Polska megalomania grzeje się w ogniu wojny

16 paź 2022

Szowinizm niektórym się już chyba w Polsce rzucił na umysł za mocno w tym kraju. Z nagrań oraz relacji uczestników i uczestniczek, Polaków, Rosjan i Ukraińców wynika, że w czasie demonstracji antywojennej pod ambasadą rosyjską w Warszawie doszło do skandalicznego zachowania.

Kazano solidaryzującym się z Ukraińcami Rosjanom „wypier*dalać” z demonstracji. Nie zaczęli tego Ukraińcy, tylko Polacy. Wielu Ukraińców jest wręcz oburzonych taką sytuacją. Np. bardzo konkretnie skomentował to Igor Isajew, autor bloga Ukrainiec w Polsce:

„Jak można krzyczeć, że tych ludzi nie ma, a jak się pojawiają, to idźcie won? Jak można tak nieodpowiedzialnie linczować chłopaka na swojej manifestacji i jednocześnie narzekać, że Rosjanie nie rzucają się na pałki policji na ich? No chyba że chodzi o to, by i w jednym, i w drugim przypadku ten człowiek zniknął, i to już fizycznie.

Jestem w szoku z powodu tej manipulacji. Ukraińscy organizatorzy, którzy stali obok Marty Lempart na scenie i nie zareagowali — nie pochodzą z miast, które są ostrzeliwane codziennie. Jak moje miasto rodzinne. Gdzie ostrzały były także dziś. Tym razem „przyleciało” obok mieszkania mamy przyjaciółki ze szkoły”.

Polacy rozgrywają tu swoje zadawnione kompleksy i wojenki z Rosją. Nie chodzi o żadną Ukrainę, ani podmiotowe traktowanie Ukraińców. Chodzi o to, żeby dokopać Rosjanom, a że się samemu nie ma odwagi czy możliwości, to rękami „dawnych naszych chłopów pańszczyźnianych” z Kresów. Tak, ten wstrętny paternalizm wyłazi na każdym kroku i mi się już przelało na to patrzeć. O tym, że to są tylko rozgrywki „o Kresy” świadczy stosunkowo małe poruszenie w Polsce, kiedy wojska Imperium wkroczyły do Kazachstanu, czy gdy bombardowały Syrię (uchodźców z tego kraju u nas się goni kijami i stawia im płoty).

To jest obrzydliwe i sugeruję ochłonięcie, bo tak jak napisał Igor Isajew, to nie wasze rodziny giną pod bombami. Polacy mogą pomóc zorganizować takie wydarzenie, ale powinni natychmiast usunąć się w cień i w ogóle się nie wypowiadać, poza ewentualnie jakimś ogólnym głosem wsparcia i zrozumienia dla ludzkiego cierpienia. Ale nie mają prawa narzucać narracji.

To nie jest wasza, Polacy, rozgrywka „geopolityczna”, a Ukraińcy i Ukrainki to nie wasze pionki na szachownicy. Oni i one mają prawo do rozmaitych emocji, ale rolą osoby wspierającej nie jest ich eskalacja, tylko pomoc w tym, jak poradzić sobie z traumą. Nie jest naszą rolą stawanie w świetle jupiterów i grzanie swojego ego w ogniu wojny.

Po stronie Ukrainy walczy Legion Międzynarodowy, w tym Rosjanie pod tą samą flagą biało-niebiesko-białą, którą miał ten rosyjski chłopak na warszawskiej demonstracji. Podobnie jak legion białoruski, który poniósł ostatnio potężne straty w ludziach. Może właśnie przegoniliście syna żołnierza, który walczy lub zginął na froncie pod tą flagą? Bezmyślność straszliwa.

Niektórzy zainteresowali się Ukrainą dopiero w lutym, i niczego się nie próbują nawet dowiedzieć o skomplikowanych relacjach tożsamościowych na wschodzie, o dyskusjach, które nawet teraz się tam toczą. Bo to nie jest interesujące, interesujące ile można na tym ugrać dla polskiej megalomanii, nie ponosząc przy tym niemal żadnych strat.

Radzę ochłonąć i przestać robić za rzeczników szowinizmu. Już dość przez jedną megalomanię – kremlowską cierpią ludzie. Polskiej nikomu tutaj dodatkowo nie potrzeba.

źródło: wolnelewo.pl

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...