Posępne rozmyślania o Leninie

Sto pięćdziesiąta rocznica urodzin Lenina skłania do refleksji dotyczących jego złożonej osobowości, wpływu jaki wywarł na losy Rosji i świata, a także na temat celów jakie sobie postawił i wyników jakie osiągnął. Mimo ogromnej pracy licznej rzeszy historyków i publicystów ciągle brak odpowiedzi na wiele pytań.

Włodzimierz Uljanow był konsekwentnym rewolucjonistą, wrogiem ustroju w którym wyrastał korzystając ze swej uprzywilejowanej pozycji. Kiedy miał dwanaście lat jego ojciec Ilja Nikołajewicz – zasłużony kurator szkolny – otrzymał szlachectwo, które obejmowało całą rodzinę. Stąd też Uljanow w oficjalnych pismach do władz pod nazwiskiem dopisywał – szlachcic (dworianin) z 1882 roku. Pobyt w domu rodzinnym dał mu znajomość języków obcych. Matka Maria Aleksandrowna (z domu Blank) pochodziła z rodziny niemieckiej zamieszkałej w Odessie. Posługiwała się literackim niemieckim i rosyjskim. Samodzielnie opanowała angielski i francuski. Skutecznie przekazywała swe umiejętności lingwistyczne dzieciom.
Włodzimierz Uljanow wiedzę prawniczą wyniósł z uniwersytetu w Kazaniu. Rozległą wiedzę z zakresu ekonomii, filozofii i historii zdobył poprzez samodzielne lektury. Przynależność do stanu szlacheckiego sprawiała, że przyszły Lenin jako przestępca polityczny był traktowany lepiej niż jego współtowarzysze wywodzący się z plebsu. W ciągu trzyletniego zesłania na Syberii, we wsi Suszenskoje zajmował się polowaniem, pisaniem książek oraz tłumaczeniem z niemieckiego i angielskiego na rosyjski. Ze skarbu państwa otrzymywał miesięcznie osiem rubli. Była to kwota skromna, ale wystarczająca na wynajmowanie pokoju w chłopskiej chacie oraz na opłacenie posiłków, które przygotowywała żona gospodarza. Od czasu do czasu otrzymywał pieniądze od matki, która przesłała mu też strzelbę, aby mógł polować. Pobyt w syberyjskiej wsi nie oznaczał zupełnego odcięcia od świata. Uljanow korespondował z wieloma rosyjskimi marksistami, otrzymywał czasopisma i książki z Rosji i z zagranicy.
Fakt, że był bratem Aleksandra – konspiratora straconego za udział w spisku powodował, iż stanowił obiekt specjalnego zainteresowania carskiej policji. Nie było to jednak istotną przeszkodą w jego działalności. Gdy wnioskował o paszport to go otrzymywał i legalnie wyjeżdżał za granicę. Wiele lat spędził w Genewie i w Paryżu. Bywał w Anglii i Szwecji. Odwiedzał mieszkającego na Capri Maksyma Gorkiego. Często grali w szachy. Dobrze poznał Europę Zachodnią. Było to ważne w jego pracy publicystycznej, redaktorskiej, naukowej i organizatorskiej. Praca ta – przy pomocy publikacji przemycanych do Rosji – uczyniła go znanym autorem i przywódcą politycznym. Stał się Leninem. Warto dodać, że nie była ona skuteczną metodą zarobkowania.
Matka Lenina posiadające roczną rentę w wysokości 1200 wymienialnych na złoto rubli ciągle pomagała synowi. Gdy zmarła w roku 1916 znalazł się on w poważnych kłopotach finansowych.
