojawiły się nawet francuskie koniaki, które zapobiegliwi właściciele zdołali uchronić przed konfiskatami. Historyk Ronaldo Cameron w następujący sposób przedstawił zakres NEP – u: „Przywrócono prywatną własność drobnych zakładów przemysłowych (zatrudniających mniej niż 20 robotników), zezwalając im na produkcję na rynek, niektóre już istniejące zakłady przemysłowe wydzierżawiono zagranicznym przedsiębiorcom, wydawano też specjalne koncesje na tworzenie nowych zakładów. Ale tak zwane strategiczne punkty gospodarki (wielkie zakłady przemysłowe, transport i komunikacja, banki i handel zagraniczny) pozostały własnością państwa i ono też nimi zarządzało. NEP obejmował też program szybkiej elektryfikacji, zakładanie szkół technicznych kształcących inżynierów i zarządców przemysłu oraz poprawę systemu organizacyjnego państwowego sektora gospodarki. Mimo dalszych trudności w stosunkach z chłopami nastąpił wzrost produkcji zarówno przemysłowej jak i rolniczej. W roku 1926 lub 1927 w dużej mierze osiągnięto jej przedwojenny poziom. „ (R. Cameron Hisstoria gospodarcza świata, Warszawa 1990, s. 393). Tak więc stworzona poprzez NEP gospodarka państwowo – prywatna okazała się efektywna.
W Stanach Zjednoczonych po wielkim krachu giełdowym w roku 1929 podjęte zostały działania antykryzysowe m. in poprzez zakładanie przedsiębiorstw państwowych. Utworzona w 1933 roku Tennessee Valley Authority – korporacja posiadająca uprawnienia władzy państwowej połączone z elastycznością i inicjatywą przedsiębiorstwa prywatnego – stworzyła możliwość rozwiązania problemów gospodarczych w całym regionie. Utworzona w 1935 roku Administracja Elektryfikacji Wiejskiej (Rural Electrification Administration) zapewniła prąd farmerom pracującym w rozproszonych na rozległych terenach gospodarstwach. Przedsiębiorstwo państwowe zrealizowało to, co dla prywatnych było nieopłacalne. (W. Miller A History of the United States, N. Y. 1958, s. 415)
Przedsiębiorstwa będące własnością władz federalnych, stanowych i lokalnych stopniowo nadawały gospodarce amerykańskiej charakter gospodarki mieszanej. Nacjonalizacja kluczowych sektorów przez rząd Partii Pracy oznaczała kształtowanie gospodarki mieszanej w Wielkiej Brytanii. Ważne koncerny państwowe funkcjonują m. in. we Francji i w Austrii. Niektóre z nich uczestniczyły w programie polskiej prywatyzacji.
Warto przypomnieć, że ważnym wydarzeniem roku 1936 było opublikowanie dzieła Johna M. Keynesa Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza zawierającego teoretyczne koncepcje oddziaływania państwa na gospodarkę. Koncepcje te rozwijali i popularyzowali m. in. noblista Paul A. Samuelson i John K. Galbraith.
W świecie współczesnym najpoważniejszych argumentów na rzecz efektywności gospodarki mieszanej dostarczyła wielka chińska reforma zapoczątkowana w roku 1978. Niektórzy autorzy porównują tą reformę z NEP – em. W perspektywie historycznej Lenin jawi się im jako pionier gospodarki mieszanej. Należy jednak podkreślić, że reforma chińska wynikła ze specyficznie chińskich doświadczeń a nie z historycznych doświadczeń Rosji.
Ameryka, Taylor i Hammer
Lenin zdawał sobie sprawę ze znaczenia Stanów Zjednoczonych dla modernizacji Rosji. Amerykańskie firmy sprowadzały maszyny i urządzenia, których w Rosji nie było. Rosyjscy inżynierowie i robotnicy zdobywali w tych firmach unikalną wiedzę i doświadczenie. Dlatego też w roku 1818 zakłady należące do takich koncernów jak International Harvester, Singer Sewing Machine Company i Westinghouse Brake Company nie zostały znacjonalizowane. W okresie istnienia Związku Radzieckiego wielokrotnie cytowano powiedzenie Lenina, że komunizm to władza rad plus elektryfikacja całego kraju . Cytat ten był nadmiernie skrócony. Prócz władzy rad i elektryfikacji Lenin wymienił jeszcze dwa „plusy” – niemiecki porządek dróg żelaznych i amerykański system powszechnej oświaty.
W XIX wieku dominujący w Ameryce protestanci traktowali na serio wymóg codziennego czytania Biblii. Protestant nie mógł być analfabetą. Do nauki czytania i pisania potrzebni byli oczywiście nauczyciele, których kształcono w wyższych uczelniach pedagogicznych (teachers’colleges). Z czasem stawały się one uniwersytetami stanowymi. Gęsta sieć szkół i uniwersytetów miała ogromny wpływ na szybki rozwój gospodarczy byłej kolonii brytyjskiej.
Lenin podobnie jak inni obserwatorzy amerykańskiej rzeczywistości był zachwycony amerykańskim zmysłem praktycznym oraz wynikającą z tego zmysłu skutecznością w pracy. Zachwyt ten podzielał m. in. Stalin, który w kwietniu 1924 roku powiedział: „Amerykański zmysł praktyczny jest… odtrutką na „rewolucyjną” maniłowszczyznę i fantastyczne improwizowanie. Amerykański zmysł praktyczny – to owa nieugięta siła, która nie zna i nie uznaje przeszkód, która swą rzeczową uporczywością obala wszelkie przeszkody, która musi doprowadzić do końca już rozpoczęte dzieło, jeśli nawet jest to dzieło niewielkie, i bez której nie można sobie wyobrazić żadnej poważnej twórczej pracy. […]Połączenie rosyjskiego rozmachu rewolucyjnego z amerykańskim zmysłem praktycznym – oto istota leninizmu w pracy partyjnej i państwowej”. (J. Stalin O podstawach leninizmu. Przyczynek do zagadnień leninizmu, Warszawa 1949, s. 176 – 177).
Uwagę Lenina przyciągały metody efektywnej pracy produkcyjnej opracowane przez amerykańskiego wynalazcę i jednego z pionierów wiedzy o zarządzaniu – Fredericka Taylora. Lenin był zdania, że tayloryzm to metoda wyciskania potu z robotnika, ale jednocześnie to ostatnie słowo w naukowej organizacji pracy. Ta ocena sprawiła, że tayloryzm w ZSRR stosowny był dłużej aniżeli w USA. Po roku 1945 znalazł zastosowanie w powojennej odbudowie Warszawy w postaci „trójek murarskich”. Tyle, że ówczesna propaganda głosiła, że „trójki” to pomysł radzieckich robotników – innowatorów. W roku 1966 w wywiadzie prasowym polski pionier „trójek murarskich” Michał Krajewski oddał sprawiedliwość Taylorowi. Krajewski imponował nie tylko sprawnością w pracy, ale i niezwykłym oczytaniem. Do lektur tego samouka należała m. in. Emanuela Kanta Krytyka czystego rozumu.
Jednym z ważnych zagranicznych rozmówców Lenina okazał się młody amerykański lekarz Armand Hammer. Dzięki protekcji Lenina stał się przedsiębiorcą, który po latach zyskał przydomek – „ukochany kapitalista Kremla”.
