4 lipca 2022

loader

Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

W czarny czwartek 24 lutego 2022 roku brutalnie zniszczono czas pokoju w naszej części Europy. Agresja zbrojna na Ukrainę stworzyła bezpośrednie zagrożenie dla istnienia tego państwa i słusznych aspiracji Ukraińców do życia w systemie demokratycznym oraz korzystania z pełni wolności.

Rosyjska agresja wywołała wzrost zagrożenia także dla naszej ojczyzny i innych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Sytuacja jest nadzwyczajna. Wymaga dużej odpowiedzialności za podejmowane działania i wypowiadane słowa.

W tym miejscu pojawia się zasadnicza wątpliwość. Czy ta nadzwyczajna sytuacja daje nam prawo do tak pospiesznego przyjęcia aktu prawnego o fundamentalnym znaczeniu dla obronności kraju.

Przypomnijmy, że ustawa, nad którą pracujemy, niezależnie od tego czy uchwalimy ją dzisiaj czy za dwa tygodnie, wejdzie i tak w życie 1 lipca 2022 roku, a jej skutki będą widoczne po kilku latach.

Nie wydaje się zasadne, aby tak ważną ustawę – Konstytucję dla Wojska – przyjmować bez minimalnego czasu na konsultacje z ekspertami. Inaczej sprawa skończy się nieustającym cyklem nowelizacji skutkujących chaosem prawnym, którego wszyscy chcielibyśmy teraz uniknąć.

Pomimo tak ograniczonego czasu, Lewica zdołała poddać projekt konsultacjom z różnymi środowiskami. Mówimy o ustawie składającej się z 804 artykułów. Uchylającej 14 ustaw, w tym część o absolutnie fundamentalnym znaczeniu dla obronności. Dodatkowo ustawa w sposóbb ggłęboki zmienia kilkadziesiąt innych ustaw. Dostrzegamy w projekcie zarówno rozwiązania pozytywne jak i te budzące nasze uzasadnione obawy.

Zacznijmy od pozytywów. Pozytywnie oceniamy liczne propozycje zwiększające atrakcyjność służby wojskowej, zarówno służby czynnej jak i służby w rezerwie. Jeżeli chcemy zwiększyć liczebny potencjał naszych Sił Zbrojnych to jest to oczywisty kierunek. Ciekawym rozwiązaniem jest wprowadzenie dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej, podkreślam słowo dobrowolnej, w czasie której młodzi ludzie przez 12 miesięcy będą mogli nabyć podstawowe umiejętności wojskowe.

Żołnierze, podobnie jak funkcjonariusze, jeśli dobrze wykonują swoją służbę zasługują na wsparcie i szacunek państwa. Nie tylko obecni żołnierze, ale i ci którzy państwu służyli w przeszłości.

Jesteśmy jako Lewica wstrząśnięci traktowaniem wielu żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy są obecnie na emeryturze. Dla przykładu. Niedawno odbył się pogrzeb generała broni, pilota, Ryszarda Olszewskiego, komendanta szkoły w Dęblinie, a po wejściu Polski do NATO dowódcy polskich Sił Powietrznych. Panu generałowi Olszewskiemu odmówiono pochówku w asyście wojskowej i wśródd pilotów, bowiem swoje zastrzeżenia wniósł IPN. Podobna sytuacja dotyczy także wielu byłych żołnierzy i funkcjonariuszy! Jest to postępowanie haniebne, niegodne państwa polskiego, które powinno dbać o ludzi, którzy poświęcili życie na służbę dla tego państwa!

Apeluję do rządu o zaprzestanie takich działań! Przestańcie dzielić polskich żołnierzy na lepszych i gorszych w chwili, gdy potrzebujemy wszystkich, którzy noszą, nosili i chcą nosić polski mundur!

W ustawie zawarte są głębokie zmiany w zakresie rekrutacji oraz szkolenia rezerw. Rząd chce powołać Centralne Wojskowe Centrum Rekrutacji i 16 centrów wojewódzkich. Oznacza to likwidację Wojewódzkich Sztabów Wojskowych oraz 86 Wojskowych Komend Uzupełnień. Kwestie związane z zarządzaniem kryzysowym mają zostać przeniesione do kompetencji Wojsk Obrony Terytorialnej.

Uważamy, że przyjmowanie obecnie takiego rozwiązania jest błędem! Wywoła to chaos groźny dla potencjału obronnego państwa! Wojska Obrony Terytorialnej nie będą w stanie przejąć wielu zadań dotyczących zarządzania kryzysowego z tej prostej przyczyny, że nie są one równomiernie rozmieszczone na terytorium całego kraju.

Nasz jednoznaczny sprzeciw budzi zapowiadana weryfikacja żołnierzy i pracowników cywilnych służących i pracujących w Wojewódzkich Komendach Uzupełnień i Wojewódzkich Sztabach Wojskowych.