Lenin – publicysta
Z właściwą mu pasją publicysty piętnował Lenin imperialną politykę caratu. W pierwszym numerze „Iskry” (11 grudnia 1900) ukazał się jego artykuł o wojnie w Chinach. „Chciwe łapy europejskich kapitalistów są wyciągnięte w stronę Chin. Prawie pierwszy był rząd rosyjski, który zapewniał o swej bezinteresowności. „Bezinteresownie” zabrał Chinom Port Arthur i rozpoczął budowę linii kolejowej przez Mandżurię pod ochroną rosyjskiego wojska. Kiedy napotykali na opór palili całe wsie, topili ludzi w rzece Amur, rozstrzeliwali i zabijali bagnetami bezbronnych mieszkańców, ich żony i dzieci. I wszystkim tym chrześcijańskim uczynkom towarzyszyły okrzyki oburzenia na dzikiego Chińczyka, który ośmielił się podnieść rękę na cywilizowanych Europejczyków”. (Cyt. za: L. Fischer The Life of Lenin, N. Y. 1964 s. 35)
W początkach I Wojny Światowej pisał: „Jesteśmy pełni poczucia dumy narodowej i stąd szczególna nienawiść do naszej niewolniczej przeszłości, kiedy to arystokraci prowadzili chłopów na wojny mające zniszczyć wolność Węgier, Polski, Persji i Chin i do naszej niewolniczej teraźniejszości, kiedy ci sami obszarnicy, sojusznicy kapitalistów prowadzili nas na wojnę , aby zdusić Polskę, Ukrainę. Nikogo nie można ganić za to, że urodził się niewolnikiem. Ale niewolnik, który nie tylko nie wykazuje dążenia do wolności, ale jeszcze usprawiedliwia i sławi swoje zniewolenie (kiedy uważa np. zdławienie Polski, Ukrainy i t. d. za” obronę ojczyzny” Wielkorusów ), taki niewolnik wywołuje słuszne uczucie oburzenia, pogardy i obrzydzenia” (cyt. za: L. Fischer, s. 86).
Sprawy polskie
Polskim więźniom i zesłańcom Rewolucja Październikowa stworzyła możliwość powrotu i podjęcia działań na rzecz odbudowy Państwa Polskiego.
10 listopada 1918 roku na Dworzec Wiedeński w Warszawie przybyli – Józef Piłsudski i Kazimierz Sosnkowski. Wśród witających był Aleksander Prystor, który „zwolniony z więzienia w Rosji przez rewolucję znalazł się w Warszawie”(W. Jedrzejewicz Józef Piłsudski, Londyn 1993, s. 56).


Wiele lat temu przebywając w Moskwie odprowadzałem na Dworzec Białoruski inż. Romana Wirkutowicza – prezesa Głównego Urzędu Miar a zarazem cenionego znawcę Rosji i języka rosyjskiego. Kiedy wchodziliśmy na peron Wirkutowicz stwierdził: „To najpiękniejszy, najwspanialszy dworzec na świecie. „ Zapytałem, dlaczego tak sądzi. Dowiedziałem się, że w roku 1918 mój rozmówca po sześciu miesiącach pieszej wędrówki z Syberii dotarł do Moskwy. Tutaj, na Dworcu Białoruskim wsiadł do pociągu, który go zawiózł do Warszawy.


W roku 1920, kiedy Armia Czerwona wypierała Polskie Wojsko z Ukrainy Lenin był zwolennikiem marszu wgłąb Polski i dalej, do Niemiec, aby spowodować rewolucję w obu państwach. Jak pisał Louis Fischer (op. cit. s. 392 – 393) byli temu przeciwni – Lew Trocki, Julian Marchlewski, Feliks Dzierżyński i Karl Radek, którzy sądzili, że sytuacja w Polsce nie dojrzała do rewolucji. Podobne stanowisko początkowo zajmował Stalin. Zmienił je, gdy przekonał się o stanowczości Lenina. Urodzony w Polsce Karl Radek w oparciu o rozeznanie zdobyte w czasie pobytu w Polsce i w Niemczech w roku 1918 przekonywał Lenina, że rewolucja w obu państwach byłaby przedwczesna. Bezskutecznie. Natomiast carski generał Brusiłow chętnie by pomógł bolszewikom, gdyż w marszu wgłąb Polski widział szansę na przywrócenie rosyjskiej dominacji. Propozycję tą Trocki przyjął jako obelgę.
Obsesją Lenina była rewolucja. Natomiast dla Polaków – bez względu na poglądy polityczne, zagrożenie bolszewickie było czynnikiem mobilizującym do obrony. Wyruszył na wojnę legionista Władysław Broniewski. Zawodowy oficer, podpułkownik Michał Żymierski – w trakcie tej wojny awansował na pułkownika.


W roku 1950 na zebraniu partyjnym PZPR na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego jakiś student zapytał prof. Jana Wasilkowskiego, co robił w roku 1920. Zapytany wyjaśnił, że w roku 1920 miał 22 lata i jak większość jego rówieśników zgłosił się na ochotnika do wojska, aby bić bolszewików. Prof. Wasilkowski mógł sobie pozwolić na szczerość, gdyż był wówczas rektorem Uniwersytetu i członkiem Komitetu Centralnego.
