Ktoś mi ostatnio zarzucił, że „znudziła mi się wojna w Ukrainie”. Nie znudziła. Śledzę dość dokładnie to, co się dzieje. Rzecz w tym, że sytuacja jest obecnie nieco inna niż na początku, kiedy rzeczy działy się momentami błyskawicznie, dodatkowo trzeba było przepracować sytuację globalną w świetle nowych
wydarzeń.









