Pułascy i Bar. Piękne malowidło

26 sty 2022

Ukazał się tom drugi powieści „Pułascy” Wojciecha Kudyby. Edytor cytuje na okładce uwagi po lekturze dwóch komentatorów, naukowców, do których to uwag się odniosę – z dozą polemiki.

Włodzimierz Bolecki, literaturoznawca stwierdza, że „konfederacja barska i ród Pułaskich – tematy niby znajome, a przecież nieistniejące w potocznej wiedzy o historii i w literaturze polskiej. Wojciech Kudyba, pisarz i znakomity badacz literatury współczesnej, snuje osobistą opowieść o rodzie Pułaskich tak, że nie można oderwać się od czytania”. Co do uwagi drugiej – choć może z tą niemożnością oderwania się od lektury to przesada, bo mam wiele mocniejszych z punktu widzenia czytelniczego doznań – to rzeczywiście, z literackiego punktu widzenia jego „Pułascy” warci są lektury. Kudyba ma pióro lekkie, soczyste, obrazowe, finezyjne, choć jego obraz historii jest jak na mój gust zbyt przeestetyzowany, zbyt „ujutny”, zbyt „anielski”, zbyt wyidealizowany, zbyt jednostronny (wyłącznie rodowy, szlachecki, „herbowy”), a przez to po części sfalsyfikowany. Co do uwagi o nieistnieniu tematu Konfederacji Barskiej w literaturze, to dziwię się literaturoznawcy, że zapomniał o „Księdzu Marku” Juliusza Słowackiego, a także o powieści „Listopad” Henryka Rzewuskiego, której akcja rozgrywa się w okresie Konfederacji Barskiej, a tytułowy „listopad”, to 3 listopada 1771 roku, czyli dzień (a raczej wieczór) porwania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego przez konfederatów. Zapewne, utwory te nie przynależą, tak jak powieści Kraszewskiego czy Sienkiewicza, do „potocznej” wiedzy historycznej, nie mniej trudno ich nie zauważyć. Co zaś do klasycznej monografii „Konfederacja Barska” Władysława Konopczyńskiego, to istnieje ona w świadomości wielu, także niezawodowych miłośników historii. Poza tym, gdyby starannie poszperać w literaturze polskiej, zwłaszcza XIX wieku, to w niejednym tytule znalazłyby się wątki konfederackie czy nawiązania do konfederacji. W końcu przecież także powieść Kudyby nie jest epicką syntezą losów Konfederacji, lecz pokazuje ją wycinkowo, jedynie z punktu widzenia jednego rodu.
Maciej Nowak napisał, że „przedziwnie łączy się w tej książce epicki rozmach z nowelistyczną czułością. Empatyczny narrator Kudyby nie tylko widzi i opisuje, ale także stara się zrozumieć Pułaskich. Próbuje zbliżyć się do tych zwyczajnych, niezwyczajnych ludzi (…) Przedstawiony w książce splot frapujących biografii odsłania schematy ludzkich postaw i mechanizmy historii funkcjonujące również dziś. W ten sposób autor chwyta istotę polskiego losu, którego nowoczesny kształt rodzi się właśnie wtedy – w drugiej połowie XVIII wieku”.
Co do konstatacji o narodzinach nowoczesnego kształtu Polski w drugiej połowie XVIII wieku – zgoda. Czy jednak akurat utalentowany narrator i stylista Wojciech Kudyba celnie analizuje i ukazuje to zjawisko? Uzasadnione są tu daleko idące wątpliwości. Mój zarzut co do wymowy prozy Kudyby, do „Pułaskich” konkretnie, jest taki, jaki wyłożyłem po części wyżej. Jest to obraz wygładzony, estetyczny, a przy tym antyintelektualny. Pisarz kocha tę epokę, lubuje się w niej, to widać. Jednak o przyczynach, istocie i tle Konfederacji Barskiej znacznie więcej można dowiedzieć się z napisanego w 1845 roku „Listopada”, pomimo tego, że autor powieści Henryk Rzewuski był wyrazicielem konserwatyzmu szlacheckiego, reakcjonistą – by tak rzec – w stanie czystym. Piękna stylistycznie opowieść Kudyby nie ma historiozofii, ale nie ma też realizmu, nie ma krwi, błota, wielkości i małości konfederacji, nie ma nawet śladu tła społecznego, klasowego, brak w niej refleksji intelektualnej. Kudybę pociąga wizja plastyczna epoki, ale nie myślenie o niej. Jego powieść nadaje na tworzywo do scenariusza malowniczego, filmowego romansu historycznego, zagranego w malowniczej sarmackiej scenerii przez piękne aktorki i przystojnych aktorów. Jednak lepiej zrozumieć istotny sens i konsekwencje Konfederacji Barskiej i losu Polski w drugiej połowie XVIII wieku, dzięki tej lekturze – nie sposób.
Wojciech Kudyba – „Pułascy. Non alius regit”, tom II, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2021, str. 316, ISBN 978-83-8196-313-8

