Pogoda dla rewolucjonistów, czyli nadzieja po katastrofie

26 cze 2026

Jest piąteczek, więc może zamiast typowego sztorcowania polityków i kapitału, napiszę wam podsumowanie z Non Fiction Festiwal w Gdyni, na którym występowałem w weekend.

Tym razem dyskutowaliśmy, jak już zapewne wiecie, z Przemysławem Wielgoszem o jego książce Pogoda dla rewolucjonistów, która idzie pod prąd doomerskim wizjom ostatecznej zagłady. Spotkanie okazało się frekwencyjnym hitem festiwalu, więc jest potrzeba na tego rodzaju spojrzenie i tego rodzaju dyskusje.

Książkę polecam, stanowi dobrą bazę do własnych poszukiwań i przemyśleń. Sama dyskusja zaś była dobrym wprowadzeniem do niej. Praca może onieśmielać rozmachem osoby, które nie są zaznajomione z teoretyczną bazą, na której się opiera, czyli m.in. teorią systemów-światów, czy najnowszej jej odnodze: teorią ekologii-świata. Globalny kapitalizm nie jest tu postrzegany tylko jako układ sieci handlowych i finansowych, ale jako globalny organizm nierozerwalnie wczepiony w przyrodę i „sieci życia”, który rozwija się poprzez pochłanianie i dewaluację zasobów środowiskowych.

Do tego rodzaju analizy niezbędne jest szerokie spojrzenie na czaspoprzestrzeń danego systemu. Jednocześnie mimo wielowątkowości i rozwidleń wprowadzanych przez autora w czasie dyskusji, udało nam się wydobyć wątek przewodni tej książki, czyli odwrócenie strategii, którą stosują na nas władcy tego świata, a mianowicie wykorzystywaniu katastrof naturalnych do przykręcania nam śruby. Wielgosz stara się udowodnić w Pogodzie dla rewolucjonistów, że klasa pracująca, czy szerzej „lud” mogą dokonać odwrócenia tej strategii i wykorzystać klęski i kryzysy (niejednokrotnie pozornie tylko) „naturalne” przeciwko swoim panom. Takich przykładów podaje sporo w książce różnych punktach historii. Nie będę tu ich streszczał, żeby nie psuć przyjemności z lektury. W każdym razie, jeśli od początku zna się cel tej książki, te wszystkie opowieści splatają się w jedną spójną historię, prowadzącą nas do bardzo konkretnych wniosków praktycznych tu i teraz.

Cały festiwal ociekał wręcz od wspaniałych dyskusji i tematów. Wystarczy przejrzeć program. Gratuluję organizatorkom i organizatorom. Może wręcz przegięli z atrakcjami, bo dosłownie nie było, kiedy iść coś zjeść. Ciężko nawet próbować to streścić w kilku słowach, ale większość spotkań jest nagrana, więc można się zapoznać, choć wspaniałej atmosfery tego wydarzenia nie da się poczuć z ekranu.

Źródło: https://wolnelewo.pl/

Źródło zdjęcia: Maciek Zygmunt

Najnowsze

Pobite dziecko? „Ha ha”

Pobite dziecko? „Ha ha”

Dziękuję osobom, które pod moim poprzednim tekstem o pobiciu ukraińskiego dziecka przez dorosłego faceta zostawiły...

Od nagonki do przemocy

Od nagonki do przemocy

Dorosły facet pobił ukraińskiego nastolatka w Warszawie. Nagonka na osoby LGBT przestała się najwidoczniej klikać,...

Sprawdź również

Gnoza grozy

Gnoza grozy

Nadejście wakacji w Polsce zwiastują „paragony grozy”. Publikowane w internecie zdjęcia rachunków wystawionych w barach i restauracjach. Zlokalizowanych w popularnych wakacyjnych kurortach. Zawsze też ilustrowane wizerunkami dań, jakie po zamówieniu otrzymaliśmy. Bez...

Wojna orderowa

Wojna orderowa

Były już wojny opiumowe, była wojna futbolowa, były wojny głodowe, ale orderowej jeszcze nie było, chociaż pojedyncze odebrania czy zwroty orderów w przeszłości się zdarzały. Wojna obejmująca znaczną część elit politycznych dwóch krajów jest wynalazkiem...

Radio Ga Ga

Radio Ga Ga

Jakiś klasyk powiedział, że telewizja to wspaniały wynalazek, wystarczy wyłączyć wizję i mamy radio. Niestety, sztuczna inteligencja Google nie zna autora tego spostrzeżenia, a w mojej pamięci jego nazwisko się zatarło. Tak jak zatarła się wizja u polityków. W...

Pobite dziecko? „Ha ha”

Pobite dziecko? „Ha ha”

Dziękuję osobom, które pod moim poprzednim tekstem o pobiciu ukraińskiego dziecka przez dorosłego faceta zostawiły reakcję „ha, ha” na Facebooku. Naprawdę, znakomita ilustracja do tego tekstu. Pisałem o tym, że algorytmy społecznościówek części populacji zrobiły wodę...

Od nagonki do przemocy

Od nagonki do przemocy

Dorosły facet pobił ukraińskiego nastolatka w Warszawie. Nagonka na osoby LGBT przestała się najwidoczniej klikać, więc polityczna szczujnia potrzebuje nowego wroga. „Dawid był z kolegami, z którymi wracał znad jeziorka Czerniakowskiego w Warszawie. Była sobota, po...

Deus vult intelligentiam artificialem?

Deus vult intelligentiam artificialem?

Skąd wzięły się memy z papieżem Leonem XIV w zbroi krzyżowca? Jeśli ktoś przeoczył, poszło o jego pierwszą encyklikę „Magnifica humanitas”, poświęconą sztucznej inteligencji. Internet dopisał hełm, krzyż i wyprawę przeciw maszynom. Sam dokument nie jest jednak...

Nie ma partnerstwa bez szacunku dla polskich ofiar

Nie ma partnerstwa bez szacunku dla polskich ofiar

Polska musi skończyć z polityką wobec Ukrainy prowadzoną bez warunków. Nie dlatego, że Ukraina ma przegrać z Rosją. Nie dlatego, że mamy udawać, że wojna za naszą wschodnią granicą nas nie dotyczy. Dotyczy. I to bardzo. Pomoc Ukrainie była z punktu widzenia polskiego...