Święto Przeglądu Socjalistycznego

13 grudnia 2019 r. w Warszawie odbyła się uroczysta promocja nowego numeru kwartalnika „Przegląd Socjalistyczny” połączona z jubileuszem 15-lecia wydania pisma w nowej edycji. Przybyli na nią goście reprezentujący środowiska lewicowe, autorzy i współpracownicy pisma, działacze PPS, Porozumienia Socjalistów i innych organizacji lewicowych.

Osobiście życzenia z okazji jubileuszu przekazali redakcji: b. marszałek Senatu RP prof. Longin Pastusiak oraz Honorowy Przewodniczący PPS Bogusław Górski. Listy gratulacyjne i życzenia przesłali: wicemarszałek Sejmu, przewodniczący SLD – pos. Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący Rady Naczelnej PPS – sen. Wojciech Konieczny, przewodniczący Polskiej Lewicy – Jacek Zdrojewski, redaktor naczelny „Trybuny” – Piotr Gadzinowski oraz przewodniczący stowarzyszenia „Pokolenia” – Marek Klimczak.

Wśród blisko 50 gości, na uroczystości obecna była grupa naukowców współpracujących z kwartalnikiem, m.in. profesorowie: Paweł Bożyk, Tadeusz Iwiński, Tadeusz Mędzelowski, Jerzy Oniszczuk, Wojciech Pomykało i Maria Szyszkowska. Redaktor naczelny kwartalnika – Andrzej Ziemski podkreślił wielkie zobowiązanie, jakie płynie ze strony założycieli PPS i twórców „Przeglądu Socjalistycznego”, sformułowane ponad 127 temu w Deklaracji Kongresu Paryskiego. Zawarte tam przesłanie dotyczące obowiązku walki o niepodległość i sprawiedliwość społeczną jest nadal aktualne i stanowi istotę filozofii programowej pisma.

Pierwszy numer „Przeglądu Socjalistycznego” ukazał się jesienią 1892 roku w Paryżu. Kontynuacja wydawania podjęta w roku 2004 i przedłużenie jego ciągłości sytuuje pismo na czele najstarszych polskich tytułów prasowych.

Przegląd Socjalistyczny – 15 lat w nowej odsłonie

„Przegląd Socjalistyczny”, tak jak i sama PPS ma wielką, bogatą tradycję i dorobek, jakim nie może poszczycić się dziś żadne z pism polskiej lewicy wydawane współcześnie.

W październiku 2019 roku mija 15 lat od momentu, kiedy w nowej edycji ukazał się „Przegląd Socjalistyczny”. Przez ten okres pismo rozwinęło się w pełnowymiarowy kwartalnik ukazujący się na polskim rynku czytelniczym. Wydaniu papierowemu pisma od 10 lat towarzyszy witryna internetowa www.przeglad-socjalistyczny.pl, która niebawem osiągnie 5 milionów odwiedzających. Każdego dnia czyta nas w Internecie średnio blisko tysiąc osób.

W okresie mijających 15 lat wydaliśmy 66 numerów pisma o objętości średnio 200 stron. Przez nasze łamy przewinęło się w tym czasie kilkuset zasłużonych autorów a także utytułowanych rozmówców. Wielu z nich stale współpracuje z pismem. To znane postaci polskiej nauki i polityki, wybitni dziennikarze a także działacze społeczni i polityczni, szczególnie ze środowisk socjalistycznych. Nie można nie wymienić takich wybitnych uczonych, stale współpracujących z pismem, jak profesorowie: Marian Dobrosielski, Maria Szyszkowska, Longin Pastusiak, Danuta Waniek, Zdzisław Bombera, Paweł Bożyk, Wojciech Pomykało, Jerzy Oniszczuk, Tadeusz Iwiński, Ryszard Piotrowski, Rafał Chwedoruk, Adam Bobryk.

„Przegląd Socjalistyczny”, wielce zasłużone dla polskiej lewicy pismo przechodziło złożone koleje losu. Jego pierwszy numer ukazał się jesienią 1892 roku w Paryżu i towarzyszył powołaniu do życia Polskiej Partii Socjalistycznej. Wówczas to w tyglu gorących dyskusji wśród polskiej emigracji o orientacji socjalistycznej kształtowała się wizja niepodległego bytu państwowego i zalążki lewicowych koncepcji rewolucji społecznej. Pismo tworzyło sprzyjający klimat, jakże niezbędny do uruchomienia wielkiego dzieła odrodzenia i zbudowania niepodległej Rzeczypospolitej, która „wybuchła” 11 listopada 1918 roku.

Pismo cały czas towarzyszyło rozwojowi polskiej myśli socjalistycznej, było orędownikiem przemian, postępu w państwie i przebudowy świadomości społecznej Polaków. Na jego łamach publikowali najznakomitsi teoretycy polskiej lewicy socjalistycznej i socjaldemokratycznej. Pismo było wylęgarnią kadr dla Polskiej Partii Socjalistycznej. Ukazywało się, co prawda, nieregularnie do momentu wybuchu II wojny światowej.

„Przegląd Socjalistyczny” wznowiony został w listopadzie 1945 roku jako miesięcznik Centralnego Komitetu Wykonawczego PPS i ukazywał się do końca 1948 roku, a więc do rozwiązania PPS w dniu 14 grudnia 1948 roku.

„Przegląd…” wznawiany był kilkakrotnie w latach późniejszych. Jako pismo polskich socjalistów ukazywał się w latach 1979 – 1981. Wznawiany był również i ukazało się kilka numerów w roku 2000.
„Przegląd Socjalistyczny”, tak jak i sama PPS ma wielką, bogatą tradycję i dorobek, jakim nie może poszczycić się dziś żadne z pism polskiej lewicy wydawane współcześnie, jak również żadna partia polityczna poza PSL, która jest młodsza od PPS o kilka lat. Ta tradycja zobowiązuje.

