„Ciemna” strona Mickiewicza

Wieszcz jakiego nie znamy

Mickiewicz w „Mickiewiczu hermetycznym”, to inny Mickiewicz od tego, do którego przyzwyczaili nas jego egzegeci i biografowie. To nie „dziki” Litwin od „Ballad i romansów”, nie mistyczny poeta-wizjoner i namiętny publicysta narodowy z „Dziadów”, nie patriotyczny wajdelota z „Konrada Wallenroda” i „Grażyny”, nie wybujały bard narodowy z „Pana Tadeusza”, nie misjonarz oczarowany mesjanistycznymi koncepcjami Towiańskiego. Mickiewicz pokazany przez Zdzisława Kępińskiego (1911-1978), ekscentrycznego uczonego z Poznania, to Mickiewicz „hermetyczny” właśnie, w tym znaczeniu, że pogrążony w ezoteryce, alchemii, kabale, iluminacji, hierofantach, wiedzy tajemnej, magii, kosmogonii, filozofiach Wschodu, praktykach masońskich.
Kępiński przeanalizował pod tym kątem kilka utworów poety, na ogół fragmentarycznie, więc jego praca nie ma waloru kompletnej syntezy. To raczej autorska próba pokazania Mickiewicza innego niż ten „poćciwy” wizerunek „prostego” wieszcza, śpiewaka litewskiego, bogobojnego (choć często nieortodoksyjnie) i przesądnego. Kępiński odkrył w twórczości Mickiewicza nowe pokłady znaczeń, na ogół nieznane bądź zapoznane. Mimo, że pierwsze wydanie „Mickiewicza hermetycznego” ukazało się w 1980 (dwa lata po zgonie autora) roku, nurt badań i analiz zapoczątkowany nowatorsko przez Kępińskiego nie był kontynuowany. Dobrze więc że PIW wydał je ponownie po blisko czterdziestoletniej przerwie, bo dzięki temu znów możemy spojrzeć na twórczość Mickiewicza świeżym okiem nowatora.

Zdzisław Kępiński – „Mickiewicz hermetyczny”, przedmowa i posłowie Andrzej Fabianowski, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2019, str. 557, ISBN 978-83-06-03534-6.

Głos prawicy

Horoskopy to grzech!

Fronda.pl ostrzega: nie czytajcie horoskopów! Nie dlatego, że to bzdura, ale dlatego, że to grzech! Inaczej skończycie jak czytelniczka Dorota:

Zaraz po maturze pojechałam z koleżanką na Jasną Górę dziękować Matce Bożej za zdane egzaminy. W bardzo bliskiej odległości od klasztoru było dużo straganów z książkami religijnymi. Wśród nich zobaczyłam senniki oraz broszurę pt. Jak wróżyć z kart? Nie uważałam wówczas, że to coś sprzecznego z przykazaniami. Ponadto, nie spodziewałam się, żeby coś niezgodnego z wiarą mogło znajdować się w takim świętym miejscu. Zainteresowałam się parapsychologią, a więc dziedziną zajmującą się tym, co niewytłumaczalne dla rozumu ludzkiego i zachowującą ścisły związek ze złymi mocami. W moje ręce trafiły też horoskopy. Na początku miałam pewność, że są to jakieś bzdury, do których nigdy wcześniej nie przywiązywałam uwagi. Wierzyłam, że przyszłość nie należy do nikogo innego, jak tylko do Boga, który w swej Opatrzności prowadzi nas zgodnie ze swym planem miłości. Teraz jednak zaczęłam się mocno zastanawiać, czy rzeczywiście moje życie nie jest podporządkowane bezosobowym gwiazdom. A skoro tak, to po cóż się modlić?

Nigdy też nie przypuszczałam, że diabeł może działać przez sen. Nagle pojawiły się dziwne sny. Przypomniałam sobie, że kiedyś kupiłam senniki w Częstochowie. Zaczęłam więc tłumaczyć na ich podstawie treść snów. Zrozumiałam jednak, że wdepnęłam w coś złego, ale nie wiedziałam dokładnie w co. Wtedy właśnie poszłam przed obraz Matki Bożej Miłosierdzia, prosząc Maryję o ratunek dla mnie. Odczułam konieczność pójścia do spowiedzi. Ksiądz zadał mi za pokutę przeczytanie fragmentu Pisma św. mówiącego o zwycięskiej walce na niebie św. Michała Archanioła ze złymi duchami. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że złe duchy rzeczywiście istnieją i pragną zarazić nas swą pychą i buntem przeciwko Bogu.

Przez całe życie darzyłam Matkę Bożą wielką miłością. To Ona uchroniła mnie od całkowitego popadnięcia w niewolę złych mocy. Zerwałam całkowicie ze wszystkimi praktykami mającymi jakikolwiek związek z okultyzmem. Po nawróceniu doświadczyłam, jak wiele szkód i ran na mojej duszy i ciele spowodował okultyzm – religia szatana.

 

Niech się Pan walnie w czoło!

Rafał Ziemkiewicz jest oburzony, że Patryk Jaki (wreszcie!) dostrzegł ruchy faszystowskie w Polsce. Za dorzeczy.pl:

Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy odniósł się do złożonego przez Rafała Trzaskowskiego wniosku do Prokuratora Generalnego dotyczącego delegalizacji Obozu Narodowo Radykalnego. – Ja mogę się nawet podpisać pod tym wnioskiem, ale to jest sprawa nieistotna z punktu widzenia przyszłości naszego miasta – stwierdził. – Ja już szybciej wnioskowałem o delegalizację ruchów faszystowskich w Polsce, m.in. szybciej napisałem wniosek o delegalizację jednego z takich ruchów – podkreślił Jaki.
„Panie ⁦Patryku Jaki⁩, naprawdę palnął Pan, że też jest za delegalizacją ONR?! Może tę tablicę też Pan każesz wyrwać z muru? A szkołom ONR-owca Bytnara „Rudego” zmienić patrona? Może na Geremka?! Niech Pan się walnie w czoło póki czas, zanim zmarnuje co dotąd osiągnął!” – napisał Ziemkiewicz, załączając do wpisu zdjęcie tablicy upamiętniającej Narodowe Siły Zbrojne walczące w zgrupowaniu Chrobry II w Powstaniu Warszawskim”.

 

Kpina z Boga

Związki homoseksualne, którym chce się nadać wartość małżeństwa, nie mają nic wspólnego z Bożym zamysłem wobec człowieka i są szyderstwem z Boga i Jego najwspanialszego dzieła, jakim jest człowiek – powiedział abp Marek Jędraszewski podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. I jest z siebie dumny.