Zwiedzając Moskwę Hammer widział w sklepach duże ilości futer dostarczanych przez syberyjskich myśliwych i szlachetnych kamieni znalezionych na Uralu. Nikt ich nie kupował. W tym czasie w głodującej Rosji brakowało zboża. Hammer doprowadził do wielkich transakcji barterowych. Do Ameryki popłynęły statki z futrami i kamieniami szlachetnymi. Do Rosji statki transportowały zboże. Prowizje od tych transakcji stały się zaczątkiem ogromnej fortuny Hammera.
Kiedy w Ameryce ustanowiono radzieckie przedstawicielstwo handlowe pośrednik nie był już potrzebny. W tej sytuacji Hammer założył w Moskwie nowoczesną na owe czasy fabrykę ołówków. Kampania walki z analfabetyzmem stwarzała na nie ogromny popyt. Po latach, kiedy Lenina zabrakło a Stalin umocnił swą władzę i zlikwidował NEP Hammer przezornie powrócił do Stanów Zjednoczonych.
Fanatyczny dogmatyk czy bezideowy pragmatyk?
Na temat Lenina i leninizmu napisano tyle książek, że prawdopodobnie trzeba by je umieścić w dwóch dużych szafach bibliotecznych. Jedną wypełniałyby książki autorów dowodzących, że Lenin był fanatykiem niezdolnym do wyjścia poza uznawany przez siebie system dogmatów. W drugiej znalazłyby się książki dowodzące , że był pragmatycznym politykiem, taktykiem dla którego ideologia nie miała istotnego znaczenia. Warto podkreślić, że autorzy reprezentujący zarówno jedną jak idrugą szkołę myślenia podali liczne dowody i poważne argumenty.
Zniuansowaną charakterystykę Lenina przedstawił jego biograf Louis Fischer: „Lenin był dyktatorem, ale nie takim dyktatorem jakim później stał się Stalin. Stosował maksimum przemocy i minimum miłosierdzia wobec ludzi, których uważał za swych wrogów politycznych; tych którzy kwestionowali monopol władzy partii komunistycznej i jej zarządzenia. Jednakże wewnątrz bolszewickiego aparatu władzy swą uporczywą perswazją powodował zmęczenie swych komunistycznych oponentów, w najgorszym razie ich dymisjonował, czasami usuwał z partii. W rzadkich przypadkach stosował banicję, ale nie wysyłał przed pluton egzekucyjny. Dyktował siłą woli, wytrwałością, witalnością, przewagą intelektualną, talentem kierowniczym, wigorem polemicznym, zmysłem praktycznym i perswazją. Władza sama w sobie jest potężnym argumentem, a używana przez tak chytrego polityka jak Lenin z jego prestiżem i sukcesem (ocalił rewolucję bolszewicką) była wystarczająca do przezwyciężania antagonizmów w partii. Na oponentach robiła wrażenie jego lotność umysłu. Jego nieposkromiona determinacja zniechęcała ich do działania. Wiedzieli, że nie można go pokonać. Po podjęciu decyzji nie ustępował ani na jotę. Nigdy się nie wahał podjąć decyzję. Był silny a jego polityczna zbroja nie miała śladów słabości. Nikt nie mógł mu zarzucić, że chciał coś dla siebie. Żaden inny bolszewicki przywódca (Trocki, Rykow, Dzierżyński, Stalin, Kamieniew, Bucharin czy Zinowjew) nie posiadał nawet ułamka leninowskiej pewności siebie będącej owocem fanatyzmu. Ale fanatyzm temperował on trzeźwością spojrzenia. Przyznawał się do błędów gdyż jego pozycja była niepodważalna. Dobrze traktował krytyków i tym ich rozbrajał. Jednowładcze przywództwo, odporne na popularne veto było jego najwyższym prawem. Rosja znała ten system od wieków. On go udoskonalił. Lenin zasiadł na Kremlu z powodu niedbałego luzu carów i Kiereńskiego. On tego rodzaju postawy nie tolerował. „ (L. Fischer op. cit. s. 524).
W pracy Państwo i rewolucja Lenin zapowiadał egalitaryzm płacowy i zniesienie wszelkich przywilejów. Przewidywał proces obumierania państwa. Po dojściu do władzy zalegalizował przywileje i zróżnicowanie płac. Aparat władzy rozszerzał się. Państwo kontrolowało coraz więcej dziedzin ludzkiej egzystencji. I było bardziej represyjne niż carskie imperium.
Lenin uczynił wiele dla poprawy warunków egzystencji robotników. Tyle, że nie w ZSRR lecz w świecie kapitalistycznym. Widmo rewolucji bolszewickiej znane jako „czerwony postrach” (red scare) skłaniało do ustępstw płacowych i poprawy warunków pracy nawet bardzo skąpych i upartych kapitalistów.
Awans społeczny
Zapoczątkowana przez Lenina społeczna reakcja łańcuchowa – od likwidowania analfabetyzmu do masowego kształcenia lekarzy, oficerów. inżynierów i pracowników nauki oznaczała ogromną zmianę warunków i stylu życia milionów ludzi. We wstępie do Manifestu komunistycznego jego autorzy wygłosili wielką pochwałę burżuazji, która ze zdumiewającą szybkością zmieniała świat, która nie może istnieć bez ciągłego rewolucjonizowania narzędzi pracy i która wyzwoliła znaczną część ludzkości od „idiotyzmu życia wiejskiego”. W Związku Radzieckim nie burżuazja lecz władza bolszewicka mobilizowała do nauki i pracy w mieście. Dla młodych ludzi wydostanie się z nędznego i prymitywnego wiejskiego bytowania było awansem, który sobie cenili. Stąd też wielu z nich gloryfikowało Lenina i akceptowało radziecką propagandę. Niektórzy z nich weszli do struktur stosujących terror bądź z nimi współpracowali. W swoim czasie sowietolodzy dziwili się zdumiewającemu połączeniu terroru i entuzjazmu w społeczeństwie radzieckim. Połączenie to miało swoje uzasadnienie.


Zdaniem Fischera gdyby Uljanow nie stał się Leninem, który wszedł do historii mógłby zostać profesorem ekonomii, wziętym adwokatem lub arcymistrzem przy szachownicy. Gdyby istotnie coś takiego się wydarzyło żylibyśmy w innym świecie.
Tylko czy byłby to świat lepszy czy gorszy?

Rocznica

Pisanie artykułu z okolicznościowego z okazji 150 rocznicy urodzin Włodzimierza Iljicza Uljanowa znanego pod pseudonimem Lenin w roku 2020 w Polsce ma w sobie pewien posmak masochizmu. Jest rzeczą oczywistą że w świecie paranoicznego ideologicznego terroru określanego jako tzw. „polityka historyczna”, pisanie czegokolwiek co nie ma charakteru lojalki wobec wszechwładnych samozwańczych łowców czarownic dyktujących zasady tzw. niepoprawnej poprawności politycznej jest co najmniej kuszeniem jeśli nie prowokowaniem losu.

Czasy gdy w Polsce można było wypisywać takie rzeczy jak Żeromski w „Przedwiośniu”: „Macież wy odwagę Lenina, żeby wszcząć dzieło nieznane, zburzyć stare i wszcząć nowe? Umiecie tylko wymyślać, szkalować, plotkować. Macież wy w sobie zawzięte męstwo tamtych ludzi – virtus niezłomną, która może być omylną jako rachuba, lecz jest niewątpliwie wielką próbą naprawy ludzkości?” minęły wszak bezpowrotnie razem z polszczyzną, którą zostały zapisane i moralnością do której się odwoływały.
