Gospodarka 48 godzin

Nie pisnął o reparacjach

Mateusz Morawiecki, który podczas obchodów 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej mówił, że musimy domagać się zadośćuczynienia za straty zadane nam przez Niemcy, miał okazję rozmawiać o tym z kanclerz Angelą Merkel. Premier w rozmowie z nią nie pisnął jednak nawet słowem o reparacjach. Dlaczego? Ano dlatego, że rzekome domaganie się reparacji przez PiS to wyłącznie teatr odgrywany przed elektoratem, mający pokazać, jak obecna ekipa dzielnie dba o polskie interesy. W rzeczywistości rząd PiS ma to w nosie, nie zabiega o żadne zadośćuczynienie, a w jakichkolwiek rozmowach z władzami niemieckimi boi się nawet o tym wspomnieć. Zwłaszcza teraz – bo w przeddzień obchodów rocznicy drugiej wojny, rzecznik rządu niemieckiego przypomniał Polsce, że prawnie i politycznie sprawa reparacji jest zamknięta. Więc rząd PiS pokornie słucha – i wykonuje polecenia władz Niemiec.

Most kolejowy i rurociągowy

Pociągi wreszcie ruszyły po obu torach długiego na ok. 500 metrów mostu kolejowego przy Cytadeli w Warszawie. Zakończyta się bowiem modernizacja przęseł, podpór, torów i sieci trakcyjnej. Most leży na stołecznej linii obwodowej, łączącej m.in. stacje Warszawa Zachodnia, Warszawa Gdańska i Warszawa Praga. Nowa konstrukcja jest bardziej wytrzymała i dostosowana do wyższych prędkości. Na moście formalnie dozwolona jest prędkość 120 km/h dla pociągów pasażerskich i 100 km/h dla pociągów towarowych, ale to tylko teoria, bo trudno oczekiwać, by pociągi po tym moście mknęły z taką prędkością. Jednocześnie Warszawa wzbogaciła się o most pontonowy, już nie kolejowy lecz rurociągowy, na którym zostanie położona prowizoryczna rura, dzięki której będzie można ponownie dostarczać ścieki do oczyszczalni

Doganiamy ją od lat

Eksperci państwowego banku Pekao SA sporządzili raport, z którego wynika, że produkt krajowy brutto na głowę mieszkańca w naszym kraju zwiększył się trzykrotnie od 1991 roku i zbliża się do poziomu Portugalii. Przy założeniu utrzymania się przeciętnych tendencji wzrostowych powinniśmy ponoć pod względem zamożności dogonić Portugalię już na koniec bieżącego roku. O doganianiu Portugalii słuchamy już od kilkunastu lat i jakoś wciąż nie możemy jej dogonić. Ciekawe, czy uda się wreszcie tym razem? Eksperci sporządzili też scenariusz doganiania Niemiec, ale to ma potrwać podobno 21 lat, więc jeszcze poczekamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *