Rekordowy rzut polskiej oszczepniczki

Polska oszczepniczka Maria Andrejczyk w minioną niedzielę podczas zawodów Pucharu Europy w Splicie uzyskała rewelacyjny wynik 71,40 m. To trzeci rezultat w historii tej dyscypliny sportu i nowy rekord Polski. Do rekordu świata Czeszki Barbory Spotakovej (72,28 m) 25-letniej polskiej oszczepniczce zabrakło tylko 88 centymetrów.

Rekord Polski Andrejczyk poprawiła aż o ponad cztery metry poprawiła dotychczasowy rekord Polski. Wynik 71,40 m to trzeci rezultat w historii rzutu oszczepem kobiet. Dalej od Polki rzuciły tylko wspomniana Spotakova, która rekord świata ustanowiła 13 września 2008 roku w Stuttgarcie oraz Kubanka Osleidys Menendez (71,70 m).
Dotychczasowy rekord życiowy Andrejczyk, ustanowiony w 2016 roku na igrzyskach w Rio de Janeiro, wynosił 67,11 m. Oszczepniczka w Splicie pobiła nie tylko rekord Polski, ale uzyskała też minimum olimpijskie i wystartuje w Tokio. W swoich występie w Pucharze Świata zaimponowała też wynikami w pozostałych rzutach, bo uzyskała w nich 69,68 m i 65,24 m. To doskonałe rezultaty i chociaż sama Andrejczyk jak ognia unika medalowych deklaracji, to w powszechnej opinii będzie w Tokio jedną z największych faworytek do olimpijskiego złota.

Złote Kolce dla biegaczki i młociarza

Mistrzyni Polski na 400 m Justyna Święty-Ersetic i młociarz Wojciech Nowicki zostali tegorocznymi laureatami nagrody „Złote Kolce”, przyznawanej przez Polski Związek Lekkiej Atletyki. Dwie kolejne lokaty w klasyfikacji kobiet zajęły biegaczka Sofia Ennaoui i oszczepniczka Maria Andrejczyk, natomiast wśród mężczyzn tyczkarz Piotr Lisek i kulomiot Micha Haratyk.

Mimo że z powodu pandemii koronawirusa w 2020 roku nie odbyły się żadne międzynarodowe imprezy lekkoatletyczne (odwołano mistrzostwa Europy i przełożono igrzyska olimpijskie), nie zdecydowano się na odwołanie plebiscytu „Złote Kolce”. W piątek w siedzibie TVP wręczono nagrody dla najlepszych polskich lekkoatletów mijającego roku. Wśród pań zwyciężyła startująca na co dzień w barwach AZS Katowice Justyna Święty-Ersetic, która w sezonie halowym poprawiła rekord Polski na 400 m, wygrała World Athletics Indoor Tour na tym dystansie oraz uzyskała drugi czas na świecie. Także latem biegaczka imponowała formą zdobywając złoty medal mistrzostw Polski, a sezon na otwartych stadionach zakończyła z drugim wynikiem w Europie i ósmym na świecie. Drugą lokatę przyznano specjalistce w biegach średniodystansowych Sofii Ennaoui (AZS UMCS Lublin), a trzecie oszczepniczce Marii Andrejczyk (LUKS Hańcza Suwałki).
Wśród mężczyzn wygrał Wojciech Nowicki (Podlasie Białystok), który został w 2020 roku mistrzem Polski i z wynikiem 80,28 m był liderem europejskich tabel. Po „Złote Kolce” młociarz z Białegostoku sięgnął po raz drugi w karierze. Drugie miejsce w tegorocznym plebiscycie zajął tyczkarz Piotr Lisek (OSOT Szczecin), a trzecie kulomiot Michał Haratyk (Sprint Bielsko-Biała). W tym roku tradycyjną punktację zastąpiono głosowaniem – laureatów „Złotych Kolców” wybrała specjalnie powołana do tego Kapituła, w której znaleźli się przedstawiciele Telewizji Polskiej, „Przeglądu Sportowego” oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
„Złote Kolce” to najbardziej prestiżowa nagroda w polskiej lekkoatletyce. Wręczana od 1970 roku przez Polski Związek Lekkiej Atletyki. Pierwszymi zwycięzcami rankingu byli znakomita płotkarka Teresa Sukniewicz oraz czołowy europejski średniodystansowiec Henryk Szordykowski.