Wznowienie „Przeglądu…” nastąpiło jesienią 2004 roku w trudnym dla polskiej lewicy momencie. W komentarzu redakcyjnym do pierwszego numeru pisma (nr 1/2004) czytamy:
„Trwa rozdrobnienie lewicy, spadają notowania sympatii społecznej. Lewica przechodzi kryzys. Czy pismo w tej sytuacji jest w stanie wesprzeć lewicę? Wierzymy, że tak. Jego charakter pozostanie, zgodnie z tradycją, teoretyczny. Nie ogranicza to miejsca na wymianę poglądów, tworzenie nowych wartości intelektualnych w obszarze państwa, prawa, teorii socjalizmu, czy nauk społecznych i ekonomicznych. Polska po wejściu do Unii Europejskiej to wielki poligon doświadczeń, szczególnie konfrontacji nowych wartości ideowych i materialnych z dotychczasową rzeczywistością.
Wiemy, że jest tutaj pole do popisu, szczególnie w obszarach podstawowych wartości lewicy jak sprawiedliwość społeczna, równość, wolność, prawa obywatelskie. „Przegląd…” tematy te podejmować będzie…”

Dziś w końcówce roku 2019 redakcja „Przeglądu Socjalistycznego” stoi przed wielu problemami społecznymi i politycznymi, które dotyczą kraju i społeczeństwa, jak również problemami globalnymi, które obejmują przede wszystkim zagadnienia związane z globalizacją i problemami utrwalenia pokojowego rozwoju całej cywilizacji.

Redakcja jest wierna przesłaniom wynikającym z deklaracji ideowej ogłoszonej podczas Kongresu Paryskiego, kiedy powoływano Polską Partię Socjalistyczną w dniach 17-23 listopada 1892 roku. Uważamy, że obydwa przyjęte wówczas kierunki programowe: walka o niepodległość Polski i sprawiedliwość społeczną są nadal aktualne. Wypełniają one założenia współczesnych powinności ruchu socjalistycznego.

W sferze budowy nowoczesnego modelu zasad sprawiedliwości społecznej opisanych też w Konstytucji trzeba zauważyć, że nie przestał istnieć konflikt kapitał-praca. Można postawić tezę, że w okresie ostatnich 30 lat, a więc rozwoju neoliberalizmu, konflikt ten przybrał nowe formy adekwatne do poziomu rozwoju cywilizacyjnego i zaostrzył się. O ile w okresie powstawania Polskiej Partii Socjalistycznej był on realnie zauważany w relacjach kapitalista-robotnik, o tyle dziś przybiera on nowe formy widoczne w relacjach korporacja – konsument, rynek finansowy – klient czy państwo narodowe – obywatel. W myśl neoliberalnych reguł państwa kierują się zasadami organizacji przedsiębiorstw. Ich celem staje się zysk a nie zabezpieczenie obywateli. Sfera publiczna przyrównywana do przedsiębiorstwa nie stwarza możliwości negocjacji opartych o interes społeczny czy wartości polityczne. Powinności konstytucyjne państwa wobec obywateli przekształcają się w tzw. usługi społeczne. Wszystko to tworzy kumulujący się od wielu lat ogromny potencjał protestu i konfliktu społecznego.

W sferze niepodległości państwa, jako drugiego elementu programu socjalistów, doszło do odzyskania niepodległości w roku 1918, ponownej jej utraty w roku 1939 oraz wejście w nowy podział globalny w myśl porozumień z Jałty i Poczdamu w roku 1945. Nowa sytuacja powstała po roku 1989, kiedy nastąpiło częściowe zburzenie porządku jałtańskiego, spowodowała przesunięcie Polski ze sfery wpływów postradzieckich w kierunku zachodnim. Stworzyło to szanse na odbudowanie polskiego miejsca w zachodniej cywilizacji. Czy to jest możliwe i wykorzystana została taka szansa okaże się za kilka następnych dekad. Faktem jest znalezienie się Polski w Unii Europejskiej i NATO, ale również faktem jest brutalna walka o wpływy i miejsce Polski. W ostatnich latach rozbieżne okazały się interesy amerykańskie i niektórych krajów zachodnioeuropejskich oraz Rosji. Stan ten powoduje ograniczenie swobody podejmowania przez Polskę decyzji zgodnych z naszym interesem narodowym. Nie udało się to do dziś zdefiniować w sposób adekwatny do rzeczywistości, co to jest polska racja stanu. Problemem jest dziś w Polsce kształtowanie się narodowej myśli politycznej, która odzwierciedlałaby filozofię twórców niepodległości 1918 roku, przede wszystkim socjalistów. Problemem jest jakość elit politycznych i chroniczny brak mężów stanu.
Obydwa opisane wyżej elementy stanowią filozofię programową redakcji „Przeglądu Socjalistycznego”. Uzupełnia ją hasło witryny internetowej: „Socjalna Polska w socjalnej Europie”.

PPS – reaktywacja

23 października we Wrocławiu grupa lewicowych działaczy postanowiła reaktywować Polską Partię Socjalistyczną na Dolnym Śląsku. Czy odrodzona organizacja z piękną historią ma szanse wnieść nową jakość w polskie życie polityczne i społeczne?

