Pożyteczny aktywizm polskiej prawicy

15 wrz 2023

Jezus umarł w Polsce. O tym, że książka „Jezus umarł w Polsce” wyjdzie w lipcu, usłyszałam w maju, w przyjemnie deszczowy, wiosenny dzień, w Warszawie na wykładzie, przy okazji kolejnego tematu nie na temat, bo kto by w maju trzymał się ściśle tematów wykładu. „Ha, no to świetnie, z sejmu dobiegnie płacz i zgrzytanie zębów”, rzuciłam, żeby trzymać się czegoś innego niż terminy kolokwiów. Tak Pani myśli? Moja wykładowczyni tak nie myślała. 

Być może wystarczająco długo uczyła o późnej nowoczesności, żeby wiedzieć, że świadomość wagi zbrodni przeciwko ludzkości nie dotrze do jej sprawców, przez publikację kolejnego reportażu. Może uwierzyła najważniejszemu z noblistów, Dylanowi, gdy pytał wiatr ile razy człowiek może odwracać głowę i udawać, że nie widzi okrucieństwa; (w domyśle; dużo). 

Ja nie wierzyłam. To znaczy jasne, podejrzewałam, że mogą mieć rację, Platon się mylił, piękno nie ocala. Byłam jednak w ten wiosenny poranek przez chwilę przekonana, że publikacja o prostym tytule, zauważającym prosty fakt, że uchodźca, Jezus umarł w Polsce, wzbudzi powszechne oburzenie. Nie wzbudził, trafił do przekonanych. 

Jutro premiera Zielonej Granicy; filmu o codziennej już w Polsce tragedii wydarzającej się w czasie rzeczywistym, tuż obok. Filmu po którym nie będzie można wyjść z kina i otrząsnąć się z przykrego widowiska i ucieszyć się, że to już minęło. W przeciwieństwie do niesamowicie dużej grupy Polaków nie wiem, co myślę o tym filmie, którego nie widziałam. 

Zwłaszcza politycy prawicy wydają się szczególnie zaangażowani w całą sprawę – może pofatygowali się na pokaz w Wenecji. Pomiędzy wrześniowym, przedwyborczym opowiadaniem o winie Niemców i męczeństwie Ulmów – dowodzącym poświęcenia wszystkich Polaków – znajdują czas i na to. Proszę trzymać się sznurka i nie zgubić w tym intelektualnym labiryncie. Informacje o tym, że wszyscy w Polsce ratowali Żydów, i że pomaganie ludziom zamarzającym w lesie jest zdradą stanu dzieli zazwyczaj krótka podróż – z jednego przemówienia na drugie. 

Czego nie udało się apelom organizacji humanitarnych, dziesiątkom czy setkom artykułów, protestom i pikietom aktywistów, w końcu reportażowi Mikołaja Grynberga – to udało się polskiej prawicy. Agnieszka Holland mogła zrobić film oklaskiwany przez piętnaście minut w Wenecji, ale to do partii rządzącej zależało, czy to również postanowi przemilczeć. W przemilczywaniu jest świetna. Na szczęście doskonała jest również w tworzeniu awantur.

Jazgot więc – nareszcie – nie ustaje. W ten sposób o tragedii humanitarnej na polskiej granicy dowiaduje się, jestem przekonana, coraz więcej ludzi, mniej i mniej zainteresowanych polityką. Straż Graniczna wrzeszczy, że wcale nie wywozi ludzi do lasu, ani jednego, ani nawet pół. Krystyna Pawłowicz krzyczy, że Agnieszka Holland jest chora z nienawiści. A krzyczy na całą Polskę. Dobrze. Niech krzyczy głośniej.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...