Pionier gospodarki mieszanej
Kiedy t. zw. komunizm wojenny doprowadził Rosję na skraj bankructwa w lutym 1921 roku Lenin dokonał gwałtownego zwrotu. Była nim tzw. Nowa Polityka Ekonomiczna (NEP). Nieczynne, skonfiskowane sklepy i warsztaty wznowiły działalność. W sklepach pojawiły się nawet francuskie koniaki, które zapobiegliwi właściciele zdołali uchronić przed konfiskatami. Historyk Ronaldo Cameron w następujący sposób przedstawił zakres NEP – u: „Przywrócono prywatną własność drobnych zakładów przemysłowych (zatrudniających mniej niż 20 robotników), zezwalając im na produkcję na rynek, niektóre już istniejące zakłady przemysłowe wydzierżawiono zagranicznym przedsiębiorcom, wydawano też specjalne koncesje na tworzenie nowych zakładów. Ale tak zwane strategiczne punkty gospodarki (wielkie zakłady przemysłowe, transport i komunikacja, banki i handel zagraniczny) pozostały własnością państwa i ono też nimi zarządzało. NEP obejmował też program szybkiej elektryfikacji, zakładanie szkół technicznych kształcących inżynierów i zarządców przemysłu oraz poprawę systemu organizacyjnego państwowego sektora gospodarki. Mimo dalszych trudności w stosunkach z chłopami nastąpił wzrost produkcji zarówno przemysłowej jak i rolniczej. W roku 1926 lub 1927 w dużej mierze osiągnięto jej przedwojenny poziom. „ (R. Cameron Hisstoria gospodarcza świata, Warszawa 1990, s. 393). Tak więc stworzona poprzez NEP gospodarka państwowo – prywatna okazała się efektywna.
W Stanach Zjednoczonych po wielkim krachu giełdowym w roku 1929 podjęte zostały działania antykryzysowe m. in poprzez zakładanie przedsiębiorstw państwowych. Utworzona w 1933 roku Tennessee Valley Authority – korporacja posiadająca uprawnienia władzy państwowej połączone z elastycznością i inicjatywą przedsiębiorstwa prywatnego – stworzyła możliwość rozwiązania problemów gospodarczych w całym regionie. Utworzona w 1935 roku Administracja Elektryfikacji Wiejskiej (Rural Electrification Administration) zapewniła prąd farmerom pracującym w rozproszonych na rozległych terenach gospodarstwach. Przedsiębiorstwo państwowe zrealizowało to, co dla prywatnych było nieopłacalne. (W. Miller A History of the United States, N. Y. 1958, s. 415)
Przedsiębiorstwa będące własnością władz federalnych, stanowych i lokalnych stopniowo nadawały gospodarce amerykańskiej charakter gospodarki mieszanej. Nacjonalizacja kluczowych sektorów przez rząd Partii Pracy oznaczała kształtowanie gospodarki mieszanej w Wielkiej Brytanii. Ważne koncerny państwowe funkcjonują m. in. we Francji i w Austrii. Niektóre z nich uczestniczyły w programie polskiej prywatyzacji.
Warto przypomnieć, że ważnym wydarzeniem roku 1936 było opublikowanie dzieła Johna M. Keynesa Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza zawierającego teoretyczne koncepcje oddziaływania państwa na gospodarkę. Koncepcje te rozwijali i popularyzowali m. in. noblista Paul A. Samuelson i John K. Galbraith.
W świecie współczesnym najpoważniejszych argumentów na rzecz efektywności gospodarki mieszanej dostarczyła wielka chińska reforma zapoczątkowana w roku 1978. Niektórzy autorzy porównują tą reformę z NEP – em. W perspektywie historycznej Lenin jawi się im jako pionier gospodarki mieszanej. Należy jednak podkreślić, że reforma chińska wynikła ze specyficznie chińskich doświadczeń a nie z historycznych doświadczeń Rosji.
Ameryka, Taylor i Hammer
Lenin zdawał sobie sprawę ze znaczenia Stanów Zjednoczonych dla modernizacji Rosji. Amerykańskie firmy sprowadzały maszyny i urządzenia, których w Rosji nie było. Rosyjscy inżynierowie i robotnicy zdobywali w tych firmach unikalną wiedzę i doświadczenie. Dlatego też w roku 1818 zakłady należące do takich koncernów jak International Harvester, Singer Sewing Machine Company i Westinghouse Brake Company nie zostały znacjonalizowane. W okresie istnienia Związku Radzieckiego wielokrotnie cytowano powiedzenie Lenina, że komunizm to władza rad plus elektryfikacja całego kraju . Cytat ten był nadmiernie skrócony. Prócz władzy rad i elektryfikacji Lenin wymienił jeszcze dwa „plusy” – niemiecki porządek dróg żelaznych i amerykański system powszechnej oświaty.
