Sprzedaliśmy Kurdów (znowu) 

3 lip 2022

Tak jak można było się spodziewać, pod naciskiem tureckiego satrapy, rządy Szwecji i Finlandii sprzedały Kurdów za możliwość wstąpienia do NATO.

Zgodnie z porozumieniem rządy te, czyli nowi „sojusznicy”, mają dawać „pełne wsparcie Turcji przeciwko zagrożeniom wewnętrznym tego państwa”. Mają pomagać z zwalczaniu takich organizacji jak YPG. Mają uznać PKK za organizację terrorystyczną ze wszelkimi tego konsekwencjami, czyli np. ekstradycją do Turcji osób, których to państwo wskaże jako „terrorystów”.

Mało tego, Turcja ośmieliła się wręcz ingerować w wewnętrzne prawodawstwo Finlandii domagając się zaostrzenia prawa antyterrorystycznego w Kodeksie Karnym. Także zapewniają, że znoszą wszelkie zakazy eksportu broni do Turcji i nie będą nakładać embargo w tej sprawie.

Czyli władze Turcji z którymi nikt porządny nie powinien być w żadnym sojuszu, który gnębi także swoją opozycję pisze członkom UE prawo. Dostaje też wolną rękę na prowadzenie swoich „ofensyw” w Rożawie i generalnie przeciwko Kurdom. 

Może więc dalej robić to co Putin na Ukrainie z bombardowaniem włącznie. Ale problem Kurdów polega na tym, że są za daleko, mówią w „dziwnym języku” i są za mało biali, żeby się nimi w Twierdzy Europa przejmowano.

Bez Kurdów nie doszłoby do pokonania ISIS. Chyba nie muszę przypominać, że podniosło to poziom bezpieczeństwa także w Europie. To nie naszym „dzielnym husarzom” zawdzięczamy spadek liczby zamachów ze strony fanatyków religijnych, ale dzięki Kurdom. Od kiedy jednak ci wykonali „swoją robotę”, Zachód stracił nimi zainteresowanie. Swoje zrobili, niech teraz sami walczą z „naszym sojusznikiem” z NATO.

Oczywiście, to jeden z powodów dla którego Zachód jest postrzegany na świecie jako banda sytych hipokrytów, którzy wykorzystują „prawa człowieka” zupełnie instrumentalnie, zgodnie z własnymi interesami. Dlatego Chiny oraz ich słabszy sojusznik – Rosja mają ułatwione zadanie i to ich, a nie Zachodu, opowieść zdobywa przewagę na świecie. Mieszkańcom Zachodu, a zwłaszcza Polski, wciąż wydaje się, że „cały świat” uważa to samo, co oni na temat sytuacji międzynarodowej.

A jednocześnie parlamentarna lewica traci kompletnie już autonomię w analizie sytuacji międzynarodowej i integruje się w stu procentach z zachodnim mainstreamem w którym właśnie prawa człowieka są raczej kartą do zagrania, niż wartościami w które się wierzy i o które się walczy.

Za tę hipokryzję kiedyś przyjdzie nam wszystkim zapłacić, zwłaszcza że Zachód słabnie, a tworzą się alternatywne, wcale nie miłujące praw człowieka, sojusze. Mało kto na świecie już wierzy w te opowieści o „przyrodzonej godności oraz równych i niezbywalnych prawach wszystkich członków wspólnoty ludzkiej będących podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju świata”. Niestety.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Na to spotkanie patrzyły nie tylko Pekin i Waszyngton. Patrzył świat zmęczony wojnami, cłami, niepewnością na rynkach energii i rosnącymi kosztami życia. Donald Trump wrócił do Pekinu po ośmiu i pół roku od poprzedniej wizyty w Chinach. Kiedy przy jednym stole siadają...

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...