Pisanie artykułu z okazji rocznicy sto pięćdziesięciolecia urodzin Włodzimierza Uljanowa ma jeszcze jeden wyjątkowo niewdzięczny aspekt. Podobnie jak tradycja ewangeliczna, tradycja marksistowska wzywa aby „umarłym pozostawić grzebanie umarłych”. Koncentrowanie się w dzisiejszych debatach na komunizmie czy to w wersji gomułkowskiej mającej rzekomo tłumaczyć mechanizmy populizmu Jarosława Kaczyńskiego czy to w wersjach klasycznych – leninowskiej lub stalinowskiej mającej rzekomo wyjaśniać takie czy inne zjawiska współczesności jest właśnie odwracaniem się od życia i pogrążaniem się w świecie tyleż żenującej co odrażającej intelektualnej nekrofilii. Komunizm jako program globalny załamał się gdy spełnił swoją historyczną misję i ustabilizował kapitalistyczne centrum po drugiej wojnie światowej. Nie oznacza to bynajmniej ze komunizm zszedł ze sceny ale że stracił wymiar globalny i na lewicy nie zastąpiło go nic co by przejęło jego rolę.
Można by w tym momencie skończyć i umyć ręce, ale nie każdemu przychodzi łatwo zapomnieć, że obśliniony, obdarty i zbeszczeszczony przez zboczeńców trup, był kiedyś człowiekiem, którego pamięta się z lepszych czasów. Podjęcie tematu ma więc charakter poniekąd osobisty. Gdy próbuję w jakiś sposób skonkretyzować tę motywację przypomina mi się jeden z odcinków starego serialu o Arsenie Lupinie, w którym w sfingowanym pogrzebie głównego bohatera uczestniczy autor jego przygód Maurice Leblanc z wielkim wieńcem z napisem na szarfie „Temu, bez którego nie byłbym tym kim jestem”.
W sensie potocznym nie jest to zbyt oryginalna motywacja jako, że z reguły „obchodzimy” rocznice dotyczące osób, które w jakimś stopniu wytworzyły nas wpływając na to kim jesteśmy. W przypadku jednak bohatera mojego okolicznościowego wspomnienia znaczenie mają również konkretne osobiste przeżycia. Co więcej można powiedzieć, że swoiste fatum zadecydowało o tym, że moje spotkania z Leninem miały charakter w pewien sposób konstytutywny dla mojej obecności w świecie i myślenia o nim.
Już jako trzynastolatek z okazji hucznie obchodzonej rocznicy 100-lecia urodzin Lenina wygrałem ogólnoszkolny konkurs wiedzy o jubilacie. Finał konkursu będący centralnym punktem rocznicowej szkolnej akademii był moim debiutem na forum publicznym, który do dzisiaj ciepło wspominam.
Gdyby owo wspomnienie było jedynym, jak sądzę, byłoby już wystarczającym powodem do tzw. „życzliwej pamięci” chociaż niekoniecznie do pisania na ten temat. Tak się jednak złożyło że na tym epizodzie będącym tym czym dla wielu gwiazd estrady stał się Festiwal Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze historia moich kontaktów z Leninem się nie zakończyła.
Kolejnym spotkaniem o charakterze znacznie bardziej już intelektualnym stała się lektura pracy „Materializm i empiriokrytycyzm” na seminarium „Dialektyka i historia” nie żyjących już Marka J.Siemka i Aleksandra Ochockiego. Chociaż ogólny klimat rozważań nie odbiegał od standardów i znakiem czasu była konstatacja jednego z prowadzących, iż ksiązka nie jest tak zła jak się spodziewał, książka okazała się, dla mnie, prawdziwym odkryciem. Najciekawsze stało się to co kiedyś zupełnie nieznane, dziś niestety, stało się zbyt znane żeby skłaniać do myślenia. Mianowicie to, że cała batalia o światopogląd, którą prowadził Lenin uderzała nie w politycznych przeciwników, ale w członków jego własnej partii. Traktowana poważnie książka pokazuje, że kwestie światopoglądowe wbrew pozorom nie przekładają się bezpośrednio na racje polityczne. Trudno nie zauważyć, że niedostrzeganie w tej debacie niczego poza partyjnymi rozgrywkami świadczy o upadku lewicowej myśli bardziej niż jej zanikający wpływ na życie społeczne. Jak sądzę właśnie pytania wynikające z lektury tkwią, u źródeł mojej głębokiej nieufności wobec fajerwerków lewicowego filozofizmu przyswajanych z uporem godnym lepszej sprawy przez wydawnictwa typu „Krytyki Politycznej”.
Ostatnim w tym cyklu spotkań i najbardziej znaczącym stała się praca nad magisterium pod kierunkiem prof. Heleny Zand na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Logika fatum zadziałała tu wyjątkowo perfidnie. Jako osoba studiująca po raz pierwszy nie miałem jasnej świadomościtego, że już w połowie studiów powinienem znaleźć sobie seminarium magisterskie na którym przygotuję pracę dyplomową. Gdy prawda ta dotarła w końcu do mojej świadomości wszystkie interesujące mnie seminaria były obsadzone przez lepiej zorientowanych kolegów. Jedynym miejscem zgodnym z moimi raczej historycznymi zainteresowaniami stał Zakład Historii Ruchu Robotniczego, gdzie nigdy nie było tłoku i do którego udałem się w akcie skrajnej desperacji. (Ze względu na wysokie wymagania egzaminacyjne skrót nazwy zakładu (HRR) odczytywano potoczne jako horror a samo miejsce cieszyło się zasłużoną sławą czegoś pośredniego między jaskinią Smoka Wawelskiego a lochami Świętej Inkwizycji.) Poczucie zgrozy nie opuściło mnie aż do obrony magisterium, ale też jestem najlepszym przykładem tego, że warunkiem sukcesu edukacyjnego nie musi być wychowanie bezstresowe. Temat który dostałem od Promotorki „Dyskusja o sojuszu robotniczo-chłopskim w partii bolszewickiej od rewolucji lutowej do upadku prawicowego odchylenia w RKP(b)” nie był oryginalny. Stanowił wariację jednej z jej najbardziej cenionych prac „Lenin a kwestia chłopska”. Chociaż sama praca nie grzeszyła oryginalnością to zwróciła moją uwagę na kwestię, która stała się przedmiotem do dziś rozwijanych przeze mnie poszukiwań, które w moim rozumieniu odwracają w kilku istotnych momentach tyleż potoczne, co popularne mniemania o Leninie jako sprawcy i przywódcy rewolucji rosyjskiej, którą wywołał i ukierunkował na realizuję jakowejś komunistycznej utopii.
Jak w wielu innych przypadkach z analizy faktów wynika obraz zupełnie inny i chyba ciekawszy niż z owych opowieści o owej wspaniałej rewolucji która wstrząsnęła światem. Fakty zdają się wskazywać na to, że Włodzimierz Uljanow był nie tyle kreatorem rewolucji rosyjskiej co jej ofiarą. I to nie, w często przywoływanym, sensie głoszącym iż rewolucja pożera własne dzieci, ale zupełnie trywialnym i dosłownym. Po zamachu, po którym nigdy nie odzyskał już pełni sił i jak pokazują długo ukrywane zdjęcia wiódł życie składające się z faz wzmożonej aktywności i niemal roślinnej wegetacji zdany całkowicie na heroiczną opiekę żony (najbardziej niedocenianej osoby w całej tej historii). To, że zachował w tych warunkach w miarę jasny obraz rzeczywistości było niemal czymś niemal nadludzkim. Patrząc na relacje Lenina z rewolucją rosyjską można odwołać się do znanej historii dżdżownicy „co to ją chłopaki na ryby wyciągnęli”.