W XIX wieku dominujący w Ameryce protestanci traktowali na serio wymóg codziennego czytania Biblii. Protestant nie mógł być analfabetą. Do nauki czytania i pisania potrzebni byli oczywiście nauczyciele, których kształcono w wyższych uczelniach pedagogicznych (teachers’colleges). Z czasem stawały się one uniwersytetami stanowymi. Gęsta sieć szkół i uniwersytetów miała ogromny wpływ na szybki rozwój gospodarczy byłej kolonii brytyjskiej.
Lenin podobnie jak inni obserwatorzy amerykańskiej rzeczywistości był zachwycony amerykańskim zmysłem praktycznym oraz wynikającą z tego zmysłu skutecznością w pracy. Zachwyt ten podzielał m. in. Stalin, który w kwietniu 1924 roku powiedział: „Amerykański zmysł praktyczny jest… odtrutką na „rewolucyjną” maniłowszczyznę i fantastyczne improwizowanie. Amerykański zmysł praktyczny – to owa nieugięta siła, która nie zna i nie uznaje przeszkód, która swą rzeczową uporczywością obala wszelkie przeszkody, która musi doprowadzić do końca już rozpoczęte dzieło, jeśli nawet jest to dzieło niewielkie, i bez której nie można sobie wyobrazić żadnej poważnej twórczej pracy. […]Połączenie rosyjskiego rozmachu rewolucyjnego z amerykańskim zmysłem praktycznym – oto istota leninizmu w pracy partyjnej i państwowej”. (J. Stalin O podstawach leninizmu. Przyczynek do zagadnień leninizmu, Warszawa 1949, s. 176 – 177).
Uwagę Lenina przyciągały metody efektywnej pracy produkcyjnej opracowane przez amerykańskiego wynalazcę i jednego z pionierów wiedzy o zarządzaniu – Fredericka Taylora. Lenin był zdania, że tayloryzm to metoda wyciskania potu z robotnika, ale jednocześnie to ostatnie słowo w naukowej organizacji pracy. Ta ocena sprawiła, że tayloryzm w ZSRR stosowny był dłużej aniżeli w USA. Po roku 1945 znalazł zastosowanie w powojennej odbudowie Warszawy w postaci „trójek murarskich”. Tyle, że ówczesna propaganda głosiła, że „trójki” to pomysł radzieckich robotników – innowatorów. W roku 1966 w wywiadzie prasowym polski pionier „trójek murarskich” Michał Krajewski oddał sprawiedliwość Taylorowi. Krajewski imponował nie tylko sprawnością w pracy, ale i niezwykłym oczytaniem. Do lektur tego samouka należała m. in. Emanuela Kanta Krytyka czystego rozumu.
Jednym z ważnych zagranicznych rozmówców Lenina okazał się młody amerykański lekarz Armand Hammer. Dzięki protekcji Lenina stał się przedsiębiorcą, który po latach zyskał przydomek – „ukochany kapitalista Kremla”.
Zwiedzając Moskwę Hammer widział w sklepach duże ilości futer dostarczanych przez syberyjskich myśliwych i szlachetnych kamieni znalezionych na Uralu. Nikt ich nie kupował. W tym czasie w głodującej Rosji brakowało zboża. Hammer doprowadził do wielkich transakcji barterowych. Do Ameryki popłynęły statki z futrami i kamieniami szlachetnymi. Do Rosji statki transportowały zboże. Prowizje od tych transakcji stały się zaczątkiem ogromnej fortuny Hammera.
Kiedy w Ameryce ustanowiono radzieckie przedstawicielstwo handlowe pośrednik nie był już potrzebny. W tej sytuacji Hammer założył w Moskwie nowoczesną na owe czasy fabrykę ołówków. Kampania walki z analfabetyzmem stwarzała na nie ogromny popyt. Po latach, kiedy Lenina zabrakło a Stalin umocnił swą władzę i zlikwidował NEP Hammer przezornie powrócił do Stanów Zjednoczonych.
Fanatyczny dogmatyk czy bezideowy pragmatyk?
Na temat Lenina i leninizmu napisano tyle książek, że prawdopodobnie trzeba by je umieścić w dwóch dużych szafach bibliotecznych. Jedną wypełniałyby książki autorów dowodzących, że Lenin był fanatykiem niezdolnym do wyjścia poza uznawany przez siebie system dogmatów. W drugiej znalazłyby się książki dowodzące , że był pragmatycznym politykiem, taktykiem dla którego ideologia nie miała istotnego znaczenia. Warto podkreślić, że autorzy reprezentujący zarówno jedną jak idrugą szkołę myślenia podali liczne dowody i poważne argumenty.
