Łatwo się krzyczy Konstytucja

11 kwi 2023

Tegoroczna, 16 rocznica uchwalenia Konstytucji, przemknęła prawie niezauważona. Przykryta marszami z pochodniami i obrazami, przysłonięta stosem kremówek. Na przyszłość polecam organizację bicia rekordu Guinnesa w pieczeniu największej kremówki. A na koniec koncert barki na harfie. W sumie impreza w stylu braci Marx (oglądałbym).

Polacy nie mają szczęścia do konstytucji ale też konstytucje nie mają szczęścia do Polaków. Ta pierwsza , którą się chwalimy, została wprowadzona w zasadzie bezprawnie ale też nie obowiązywała ani jednego dnia. Więc cóż z tego , że była pierwsza. Następną, konstytucję Księstwa Warszawskiego dał na Bonaparte, zaraz po przykładzie. Potem była konstytucja Kongresówki (Królestwa Polskiego) nadana (oktrojowana) przez Króla i Cara ale pisana Adam Jerzego Czartoryskiego i uznawana za najbardziej liberalną w ówczesnej Europie. Nie specjalnie była przestrzegana przez Króla i Cara i ostatecznie zakończyła żywot wraz z upadkiem Powstania Listopadowego.

Po mieliśmy dłuższą przerwę w konstytucjach aż do 1921 roku , w którym uchwalono Konstytucję, zwaną później Marcową. Teoretycznie działa 4 lata. Praktycznie prawie wcale. Bo najpierw przyszła wojna a potem Naczelnik Piłsudski. Tamta Konstytucja, być może wyprzedała swój czas, była zbyt demokratyczna, zbyt socjalna, zbyt nowoczesna. Następna napisana dla Naczelnika, już taka nie była. Dziś pasowałaby jak ulał Prezesowi, gdyby tylko dałoby się go wcisnąć w mundur Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych. Lub choćby jakiś dopasowany garnitur.

Polskie konstytucje były dziełem masonów, jakobinów, socjalistów, komunistów i postkomunistów. Przynajmniej te sensowne, pozytywne. Co prawda nie miały szczęścia, powszechnego poparcia ani chęci przestrzegania. O ironio, jedyna która została przyjęta w referendum ignorowana jest od następnego dnia po jej przyjęciu. Niestety, nasza Konstytucja uchwalona 2 kwietnia 1997 roku nie była nigdy przestrzegana, choć wcześniej nie było to aż takie ostentacyjne i bezczelne.

Przyzwyczajono społeczeństwo, że prawo nie musi być przestrzegane a ono samo z siebie, tendencji do jego przestrzegania nigdy nie przejawiało. Dziś zamiast świętowania może warto się zastanowić co można w systemie konstytucyjnym poprawić.

Na początek można zrezygnować z Senatu. To bękart okrągłego stołu niepotrzebny w realiach naszego kraju. W zamian niejako można nieco powiększyć skład Sejmu ale nie powyżej 500 +. A w zasadzie 500. To poprawiłoby jego reprezentatywność pod warunkiem zwiększenia okręgów wyborczych i elimaiację najmniejszych z nich.

Skoro mamy system kanclerski wzorowany na niemieckim, z silną pozycją premiera, to warto zredukować uprawnienia prezydenta, zrezygnować z powszechnych wyborów i ograniczyć możliwość sprawowania tej funkcji do tylko jednej kadencji. Unikniemy wtedy ryzyka pojawienia się produktów dudopodobnych a nawet jeśli trafiłby się taki znowu, to możliwości narobienia szkód bardzo by się zmniejszyły.

No i najbardziej delikatna kwestia Trybunał Konstytucyjny. Warto wrócić zasady obowiązującej w „małej konstytucji” (1992) w której wyroki Trybunału Konstytucyjnego mogły być odrzucane przez Sejm, kwalifikowaną większością konstytucyjną. To na parlamencie spoczywała by wtedy całkowita odpowiedzialność za stanowienie i interpretację prawa. Należy też pamiętać, że obecnie mamy nieco inna sytuacje niż w 1997 roku. Dziś obywatele mogą odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Oba te sądy najwyższe wydają się być znacznie bliżej teraźniejszości i sprawiedliwości niż wszystkie składy sędziowskie polskiego Trybunału po roku 1989.

Alleluja i do przodu, obywatele.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...