Łupienie pracowników trwa

4 mar 2024

Ma być obniżona składka zdrowotna dla kapitalistów! – żądają neoliberałowie z Trzeciej Drogi. PO oczywiście jest „za”, ale będzie mogła mówić, jak w innych kwestiach, że to TD ich „zmusiła”.

Oczywiście jednocześnie geniusze z TD postulują wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Ale z czyjej kieszeni? Oczywiście pracowników najemnych, bo ich doić można bez opamiętania i przecież nie kwikną nawet, w przeciwieństwie do przedsiębiorców wiejskich czy miejskich, które dysponują potężnym lobby w sejmie i są w stanie uzyskać, co tylko chcą, mimo że stanowią znaczącą mniejszość społeczeństwa.

Natomiast pracownicy najemni, pozbawieni jakiejkolwiek rozbudowanej świadomości wspólnoty interesów byli, są i będą „robieni na kasie” i będą płacić za wszystko.

Już się burzą drobnomieszczanie, że „przecież przedsiębiorca płaci za swój ZUS i pracownika”. Otóż dokładnie odwrotnie. Za wszystko płacą jego pracownicy oraz klienci (też najczęściej inni pracownicy). Tak jak za dworki i pałace szlachty finansowali ze swojej pracy chłopi na polach.

To jest wielki sukces inżynierii społecznej wdrożonej tutaj w ostatnich dziesięcioleciach, że wmówiono pracownikom, że są w zasadzie nikim, nie mają własnych interesów, bo te są tożsame z interesem właścicieli firm. Bezustannie wmawia się ludziom, że coś takiego jak klasa pracowników najemnych nie istnieje. Istnieje tylko „klasa średnia”.

Dlaczego nie istnieje? Dlatego, że ponoć są „trudności w zdefiniowaniu” klasy pracującej, że poszczególne branże i zawody mają różne interesy, że język opisu sytuacji tejże klasy „się skompromitował”. I w jednym zdaniu osoby prezentujące takie opinie potrafią mówić o „interesach klasy średniej”. Oczywiście bez żadnej refleksji, co w zasadzie ta magmowate pojęcie oznacza. I czy aby konflikty interesów w tejże rzekomej „klasie” nie są znacznie większe niż w klasie pracującej? Przykładowo, że „przedsiębiorca”, który zajmuje się najem lokali, ma sprzeczne interesy z „przedsiębiorcą”, który płaci czynsz za najem lokalu pod swoją działalność?

Tutaj w prasie i wśród „ekspertów” w zasadzie nie ma problemu. Jest jakaś jednolita „klasa” do której nie wiadomo do końca, kto należy, ale zawsze się okazuje, że „przypadkowo” ma interesy takiej, jakie są zbieżne z interesem elity gospodarczej i politycznej. I ta niejasna klasa oczywiście reprezentuje interes domyślny, interes powszechny.

Ma to zamazywać podstawowy konflikt społeczeństw przemysłowych, czyli pomiędzy pracą i kapitałem. Niestety ten konflikt od wielu lat pracownicy najemni, którzy dali sobie wmówić tę bajkę o „klasie średniej” do której należy i pracownik i właściciel, przegrywają.

Dlatego będą dojeni ze składek, będą dojeni podatkami, będą dojeni w firmach poprzez pracę ponad siły. Ponieważ niewolnik zawsze w końcu jest wmanewrowany w konieczność opłacania swoich własnych kajdan. Ale to i tak elitki będą płakać, że są wyzyskiwane przez pracowników, klientów, państwo i wszystkich dookoła. Żebyśmy razem się nad ich losem użalali, że nie mogą w tym roku pojechać do kurortów trzy razy w roku, tylko dwa.

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ mniejszość trzyma za gębę większość. Tysiące miliony. A te miliony są tak ogłupione, że entuzjastycznie na to dojenie się godzą.

Wolnelewo.pl

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...