Aktywiści na swym pierwszym zebraniu wybrali na przewodniczącego znanego we Wrocławiu aktywistę i animatora lewicowego życia intelektualnego, jednego z twórców Społecznego Forum Wymiany Myśli, Piotra Lewandowskiego. Warto zaznaczyć, że wrocławska filia SFWM wielokrotnie organizowała ciekawe spotkania i dyskusje w stolicy Dolnego Śląska, budząc żywe zainteresowanie kolejnymi wydarzeniami i popularyzując lewicową myśl społeczną.
– Nie może być tak, że partie lewicowe odwracają wzrok, gdy w Polsce, Europie czy na świecie, ludzie cierpią na wskutek działań międzynarodowych koncernów czy też nacjonalistycznych rządów. Brak jakichkolwiek działań nowej „lewicy parlamentarnej” podczas ostatniej agresji Turcji na Syrię, brak sprzeciwu na łamanie prawa przez Izrael na okupowanych ziemiach w Palestynie, brak reakcji polskich socjaldemokratów na brutalną przemoc stosowaną przez siły bezpieczeństwa we Francji wobec „Żółtych Kamizelek” czy też ostatnią eskalację przemocy wobec Katalończyków, świadczy dobitnie, iż w polityce zagranicznej chcą one zachować status quo. Pokazuje również, jak dalekie dla lewicy parlamentarnej są pojęcia solidarności społecznej i internacjonalizmu. Unika ona również kwestii walki z dyktatem firm farmaceutycznych, czy likwidacji nikomu niepotrzebnej instytucji, jaką jest senat – powiedział dla Portalu Strajk Piotr Lewandowski. – Uważamy że tylko mocne socjalistyczne stronnictwo może przeciwstawić się ogarniającej Polskę brunatnej zarazie. Liczymy również na to, że ciężka praca która jest przed dolnośląskim PPS, zmotywuje innych socjalistów i socjalistki w kraju do włączenia się w odbudowę ruchu socjalistycznego w Polsce.
PPS, partia z pięknymi tradycjami, z pewnością ma przed sobą również przyszłość. We Wrocławiu sformułowano ambitne cele – ale czyż nie takich wymagają nasze czasy?bardzo mocne zarzuty.

75. rocznica bitwy pod Ewiną

W obchodach 75. rocznicy bitwy partyzantów Armii Ludowej z Niemcami pod Ewiną wzięło udział bardzo wiele osób. To zaś wykazuje, że istnieje jeszcze w Polsce miejsce na plebejską lewicowość.

Rocznicowe uroczystości w niedzielę 8 września zorganizowała organizacja Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Radomsku przy współpracy z lokalnymi samorządami. Obchody rozpoczęła polowa msza rzymsko-katolicka. W trakcie kazania ks. Grzegorz Kałuża z parafii w Gidlach przestrzegł przed fałszowaniem historii. Apelował, aby nie burzyć pomników i nie zmieniać nazw ulic. – Dość podziałów! Chrystus umarł za wszystkich. Nie można mówić, że tylko walka Armii Krajowej była słuszna, a Armii Ludowej już nie. Szukajmy tego co nas łączy, a nie tego, co dzieli – przekonywał.
Wieńce pod pomnikiem partyzantów 3 Brygady Armii Ludowej im. Józefa Bema złożyły liczne delegacje organizacji kombatanckich, władz samorządowych powiatu radomszczańskiego i okolicznych gmin, Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Polskiej Partii Socjalistycznej, stowarzyszeń społecznych, młodzieży szkolnej, leśników oraz armii rosyjskiej i białoruskiej. Na swoich maszynach przybyli także przedstawiciele klubów motocyklowych: „Czarna Flota” z Końskich i „Green Snakes” z Radomska. Obecni byli m.in. liderzy SLD Włodzimierz Czarzasty i PPS Wojciech Konieczny. Znacząca była natomiast nieobecność przedstawicieli rządu i Wojska Polskiego.

Po części oficjalnej odbył się festyn ludowy, na którym nie zabrakło piwa oraz tradycyjnej wojskowej grochówki, serwowanej bezpłatnie przez strażaków. Na scenie wystąpiły zespoły ludowe. Dla najmłodszych uczestników atrakcją był czołg T-34 udostępniony przez Muzeum Techniki Wojskowej w Zabrzu, który można było obejrzeć także od środka. Dioramę partyzanckiego obozu AL zaprezentowali rekonstruktorzy związani z warszawską inicjatywą Historia Czerwona.
Pierwsze uroczystości odbyły się już rok po bitwie. Od dziewięciu lat organizujemy to jako Sojusz Lewicy Demokratycznej. To już tradycja. 3 Brygada AL składała się z mieszkańców tych terenów. To jest nasza pamięć, nasza historia i nikt nam jej nie odbierze, nawet jeśli nazywa się Kaczyński lub inna szumowina – powiedział nam główny organizator obchodów Arkadiusz Ciach, lider SLD w Radomsku.
Starcie 3 Brygady Armii Ludowej im. Józefa Bema z Niemcami pod Ewiną w dniach 12-13 września 1944 r. było jedną z największych bitew partyzanckich na ziemiach polskich. AL-owcy zadali znaczne straty przeważającym siłom wojsk okupacyjnych. W starciu poległo 12 partyzantów, 11 odniosło rany. Straty niemieckie wynosiły około 100 zabitych i 200 rannych. W skład brygady wchodziły m.in. pododdziały Batalionów Chłopskich i związanej z PPS Socjalistycznej Organizacji Bojowej.

Program wyborczy PPS

Deklaracja programowa Polskiej partii Socjalistycznej na wybory parlamentarne 2019 roku.

PPS bierze udział w wyborach samorządowych w koalicji wyborczej partii lewicowych.
Uważamy, że jedność lewicy w tych wyborach jest warunkiem przełamania duopolu POPiS i jednocześnie walki o ustanowienie naruszonej działaniami PiS demokratycznej, praworządnej i przyjaznej wszystkim obywatelom Polski. Członkowie i sympatycy PPS startując na listach koalicji kandydując zachowują swoją tożsamość ideową i będą walczyć w parlamencie o realizację tych idei.