Memoriał Skolimowskiej

W rozegranym w niedzielę na Stadionie Śląskim w Chorzowie Memoriale Kamili Skolimowskiej mimo kiepskiej pogody padło kilka znakomitych wyników. Najbardziej wartościowy uzyskał niemiecki oszczepnik Johannes Vetter.

W mityngu jak zawsze wystartowało wiele gwiazd lekkiej atletyki. Znakomitą formą zaimponował zwłaszcza Johannes Vetter, który rzucił oszczepem na niewiarygodną odległość 97,76 m. To wynik tylko o 72 cm gorszy od rekordu świata ustanowionego w 1996 roku przez legendarnego czeskiego oszczepnika Jana Żeleznego (98,48 m). Dwa kolejne miejsca na podium zajęli Polacy – Marcin Krukowski (84,62 m) oraz Cyprian Mrzygłód (77,11 m). Rywalizację kobiet w tej konkurencji wygrała Maria Andrejczyk wynikiem 65,70 m.
Na wysokim poziomie stał też konkurs pchnięcia kulą mężczyzn. Wygrał faworyt, Amerykanin Ryan Crouser, który wygrał wynikiem 22,70 m, ustanawiając rzecz jasna rekord mityngu. Drugi był rekordzista Polski Michał Haratyk (21,78 m), a czwarty Konrad Bukowiecki (20,88 m).
W konkurencji, w której brylowała Kamila Skolimowska, czyli w rzucie młotem, wśród mężczyzn najlepszy był Paweł Fajdek, który wygrał wynikiem 79,81 m, przed Wojciechem Nowickim (78,88 m) i Grekiem Hristosem Frantzeskakisem (76,78 m). Wśród pań zwyciężyła Francuzka Alexandra Tavernier uzyskując odległość 74,12 m, dwie kolejne lokaty zajęły Polki Malwina Kopron (72,37 m) i Katarzyna Furmanek (71,99 m).
Wartościowy rezultat uzyskała na 1500 m Sofia Ennaoui, która uzyskała czas 3.59,70, co jest trzecim wynikiem na tym dystansie w historii polskiej lekkoatletyki. Reprezentantka Polski przegrała jednak z Brytyjką Laurą Muir, która wynikiem 3.58,24 pobiła rekord mityngu. Udany występ zanotował tyczkarz Piotr Lisek, który skoczył 5,82 m i pokonał m.in. Amerykanina Sama Kendricksa (5,72 m) i Francuza Renauda Lavillenie (5,62 m). Najlepszy wynik w tym sezonie w biegu na 400 metrów uzyskała Justyna Święty-Ersetic (51,33). Wśród mężczyzn na tym dystansie triumfował Karol Zalewski (45,74).

Bukowiecki w formie

Podczas 10. Memoriału Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim w Chorzowie najwartościowszy wynik uzyskał w konkursie pchnięcia kulą Konrad Bukowiecki. Kulomiot wygrał wynikiem 22,25 m.

Bukowiecki zaimponował znakomitą formą, bo wynik 22,25 m jest jego nowym rekordem życiowym i zarazem nowym rekordem mityngu. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie powinien powalczyć o medale w zbliżających się mistrzostwach świata w Dosze. Zgromadzoną na trybunach blisko 25-tysięczną publiczność zachwyciły też zmagania w innych konkurencjach. Bieg na 400 m wygrała na Stadionie Śląskim 9-krotna medalistka olimpijska Amerykanka Allyson Felix (51,47 s), wyprzedzając Justynę Święty-Ersetic. Rok wcześniej, podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego, na tej samej bieżni lepsza była Polka. Mnóstwo emocji dostarczyli też tyczkarze. Tym razem rywalizację między Piotrem Liskiem i Pawłem Wojciechowskim wygrał ten pierwszy wynikiem 5,82 m.

Niespodziewanym zwycięzcą konkursu dyskoboli został Rumun Alexandru Alin Firfirica z nowym rekordem życiowym 67,32 m. Wyprzedził utytułowanych rywali – Piotra Małachowskiego i Litwina Andriusa Gudżiusa. Bieg na 100 m pewnie wygrała Ewa Swoboda z niezbyt jednak imponującym rezultatem 11,29 s. Rzut oszczepem wygrał Marcin Krukowski (82,81 m), natomiast wśród pań Maria Andrejczyk zajęła drugą lokatę. Pierwszy raz od 2014 roku memoriałowy konkurs młociarzy przegrał Paweł Fajdek, od którego lepszy był Wojciech Nowicki.

