Przepustka do wyższych zarobków

4 sie 2020

Znajomość języków obcych radykalnie poprawia szanse na znalezienie intratnej posady.
Mimo pandemii, na dobre perspektywy znalezienia nowej pracy niezmiennie mogą liczyć osoby władające biegle językami obcymi. To kompetencje, w które warto inwestować, co może być ważną wskazówką dla osób wybierających kierunek studiów. Jak więc w czasach „nowej normalności” wykorzystać potencjał języków obcych?
– Specjalistów ze znajomością języków obcych poszukują firmy z sektora nowoczesnych usług dla biznesu, które w Polsce rozbudowują międzynarodowe zespoły takie jak obsługa klienta, księgowość, relacje międzyludzkie czy coraz częściej spotykane działy marketingu. Perspektywy zawodowe czekają także w rodzimych firmach, na przykład jako tłumacz lub wsparcie przy rozmowach z klientami z innego kraju – mówi ekspertka Aleksandra Topolewska, menedżer projektów rekrutacyjnych w Manpower.

Obcy ciągle ważny

Skala zmian na rynku pracy i dynamiczna sytuacja gospodarcza to dla osób planujących zmianę zawodową trudny moment. Kryzys spowodowany pandemią nie zatrzymał jednak procesów rekrutacyjnych skierowanych do osób z zaawansowaną znajomością języków obcych. Zapotrzebowanie na specjalistów z językami obcymi w Polsce jest niezmiennie bardzo duże i jest to ścieżka, którą warto podążać, gdyż daje zróżnicowane perspektywy zawodowe na przyszłość. To jednocześnie podpowiedź dla przyszłych studentów, jak mogą zwiększyć swoją atrakcyjność na rynku pracy.
Jakie języki są cenione przez pracodawców w Polsce? Oczywiście na rynku pracy najbardziej pożądane są języki europejskie, w szczególności niemiecki, francuski, hiszpański oraz włoski. Dodatkowo wiele firm poszukuje także specjalistów ze znajomością języka węgierskiego, rumuńskiego, chorwackiego czy greckiego. – Rzadziej znajdziemy oferty z wymaganą znajomością języków azjatyckich, na przykład japońskiego lub chińskiego. Oprócz jednego z nich konieczna jest jednak bardzo dobra znajomość języka angielskiego – wyjaśnia ekspertka.

Najlepiej w dużych miastach

– Najwięcej ofert pracy dla osób ze znajomością języków obcych pojawia się w dużych miastach, gdzie jednocześnie kompetencje językowe są bardziej dostępne. Obecnie wielu kandydatów jest także otwartych na relokację celem znalezienia ciekawych propozycji zawodowych, jednak nadal w kręgu ich zainteresowania pozostają duże ośrodki miejskie. Firmy decydują się na centralizację procesów w Polsce, gdyż jakość świadczonego serwisu jest na wysokim poziomie, a dostępność kandydatów posiadających pożądane kompetencje nadal jest znaczna. Perspektywy zawodowe czekają także w rodzimych firmach, na przykład jako tłumacz lub wsparcie przy rozmowach z klientami z innego kraju – wskazuje Aleksandra Topolewska.
Znajomość języków obcych to konkurencyjność na rynku pracy, za którą idzie większe wynagrodzenie. Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego w 2019 roku osoby, które oceniły swoją znajomość języka angielskiego jako zaawansowaną zarabiały znacznie więcej niż osoby znające słabiej ten język.
– Wynagrodzenia na stanowiskach wymagających biegłej znajomości języków obcych zaczynają się od poziomu około 4500 złotych brutto, natomiast warto zaznaczyć, że od kandydatów bez doświadczenia zawodowego pracodawcy najczęściej oczekują jedynie znajomości języka, a do wykonywanego zawodu kandydat jest przyuczany. W zależności od zdobytego doświadczenia wynagrodzenia kształtują się na różnych poziomach, natomiast po kilku latach pracy i awansu można liczyć nawet na kilkanaście tysięcy złotych brutto miesięcznie – ocenia ekspertka.

Mordorowa kariera

– Kandydaci rozpoczynający swoją przygodę z rynkiem pracy są zatrudniani najczęściej na stanowisku juniorskim bądź specjalistycznym. Po około półtora roku pracy zatrudniony może rozwijać się w kierunku specjalisty lub seniora, jednak wszystko zależy od jego wyników i pracy. Najczęściej spotykaną ścieżką kariery jest awans z młodszego specjalisty na specjalistę, następnie na starszego specjalistę, z którego awansuje się na team leadera lub eksperta. Dodatkowo duże organizacje dają możliwość rotacji pomiędzy zespołami, co oznacza, że na przykład z działu obsługi klienta możemy przejść do księgowości, dalej wykorzystywać język, jednocześnie poszerzając swoje kompetencje – wyjaśnia Aleksandra Topolewska.
– Poza kompetencją językową ceniona jest umiejętność adaptacji do nowych warunków i zmiennego otoczenia. Duże firmy często wprowadzają zmiany mające na celu optymalizację procesów, dlatego nowy pracownik musi być otwarty na nowe rozwiązania i metody pracy. Dodatkowo istotna jest komunikatywność, gdyż w pracy nieodłącznym elementem jest kontakt z innymi zespołami, także z zagranicznym klientem – dodaje ekspertka.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...