Koszty przekraczają przychody

28 lis 2019

Przedsiębiorstwa w Polsce muszą funkcjonować w coraz gorszych warunkach rozwojowych.

W okresie styczeń-wrzesień 2019 r. przedsiębiorstwa średnie i duże, czyli zatrudniające 50 i więcej pracowników (50+), zwiększyły przychody ze sprzedaży o 6,7 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.
Jednak ich koszty rosły szybciej niż przychody, bo o 7 proc., a wynik finansowy netto wzrósł o 1,9 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny. Z taką tendencją mamy do czynienia od początku 2018 r. Przynosi ona skutek w postaci spadku rentowności sprzedaży netto – wskazuje Towarzystwo Ekonomistów Polskich. W okresie styczeń-wrzesień 2017 r. rentowność sprzedazy netto wyniosła 4,6 proc. Teraz jest to 4,0 proc.

Bez większych szans

Generalnie rentowność polskich dużych i średnich przedsiębiorstw (50+) nie jest wysoka. Nie daje zbyt dużych szans na budowanie coraz większych, coraz silniejszych kapitałowo przedsiębiorstw, które w czasach cyfryzacji, robotyzacji, uczenia maszynowego, technologii komórkowej piątej generacji (5G) byłyby zdolne do zwiększania inwestycji niezbędnych dla utrzymania konkurencyjności. O nakładach na badania i rozwój oraz innowacje nie wspominając.
Należy przypomnieć, że w okresie 2016-2018 r. (a zatem w ciągu trzech lat) aktywnych innowacyjnie było w Polsce zaledwie 26 proc. przedsiębiorstw przemysłowych i 21 proc. firm usługowych.
Warto w tym kontekście wrócić do exposé premiera Mateusza Morawieckiego z 19 listopada i zapowiedzi wprowadzenia w Polsce estońskiego CIT (podatku od dochodów przedsiębiorstw).
Pomysł bardzo dobry, jednak już na początku jest on obarczony grzechem małej przydatności. Ma bowiem dotyczyć tylko małych i średnich firm, które są spółkami prawa handlowego. A takich firm wśród małych i średnich przedsiębiorstw jest jedynie ok. 8-9 proc.
Estońskim CIT-em, skierowanym do tak małej grupy małych firm, świata więc nie zawojujemy.
Decyzje nowego rządu w okresie coraz wyraźniejszego spowalniania polskiej gospodarki (wzrost produktu krajowego brutto w trzecim kwartale 2019 r. wyniósł 3,9 proc., podczas gdy w pierwszym półroczu 2019 r. było to 4,6 proc.) muszą być odważne – i stanowić wyraźny efekt zachęty do inwestowania. Aczkolwiek nie jest to czynnik wystarczający, bo przedsiębiorcy potrzebują także stabilności i przewidywalności prawa, któremu podlegają. A z tym było w poprzedniej kadencji rządu naprawdę bardzo źle. Pierwsze posiedzenie Sejmu nowej kadencji i procedowanie ustaw w nocy też nie rokują najlepiej.

Inwestycje rosną wolniej

Wyniki finansowe przedsiębiorstw w okresie styczeń-wrzesień 2019 r. generalnie nie były złe. Płynność finansowa (gotówkowa), czyli zdolność do natychmiastowej realizacji zobowiązań była ciągle wysoka (firmy były w stanie spłacić od razu ponad 35 proc. zobowiązań).
Odsetek wszystkich firm wykazujących zysk netto (prawie 75 proc.) był porównywalny z poprzednimi latami. Niestety o 8,3 proc. wzrosła wartość strat netto. Były one większe o 1,3 mld zł niż w tym samym okresie 2018 r. i wyniosły 17,7 mld zł.
Spośród kosztów wyraźnie rośnie udział wynagrodzeń. Wraz z ubezpieczeniami społecznymi stanowią one już 19,4 proc. kosztów. W okresie styczeń-wrzesień 2015 r. było to 17,7 proc.
Jest to efekt wzrostu zatrudnienia i wzrostu wynagrodzeń w ostatnich latach czyli główny czynnik wzrostu kosztów w firmach.
Mimo trudnej sytuacji na rynkach naszych głównych partnerów handlowych, od eksporterów płyną dobre informacje – podkreśla TEP. Ponad 53 proc. przedsiębiorstw zatrudniających 50 i więcej osób wykazało przychody ze sprzedaży na eksport. W stosunku do tego samego okresu 2018 r. przybyło 460 firm-eksporterów. Widać, że osłabienie na rynkach unijnych, czylia w krajach będących naszymi kluczowymi partnerami, może być szansą, nie tylko kłopotem.
I wreszcie inwestycje. W ciągu dziewięciu miesięcy 2019 r. przedsiębiorstwa średnie i duże zainwestowały 104,5 mld zł – o 16 proc. więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku (w cenach stałych). Wydaje się to dobrym wynikiem. Jednak nakłady inwestycyjne w pierwszym kwartale 2019 r. były wyższe rok do roku o prawie 22 proc., w pierwszym półroczu o 19 proc., a po trzech kwartałach 2019 r. „tylko” o 16 proc. Widać wyraźne wygaszanie wzrostu inwestycji przedsiębiorstw. To najgorszy z możliwych sygnałów.

Jak domek z kart

Coś niedobrego stało się w budownictwie, bowiem jeszcze w pierwszym kwartale bieżącego roku nakłady inwestycyjne firm tego sektora wzrosły o prawie 11 proc. w porównaniu z I kw. 2018 r. Po sześciu miesiącach nakłady inwestycyjne były niższe rok do roku o 8 proc., a po 9 miesiącach były niższe już o 11,5 proc.
Wyraźnie zmniejsza się tempo wzrostu nakładów na inwestycje w energetyce. To grozi blackoutem. Wyraźnie spada też dynamika inwestycji w najbardziej innowacyjnym sektorze – informacji i komunikacji. Jest to bardzo niepokojące w kontekście niebywale szybkich zmian cyfryzacyjnych i technologicznych na świecie.
Jeśli tych wyraźnie rysujących się, negatywnych trendów nowy-stary rząd nie weźmie pod uwagę, to osłabienie gospodarcze będzie znacznie silniejsze niż zakłada się w projekcie budżetu na 2020 r. (wzrost PKB o 3,6 proc.).
Jeżeli wzrost gospodarczy spadnie zaś poniżej 3 proc., a takie ryzyko istnieje, to posypie się wszystko jak domek z kart.

Najnowsze

Sprawdź również

Państwo coraz droższe. Gdzie są efekty?

Państwo coraz droższe. Gdzie są efekty?

Państwo wydaje już równowartość ponad połowy PKB. Za coraz wyższą cenę obywatel nadal dostaje kolejkę do lekarza, przewlekły sąd i urząd, który po latach cyfryzacji wciąż nie działa tak sprawnie, jak obiecywano. W 2025 roku wydatki sektora instytucji rządowych i...

Porozumienie z Iranem, tańsza ropa i rekordowy zysk miliarderów

Porozumienie z Iranem, tańsza ropa i rekordowy zysk miliarderów

500 najbogatszych ludzi świata powiększyło swoje majątki w jeden dzień o 336 miliardów dolarów – wynika z danych Bloomberg Billionaires Index. W poniedziałek 15 czerwca ich łączna wartość netto wzrosła do 13,3 biliona dolarów. Skok nastąpił po ogłoszeniu wstępnego...