Najnowsze

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki zyskały nowy dom w siedzibie Sinfonii Varsovia na Grochowskiej, po rewitalizacji Instytutu Weterynarii. Festiwal trwał sześć dni i przyciągnął tłumy, w tym koncerty kameralne, orkiestrowe oraz występy dla dzieci. Na programie znalazły się dzieła klasyków takich jak Mozart, Chopin i Bach, a także młodzi wykonawcy z polskich szkół muzycznych pokazali swoje umiejętności. Wystąpiły znane zespoły oraz artyści solowi, pokazując potencjał muzyczny w Polsce. Wkrótce festiwal wejdzie w nową erę, mając nadzieję na dalszy rozwój.

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Media społecznościowe zdominowały życie dzieci, przyćmiewając wpływ rodziców i szkół. Algorytmy TikToka, Instagrama i YouTube’a stały się nowymi wychowawcami, prowadząc do długich godzin spędzanych online, gdzie przemoc, idealizowane ciała oraz presja społeczna są na porządku dziennym. Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne młodzieży, z rosnącym odsetkiem problematycznego korzystania z sieci. Polski rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych platform, ale sama granica wiekowa to za mało. Społeczeństwo musi zająć się odpowiedzialnością korporacji, które zyskują kosztem dobrostanu młodych ludzi.

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska to gospodarczy fenomen, bijący na głowę Niemców, Francuzów i Włochów w tempie wzrostu PKB. Jednak za imponującymi statystykami kryje się smutna prawda: większość obywateli wciąż żyje poniżej unijnej średniej zamożności, a deficyt finansów publicznych hukowo rośnie. Sukces gospodarczy to coś więcej niż tylko liczby.

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Integracja Europy Środkowej przynosi korzyści w zakresie bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej. Kluczowe przykłady to Grupa Wyszehradzka, Inicjatywa Trójmorza oraz Bukareszteńska Dziewiątka. Wyzwania obejmują różnice w podejściu do Rosji oraz kwestie gospodarcze i historyczne, które mogą utrudniać współpracę między państwami regionu.

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Polska stoi przed istotną zmianą energetyczną związaną z podpisaniem umów dotyczących reaktorów BWRX-300. Technologia ta ma na celu stabilizację dostaw energii, ale pytanie o realne inwestycje oraz obniżenie kosztów prądu pozostaje otwarte. Kluczowe będzie budowanie lokalnych kompetencji i zaufania społecznego w kontekście rozwoju energetyki jądrowej.

Sprawdź również

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...

MOŻESZ TAK. I TAK TEŻ MOŻESZ!

MOŻESZ TAK. I TAK TEŻ MOŻESZ!

14. Festiwal Kultury bez Barier | 13–18 października 2026 175 wydarzeń. Ponad 20 miast. Spektakle, filmy, koncerty, wystawy, spacery i warsztaty. Od 13 do 18 października po raz czternasty Festiwal Kultury bez Barier pokazuje, że nie ma jednego właściwego sposobu na...

Świętujmy razem

Świętujmy razem

Ekip telewizyjnych jeszcze nie było. Zachowały się czarno- białe zdjęcia filmowe i relacje świadków. Zapamiętali, że przyjechał na plac Ba Dinh francuskim samochodem, eskortowany przez gwardię rowerzystów. Półmilionowy, zebrany tłum ujrzał go na prowizorycznej...

Przerwa na obiad to najważniejsze święto

Przerwa na obiad to najważniejsze święto

Dopóki Francja kręci się W Normandii żyją szczęśliwe krowy. Bo są na wolności. Pasą się przez 9 miesięcy na prawdziwych pastwiskach. Z dala od obór. Jedzą, znaną z wykwintnego smaku, normandzką trawę. A przez pozostałe 3 oborowe miesiące, pożywne siano. Z prawdziwej...