Nasza Polska

Chcemy Polski w której:
– celem działalności gospodarczej państwa jest zaspakajanie potrzeb społeczeństwa, a nie maksymalizacja zysków,
– dba się o godność obywatela i obowiązuje równość praw w każdej sferze zarówno politycznej, społecznej i gospodarczej- niezależnie od dochodów, zainwestowanego kapitału, posiadanego majątku, pochodzenia, przynależności partyjnej, wyznawanej religii czy preferencji osobistych,
– nie ma ludzi wykluczonych z pełnego udziału w życiu społeczeństwa z uwagi na bezrobocie, bezdomność , niesprawność czy bezradność,
– religia jest sprawą prywatną obywateli i obowiązuje całkowite oddzielenie Państwa i Kościołów we wszystkich sferach życia publicznego w tym edukacji młodzieży i gospodarce.
Chcemy państwa które:
– zadba jednakowo o zdrowie każdego obywatela,
– zapewni dobre i jednakowe warunki do nauki i wypoczynku dla każdego dziecka,
– zagwarantuje każdemu młodemu obywatelowi jednakowe warunki startu życiowego, a każdemu seniorowi możliwość godnego życia,
– zapewni rodzicom pomoc w wychowaniu dzieci z jednoczesną możliwością kontynuacji kariery zawodowej,
– w którym przestrzegana będzie zasada: każdemu według pracy i od każdego według jego możliwości,
– w którym polityka historyczna służyć będzie prawdzie, pojednaniu i zrozumieniu, a nie dzieleniu społeczeństwa.
Chcemy Polski obywatelskiej i samorządnej, w której samorządy, wybrane demokratycznie, reprezentują w pierwszej mierze interesy swoich wyborców, a nie władzy centralnej czy partii, które ich desygnowały.

Jakie działania obiecują nasi kandydaci:

– przebudowę Polski w celu sprostania wyzwaniom przyszłości-zgodnie z zasadami współżycia społecznego, sprawiedliwości społecznej i zrównoważonego rozwoju:
– w zakresie zrównoważonego rozwoju gospodarczego preferencje dla rozwoju społecznego sektora gospodarki – spółdzielczości i przedsiębiorstw komunalnych świadczących usługi dla mieszkańców z jednoczesnym zapewnieniem realnej kontroli spółdzielców i mieszkańców nad tym sektorem
– wspieranie wykorzystania wyników polskiej nauki i techniki do podniesienia konkurencyjności przedsiębiorstw.
– przywrócenie transportu publicznego, szczególnie w małych miejscowościach
– w zakresie polityki rolnej wdrożenie, jako zadanie finansowane ze środków UE, planu budowy wiejskich systemów retencji wody i systemów nawadniania upraw rolnych w każdym gospodarstwie które tego wymaga.
– realne popieranie odrodzenia ruchu spółdzielczego na wsi w zakresie, produkcji, zaopatrzenia i sprzedaży produktów rolnych
– Prowadzenie działań politycznych wspierających eksport polskiej żywności i zapobiegających embargom na tą żywność
– w zakresie opieki zdrowotnej zwiększenie finansowania wydatków na zdrowie do poziomu 6,7 proc. PKB
– wprowadzenie uczciwego systemu wyceny świadczeń medycznych
– natychmiastowe oddłużenie szpitali
– pełne rozdzielenie publicznej i prywatnej służby zdrowia, w celu zapobiegania żerowaniu prywaciarzy na sprzęcie i personelu szpitali
– rozdzielenie dotacji dla szpitali na leczenie i pensje personelu
– przywrócenie państwowej opieki stomatologicznej, szczególnie dla dzieci i młodzieży
– bezpłatne leki dla seniorów
– bezpłatne szczepienia i podstawowe badania, szczególnie dla dzieci i młodzieży
– finansowanie przez państwo zabiegów „in vitro” i bezpłatne poradnictwo dotyczące sposobów zapobiegania ciąży, chorób przenoszonych droga płciową, włączając w to recepty na środki antykoncepcyjne
– likwidacja klauzuli sumienia dla lekarzy, położnych, sprzeciw przeciwko rozszerzaniu na inne grupy zawodowe
– w zakresie polityki społeczne rozszerzenie programów pomocy społecznej i programów integracji sąsiedzkiej na rzecz rozwoju społeczności i pomocy słabszym oraz programy wychodzenia z bezdomności,
– budowę mieszkań komunalnych i socjalnych o odpowiednim standardzie,
– budowę komunalnych schronisk dla bezdomnych i bezpłatne korzystanie przez nich z łaźni miejskich.
– uchwalenie dużej ustawy reprywatyzacyjnej, respektującej prawo spadkowe i prawa nabyte lokatorów.
– renty socjalne w wysokości minimalnej pensji dla osób nie pracujących z powodu opieki nad osobami nie samodzielnymi z powodu wieku, chorób lub upośledzenia, nie posiadającymi własnych źródeł dochodów
– zapewnienie bezpłatnej opieki przedszkolnej dla każdego dziecka
– w zakresie polityki podatkowej wprowadzenie progresywnego, kilkustopniowego podatku dochodowego i 30 tys. kwoty wolnej od podatku
– podstawą opodatkowania suma dochodów z pracy i dochodów kapitałowych
– wprowadzenie podatku od spekulacji giełdowych dla przywrócenia giełdzie funkcji wyceny.
– obniżenie stawki podatku VAT na żywność
– zwolnienie z podatku dochodowego od rent i emerytur
– w zakresie edukacji
– uwolnienie szkoły od indoktrynacji politycznej i światopoglądowej
– szkoła z godnie wynagradzanymi nauczycielami, ucząca myślenia, a nie wkuwania dat i formułek
– wyrównanie szans edukacyjnych między szkołami prywatnymi i publicznymi przez zmiany poziomu dotacji, znaczące podniesienie wynagrodzeń i statusu zawodowego nauczycieli w szkołach publicznych
– finansowanie nowoczesnego wyposażenie szkół zawodowych oraz utworzenie nowoczesnego doradztwa zawodowego- wykorzystanie regionalnych programów operacyjnych i współpraca w tym zakresie z przedsiębiorcami
– zaprzestanie finansowania lekcji religii z funduszy publicznych
– lekcje etyki w każdej szkole,
– dofinansowanie dla bibliotek szkolnych i młodzieżowych oraz dostępu do Internetu,.
– w zakresie prawa pracy
– ustanowienie Rad Pracowników we wszystkich zakładach pracy
– umowa o pracę dla wszystkich zatrudnionych
– płace pracowników oparte o układy zbiorowe ,
– zwiększenie uprawnień inspekcji pracy w sprawdzaniu warunków pracy i płacy, większe jej powiazanie ze Związkami Zawodowymi
– w zakresie ochrony środowiska natychmiastowe wprowadzenie zakazu wwozu do Polski i tranzytu jakichkolwiek śmieci, nieczystości odpadów i opakowań poprodukcyjnych
– wprowadzenie kaucjowania butelek po napojach.
– preferencje dla energetyki wiatrowej i hydroenergetyki.
– natychmiastowa rezygnacja z budowy kopalni odkrywkowych węgla brunatnego, które wysuszają rzeki i studnie w całym regionie.
– w zakresie polityki zagranicznej.rozwój pokojowej współpracy ze wszystkimi krajami oparty o zasady partnerskie i wolny od historycznych uprzedzeń,
– wypełnianie zobowiązań wynikających z przynależności do Unii Europejskiej
– oparcie bezpieczeństwa na współpracy wojskowej z krajami UE
– w zakresie rozwoju społeczeństwa demokratycznego i samorządnego (ludowładztwa) podniesienia podmiotowości samorządów w zakresie dysponowania budżetem i decyzji dotyczących bezpośrednio obywateli,
– zapewnienie zrównoważonego rozwoju miast, gmin i powiatów, tak aby wszyscy mieszkańcy korzystali z ich rozwoju,
– rozszerzenie budżetu partycypacyjnego na całość inwestycji lokalnych, w szczególności w gminach
– rozwój partycypacji obywateli w Zarządzaniu poprzez wysłuchania publiczne, i wiążące referenda w podstawowych decyzjach
– przywrócenie niezależności od władzy politycznej prokuratury i sądów, polityka karna dążąca do resocjalizacji, a nie zemsty
– zapewnienie dostępu do internetu szerokopasmowego w całej Polsce
Obiecujemy wrażliwość na bieżące potrzeby i postulaty obywateli.

