Upalne kłopoty

3 lip 2022

Upały to nie tylko zasłabnięcia i omdlenia. Ekstremalna temperatura powoduje także wzrost liczby zgłoszeń dotyczących urazów, a także wyjazdów do wypadków drogowych i zdarzeń na kąpieliskach – mówi dyrektor Szpitala Powiatowego w Garwolinie Krzysztof Żochowski.

W piątek w całym kraju obowiązują ostrzeżenia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przed upałami. Dla części kraju wydano najwyższy alert przed upałami. Na obszarze objętym alertem temperatura może osiągnąć 37 st. C. Takie upały oznaczają wzrost liczby interwencji lekarzy i zespołów ratownictwa medycznego.

Dyrektor Szpitala Powiatowego w Garwolinie, lekarz chirurg pracujący również w zespołach ratownictwa medycznego Krzysztof Żochowski zwrócił uwagę, że upały nasilają dolegliwości sercowo-naczyniowe, ponadto mogą prowadzić do udarów mózgu i odwodnienia, ale także powodują szereg objawów, które na pierwszy rzut oka nie są związane z wysoką temperaturą.

„Wczoraj na moim dyżurze miałem np. kilka kolek nerkowych. To jest tak, że ludzie mniej piją, odwadniają się i dochodzi do nasilenia się objawów na skutek odwonienia organizmu. Podczas upałów jest więcej takich sytuacji, niż w czasie normalnego dnia pracy” – powiedział Żochowski.

Żochowski przypomniał, by w czasie upałów unikać nasłonecznienia i przyjmować odpowiednią ilość płynów. „Tendencję do tego, żeby nie dopijać mają zwłaszcza osoby starsze. W czasie upałów pijmy jak najwięcej płynów i uważajmy na siebie” – powiedział.

Lekarz zaznaczył, że oprócz większej liczby wyjazdów do zasłabnięć spowodowanych wysoką temperaturą, w czasie upałów wzrasta też liczba zgłoszeń dotyczących urazów, bo wysoka temperatura m.in. spowalnia nasz refleks. „Zdejmijmy nogę z gazu. Jeśli już musimy gdzieś jechać, róbmy przerwy, odpocznijmy” – powiedział.

Dodał, że powiat garwoliński, gdzie pracuje liczy 110 tys. mieszkańców i jest jednym z większych powiatów na Mazowszu w sensie areału. „Ile w pana ocenie karetek zabezpiecza ten powiat? Otóż 3,5 karetki, z czego pół oznacza 12 godzin w ciągu dnia, więc jeśli z powodu upałów zasłabną nam trzy osoby, to mamy bardzo duży kłopot” – zaznaczył Żochowski.

„W zeszłą niedzielę zapomniałem o moim stanowisku dyrektorskim i innych tytułach, i jako zwykły pracownik, jako lekarz dyżurny wsiadłem do karetki, bo taka była potrzeba. Pojechaliśmy na +ulubione+ miejsce zderzeń samochodów w powiecie garwolińskim, gdzie krzyżują się drogi nr 801 i 76, przy wjeździe do Wilgi. Zderzyły się tam dwa samochody, było kilka osób poszkodowanych z czego pięć wymagało przewiezienia karetką. Do dwóch włożyliśmy po dwie osoby, do jednej kolejną osobę, a i tak ta ostatnia została wysłana z Konstancina Jeziorny, bo nasze karetki wykonywały w tym czasie inne czynności” – powiedział.

Żochowski podkreślił, że liczba zespołów ratownictwa medycznego jest policzalna i zaapelował, by nie wzywać karetek do błahych przypadków. Pytany o najpoważniejsze interwencje związane z upałami wskazał na wypadki drogowe, wypadki w rolnictwie i utonięcia. Zwrócił też uwagę, że ryzyko w czasie upałów potęguje picie alkoholu.

„To z czym mi się kojarzą upały i dramaty, to prace polowe i wypadki w rolnictwie, bo rolnicy spieszą się, żeby ten czas dobrej pogody wykorzystać. To także wypadki komunikacyjne. I jeszcze trzecia rzecz – upał plus woda. Skok na główkę i tetraplegia, czyli porażenie czterokończynowe. To jest chyba największe nieszczęście jakie jestem sobie w stanie wyobrazić. Młody, sprawny facet, bo częściej zdarza się to w przypadku panów, w ciągu kilku sekund z normalnego, w pełni korzystającego z życia aktywnego człowieka, staje się w pełni od innych uzależnionym ciężkim inwalidą” – powiedział.

Pytany o to, w jaki sposób w czasie upałów zmienia się praca personelu medycznego zaznaczył, że zależy to od tego, gdzie jest ona wykonywana. „Musimy odróżnić pewne rzeczy. Kiedy byłem młodym chirurgiem na prowincji i była taka pora roku jaką przeżywamy teraz, to wstawaliśmy przed świtem, zaczynaliśmy operować rano, kiedy nie było gorąco. W tej chwili na wszystkich salach operacyjnych jest klimatyzacja, także np. w ambulansach ratownictwa medycznego i to są miejsca, gdzie można ten czas przeżyć w komforcie, ale jeżeli taki ambulans np. przyjedzie do wypadku, gdzie zmęczony upałem kierowca wjedzie w drzewo, albo w inny samochód i trzeba akcję reanimacyjną wykonywać w pełnym słońcu, to komfort pracy jest na pewno nieporównywalnie gorszy” – powiedział.

tr/pap

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza...