„Najważniejsze to odsunąć PiS od władzy”

31 sie 2023

Hasło „najważniejsze to odsunąć PiS od władzy” jest tylko narzędziem w wojnie politycznej i to wcale nie z PiS. To jest bat, którym do szeregu zagania się wszystkich, którzy nie chcą zgodzić się na hegemonię PO i jej przywódcy.

Pozornie szefostwu PO chodzi w obecnej rozgrywce o zwycięstwo nad PiS. To hasło ma oddziaływać na, powiedzmy, mniej wyrafinowane umysły. Prawdziwym natomiast celem obecnie jest zdobycie i utrwalenie absolutnej hegemonii na tzw. opozycji. A potem ewentualnie w jakiejś nieokreślonej przyszłości wygrana z PiS.

Zauważcie takie zjawisko. Hasło „trzeba najpierw odsunąć PiS od władzy” wykorzystywane jest głównie wówczas, kiedy podnoszone są tematy bliskie szeroko rozumianej lewicy. I to zarówno wówczas kiedy dotyczą kwestii nazywanych „kulturowymi”, jak i kwestii gospodarczych. Chcesz praw dla osób LGBTQ? Ok, ale bez przesady z tymi osobami trans czy queerami, bo „najważniejsze to odsunąć PiS od władzy”. Chcesz wyższych podatków dla bogatych, albo większej ochrony związkowców, mieszkań komunalnych, albo wyższych zarobków? Dobra dobra, bez przesady, bo „najważniejsze to odsunąć PiS od władzy”. A te wszystkie rzeczy mogą przecież jakiś fragment elektoratu ważnego dla PO zirytować: kapitał, rentierów, bogatych, itd.

Jednocześnie jednak PO nie ma zahamowań w kwestii ryzykownych posunięć, które mogłyby zirytować ludzi, ale takich, których PO nie interesuje, bo są poza ich ideologicznym wzrokiem i konserwatywno-liberalnym pojmowaniem świata. Kandydatura Giertycha jest sam w sobie mało istotna i być może zbyt wielką wagę się do tego przykłada w kontekście dziesiątków innych konserwatywno liberalnych kandydatów tej partii, którzy tworzą tę nieznośną masę. Ale Giertych jest jednocześnie symbolem tego zjawiska na które chcę zwrócić uwagę.

Zauważcie, że silni razem i zaplecze medialne związane z PO nie ruszyło w większości z krytyką kierownictwa PO, że „po co takie kontrowersyjne kandydatury, skoro najważniejsze to odsunąć PiS od władzy”. Nie ruszyło, bo ta pałka jest stworzona na innych, a nie na PO i jej wodza.

Tymczasem to PO zachowuje się od dłuższego czasu, jakby właśnie wygrana nad PiS była drugorzędna. Ciągle wywołuje awantury swoimi arbitralnymi decyzjami i wprawia w konfuzję inne ugrupowania opozycyjne. Sama decyduje np. żeby zorganizować Marsz, nikogo nie pyta o zdanie, a potem uruchamia swoich „silnych” i publicystów, żeby atakowali opozycyjnych polityków innych partii, „dlaczego już natychmiast nie zadeklarowali chęci przejechania się na drugorzędnej platformie marszowego autobusu”.

Przecież kierownictwo PO to nie są chłopki-roztropki z internetu i dobrze wiedzą, co robią i mieli to dokładnie zaplanowane. Nie zostali oskarżeni o robienie czegoś bez konsultacji z innymi, tylko uruchomili taką narrację, że to pozostali są winni, że nie chcieli się od razu podporządkować. O sile medialnej sztabu PO, wpływów wśród redaktorów i publicystów świadczy to, że właśnie ich opowieść się przyjęła. Znając swoją przewagę w tej kwestii wiedzieli, że mogą zrobić co chcą i narzucą swoją ocenę danego zdarzenia. Tu nie ma żadnego przypadku.

Za każdym razem kolportowana jest szeroko ich opowieść w każdej innej kwestii. Usłużni medialni agitatorzy posłużą tu za wzmacniacz przekazu. Wynikać z niego ma jedno generalne wrażenie: inne środowiska polityczne tylko przeszkadzają hegemonowi i najlepiej jakby ich nie było, albo dały się wreszcie wchłonąć. Wtedy będzie najlepiej, jak wszystko zmieni się w szarą, konserwatywno-liberalną breję i nikt nie będzie irytował statecznych, zamożnych mieszczan jakimiś prawami człowieka, w tym prawami socjalnymi.

Tak więc sugeruję analizować zdarzenia polityczne generowane przez PO z punktu widzenia przyjętej przez ten konglomerat partyjno-biznesowo-medialny strategii: mają ostatecznie być dwie partie, dwa konglomeraty, dwie kontrolowane przez nich sekty, które będą tkwić w jałowym wiecznym zwarciu. Reszta ma pełnić rolę bezwolnych przystawek, by w końcu dać się pożreć.

Cel deklarowany, jak to zwykle bywa, jest zupełnie inny niż realny. Nie odsunięcie PiS od władzy w tej bitwie jest istotne, ale wasalizacja pozostałych.

wolnelewo.pl

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...