Piękne słowo socjalizm My, socjaliści

W ostatnim ćwierćwieczu słowo socjalizm bardzo rzadko przechodzi przez usta większości ludzi obozu władzy w Polsce. Jeśli już pojawiało się publicznie, to w kontekście krytyki, żartów i kpin. W wielu krajach Europy sytuacja wygląda jednak inaczej. Socjaliści w Parlamencie Europejskim mają na przykład swoje poczesne miejsce i znaczące wpływy. W Polsce zarówno liberałowie, jak i konserwatyści mają do niego stosunek co najmniej oziębły. Przeciętny obywatel karmiony codzienną papką przekazów medialnych nie zagłębia się w ten problem i przyjmuje, że władza ma rację. Choć można odnieść wrażenie, że niektórzy przedstawiciele starszego pokolenia oraz myśląca młodzież ma na ten temat swoje zdanie. Świadczą o tym rokroczne ankiety z pytaniem na temat poparcia dla potrzeby ogłoszenia stanu wojennego z 1981 roku, w których utrzymuje się ono od lat na poziomie niewiele poniżej 50 proc., co pośrednio odzwierciedla stosunek do Polski Ludowej.
Trzeba zwrócić uwagę, że karierę publiczną w mediach, również społecznościowych w Internecie, zrobiło na tym tle w ostatnich latach określenie „lewactwo”. Wywodzi się ono zapewne z bogatych zasobów językowych braci Kaczyńskich. Do tego zestawu zaliczyć można też takie określenia, jak: „za komuny”, „PRL”, „zdradzieckie mordy”, „spiepszaj dziadu”, „łże-elity” i wiele innych.
W ostatnich dniach, co zostało zauważone, premier Mateusz Morawiecki podczas wiecu w Siemianowicach Śląskich wypowiedział się na temat socjalizmu i wartości socjalistycznych, i jak można było usłyszeć i zrozumieć, wcale nie krytycznie.
Doszło wyraźnie do próby zmiany narracji dotyczącej poważnego fragmentu polskiej historii przez najważniejszego przedstawiciela obozu rządzącego poprzez stwierdzenie, że tradycja PPS mieści się w jego szerokim kanonie programowym. Premier podkreślił znaczenie takich wartości Polskiej Partii Socjalistycznej jak wrażliwość społeczna i dążenie do sprawiedliwości społecznej. Przypomniał o Solidarności i jej robotniczym nurcie, który czerpał swe wartości z filozofii PPS. Nawiązał też pośrednio do zarzucania PiS przez skrajnie konserwatywne środowiska jego polityki socjalnej.
Czy sytuacja ta wywodzi się z przesłanek czysto politycznych w związku z wyborami, czy też ma głębszy charakter oparty o przesłanki ideowe, przekonać się będzie można jesienią, już po wyborach. Dziś jest to pojedynczy incydent słowny, który być może zwiastuje nowe patrzenie na dość jednoznaczną politykę historyczną realizowaną przez między innymi IPN.
Socjaliści polscy w okresie całej transformacji, a szczególnie w ostatnich latach, wielokrotnie napominali kolejne ekipy władzy o lekceważenie w polityce państwa konstytucyjnego zapisu dotyczącego sprawiedliwości społecznej. Doszło do sytuacji, szczególnie w okresie rządów ekipy PO-PSL, pogłębiającego się rozwarstwienia społecznego i przyspieszenia procesów prywatyzacyjnych, co pogłębiało proces wykluczenia społecznego. Z jednej strony mieliśmy i mamy blask nowej wizji betonowanej Warszawy i nowe, kosztowne zabawki militarne, z drugiej nierozwiązane problemy społeczne na północy Polski i ścianie wschodniej. Niektórzy zapominają, że Polska jest jedna i nadal mocno zróżnicowana.
Trudno dziś dziwić się, że nowe elementy polityki PiS, m.in. poprzez wdrożenie programu 500+ odgrywają tak istotną rolę w zmianach nastawienia opinii publicznej do obozu rządzącego. W roku 2015, podczas wyborów parlamentarnych, doszło do zjawiska przeorientowania poparcia z opcji prywatyzacyjno-inwestycyjnej na opcję socjalną. Pogubiła się wówczas polska lewica, realizująca stosunkowo ograniczony program obrony praw człowieka, obejmujący wyłącznie wybrane grupy obywateli. Lewica dała się ograć populistom, którzy ominęli ją z lewej strony. Dziś istnieje groźba powtórzenia tego błędu.
W centrum wyborczych zainteresowań lewicy powinien być przede wszystkim elektorat pracowniczy oraz grupy, bardzo liczne, wykluczone ze względów socjalnych, czy na przykład cyfrowych. Nowe wdrażane technologie nie mają dziś, co widać, właściwego zaplecza edukacyjnego. Dziś walka wyborcza wcale nie skupi się na tym, kto da więcej, choć i to jest ważne. Zwycięży ten, kto da gwarancje na realizację podstawowych praw pracujących i umocnienie ich godności i podmiotowości obywatelskiej.
Adam Schaff w swej ostatniej książce „Humanizm ekumeniczny” napisanej na początku lat 90., zwracał uwagę na zjawiska będące skutkiem agresywnej polityki neoliberalnej. Przestrzegał słusznie, że zmiany na rynku pracy, będące skutkiem rewolucji technologicznej, powodują rewolucyjne przekształcenia społeczne, wymagające nowej polityki w skali globalnej. Przyjmując, że podstawowym obszarem zainteresowania lewicy są takie wartości, jak sprawiedliwość społeczna i dobro człowieka, namawiał do poszukiwania przez nią sojuszników poza dotychczasowymi obszarami zainteresowań.
Może warto wrócić do tych filozoficznych refleksji w okresie tworzenia strategii wyborczej.

