Elitarne dno

10 cze 2022

Szarża Trzaskowskiego u Wojewódzkiego i Kędzierskiego, gdzie określił się mianem „dupiarza” przejdzie chyba do historii. Wojewódzki tworzy taką „luźną samczą atmosferę”, bo sam ma historię żenujących „żartów”, jak ten poniżający o osobach sprzątających z Ukrainy. Wszyscy pamiętamy jak to po jakimś meczu z Ukrainą stwierdził, że „wyrzuci swoją Ukrainkę” (wiadomo Ukrainka, to synonim osoby sprzątającej) i jej nie zapłaci za pracę, a potem z Figurskim żartowali sobie „luźno” o gwałceniu ich. I fakt, że ci ludzie nadal funkcjonują w przestrzeni publicznej samo w sobie sporo mówi o dnie jakim ta przestrzeń jest.

Teraz mamy Trzaskowskiego, następnego reprezentanta tzw. „elit warszawskich”, który widzi kobiety w ten sposób. Możecie sobie wyjaśnić dlaczego w Polsce kobiety mają ograniczane prawa, dlaczego żyjemy w kulturze gwałtu, a imigrantów traktuje się tak jak się traktuje. Prezydent Warszawy niby przeprosił, ale zasłonił się „nieformalną konwencją rozmowy”. Właśnie, to jest klucz do sprawy i to jest różnica pomiędzy PiS-owcami a libkami. PiS-owcy nie owijają w bawełnę i walą prosto z mostu, co myślą (co ma ten plus, że łatwiej jest budować przeciwko temu opór), natomiast libki przebierają się w markowe garnitury i udają „światowców”, a dopiero w „nieformalnej” atmosferze wyłazi to co wyłazi, że pod każdym względem to taka sama konserwa jak PiS, a różnica jest głównie pozorna
i estetyczna.

Pamiętam też zachowania libków, jak traktowali z góry lokatorów z reprywatyzowanych kamienic. Jak radni ostentacyjnie potrafili wychodzić w czasie przemawiania lokatorów i lokatorek. Oni po prostu całymi sobą komunikują, że nie mają szczególnego poważania dla tych, których uważają za stronę słabszą, dla niezamożnych, dla kobiet (które patriarchalnie też uważają za słabe), dla migrantek. Liczy się elitka i Rolex na ręku. Inaczej nie ma o czym rozmawiać. Tu nie ma żadnego podziału na „europejskich”, „oświeconych” libków i „konserwatywnych” pisowców. To jest jedna prawicowa, konserwatywna ekipa, których interesuje głównie utrzymanie patriarchalnej dominacji w rozmaitych formach ekonomicznych i kulturowych.

Wybijcie sobie z głowy, że bez oddolnej walki i tworzenia „konglomeratu gniewu” cokolwiek się w tym kraju realnie zmieni. Szczyty są obsadzone przez takich właśnie ludzi. Co oni mogą zmienić? Jeden stołek na drugi? Oni nawet nie rozumieją o czym wy do nich mówicie (czego sam doświadczyłem).

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...