4 czerwca 1989 r. – Czyje święto?

3 cze 2019

„Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm” tymi słowami Joanna Szczepkowska symbolicznie ogłosiła koniec PRL. Zdecydowana większość wyborców „Solidarności” wierzyło, że spektakularne zwycięstwo Komitetu Obywatelskiego w pierwszych wolnych wyborach przyniesie zmianę na lepsze. Polska Ludowa poobijana dekadą wojny polsko-polskiej, ciągłych strajków oraz zapaści ekonomicznej faktycznie potrzebowała nowego impulsu. Obrady Okrągłego Stołu oraz wybory czerwcowe dawały szanse na wyjście z politycznego, społecznego i ekonomicznego letargu całych lat 80. Było to w interesie tak kierownictwa PZPR jak i liberalnego skrzydła NSZZ. W końcu tak Generał Wojciech Jaruzelski jak i Lech Wałęsa zdawali sobie sprawę, że obydwie strony sporu są w równej mierze za słabe oraz za silne by przez nokaut przeciwnika rozstrzygnąć ten wyniszczający Polskę konflikt.
4 czerwca 1989 roku od lat usilnie prezentowany jest przez liberalne środowiska związane z „Gazetą Wyborczą” i Platformą Obywatelską jako „święto wolności”. W tym politycznym micie Polki i Polacy pokojowo pogrzebali komunistyczny reżim przy pomocy karty wyborczej, rozpoczynając historyczny pochód do nowego, lepszego świata, którego ucieleśnieniem jest trwała obecność Polski w kapitalistycznym i demokratycznym świecie. Kręgi konserwatywne związane z PiS przeciwstawiają sobie 4 czerwca z 1989 i 1992 roku. W ich narracji prawdziwym dopełnieniem wyborów czerwcowych powinna być masowa lustracja oraz historyczne rozliczenie PRL oraz jej niekwestionowanych przewin. Zdaniem akolitów braci Kaczyńskich uniemożliwiła to zdrada dawnych towarzyszy z „Solidarności”, którzy razem z byłymi agentami SB dokonali obalenia rządu Jana Olszewskiego podczas tzw. nocnej zmiany w trzecią rocznicę wyborów 4 czerwca. W obydwu narracjach brakuje natomiast tego co najważniejsze: zwykłej ludzkiej krzywdy, która wiąże się z niewyobrażalnymi kosztami polskiej transformacji.
Polska lewica przez lata nie posiadała własnej, autonomicznej oraz wyraźnej polityki historycznej, zaś 4 czerwca był dla niej szczególnie problematyczny. W końcu PZPR przegrała tamte wybory na własne życzenie. Zaczynając od idiotycznej ordynacji wyborczej, poprzez butne przeświadczenie o swojej wyborczej mocy po skandaliczne wsparcie reform Balcerowicza. W związku z tym, współtwórcy post-PZPR-owskiej socjaldemokracji woleli dopisać się do liberalnej drużyny zwycięzców, wspierając mit o historycznej wzniosłości tamtych wydarzeń, które otworzyły Polsce furtkę na Zachód. Problem jednak w tym, że nie każdy zmieścił się w tych wrotach, pozostając na uboczu, nie odczuwając „błogosławionych dobrodziejstw” wzrostu gospodarczego. Mieszkańcy wsi utrzymujący się z pracy w Państwowych Gospodarstwach Rolnych, wielkoprzemysłowa klasa robotnicza, żołnierze, milicjanci, oficerowie Ludowego Wojska Polskiego i Milicji Obywatelskiej, nauczyciele oraz pracownicy naukowi o niesłusznym rodowodzie, poglądach i przynależności partyjnej – wszyscy oni zostali pozostawieni sami sobie, dryfując dziurawymi łódeczkami po neoliberalnym oceanie, będąc mijanym przez luksusowe jachty nielicznych beneficjentów zmian.
Centrum im. Ignacego Daszyńskiego jest współtworzone przez nowe pokolenie polskiej lewicy, dzieci polskiej transformacji, które naocznie doświadczyły uwiądu państwa, prywatyzacji zysków i uspołecznienia strat, ideologicznej ofensywy prawicy wszelkiej maści oraz odmawiania godności ludziom pracy oraz wszystkim aktywnym zawodowo przed 1989 rokiem. Nie musimy i nie chcemy wybierać między liberalną i konserwatywną opowieścią o 4 czerwca. Chcemy zaproponować własną ocenę historii. W związku z tym w 30 rocznicę powstania III RP chcemy zaprosić czytelniczki i czytelników „Trybuny” do wspólnej rozmowy o tym co nie udało się III RP, co można było zrobić lepiej oraz co z pewnością trzeba naprawić by Polska była faktycznie demokratycznym państwem prawnym opierającym się na zasadzie sprawiedliwości społecznej. We wtorek 4 czerwca 2019 roku spotkajmy się o 18:00 w warszawskiej Stacji Muranów (ul. Gen. Andersa 13). Szczegółowo analizować będziemy cztery obszary życia społecznego: pracy, związków zawodowych, praw kobiet oraz polityki historycznej, zaś w dyskusji udział wezmą: red. Estera Flieger (Gazeta Wyborcza), dr Piotr Ostrowski (Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych), dr Bartosz Rydliński (Centrum im. Ignacego Daszyńskiego), red. Agata Szczęśniak (OKO.press), red. Rafał Woś (Tygodnik Powszechny).