Czasem wręcz nie sposób uniknąć wrażenia, że niewiele brakowało, żeby Lenin zmarł sobie spokojnie w Szwajcarii na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych jako mało znany, drugorzędny polityk rosyjskiej socjaldemokracji nie wywołujący większego zainteresowania dziennikarzy ani historyków.
O tym, że losy Lenina ułożyły się inaczej zadecydowało w istocie jedno fatalne wydarzenie, które przewidział niemal z matematyczna precyzją i któremu podporządkował w miarę konsekwentnie swoje działania. Tym wydarzeniem nie była, nawet rewolucja ta bowiem pojawiła się jako pewna wygenerowana przez okoliczności możliwość, a imperialistyczna wojna o podział świata. To stwierdzenie w pracy „Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu”, że wojna i przemoc powracają, po latach marginalizacji, w rolach głównych na scenę dziejów zadecydowało o miejscu Lenina w historii.
Można powiedzieć, że nie było to niczym szczególnym bo na wojnę europejską liczyło, w takim, czy innym zakresie wielu polityków. Przykładem może być Józef Piłsudski rozpoczynając po rewolucji 1905 działania przygotowujące na ziemiach polskich powstanie zbrojne mające szansę jedynie w warunkach europejskiego konfliktu. Nie był to z resztą jedyny przypadek takich kalkulacji. W jakimś aspekcie świat przełomu XIX i XX wieku brzemienny był wojną światową i wielu obserwatorów to dostrzegało.
Problem polegał nie tyle na dostrzeganiu co na rozumieniu skali i zakresu zjawiska. Józef Piłsudski patrząc na nadciągającą wojnę zachował się trochę jak zajączek z anegdoty, zaproszony przez niedźwiedzicę do jej willi, który słysząc od gospodyni „bierz co chcesz” wziął radio tranzystorowe i pokicał do domu. Lenina od Piłsudskiego różniło, nie to, że pomyślał o lodówce, czy samochodzie w garażu ale, że zmierzył się z problemem dostrzegając jego ogólny zarys i wyprowadził z niego zasadnicze konsekwencje.
Gdy mówimy o dostrzeżeniu ogólnego sensu stwierdzić należy że chodziło o konstatacje, że w historii współczesnej otwiera się okres wojen i konfrontacji o charakterze globalnym (wojen o podział świata). Podkreślić trzeba natomiast, że ani w teorii, ani w praktyce nikt z zajmujących się nadciągającą wojną nie dostrzegł właściwej skali katastrofy którą wywoła. Rozmiar kataklizmu który rozpoczął się latem 1914 roku trudny jest do zrozumienia nawet dzisiaj. Zniszczenie w krótkim czasie dużej części materialnego bogactwa gromadzonego w Europie od kilkuset lat, oraz gwałtowna śmierć co najmniej kilkunastu milionów mieszkańców było wstrząsem, który przeorał bardzo głęboko cywilizację europejską sięgając jej najgłębszych podstaw. Mówiąc o rozmiarach strat językiem liczb i abstrakcyjnych pojęć nie zdajemy sobie najczęściej sprawy, że te liczby i pojęcia przekładały się na codzienne cierpienie i udrękę milionów mieszkańców Europy. Codzienne obcowanie ze śmiercią, z głodem, materialną nędzą w najbardziej bezpośrednim wymiarze, codzienne obcowanie z dziesiątkami trupów w okopach i na zapleczu, egzekucjami, głodem i zniszczeniem stało się nowa codziennością już od 1914. Trwanie wojny stan ten czyniło normą dla coraz większych rzesz ludzi i wciąganych w wir rozszerzającego się kataklizmu. Zmieniał on nie tylko sposób życia ale głęboko wnikał w psychikę uczestników. To horror wojny na wyniszczenie zrodził wybuch rewolucji w Rosji i jej przerażającą postać, która stała się przedmiotem chorobliwej fascynacji zarówno w wśród zwolenników jak i przeciwników. Ani jedni ani drudzy nie zdają sobie sprawy, ze było to wydarzenie, którego dramaturgię i aktorów nie wykreowała żadna ideologia, ale wytworzyła wojna. Że bez tej wojny żadnej rewolucji w Rosji jak i gdzie indziej by nie było i być może znacznie zamożniejsze i szczęśliwsze ziemie polskie rozkwitałyby do dzisiaj pod berłem potomków Mikołaja II Romanowa.
I wojnie i „wychowaniu z pod Werdum” zawdzięczamy nie tylko rewolucją rosyjską, ale cały ciąg wydarzeń trzydziestopięciolecia 1914-1949. Chociaż miłośnikom „historii” i wszelkiej maści ideologom trudno sobie to wyobrazić ale wszelkie faszyzmy, nazizmy, stalinizmy i temu podobne patologie nie mają żadnego samoistnego znaczenia ale stanowią elementy żywiołów rozpętanych w roku 1914. (Obecny powrót faszyzmu i nazizmu ma związek ze znacznie „łagodniejszą”, ale też dotkliwa dla ofiar, katastrofą jaką stał się dzisiejszy upadek społeczeństwa dobrobytu w pod ciosami neoliberalizmu.)
Nawet druga wojna nie była wbrew oficjalnej ideologii polskiej polityki wynikiem współdziałania Hitlera i Stalina ale, wynikiem panicznego strachu przywódców zwycięskiego Zachodu, który w ostatniej chwili, uratował się przed rewolucją wygrywając poprzednią wojnę, przed rozpoczęciem nowego konfliktu. Paradoksalnie nadzieja na ugłaskanie Hitlera mająca prowadzić do uniknięcia wojny stała się zasadniczą przyczyną jej wybuchu. Trzeba bowiem pamiętać, że Hitlera można było pokonać w każdym momencie od 1933 do 1939 roku. Zasadniczym pytaniem było: Jeśli nie Hitler to co? I obawa że rozczarowani Niemcy zwrócą się ku rewolucji.
Jak na razie nie wiele miejsca zajmował w niniejszych rozważaniach Lenin ale też trzeba zauważyć, że jego rola w rewolucji dopiero z czasem ujawniła swoja wyjątkowość. Generalnie polegała ona na tym, że rozumiejąc konstytutywne znaczenie wojny dla nowych realiów wypowiedział jej zdecydowaną wojnę. Lenin był jedynym przywódcą rewolucji głoszącym konsekwentnie hasło zawarcia pokoju i wyprowadzenia Rosji z wojny. Gdy inni przywódcy mówili o wojnie do zwycięstwa on gotów był nawet na upokarzający pokój byle tylko przerwać niemożliwy do udźwignięcia przez społeczeństwo wysiłek wojenny. Co więcej jego wojna wypowiedziana wojnie miała globalny charakter, i w tym sensie też paradoksalnie oznaczało odwołanie się do koncepcji rewolucji światowej.
Co prawda wyrwanie Rosji z wiru rewolucyjnego chaosu okazało się niemożliwe, ale wojna domowa po Pokoju Brzeskim okazała się nowym etapem w rozwoju wydarzeń. Czynnikiem, który nadał wydarzeniom nowy sens, stało się podjęcie radykalnych reform realnie przekształcających układ sił w społeczeństwie. Tutaj zaznaczył się drugi istotny moment tego co nazywane bywa leninizmem i co obecne w myśli Lenina było od zawsze, ale w czasie rewolucji stało się zasadą jego polityki. Zastąpienie marksowskiej strategii rewolucji proletariackiej rewolucją sojuszy i koalicji różnych sił społecznych zjednoczonych wokół konkretnych partykularnych celów, które nie mając charakteru ostatecznego realnie przekształcały społeczeństwo. Kluczowy okazał się fakt, że przedmiotem szczególnie brutalnego wyzysku pozostawały masy chłopskie w krajach gospodarczo zacofanych. Te masy chłopskie również płaciły najwyższą cenę za wojnę, dostarczając armatniego mięsa i surowców dla jej prowadzenia.