Nasz niepokój budzi również, zawarta w artykule 789, zapowiedź kolejnej weryfikacji, tym razem umów zawartych przez MON z organizacjami proobronnymi. Czy jej zamysłem nie jest pozbycie się organizacji niemiłych władzy a zostawienie tylko tych najbliższych obecnie rządzącemu obozowi?

Przedłożona ustawa przewiduje zwiększenie wysiłku finansowego na rzecz obronności państwa. Warto przypomnieć, że budżet MON to dzisiaj 58 mld zł. W czasie rządów obecnej władzy wzrósł on o 20 mld zł. Nie kwestionujemy konieczności zwiększenia wysiłku państwa w tym zakresie. Państwo nie może jednak zapominać o innych potrzebach społecznych, takich jak: zdrowie czy edukacja.

Wojsko jest bardzo ważne. Ale jego finansowanie nie może odbywać się kosztem: opieki zdrowotnej czy edukacji.

Zasadne jest więc pytanie o źródła finansowania wzrostu nakładów na armię. Jak powiedziałem, w ostatnich 6 latach znacznie zwiększono wydatki na wojsko. Odpowiedzmy sobie na pytanie, jakie nowe zdolności obronne zyskało w tym czasie Wojsko Polskie? Prawda jest taka, że żaden program modernizacji Sił Zbrojnych nie został jeszcze zakończony!
Najbardziej niepokojący jest brak konsekwentnej budowy nowego systemu obrony powietrznej kraju. Także obecna, dramatyczna wojna pokazuje, że program ten powinien mieć najwyższy priorytet! Wątpliwości budzi sposób dokonywania zakupów przez MON. Dla przykładu, kupujemy 32 samoloty F-35 bez transferu technologii!

Tymczasem, Finlandia i Szwajcaria, które zdecydowały się na podobny zakup, były w stanie wynegocjować odpowiedni offset. Polska nie była tym zainteresowana. To fatalna wiadomość dla pracowników polskiej zbrojeniówki.

W omawianym projekcie pojawia się nowe rozwiązanie. Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Jego operatorem ma być Bank Gospodarstwa Krajowego. Będzie to kolejny pozabudżetowy fundusz zarządzany przez BGK. BGK będzie emitował obligacje, które pozwolą na zakup uzbrojenia, ale które kiedyś trzeba będzie przecież wykupić!

Bardzo prawdopodobne, że w obecnej sytuacji Polska nie ma innego wyboru. Ale trzeba tę decyzję i jej konsekwencje jasno zakomunikować społeczeństwu. Zgodnie z projektem, o którym mówimy, kwoty wydawane przez pozabudżetowy fundusz nie będą nawet konsultowane z parlamentem! Obok budżetu MON powstanie zatem drugi zasób środków finansowych dla resortu obrony, tym razem bez określonych ram finansowych i kontroli sejmowej. Wszystko według jednoosobowego widzimisię Ministra Obrony. Nie zgadzamy się z takim systemem!
Wszystkie pieniądze na wojsko muszą być wydawane przejrzyście.

Szczególnie, że proponowana ustawa w niepokojący sposób, po raz kolejny w ostatnich latach, zwiększa kompetencje Ministra Obrony, marginalizując jednocześnie rolę Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Jesteśmy w pełni za cywilną kontrolą nad armią. Ale cywilny minister nie może zastąpić profesjonalnego dowodzenia. Niestety zapisy ustawy spowodują przeciwny efekt. Obawiamy się arbitralnych decyzji zakupowych Ministra podejmowanych bez konsultacji z organami wojskowymi, kompetentnymi dowódcami i parlamentem.

Dla wzrostu siły naszej Ojczyzny niezbędne jest współdziałanie wszystkich sił politycznych. Jesteśmy na taką współpracę otwarci! Wzywamy jednocześnie rząd do zakończenia bezsensownych sporów z Unią Europejską. Podejmujmy tylko takie decyzje, które będą zwiększać bezpieczeństwo naszej Ojczyzny. Podejmujmy je mądrze i z rozmysłem!

Wszyscy mamy ten sam cel. Pragniemy, aby Polska była bezpieczna, a Polki i Polacy mogli zasypiać bez strachu, że coś im i ich rodzinom grozi! Chcemy pewności, że po każdej nocy nadejdzie nowy bezpieczny dzień. Chcemy z nadzieją i optymizmem patrzyć w przyszłość.

Napaść na Ukrainę pokazuje, że: wolność, pokój i bezpieczeństwo nie są dane raz na zawsze!

Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Poprzedni

Lewica: dziś pomóc, jutro zapobiec wyzyskowi

Następny

Wojna polsko-ruska pod flagą czerwoną