Najnowsze

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja chce rozbić monopol NFZ i wprowadzić konkurencję między ubezpieczycielami. Problem w tym, że w Polsce nie przybędzie od tego lekarzy, pielęgniarek, sal operacyjnych, tomografów ani łóżek szpitalnych. Jeśli kilka funduszy zacznie konkurować o dostęp do tej samej, ograniczonej liczby świadczeń, ceny mogą pójść w górę zamiast w dół. USA pokazują, jak drogi potrafi być system, w którym rynek odgrywa dużą rolę. Konfederacja nie proponuje tego samego modelu, ale kierunek zmian rodzi bardzo podobne pytanie: kto zapłaci, gdy leczenie stanie się droższe?

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Ponad 80 zgłoszonych gwałtów dziennie. Studentki w Delhi mówią: dość — i wychodzą na ulice, bo nie chcą już żyć według zasad dyktowanych przez strach: nie wracaj późno, nie idź sama, uważaj, jak jesteś ubrana. Po kolejnych brutalnych napaściach pytają wprost: dlaczego to kobiety mają ograniczać swoje życie, skoro to sprawcy powinni bać się konsekwencji? Indie znów stają przed niewygodnym pytaniem o bezpieczeństwo, bezkarność i realną wartość praw kobiet.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen ponownie staje się areną pełnoskalowej wojny. Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd rozpoczął ofensywę przeciw Huti, a walki obejmują strategiczne tereny nad Morzem Czerwonym i okolice Taiz. Stawką są nie tylko wpływy Iranu i Rijadu, lecz także bezpieczeństwo światowego handlu. Najwyższą cenę znów płacą jednak cywile: rośnie liczba przesiedlonych, pogłębia się głód, a system ochrony zdrowia pozostaje skrajnie przeciążony.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Widmo kryzysu mieszkaniowego w Hiszpanii dzieli rządzących i wyborców. Premier Pedro Sánchez, po klęsce w sprawie ochrony lokatorów, ogłasza przedterminowe wybory, które mają rozstrzygnąć, kto będzie miał prawo do najmu – ludzie czy inwestorzy. Wyniki wyborów 29 listopada nie tylko zdecydują o przyszłości gabinetu, ale staną się także przełomowym momentem w debacie o mieszkaniach jako prawie społecznym lub luksusowym towarem. W obliczu narastających protestów oraz rosnących czynszów, społeczne frustracje mogą przeważyć szalę wyborczą i zmusić polityków do działania ponad panującą ideologię.

Sprawdź również

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

Czy uratuje NFZ, czy lekarze odpłyną z publicznej ochrony zdrowia? 240 zł brutto za godzinę, maksymalnie około 38 tys. zł miesięcznie przy jednym etacie i niespełna 77 tys. przy dwóch. Rząd chce postawić tamę najwyższym wynagrodzeniom finansowanym przez NFZ. Problem...

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Bociany odlatują do ciepłych krajów, a Polacy wracają do Polski. Na stałe, cieszy się z tego polscy patrioci. Ostatnią, z kilku „wielkich emigracji” Polaków, obserwowaliśmy na początku XXI wieku. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku wielu polskich...

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja proponuje podobny kierunek zmian — i tu zaczyna się problem cen Pięć godzin z dzieckiem na SOR-ze i rachunek na 11 577 dolarów. Ubezpieczenie pokryło część kosztów, ale rodzinie zostało około 3,5 tys. dolarów do zapłaty. To wydarzyło się w Stanach...

Warszawski hydraulik pod lupą śledczych.

Warszawski hydraulik pod lupą śledczych.

Telefon, który przerwał milczenie 23 lutego 2025 roku starsza kobieta zadzwoniła na infolinię banku, aby zmienić kod PIN do swojej karty. Nic nie zapowiadało dramatu, jednak po zakończeniu formalnej procedury połączenie telefoniczne nie zostało przerwane. Czujny...

Polska cyfrowa?

Polska cyfrowa?

Raczej klient cudzych technologii. Miliardy odpływają za granicę Polska lubi mówić o cyfryzacji, sztucznej inteligencji i nowoczesnej gospodarce. Problem w tym, że coraz częściej jesteśmy nie producentem technologii, ale jej klientem. Według danych Sieci Badawczej...