Koncepcja przeciwstawienia się imperialistycznej wojnie przez walkę o globalne społeczeństwo kolektywnie administrujące gospodarką i elastyczną politykę sojuszy różnych sił społecznych okazała się strzałem w dziesiątkę. (Mówiąc o siłach społecznych nie uciekam od tłumaczenia historii w kategoriach walki klas ale chcę tylko podkreślić, że chodziło o wykorzystanie najróżniejszych różnic i podobieństw interesów grupowych definiowanych bardzo konkretnie i precyzyjnie wymykających się wszelkim schematom i tradycyjnej logice. To częste nieporozumienie polegające na przeciwstawianiu marksowskiej teorii –leninowskiemu politykierstwu wynika z braku świadomości że była to polityka jedynie możliwa.)
Ruch komunistyczny, który stał się wynikiem metodycznego zastosowania powyższych koncepcji charakteryzowała a niekiedy i dzisiaj charakteryzuje niesamowita plastyczność i kreatywność. Chociaż z drugiej strony podporządkowanie wszystkiego walce i konfrontacji przenosiło na obszar komunizmu brutalność i bezwzględność właściwą strategii nieustannie walczącej armii.
Nieustanna mobilizacja decydowała również o tym, że w społeczeństwie organizowanym przez ruch komunistyczny wizje konstruktywne nabierały charakteru ideologicznej utopii. Nie trzeba zbyt wiele przenikliwości, żeby zauważyć, ze w społeczeństwach wyniszczonych gospodarczo i cywilizacyjnie przez wojny i walki wewnętrzne nie istniała możliwość realizacji jakiegokolwiek sensownego projektu alternatywnego społeczeństwa. Istniała za to silna potrzeba odreagowania – zapomnienia, świętowania, kultu wybitnych jednostek, wiary w cuda, sekciarstwa, polowań na czarownice, szukania wrogów ludu, i temu podobnych ludowych rozrywek. Trudno jednak w tej atmosferze intensywnego „życia duchowego” przypominającej przysłowiową „jesień średniowiecza” szukać wyjaśnienia tego co działo się w ruchu komunistycznym. Był to skutek a nie przyczyna. Wielkość i groteska, tragedia i farsa rewolucyjnej kultury wyjaśnia może wiele kwestii antropologicznych ale nie tłumaczy niczego z wydarzeń dwudziestowiecznej historii.
Problem polegał nie na tym, że realizowano jakieś utopie, ale realizowano globalną partię szachów walcząc o reorientację rozwoju dziejów określoną przez Lenina, gdzie strona zdecydowanie słabsza dzięki przemyślanej strategii, determinacji i poświęceniu potrafiła skutecznie walczyć ze znacznie silniejszym przeciwnikiem. Co więcej najciekawsze okazało się to że partia ta została wygrana chociaż, sukces niekoniecznie przyniósł oczekiwane owoce. (W końcu świętowana obecnie rocznica zwycięskiej bitwy warszawskiej jest fetowaniem zwycięstwa, które ocaliło szanse Adolfa Hitlera na objęcie władzy w Niemczech, która to perspektywa w przypadku dalszego pochodu Armii Czerwonej na Zachód byłaby mało prawdopodobna.)
Zwycięstwo komunistów polegało na tym, że wymusiło stabilizację gospodarczego centrum ówczesnego świata a więc Zachodu. Pomysł na trzecią wojnę światowa stawał się zbyt groźny, żeby traktować go poważnie. Sukcesy komunizmu w walce o przekształcanie wojny w rewolucję, które doprowadziło do tego, że nie tylko największy obszarowo kraj ówczesnego świata – Rosja, ale również najludniejszy – Chiny zostały objęte antyimperialistyczną rewolucją komunistyczną.
Miejsce imperialistycznej rywalizacji zajęła w świecie kapitalizmu integracja, miejsce wojennego marnotrawstwa konsumpcjonizm, miejsce pól bitewnych i pomników wojennej chwały, supermarkety. Świat kapitalistyczny powrócił bardzo szybko do stanu z przed roku 1914 z tą różnicą że do stołu dopuszczono, przynajmniej przejściowo znacznie liczniejsze niż dotychczas towarzystwo. Społeczeństwo dobrobytu, czy też raczej społeczeństwo bezpieczeństwa socjalnego, stało się bronią wobec, której światowy ruch komunistyczny okazał się bezsilny. Uległ więc dekompozycji i pewnej marginalizacji. Problemem zasadniczym stało się załamanie jego globalnego charakteru, który zawsze decydował o jego tożsamości. Jednak o utracie aktualności przez ruch komunistyczny decyduje co innego.
Chociaż oczywiście różne konsekwencje aktywności Lenina mogą na różnych polach zachowywać mniejszą czy większą wartość to historia, którą konstytuował właśnie się skończyła. Skończyła się przy tym nie dlatego, że onegdaj Francis Fukuyama ogłosił jej koniec ale właśnie dlatego że nastąpił koniec tego końca, a więc koniec populistów, którym się wydaje że na grobie neoliberalizmu zaczynają własną historię.
Mogłoby się zdawać, że kryzys o którym mówimy mógłby mieć charakter przejściowy bo w końcu samo społeczeństwo dobrobytu i bezpieczeństwa socjalnego okazało jedynie fazą rozwoju społecznego i podzieliło los komunizmu zdemontowane przez teoretyków i praktyków neoliberalizmu. Reformy Miltona Friedmana, Margaret Thatcher, Ronalda Regana, Leszka Balcerowicza skutecznie podważyły konsensus społeczeństwa dobrobytu. Trauma społecznej degradacji i marginalizacji wyzwolonej przez neoliberalizm zrodziła reakcje populistyczną nawiązującą do najgorszych wzorów faszyzmu u nazizmu z lat dwudziestych i trzydziestych.
Na naszych oczach wszystko to bardzo szybko przechodzi do historii. Nie unieważnia tej historii bynajmniej koronavirus chociaż jego ostateczny kształt jeszcze się nie ujawnił i może przynieść wiele nieszczęść i zaskoczeń.
Zagrożenie, które jak to już jakiś czas temu stwierdziła Nami Klein, „zmienia wszystko” to nadciągające wielkimi krokami katastrofa klimatyczna związana z globalnym ociepleniem. Kapitalistyczny rozwój gospodarczy oparty na rewolucji przemysłowej oznaczał sięgnięcie po paliwa kopalne, które zwieszając w sposób wydawałoby się nieograniczony moce wytwórcze człowieka rozpoczęły zmieniać klimat w coraz bardziej destrukcyjny i groźny sposób. Rozwój konsumpcjonizmu po drugiej wojnie światowej nadał temu procesowi katastrofalną dynamikę i niszczycielski charakter.