Skandal, panie redaktorze Stankowski!

TVP info 20 lipca wyemitowała program cykliczny „Studio Polska” prowadzony przez redaktorów Magdalenę Ogórek i Jacka Łęskiego. W którym doszło do skandalicznej wypowiedzi redaktora Adriana Stankowskiego (Gazeta Polska) Podczas burzliwej wymiany zdań z Andrzejem Szejną (SLD), kiedy ten przedstawiał lewicową koalicję do nadchodzących wyborów parlamentarnych i wspomniał PPS Stankowski wygłosił, brzmiący nieco fałszywie „pean pochwalny o PPS., lecz zaraz po informacji Szejny, że właśnie PPS 20 lipca zadeklarowała przystąpienie do „Lewicy” zapałał oburzeniem i określił naszą partię mianem „popłuczyny”
Panie redaktorze, nie istnieje jakaś antyczna PPS i obecna PPS, która jest, w pana opinii popłuczynami. Partia posiada ciągłość historyczną od Zjazdu założycielskiego w Paryżu 1892r. Udowodnili to nasi działacze swoją pracą, czasem życiem. Radzę przeprosić się z trudną sztuką czytania ze zrozumieniem i zapoznać się z materiałami kolejnych Kongresów PPS (43 Odbył się w tym roku). Przypominamy, że W 1990 PPS krajowa i emigracyjna odbyły XXV Kongres Polskiej Partii Socjalistycznej, jako kontynuację działań przedwojennej i emigracyjnej PPS.
Określenie popłuczyny obraża nie tylko nas, lecz także naszych poprzedników. Perla, Daszyńskiego Piłsudskiego, (na którego się czasem powołujecie) Moraczewskiego. Zarembę, Ciołkoszów, Pużaka, Mulaka i wielu innych.
Oczekujemy przeprosin!
Redaktorzy Programu „Studio Polska” we wstępie deklarują, że dyskusja ma się sprowadzać do oceny poglądów wydarzeń politycznych a mimo to nie reagują na personalne wycieczki uczestników czasem nawet dorzucają swoje własne „perełki”. Czy przymiotnik „powszechna”, jak TVP się określa, do niczego nie zobowiązuje?
Rozważamy możliwość wystąpienia na drogę prawną!

Konstytucja – zasada sprawiedliwości społecznej My, socjaliści

Wyrażony w art. 2 aktualnie obowiązującej Konstytucji RP zapis, zgodnie z którym Rzeczpospolita jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, zawiera istotną normę prawną państwa sprawiedliwości społecznej.

