Podobno trzeba będzie drzeć

6 wrz 2023

Podobno trzeba będzie drzeć. Dziś rano mama zadzwoniła, żeby mi to powiedzieć. Że trzeba będzie drzeć, żeby im się nie liczyło do frekwencji. Pod żadnym pozorem nic nie zaznaczać i nie wrzucać, podrzeć swoją kartkę do referendum. Tak przeczytała i pośpieszyła, żeby mnie poinformować. 

Jak drzeć? Pytam. W dzień wyborów tym bardziej w miejscu głosowania jest przecież zakaz agitacji, można być za to aresztowanym (a na domiar złego, potencjalnie utrudni to oddanie głosu). Więc co? No to trzeba będzie drzeć za zasłoną. Udać się do specjalnego boksu do głosowania z dwoma arkuszami, na jednym zagłosować, drugi podrzeć. 

Marcin Wicha pisał, że najlepiej brokatowym długopisem. Że tak powtarzali mu przed wyborami cztery lata temu. Żeby mu nikt nie unieważnił. Żeby nas nikt nie unieważnił. A najlepiej samej być mężem zaufania. Samej być mężem. 

Szczerze mówiąc trochę już jesteśmy unieważnione. Jak mam głosować w kraju, w którym nie wierzę władzy organizującej wybory, ludziom zbierającym głosy, administracji przepisującej dane. Jak mam głosować w wyborach, jeżeli organizowane tego dnia referendum uważam, tak jak uważają wszystkie moje autorytety, za żałosną, szytą grubymi i tanimi nićmi próbę usankcjonowania pozycji partii rządzącej. 

Nie przesadzajmy; jak miałabym z kolei nie głosować? Jak nie głosować w kraju, w którym bałabym się zadzwonić do lekarza. W którym byłabym aresztowana za pomoc człowiekowi umierającemu na granicy? W którym można zatrudniać ludzi przez całe ich życie na umowę zlecenie niepodlegającą pod prawo pracy, a mimo to funkcjonującą, pozwalającą na każdą pensję i zwolnienie z dnia na dzień? 

A więc głosować w wyborach, kartki do referendum podrzeć po cichu w boksie. Nie wyobrażałam sobie nigdy takiej ewentualności, wszystkie moje marzenia o darciu papierów wyborczych zawierały w sobie element patosu, manifestacji i awantury. 

Ale tu awantury nie będzie, będą tylko wybory w kwestii władz państwa, w które już nie wierzę, ale wciąż w nim i na nie głosuję, czyli w Polsce zasadniczo nic się nie zmienia. Zbigniew Herbert o głosowaniu w roku 1946 napisał tak;

„Pytania były niewinne: czy chcę sejmu dwuizbowego, czy pragnę Szczecina i Wrocławia i coś tam jeszcze było… czy jestem za reformą rolną i nacjonalizacją przemysłu. Można było jeszcze dodać czwarte pytanie, czy jestem przeciwko kolonializmowi… Wtedy bym odpowiedział, że pragnę kolonializmu, bo to nie było głosowanie dla pięknoduchów, tylko to był sondaż w innej, nadrzędnej sprawie…”

Trzeba będzie drzeć.

Najnowsze

Sprawdź również

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Ku cywilizacji XXII wieku

Ku cywilizacji XXII wieku

Rozważania wstępne: Futurologiczne przewidywanie rozwoju naszej cywilizacji w XXI i XXII wieku jest przedsięwzięciem niezwykle atrakcyjnym, aczkolwiek bardzo trudnym i ryzykownym – pod względem merytorycznym i intelektualnym. Warto jednak podjąć taką poważną próbę tym...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...