Przywykło się mówić o katastrofie klimatycznej, jako o czymś co nastąpi może za pięćdziesiąt, może za sto lat. Wszyscy oczekują kiedy wreszcie podniesie się poziom mórz i oceanów, wybrzeże morskie dotrze do Płocka i innych podobnych cudowności. Wszyscy współczują misiom koala itd. itp. To, że katastrofa już się zaczęła i to nie na wyspach Pacyfiku, w Australii,czy Amazonii, ale w Polsce, za naszymi oknami jak gdyby do nikogo nie może dotrzeć. Pisząc o suszy hydrologicznej w Polsce, o stratach w rolnictwie, dezorganizacji upraw itd. unikamy określeń globalne ocieplenie i katastrofa klimatyczna a to jest właśnie to. Co więcej jest to trwały trend pogłębiający się z roku na rok. Nie musimy czekać na rozpuszczenie lodów Antarktydy. Nie musimy nawet wyjeżdżać. Mamy miejsca w pierwszym rzędzie. Susza razem z letnimi upałami już wkrótce może zapewnić nam moc mocnych wrażeń. Odsyłanie Grety Thunberg do szkoły, żeby się uczyła zamiast protestować jest zaklinaniem rzeczywistości i niczego nie zmieni.
Budując system małej retencji, przepraszając bobry i dokonując wielu innych niezbędnych operacji rewolucjonizujących nasze życie nie poradzimy sobie z problemem. Tylko radykalne, globalne działania mogą powstrzymać destrukcję.
Na naszych oczach skończyła się dotychczasowa historia. Czy się zacznie i jak długo potrwa nowa jest w sumie jedynym, istotnym problemem naszych czasów.

Lenin dziś, czyli kto?

O Włodzimierzu Iljiczu Uljanowie (1870-1924) – historycznie i bez idolatrii.

Religijny niemal, a nawet bałwochwalczy – w formach – kult, do granic groteski doprowadzona idolatria, jakim przez dziesięciolecia, w ZSRR i krajach bloku radzieckiego, jaką otaczano postać Włodzimierza Iljicza Lenina, nie ułatwia ani wspominania, ani wyważonego opisu tej postaci. Także dziś, gdy upływa 150 rocznica jego urodzin.
Również – używając najdelikatniejszego określenia – dyskusyjne politycznie, ustrojowo i ekonomicznie rezultaty Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej w Rosji sprawiają, że postać Lenina otacza aura, w najlepszym przypadku, „czarnego Piotrusia”, w najgorszym – „krwawego komunistycznego tyrana”, jak określił go Antoni Ossendowski, jeden z jego pierwszych biografów, w swojej książce „Cień ponurego Wschodu” (1923).
W końcu jednak, mimo jego zasadniczego błędu, jakim było uznanie hegemonii klasy robotniczej i jej dyktatury za awangardę przemian społecznych ludzkości, błędem też byłoby zlekceważenie 150 rocznicy urodzin człowieka, którego hasło biograficzne w wikipedii zajmuje przeszło pięćdziesiąt stron, bohatera kilkunastu biografii i setek tysięcy wzmianek, który został uczczony największą, spośród wielkich postaci historycznych, liczbą pomników, wizerunków oraz różnego rodzaju upamiętnień na świecie.
Biografia – w telegraficznym skrócie
W życiu Włodzimierza Iljicza Uljanowa, urodzonego 22 kwietnia 1870 roku w Symbirsku (obecnie Uljanowsk), w rodzinie inspektora szkół ludowych, pierwszym i bardzo ważnym wstrząsem była śmierć na szubienicy brata Aleksandra, skazanego za udział w zamachu na cara Aleksandra III.
W tym samym 1887 roku 17-letni Włodzimierz wstąpił na wydział prawa uniwersytetu w Kazaniu, ale jego studia przerwało aresztowanie, skazanie i zesłanie w głąb guberni kazańskiej za podjęcie działalności rewolucyjnej. W tym czasie, w czasie pobytu w Samarze, młody Uljanow zaczął zapoznawać si dziełami Marksa i Engelsa, a studia wznowione po zwolnieniu z zesłania sfinalizował zdaniem egzaminów w 1891 roku na Uniwersytecie w Petersburgu. Gdy w 1893 roku przybył, w celu zamieszkania, do Petersburga, był i już powszechnie uznanym marksistą i liderem środowisk hołdujących ideom Marksa. W 1894 związał się z działaczką socjaldemokratyczną, Nadieżdą Krupską, z którą cztery lata później zawarł ślub w cerkwi.
W 1894 roku po raz pierwszy objawił się jako teoretyk i utalentowany, pełen stylistycznego, wybujałego temperamentu publicysta. Jego praca „Co to są „przyjaciele ludu” i jak oni wojują przeciwko socjaldemokratom” była pierwszym manifestem rosyjskich komunistów.
Punktem wyjścia tekstu był atak na tzw. „narodników”, ale jego istotą – wskazanie „klasy robotniczej jako przodującej siły rewolucyjnej” , a chłopstwa jako jej sojusznika. W 1895 roku Lenin zjednoczył w Petersburgu marksistowskie kółka robotnicze scalając je w Związek Walki o Wyzwolenie Klasy Robotniczej, który stał się „zalążkiem rewolucyjnej partii robotniczej w Rosji.
Ponownie w tym roku aresztowany, Uljanow znów znalazł się na zesłaniu w guberni jenisejskiej, gdzie napisał kolejną pracę programową „Zadania socjaldemokratów rosyjskich” oraz ukończył studium naukowe „Rozwój kapitalizmu w Rosji”.
Z zesłania powrócił w 1900 roku, a po pewnym czasie wyjechał za granicę, do Europy Zachodniej (przez szereg lat przebywał m.in. w Berlinie, Monachium, Londynie, Genewie, Zurichu) gdzie założył pierwszą ogólnorosyjską gazetę polityczną rewolucyjnych marksistów, „Iskrę”. W 1903 roku uczestniczył w opracowaniu programu partii marksistowskiej na II Zjazd Socjaldemokratycznej Partii Robotników Rosji (SDPRR). Wbrew wewnątrzpartyjnej opozycji (tzw. mienszewikom) do programu socjaldemokracji wniesione zostały postulaty rewolucji socjalistycznej i dyktatury proletariatu, Lenin zaś stanął na czele frakcji bolszewickiej w SDPRR.
Wcześniej, w 1901 roku przybrał przydomek Lenin, od nazwy rzeki Leny, nieopodal której przez pewien czas przebywał w ukryciu. Jeszcze w 1902 roku, w pracy „Co robić?” Lenin zaatakował, jako ideologię reakcyjną, tzw. „ekonomizm”, którego zasadniczym założeniem było uznanie „żywiołowych”, „naturalnych” praw ekonomicznych jako jedynej drogi do przemian społecznych.
Rozpoczął też budowę podstaw Partii Komunistycznej, radykalnie odmiennej od reformistycznych partii II Międzynarodówki. W wydanej w 1904 roku pracy „Krok naprzód, dwa kroki wstecz” Lenin opracował naukę o partii jako kierowniczej organizacji proletariatu w walce o dyktaturę.
Utraciwszy wpływ na przejętą przez mienszewików „Iskrę”, założył w 1905 roku nowe pismo „Naprzód”. Powróciwszy u schyłku tego samym roku z zagranicy do Rosji, włączył się w toczącą się od stycznia rewolucję. Szeroko rozwinął front walki przeciwko kadetom (konstytucyjnym demokratom Pawła Milukowa i Piotra Struve), lewicowym eserowcom (socjalistom rewolucjonistom Marii Spiridonowej), mienszewikom i trockistom, wzywając do zbrojnego powstania.
W 1905 roku wydał pracę „Dwie taktyki socjaldemokracji w rewolucji demokratycznej” zarysował podwaliny rewolucyjnej taktyki partii komunistycznej, relacje między rewolucją burżuazyjną a socjalistyczną, zagadnienie hegemonii proletariatu oraz przerastania rewolucji burżuazyjno-demokratycznej w socjalistyczną.