Chorzowskie memoriał były dla naszych lekkoatletów jednym z ostatnich sprawdzianów formy przed wyjazdem na mistrzostwa świata w Katarze. Kadrę biało-czerwonych na MŚ Polski Związek Lekkiej Atletyki ma ogłosić w poniedziałek 16 września.

1

Mamy czołową ekipę w Europie

Polscy lekkoatleci podczas rozegranych w Bydgoszczy Drużynowych Mistrzostw Europy nie zawiedli oczekiwań kibiców. Biało-czerwoni po 22 z 40 konkurencji objęli prowadzenie i do niedzielnej rywalizacji przystępowali z realnymi nadziejami na pierwsze w historii zwycięstwo.

Drużynowe Mistrzostwa Europy rozgrywane są po raz ósmy. W poprzednich siedmiu edycjach tej imprezy zwyciężali albo Rosjanie, albo Niemcy. W Bydgoszczy lekkoatletów z Rosji zabrakło z powodu dyskwalifikacji, natomiast nasi sąsiedzi zza Odry wystawili ekipę mocno osłabioną – bez m.in. Davida Storla, Christopha Hartinga, Johannesa Vettera, Maxa Heba i Christin Hussong). Biało-czerwoni jako gospodarze imprezy wystawili możliwie najsilniejszy skład i konsekwentnie dążyli do pierwszego w historii zwycięstwa w w drużynowych mistrzostwach Europy. W sobotę, po dwóch dniach zmagań i rozegraniu 22 z 40 zaplanowanych konkurencji byli na pierwszym miejscu z dorobkiem 193 punktów i wyprzedzając drugą w zestawieniu Francję o 11,5 pkt. Trzecia lokatę zajmowali Włosi, ale oni już mieli do lidera stratę 22 „oczek”.

W sobotę jako pierwszy komplet punktów dla Polski wywalczył w biegu na 400 m ppł Patryk Dobek (MKL Szczecin). Polak w bardzo dobrym stylu wygrał finał tej konkurencji wynikiem 48,87 s. Swoje konkurencje bez trudu wygrali także młociarz Wojciech Nowicki (Podlasie Białystok) – 78,84 m i kulomiot Michał Haratyk (KS Sprint Bielsko-Biała) – 21,83 m. „Nie spodziewałem się takiego dobrego wyniku, bo jestem teraz w ciężkim treningu przed mistrzostwami świata, ale widać jednak, że jest stabilizacja formy” – skomentował swoje zwycięstwo Nowicki. Haratyk natomiast w ostatnich tygodniach zamienia w złoto wszystko, czego się dotknie. W Bydgoszczy poprawił rekord drużynowych mistrzostw naszego kontynentu.
Komplet punktów dla biało-czerwonych wybiegała także na 400 m Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice), uzyskując czas 51,23 s. Triumf przed własną publicznością w biegu na 1500 m odniósł zawodnik bydgoskiego Zawiszy Marcin Lewandowski. Kapitan naszej lekkoatletycznej reprezentacji wygrał z czasem 3.47,88. „Wiadomo było, że walka o zwycięstwo rozegra się w końcówce biegu. Wiedziałem, że jestem mocny, a jeszcze niósł mnie doping kibiców. Czułem się, jakbym wygrał mistrzostwo świata” – stwierdził na mecie zadowolony z wygranej Lewandowski.

Drugie miejsce w rzucie oszczepem zajęła Maria Andrejczyk (LUKS Hańcza Suwałki) – 63,39 m. Polka przegrała o zaledwie 17 cm z Francuzką Alexie Alais. Skoczek w dal Tomasz Jaszczuk (AZS AWF Katowice) wynikiem 8,00 m zajął trzecie miejsce. W tej konkurencji najlepszy okazał się rewelacyjny Grek Miltiadis Tentoglou, który uzyskał 8,30 m. Trzecią lokatę zajęła sprinterka Ewa Swoboda (AZS AWF Katowice), która przybiegła na metę w czasie 11,35 s. Zwyciężyła reprezentantka Francji Carolle Zahi – 11,31 s. Na najniższym stopniu podium stanęła też Joanna Linkiewicz w biegu na 400 m ppł – jej czas to 55,67 s. Najszybsza była Czeszka Zuzana Hejnova – 55,10 s.

Polskie sztafety 4×100 m uplasowały się odpowiednio na czwartej – mężczyźni i siódmej pozycji – kobiety. Panie uzyskały czas 44,23, a panowie 39,20. Wygrali Brytyjczycy i Francuzki. Rywalizacja w niedzielnej części zawodów zakończyła się po zamknięciu wydania.