Ma ona charakter nadrzędny w stosunku do innych zasad systemu prawnego. Wynika to z wagi zawartej w niej treści oraz doniosłości dla całego systemu prawnego.
Na zasadę tę powołują się praktycznie wszystkie siły polityczne w Polsce od roku 1990, kiedy narzucono nam kapitalizm, jako rzekomo najlepsze rozwiązanie ustrojowe. Szczególnie przed wyborami ładnie to brzmi, kiedy w ustach polityków prawicy pojawiają się słowa o wolności, równości i sprawiedliwości. Niektóre ugrupowania umieszczają w swoich nazwach takie określenia jak: prawo, wolność, sprawiedliwość czy równość, by udowodnić, że ich celem jest realizacja wyłącznie tych szlachetnych zasad.
Praktyka życia społeczno-politycznego wygląda, jak wiemy, inaczej i często występuje wyraźna sprzeczność pomiędzy ideałami głoszonymi publicznie a ich praktycznym wymiarem w polityce społecznej. Populizm, który ogarnia coraz bardziej nasze życie publiczne rządzi się swoimi prawami i obietnice bez pokrycia, uśmiechy i uściski dłoni przykrywają ponure często realia.
Szczególnie fałszywie brzmią zapewnienia o przywiązaniu do wartości sprawiedliwości społecznej w ustach polityków prawicy czy rządzących lub byłych neoliberałów. Ich zasadą działania i normą życia jest niesprawiedliwość, brak szacunku do człowieka pracy, cynizm. Wielokrotnie to w czasie ostatnich 30 lat udowodnili, szczególnie podczas prywatyzacji zakładów pracy, czy likwidacji PGR-ów.
Historia lewicy, szczególnie historia Polskiej Partii Socjalistycznej pokazuje, że jedyną siłą polityczną w skali świata, ale również w Polsce są socjaliści, którzy poważnie traktują zapisy w swoich programach dotyczące sprawiedliwości społecznej. Już w pierwszym Programie Paryskim PPS przyjętym w roku 1892 sprawiedliwość społeczna i niepodległość były zasadniczymi hasłami politycznymi. Nic w tym względzie do dziś się nie zmieniło.
Trzeba podkreślić, że po 30 latach praktyki politycznej uprawianej w RP i wypełniania w wymiarze rzeczywistym zapisów Konstytucji, ideologiczne fundamenty naszego ustroju nie są realizowane, w efekcie tego są one zaniedbane i wypaczone. Kształtuje się w Polsce system będący zaprzeczeniem zapisów konstytucyjnych. Ma on coraz bardziej odległy od zapisów i oczekiwań charakter. Wolność i równość stają się w nim nie prawem, lecz przywilejem, w wyniku czego rośnie społeczna niesprawiedliwość i poczucie powszechnej krzywdy. Nie maleje, a rośnie rozwarstwienie społeczne. Pojawia się dość zasadnicze pytanie – co robią w tym względzie strażnicy Konstytucji – kolejni prezydenci. Żaden z nich, jak pamiętam, nie pochylił się przez ostatnie dwa dziesięciolecia, nad rzucanym przez siły lewicy socjalistycznej pytaniem: jak wygląda praktyczna realizacja konstytucyjnych zasad sprawiedliwości społecznej i społecznej gospodarki rynkowej?
Warto zauważyć, że jeśli problem Konstytucji rozgrzewa opinię publiczną, to wyłącznie w kwestii spraw drugorzędnych, jak personalia czy struktury. Tyle tylko, że Konstytucja nie opiera się na drobiazgach, lecz na pojęciach ogólnych (wolności, równości i sprawiedliwości itd.), a te kategorie wymagają myślenia abstrakcyjnego, nie zaś praktycznego, które media z uporem serwują zdezorientowanej publiczności. Ubolewam na tym przykładzie, że polskie elity intelektualne utraciły wiarę w swą rolę wypływającą z wartości patriotycznych i coraz mniej interesują się losem państwa i obywateli, generalnie przyszłością.
W świetle rozważań nad praktyczną realizacją zapisów naszej Konstytucji polska lewica ma ogromne zadanie, które powinno być swoistym programem wyborczym w najbliższych miesiącach. Dotyczyć on powinien dwóch zasadniczych problemów:
– omawianego wcześniej problemu kolizji z zapisem Konstytucji dotyczącym społecznej gospodarki rynkowej realnego, neoliberalnego modelu gospodarki
– problemu kolizji znaczącej części polskiego prawa i praktyki rządzenia z konstytucyjnym zapisem dotyczącym realizacji modelu demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.
Uważam, że socjaliści/lewica muszą na nowo opisać znajdującą się w Konstytucji zasadę sprawiedliwości społecznej, zinterpretować ją na użytek współczesnych potrzeb polskiego społeczeństwa.
Trzeba mieć wielką odwagę, aby podjąć te wyzwania. To swoista rewolucja konstytucyjna. Kto może je dziś w Polsce podjąć, jak nie zdeterminowana lewica.

Konstytucja art. 20 My, socjaliści

Konstytucja przyjęta w 1997 roku dość jednoznacznie w artykule 20 określa ustrój gospodarczy naszego kraju: „Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej”.