Zniuansowaną charakterystykę Lenina przedstawił jego biograf Louis Fischer: „Lenin był dyktatorem, ale nie takim dyktatorem jakim później stał się Stalin. Stosował maksimum przemocy i minimum miłosierdzia wobec ludzi, których uważał za swych wrogów politycznych; tych którzy kwestionowali monopol władzy partii komunistycznej i jej zarządzenia. Jednakże wewnątrz bolszewickiego aparatu władzy swą uporczywą perswazją powodował zmęczenie swych komunistycznych oponentów, w najgorszym razie ich dymisjonował, czasami usuwał z partii. W rzadkich przypadkach stosował banicję, ale nie wysyłał przed pluton egzekucyjny. Dyktował siłą woli, wytrwałością, witalnością, przewagą intelektualną, talentem kierowniczym, wigorem polemicznym, zmysłem praktycznym i perswazją. Władza sama w sobie jest potężnym argumentem, a używana przez tak chytrego polityka jak Lenin z jego prestiżem i sukcesem (ocalił rewolucję bolszewicką) była wystarczająca do przezwyciężania antagonizmów w partii. Na oponentach robiła wrażenie jego lotność umysłu. Jego nieposkromiona determinacja zniechęcała ich do działania. Wiedzieli, że nie można go pokonać. Po podjęciu decyzji nie ustępował ani na jotę. Nigdy się nie wahał podjąć decyzję. Był silny a jego polityczna zbroja nie miała śladów słabości. Nikt nie mógł mu zarzucić, że chciał coś dla siebie. Żaden inny bolszewicki przywódca (Trocki, Rykow, Dzierżyński, Stalin, Kamieniew, Bucharin czy Zinowjew) nie posiadał nawet ułamka leninowskiej pewności siebie będącej owocem fanatyzmu. Ale fanatyzm temperował on trzeźwością spojrzenia. Przyznawał się do błędów gdyż jego pozycja była niepodważalna. Dobrze traktował krytyków i tym ich rozbrajał. Jednowładcze przywództwo, odporne na popularne veto było jego najwyższym prawem. Rosja znała ten system od wieków. On go udoskonalił. Lenin zasiadł na Kremlu z powodu niedbałego luzu carów i Kiereńskiego. On tego rodzaju postawy nie tolerował. „ (L. Fischer op. cit. s. 524).
W pracy Państwo i rewolucja Lenin zapowiadał egalitaryzm płacowy i zniesienie wszelkich przywilejów. Przewidywał proces obumierania państwa. Po dojściu do władzy zalegalizował przywileje i zróżnicowanie płac. Aparat władzy rozszerzał się. Państwo kontrolowało coraz więcej dziedzin ludzkiej egzystencji. I było bardziej represyjne niż carskie imperium.
Lenin uczynił wiele dla poprawy warunków egzystencji robotników. Tyle, że nie w ZSRR lecz w świecie kapitalistycznym. Widmo rewolucji bolszewickiej znane jako „czerwony postrach” (red scare) skłaniało do ustępstw płacowych i poprawy warunków pracy nawet bardzo skąpych i upartych kapitalistów.
Awans społeczny
Zapoczątkowana przez Lenina społeczna reakcja łańcuchowa – od likwidowania analfabetyzmu do masowego kształcenia lekarzy, oficerów. inżynierów i pracowników nauki oznaczała ogromną zmianę warunków i stylu życia milionów ludzi. We wstępie do Manifestu komunistycznego jego autorzy wygłosili wielką pochwałę burżuazji, która ze zdumiewającą szybkością zmieniała świat, która nie może istnieć bez ciągłego rewolucjonizowania narzędzi pracy i która wyzwoliła znaczną część ludzkości od „idiotyzmu życia wiejskiego”. W Związku Radzieckim nie burżuazja lecz władza bolszewicka mobilizowała do nauki i pracy w mieście. Dla młodych ludzi wydostanie się z nędznego i prymitywnego wiejskiego bytowania było awansem, który sobie cenili. Stąd też wielu z nich gloryfikowało Lenina i akceptowało radziecką propagandę. Niektórzy z nich weszli do struktur stosujących terror bądź z nimi współpracowali. W swoim czasie sowietolodzy dziwili się zdumiewającemu połączeniu terroru i entuzjazmu w społeczeństwie radzieckim. Połączenie to miało swoje uzasadnienie.


Zdaniem Fischera gdyby Uljanow nie stał się Leninem, który wszedł do historii mógłby zostać profesorem ekonomii, wziętym adwokatem lub arcymistrzem przy szachownicy. Gdyby istotnie coś takiego się wydarzyło żylibyśmy w innym świecie.
Tylko czy byłby to świat lepszy czy gorszy?