Nie będzie kasy z KPO, bo rząd kocha śmieciówki

15 lis 2024

Wypłata 7,3 mld euro z KPO może zostać znacznie opóźniona, bo polskie władze nie wykonały zobowiązania dotyczącego oskładkowania wszystkich umów umowy o dzieło i zlecenia — informuje RMF. Jak wiadomo, tego rodzaju umowy są często wykorzystywane, jako forma „śmieciowego” zatrudnienia, żeby nie podpisywać umowy o pracę.

W Polsce jest to wręcz „znak firmowy” lokalnej gospodarki, która nie potrafi co prawda konkurować w istotnym stopniu innowacyjnością, ale za to tanią i pozbawioną ochrony siłą roboczą. Dlatego każda próba ograniczenia skali tego zjawiska wiąże się z oporem i jest traktowana jak zamach na świętość.

Znaczna część tzw. „sukcesu gospodarczego” Polski opiera się właśnie na barkach ludzi pozbawionych ochrony ze strony Kodeksu Pracy i niejednokrotnie też okradanych z przyszłych świadczeń. Wielu pracowników jest mamionych wizją większej płacy „na rękę” dzisiaj. Ale to, czego im się nie mówi to, że kapitał wymusza na nich życie kosztem ich przyszłości. To mniej więcej przypomina tworzenie sobie długu, który później niejednokrotnie będzie musiał być spłacony. Czy to przez danego pracownika (który np. nie dostanie emerytury, albo będzie miał ją bardzo niską), albo przez całe społeczeństwo w formie różnego rodzaju zapomóg.

Kapitał rabuje przede wszystkim więc pracownika (choć pozornie pracownikowi może się nawet wydawać, że wspólne wykiwali system i wszystkim się to opłaci), a w dalszej kolejności nas wszystkich. Na tym polega ten „cud gospodarczy”.

Inną kwestią jest to, że samo oskładkowanie umów to jest półśrodek, w dodatku do pewnego stopnia niebezpieczny, bo pogłębia wrażenie, że umowy o dzieło czy zlecenia są równoważne w stosunku do umów o pracę. A tymczasem to, co pomija się w dyskusjach to nie sam fakt wyłącznie składek, ale wyjęcia całej rzeszy pracowników z ochrony Kodeksu Pracy. Jakiekolwiek spory między pracownikiem a właścicielem są wówczas rozstrzygane w inny, mniej korzystny dla pracownika sposób niż w przypadku umów o pracę. Rozprawy przed sądem pracy są łatwiejsze dla pracownika.

Dlatego należy dążyć do przywrócenia umowom o dzieło i zlecenia ich pierwotnej funkcji, a osoby pracujące pod kierownictwem, w miejscu oraz czasie wyznaczonym przez szefa powinny być zawsze umowami o pracę, bez dyskusji.

Czas skończyć model gospodarki oparty na rabunku i masowym oszustwie.

Wolnelewo.pl

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...