W dobie wyborów trzeba to przypominać, bowiem panuje „wolna amerykanka” w radosnej twórczości obietnic i populistycznych zapędów kandydatów, jak i ugrupowań. Upowszechniło się twierdzenie, że najważniejsze, to ładnie obiecać. Później, po wgranych wyborach się zobaczy. Zakłada się, że udana kampania zaciera pamięć, a głównym zadaniem elektoratu jest pójście do wyborów, reszta demokratycznych procedur i obowiązków nie ma znaczenia.
Społeczna gospodarka rynkowa w Konstytucji z 1997 roku należy do tej grupy zapisów, które nigdy nie ujrzały światła dziennego w legislacyjnej i bieżącej działalności kolejnych rządów RP do dnia dzisiejszego. Jeden z premierów już po roku 2000 zauważył odkrywczo, że do ideałów trzeba dążyć, a na pytanie, co zmierzacie w tej sprawie zrobić, wzruszył ramionami. Zapamiętałem to, ponieważ Rada Naczelna PPS, w związku z lekceważeniem tego i wielu innych zapisów z obowiązującej Konstytucji, powołała już w roku 2004 Komitet Obrony Konstytucji. Rozpoczął on pracę, ale rządząca wówczas lewica nie wyraziła zainteresowania tą inicjatywą, choć bliźniaczą w roku 2016 podjęła z ochotą, bowiem dotyczyła innego obszaru problemów – praw człowieka.
Obszar gospodarczy, nawet przy ewidentnej kolizji konstytucyjnej, był i jest poza debatą publiczną, tutaj mimo zmian rządził Balcerowicz i jego ludzie. Wynika to z samej doktryny neoliberalnej, która mimo wielu protestów, wątpliwości i ewidentnego oszustwa solidarnościowych liderów transformacji w 1990 roku, weszła w życie i zdominowała polską myśl polityczną i gospodarczą. Jak pamiętamy prywatyzowano bez umiaru, szczególnie strategiczne sektory gospodarki. Rynek i jego wilcze prawa zdominował także politykę. Wyłączono całe obszary demokracji uznając je za nieobjęte prawami społecznego wpływu na ich kształt i rozwój.
Tak stało się ze służbą zdrowia, która oparta została na dogmacie rynkowej wartości życia i zdrowia ludzkiego. Nie dobro człowieka, ale jego rynkowa wartość decydują dziś o relacjach społecznych i międzyludzkich.
Od roku 1997 mamy do czynienia z ewidentną sprzecznością pomiędzy realizowanym w praktyce systemem społeczno-gospodarczym a zapisem Konstytucji. Nikogo to nie zastanawia, nikogo nie boli, media nabrały odpowiedniego dystansu do tej sprawy, choć w przypadku wielu innych spraw dotyczących Konstytucji i łamania prawa jest głośno. Również kolejne rządzące ekipy nie podejmują tematu…
Rządząca dziś koalicja prawicowa podjęła działania dotyczące obniżenia poziomu rozwarstwienia społecznego – jest to jednak ruch cząstkowy, choć we właściwym kierunku. To dopiero pierwszy krok. Nie wiemy czy zmierzać to będzie w stronę realizacji zapisu konstytucyjnego i będzie mieć ciąg dalszy w zmianie polityki społecznej, czy też należy do działań marketingowych napędzających głosy w kolejnych wyborach. Jeśli tak, to mamy do czynienia z klasyczną korupcją polityczną nazywaną niekiedy kupowaniem głosów. Trudno nie wspomnieć o skutkach dla budżetu. Na rzetelne oceny tych działań jest jeszcze za wcześnie, pojawia się zbyt wiele sprzecznych informacji i opinii.
Za kilka miesięcy odbędą się wybory parlamentarne. Ruszyła już giełda pomysłów i programów ze sfery marketingu politycznego, które mają przekonać wyborców do pójścia do urn i oddania głosu na to „właściwe ugrupowanie”. Poszukuje się programów i rozwiązań ze sfery szczególnie społecznej, które trafią do ludzi.
Lewica, socjaliści, PPS mają jedyną szansę, aby w najbliższym czasie, w majestacie prawa głosić i dokonać przełomu konstytucyjnego przywracającego podstawowe założenia ustrojowe wynikające z głoszonych idei i haseł, w których dominującą rolę odgrywają co najmniej trzy: społeczna gospodarka rynkowa, sprawiedliwość społeczna i dobro człowieka. Siły całej lewicy powinny domagać się za wszelką cenę uporządkowania systemu gospodarowania w Polsce, doprowadzenia go do zgodności z zapisami Konstytucji. Chodzi tutaj nie tylko o zapis art. 20 w sprawie społecznej gospodarki rynkowej, ale również zapisy dotyczące systemu sprawiedliwości społecznej, który zaciera się w praktyce rządzenia.
W wielu krajach tzw. rynki zdominowały państwa narodowe, ich politykę społeczną i gospodarczą, przenosząc charakterystyczne dla neoliberalnej doktryny kryterium zysku na wszystkie dziedziny życia. Niedopuszczalną normą jest dziś obowiązek zarabiania na tzw. usługach społecznych jak ratowanie zdrowia i życia, procesy edukacji, czy wojny, które stają się intratnym biznesem. Dziś trzeba płacić za uprzejmość urzędnika państwowego, bowiem jego praca przestała być służbą społeczną.
Wszystko to trzeba zmienić, neoliberalizm odesłać na śmietnik historii. Można to zrobić w majestacie prawa. Pytanie: czy są odważni na lewicy, to bowiem powinien być lewicowy program dla Polski?

Robocza narada Porozumienia Socjalistów

W dniu 5 czerwca 2019 roku w Warszawie odbyła się robocza narada Porozumienie Socjalistów dotycząca aktualnej sytuacji politycznej po wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Dokonano oceny sytuacji politycznej przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w Polsce.
Jak wiadomo socjaliści opowiadają się za budową niezależnej, lewicowej koalicji wyborczej, która mogłaby stanowić trzecią siłę na polskiej scenie politycznej. Uważają, że dotychczasowa pozycja i potencjał sił lewicy pozwala na zbudowanie bloku wyborczego, który będzie miał wyraźnie socjalny i krytyczny wobec ideologii neoliberalnej charakter. Socjaliści krytycznie odnoszą się do wielu aspektów życia w Polsce m.in. wskazują na negatywne skutki dla przyszłości kraju wielu zaniechań w realizacji porządku konstytucyjnego np. społecznej gospodarki rynkowej, czy konfliktu dwóch wielkich formacji postsolidarnościowych, który wykorzystuje energię społeczną do niedającej pozytywnych efektów walki politycznej.
Podczas narady postanowiono dotychczasowy charakter dobrowolnej deklaracji porozumienia usankcjonować poprzez rejestrację stowarzyszenia o nazwie Porozumienie Socjalistów, zakładając, że włączy się ono aktywnie w przygotowania do wyborów jesiennych.
Porozumienie Socjalistów stanowi aktualnie dziewięć podmiotów prawnych z obszaru lewicy (partie, stowarzyszenia, redakcje) oraz kilkadziesiąt osób ze środowiska socjalistycznych, które złożyły deklaracje uczestnictwa. Nieformalnym organem prasowym jest „Przegląd Socjalistyczny”.