7 grudnia 2022

loader

Gospodarka 48 godzin

PiS-owskie cuda

Inflacja w naszym kraju (czyli wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych) wyniosła w marcu bieżącego roku równe 11 proc. To najwyższy wynik od ponad 21 lat. Jeszcze szybciej, bo o 11,6 proc. skoczyły ceny towarów (ceny usług: „tylko” o 9,1 proc.). Zdaniem ekonomistów, ceny w Polsce będą nadal rosnąć. W lipcu i sierpniu tempo ich wzrostu najprawdopodobniej osiągnie 12,5 – 13 proc. Wszelkie dalsze przewidywania są obarczone zbyt dużą dozą niepewności, więc dziś po prostu nie wiadomo, jak ceny w Polsce będą się zachowywać po wakacjach. Na razie ceny w naszym kraju rosną wraz z podnoszeniem stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, co jest oryginalnym wkładem Narodowego Banku Polskiego w światową praktykę ekonomiczną, gdyż wedle wszelkich teorii powinno być odwrotnie. Jak widać, PiS-owscy nominaci potrafią wyczyniać prawdziwe cuda w gospodarce. Tylko z obniżaniem cen im jakoś nie idzie, no ale nie można przecież umieć wszystkiego.

 

Krowi przekręt

Pieniądze można lokować także w krowach – ale na rogatym bydle można stracić. Jak informuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, aby zachęcić ludzi do inwestowania w krowy, firma Farma Mleka z Poznania pożyczała od nich pieniądze, obiecując, że zarobią na tym do 16 proc. rocznie i reklamując krowy jako  atrakcyjną inwestycję alternatywną. Namawiała konsumentów, aby zainwestowali co najmniej 7,5 tys. zł w krowy. Farma Mleka chwaliła się, że posiada już kilkaset sztuk bydła mlecznego, a w ciągu 3-4 lat zamierza powiększyć stado do 10 tys. sztuk, podczas gdy naprawdę kupiła tylko 11 krów. UOKiK postawił Farmie Mleka zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd. Za to firmie grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu, a jej prezesowi – do 2 mln zł. – Farma Mleka chwaliła się w materiałach reklamowych i podczas webinarów liczebnością już posiadanych stad, współpracą z rolnikami i mleczarniami oraz dynamicznymi planami rozwoju. Z naszych ustaleń wynika, że te informacje mocno odbiegały od prawdy. W efekcie wprowadzenia w błąd konsumenci mogli podejmować niekorzystne dla siebie decyzje finansowe – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. W trakcie postępowania wyjaśniającego w czerwcu 2021 r. UOKiK przeprowadził kontrolę w spółce z wykorzystaniem  „tajemniczego klienta”. Polegała ona na tym, że pracownik UOKiK – za zgodą sądu – podjął czynności zmierzające do zawarcia umowy z przedsiębiorcą. Dzięki temu można weryfikować, w jaki sposób oferta jest przedstawiana konsumentom i czy firma wypełnia wymagane przez prawo obowiązki informacyjne. Nagranie z takich działań może być dowodem w postępowaniu. Pracownik Urzędu jako „tajemniczy klient” wziął udział w jednym z webinarów organizowanych przez Farmę Mleka dla potencjalnych inwestorów. Prowadził go prezes firmy, który zapewnił, że spółka posiada już około 300 krów. Zaznaczył również, że w ciągu 3-4 lat Farma Mleka chce rozszerzyć współpracę do 50 gospodarstw i powiększyć stada do 10 tys. sztuk bydła. Wspomniał także, że spółka docelowo rozważa zakup własnej mleczarni. Prezes spółki podkreślał bezpieczny charakter inwestycji, wskazując na ubezpieczenie gospodarstw i umowy z mleczarniami. Ale z informacji uzyskanych od Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wynika, że Farma Mleka w ciągu całej swojej działalności kupiła jedynie 11 krów, przy czym stadko zmniejszyło się o ponad połowę, bo 6 zwierząt padło.

 

 

Andrzej Leszyk

Poprzedni

Pożytki z rzeźnika

Następny

W pogoni za sztucznym rozumem