Po klęsce rewolucji 1905-1907 Lenin ponownie udał się na emigrację, do Paryża i zamieszkał przy ulicy Marie Rose. Tam w 1909 roku wydał filozoficzną pracę „Materializm a empiriokrytycyzm”, w której wydał walkę idealizmowi subiektywnemu, przeciwstawiając mu materializm dialektyczny i historyczny. Było to rozwinięcie marksizmu jako filozofii stanowiącej materialistyczne uogólnienie nowych zdobyczy nauki, w szczególności przyrodoznawstwa.
W 1910 roku Lenin przedstawił wiele swoich idei politycznych w pracy „Dwie taktyki socjaldemokracji w rewolucji demokratycznej”. Przewidywał, że rosyjska liberalna burżuazja będzie w zupełności zadowolona z ustanowienia monarchii konstytucyjnej, nie będzie kontynuować rewolucji i zdradzi ją.
Przekonywał do sojuszu proletariatu i chłopstwa celem obalenia caratu i ustanowieniem systemu władzy, który nazywał „tymczasową rewolucyjną demokratyczną dyktaturą proletariatu i chłopstwa”. Pod wpływem rosyjskich agrarnych socjalistów oraz ideologii jakobinów z Wielkiej Rewolucji Francuskiej, zaczął głosić hasła „zbrojnego powstania”, „masowego terroru” i „wywłaszczenia ziemi szlacheckiej”. Z tego powodu przywarło do niego określenie „rosyjskiego Robespierre’a”.
W 1912 roku, na Konferencji Praskiej udało mu się wyrzucić z SDPRR mienszewików i zapoczątkować konsolidację obozu bolszewików. W tym samym roku w Petersburgu powstało bolszewickie pismo „Prawda”, a Lenin przyjechał z Paryża na dłuższy czas do Krakowa, przy czym przez pewien czas mieszkał także na Podhalu, w Białym Dunajcu obok Zakopanego.
Tu, latem 1914 roku zastał go wybuch Wielkiej Wojny, co spowodowało aresztowanie go i odstawienie do Nowego Targu przez policję austriacką jako poddanego rosyjskiego. Zwolniony dzięki protekcjom polskich towarzyszy i przyjaciół wyjechał do Szwajcarii i przebywał głównie w Zurichu.
Tam opracował teorię i praktykę partii komunistycznej w kwestiach wojny, pokoju i rewolucji. Wtedy też wypracował podstawy teorii rewolucji ogólnoświatowej, zwycięstwa rewolucji jednocześnie we wszystkich krajach kapitalistycznych.
Zaangażował się w ruch, który miał stanowić socjalistyczną odpowiedź na wojnę. We wrześniu 1915 roku uczestniczył w antywojennej konferencji w Zimmerwaldzie, a następnie w drugiej konferencji antywojennej w Kiental w kwietniu 1916 roku.
Lenin wezwał socjalistów na całym kontynencie do przekształcenia „wojny imperialistycznej” w wojnę domową – w każdym kraju europejskim robotnicy mieliby wystąpić przeciwko burżuazji i arystokracji.
Zachęcał do tworzenia organizacji rewolucyjnych strajków, fraternizowania się żołnierzy walczących po przeciwnych stronach, do krytyki nacjonalizmu i tworzenia nowych grup rewolucyjnych.
W 1916 roku wydał pracę „Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu”, w której zdemaskował grabieżczy, imperialistyczny charakter wojny, uzasadnił odkryte przez siebie prawo nierównomiernego rozwoju kapitalizmu w stadium imperializmu, zdefiniował imperializm, jako „kapitalizm gnijący i umierający w przeddzień rewolucji socjalistycznej”. Wzywał też do przekształcenia wojny imperialistycznej w wojnę domową i hasło klęski rodzimych rządów.
Uderzył też w przywódców II Międzynarodówki jako „odszczepieńców i zdrajców klasy robotniczej”, występujących w roli „obrońców ojczyzny” czyli dyktatury burżuazji. Personalnie zaatakował Karola Kautsky’ego, określanego jako „papież marksizmu” ( któremu dwa lata później poświęcił polemiczną pracę „Rewolucja proletariacka jako renegat Kautsky”), a także Lwa Trockiego.
Jego działalność publicystyczna w dużym stopniu nasycona była ostrymi polemikami z liderami ruchu socjaldemokratycznego. Kontynuował też prace filozoficzne, które zawarł w „Zeszytach filozoficznych”. Z emigracji powrócił do Rosji po obaleniu caratu przez rewolucję lutową 1917 roku.
Do Petersburga przemianowanego na Piotrogród przybył na Dworzec Finlandzki słynnym pociągiem, 16 kwietnia, a nazajutrz ogłosił tzw. Tezy Kwietniowe, plan rewolucji socjalistycznej pod hasłem „Cała władza w ręce Rad”.
W lipcu Rząd Tymczasowy wydał rozkaz aresztowania Lenina, który zdołał jednak uciec i kierował organizacją w warunkach konspiracyjnych w Finlandii.
Wykorzystał ten czas także dla napisania pracy „Państwo a rewolucja”, w której wezwał do „zdruzgotania burżuazyjnej machiny państwowej i zastąpienia jej Republiką Rad”.
7 października Lenin przybył nielegalnie z Finlandii do Piotrogrodu, a 10 października Komitet Centralny partii bolszewickiej przyjął rezolucję o powstaniu zbrojnym. 24 października Lenin przybył do pałacu Instytutu Smolnego, skąd rozpoczął kierowanie rewolucją w noc 25 października (7 listopada).
Siedziba Rządu Tymczasowego została ostrzelana z krążownika „Aurora” i zdobyta. Nazajutrz, na posiedzeniu II Zjazdu Rad Lenin przedstawił projekty historycznych dekretów o pokoju i ziemi oraz stanął na czele rewolucyjnego rządu, Rady Komisarzy Ludowych, określanej jako „pierwszy w świecie rząd robotniczo-chłopski”.
W listopadzie 1917 roku nakazał utworzenie policji politycznej pod nazwą Wszechrosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem, znanej potocznie jako „CzeKa”. Na czele tej organizacji postawił polskiego rewolucjonistę Feliksa Dzierżyńskiego.
Wiosną 1918 roku przeniósł się do Moskwy i zamieszkał na Kremlu. Wtedy też wycofał Rosję z wojny i zawarł pokój z Niemcami.
Wywołało to kontratak ze strony najważniejszego i zarazem najtrudniejszego sojusznika bolszewików, jakim byli lewicowi eserowcy (socjaliści-rewolucjoniści), którzy atakowali Lenina z pozycji lewicowych (jako „bardziej lewi od Lenina”).
6 lipca 1918 roku doszło do buntu lewicowych eserowców, który został stłumiony, ale 30 sierpnia obaleni eserowcy ciężko ranili Lenina w zamachu (był to kolejny z zamachów, których ofiarą padł). Wbrew stereotypowemu wyobrażeniu, że 7 listopada (25 października) 1917 roku Lenin i bolszewicy zdobyli władzę niepodzielną, musieli oni jeszcze długo toczyć ostrą, wewnętrzną walkę o jej utrzymanie i dopiero zdławienie buntu eserowców ostatecznie to umożliwiło.
Czas po 1918 roku poświęcił Lenin na budowanie zrębów nowego państwa. Kraj przekształcił się w jeden wielki obóz wojenny, całe życie gospodarcze podporządkowano potrzebom wojny (komunizm wojenny).
W latach 1921-1922 panował też Wielki Głód. Trwała wojna domowa oddziałami Białej Gwardii oraz obrona przed obcymi wojskami interwencyjnymi. Po zakończeniu wojny Lenin przygotował i wprowadził plan polityki ekonomicznej, tzw. Nową Politykę Ekonomiczną (NEP), która była odpowiedzią głównie na opustoszały rynek konsumpcyjny oraz zmierzała do zjednania dla rewolucji części nieprzychylnych jej kręgów społecznych, głównie mieszczaństwa.
W 1920 roku ukazała się jego praca „O dziecięcej chorobie „lewicowości” w komunizmie” – wykład strategii i taktyki leninizmu. Rok 1923 był de facto ostatnim rokiem życia Lenina. Jego wyniszczony organizm nie pozwalał już na aktywność inną niż publicystyczna. Zmarł 21 stycznia 1924 roku w Gorkach pod Moskwą.
Jego ciało zabalsamowano i umieszczono w Mauzoleum na placu Czerwonym w Moskwie. Przez dziesięciolecia odwiedziły je miliony wyznawców i turystów z całego świata.
Postać Lenina w sztuce i historiografii
Ze swojego dzieciństwa dobrze pamiętam kwiecień 1970 roku, gdy w krajach całego bloku radzieckiego, w tym w Polsce, obchodzona była bardzo uroczyście 100 rocznica urodzin Lenina. W miejscach publicznych, na frontonach gmachów urzędowych, w szkołach, w witrynach kin, teatrów, księgarń, a nawet na wystawach sklepowych eksponowano wizerunki Lenina.
W telewizji pokazywano uroczyste, okolicznościowe koncerty i akademie, emitowano klasyczne dzieła kinematografii radzieckiej, poświęcone Leninowi i Rewolucji Październikowej, takie jak „Październik” Sergiusza Eisensteina (1927) czy „Lenin w Październiku” Michaiła Romma (1937).
Przypominano jeden z najwybitniejszych artystycznie utworów literackich poświęconych wodzowi Rewolucji, poemat „Włodzimierz Iljicz Lenin” Włodzimierza Majakowskiego (1924).
W koprodukcji polsko-radzieckiej zrealizowano film „Lenin w Polsce” w reżyserii Siergieja Jutkiewicza (1970). W teatrach całej Polski, a także w Teatrze Telewizji wystawiono w rocznicowym roku sztuki: „Szósty lipca” i „Bolszewicy” Michała Szatrowa, „Pierwszy interesant” Daniła Granina i inne.
Do muzeum i pomnika Lenina w Poroninie przybywały niezliczone wycieczki szkolne z całego kraju (pomnik w Nowej Hucie powstał dopiero w 1973 roku). Ukazała się też antologia utworów literackich pod redakcją Stefana Klonowskiego, „Lenin: poezja, pieśń, proza”. Ubocznym skutkiem obchodów była moda na czapki „leninówki”. Oczywiście, w ZSRR czczenie rocznicy leninowskiej odbyło się na nieporównywalnie większą skalę.
Lenin, bezdyskusyjnie wielka postać historyczna najwyższej rangi, stał się też bohaterem szeregu biografii naukowych, m.in. Louisa Fischera, „Życie Lenina” (1964), Davida Shuba, „Lenin. Biografia” (1966) Christophera Rice, „Lenin: życie zawodowego rewolucjonisty” (1990), Dmitrija Wołkogonowa, „Lenin” (1994), Roberta Service, „Lenin. Biografia” (2000), Christophera Reada, „Życie rewolucjonisty” (2005), a także setek tysięcy passusów i wzmianek w różnego rodzaju publikacjach historycznych na całym świecie.
Mieszczanin w kawiarni i z gazetą. Intelektualista
Pewnego rodzaju paradoksem było to, że zewnętrzny wizerunek Lenina, będącego uosobieniem rewolucji, nie różnił się od wizerunku statecznego mieszczanina tamtych czasów, w ciemnym garniturze, w stosowanym kapeluszu, z laską i gazetą czytaną na tarasie kawiarni Paryża czy Zurichu.
Lenin nigdy nie przywdział quasi-wojskowego munduru, z jakim kojarzeni są n.p. Dzierżyński czy Stalin. Historyk Richard Pipes zauważył, że Lenin posiadał dużą charyzmę i osobisty magnetyzm oraz wykazywał „niezwykłą zdolność do zdyscyplinowanej pracy i całkowitego zaangażowania w sprawę rewolucyjną”. Przyjaciel Lenina, Maksym Gorki, opisywał go z kolei jako osobę „zbyt zwyczajną” i nie dającą „wrażenia bycia liderem”.
Biograf Louis Fischer opisał go jako „miłośnika radykalnej zmiany”, dla którego „na ziemi nigdy nie było niczego pośrodku, wszystko było albo czarne albo czerwone”. Inny biograf Robert Service podkreślał jego silną emocjonalność. Według niego Lenin był silnie „emocjonalnie przywiązany” do swoich ideologicznych bohaterów (Marksa, Engelsa i Czernyszewskiego) i posiadał portret każdego z nich, a także, że był człowiekiem „kapryśnym i niestabilnym”.
Pipes i Fischer zgodnie twierdzili, że przywódca Wielkiej Rewolucji Październikowej i twórca ZSRR był nietolerancyjny wobec opozycji i będąc osobą nieskłonną do kompromisów, odrzucał opinie, które różniły się od jego własnych poglądów.
Według Service’a bardzo rzadko przyznawał się do własnych błędów, a Fischer określił go mianem „zdeterminowanego ideologicznego fanatyka”. Z kolei według Dmitrija Wołkogonowa był człowiekiem prywatnie dobrodusznym, łagodnym (co silnie akcentowano w filmach i tekstach literackich), lubiącym zwierzęta, który lubił się śmiać się i żartować (wykazywał skłonności do czarnego humoru), z drugiej zaś strony jego zachowanie zupełnie zmieniało się, jeśli chodziło o politykę.
W niej wg rosyjskiego historyka pozostawał bezkompromisowy, brutalny i mściwy. Lenin był człowiekiem świetnie wykształconym, rasowym intelektualistą, wszechstronnym erudytą i poliglotą. Poza językiem rosyjskim biegle mówił i czytał po francusku, niemiecku i angielsku. Cenił też kulturę fizyczną. Nie cierpiał wszelkiego nieporządku. Według Fischera cechowała go „minimalna próżność”.
Stąd też nie lubił kultu jednostki, który radziecka administracja zaczęła budować wokół niego pod koniec życia (zauważając jednak, że może on w przyszłości mieć wpływ jednoczący na stworzony przez niego ruch). Po godzinnym spotkaniu z Leninem, filozof Bertrand Russell stwierdził, że był on człowiekiem bardzo przyjacielskim i skromnym w obejściu. Choć był politycznym radykałem, zajmował konserwatywną postawę wobec życia płciowego i instytucji małżeństwa.
W związku małżeńskim z Nadieżdą Krupską pozostał do końca życia. Lenin był ateistą i uważał, że socjalizm jest z natury sprzeczny z religią, odrzucając w ten sposób socjalizm chrześcijański.
Prywatnie był krytyczny wobec swojej rosyjskiej ojczyzny, opisując ją jako kraj będący daleko w tyle za Europą i bliższy Azji. Już od lat młodzieńczych pragnął, aby Rosja zbliżyła się kulturowo do Zachodu.
Pozostawił liczące kilkadziesiąt tysięcy stron 54 tomy dzieł zebranych.
Amerykański tygodnik „Time” umieścił go na liście stu najważniejszych ludzi stulecia i wśród dwudziestu pięciu najważniejszych ikon politycznych wszechczasów.