Bo jak nie my to kto

Po decyzji Donalda Tuska wszyscy komentatorzy prężą swoje intelekty, fali komentarzy nie ma końca. Zresztą i bardzo słusznie bo to niekonwencjonalna decyzja zwłaszcza dla obozu władzy i Prezydenta Andrzeja Dudy, który był zdeterminowany walczyć z Tuskiem o drugą kadencję mobilizując w pełni swój elektorat i elektorat antyplaformerski.

Dla Prawa i Sprawiedliwości i obozu prezydenta ta decyzja stanowi duże wyzwanie.Już naoliwione i pachnące prochem armaty wytoczone wobec Tuska mogą być zupełnie nieskuteczne wobec innych kandydatów, a tych będzie całkiem sporo w grze. Donald Tusk nosi w sobie gen kandydata obciążonego negatywnie polityką polską. To oczywiście scheda z czasów, kiedy był premierem. Z wielką satysfakcją, wręcz euforią PiS w trakcie kampanii wyborczej wyciągnąłby nagrania, z których wynika, że Tusk jest zwolennikiem podniesienia wieku emerytalnego, który PiS obniżył. Pięknym paliwem byłoby tez przypominanie Tuska mówiącego że nie ma pieniędzy na 500 plus Ach jaka szkoda, że nie będzie komu przywalić…

W moim głębokim przekonaniu nadchodzące wybory mogą być pierwszymi wygranymi dla opozycji od wielu elekcji i to niekoniecznie musi być super trudne. Niekonwencjonalnych kandydatów, niezużytych politycznie będzie cała masa. W Platformie Obywatelskiej Grzegorz Schetyna próbuje ocalić swoją skórę i jedyną szansą na jej ocalenie wydaje się zbliżająca kampania wyborcza. Właśnie w jej przededniu Grzegorz Schetyna zapewne powie: moment, to nie jest czas na rozliczenia w Platformie, czeka nas kolejna walka – zresztą najprawdopodobniej przegrana dla samego Schetyny, sam przecież w niej nie wystartuje. Wiedział to doskonale już dużo wcześniej, w związku z tym wysunięcie na pierwszy plan Małgorzaty Kidawy-Błońskiej zdaje się mieć swoje reperkusje także w kontekście zbliżającej się kampanii. To ona najprawdopodobniej będzie kandydatką Koalicji Obywatelskiej. Rafał Trzaskowski, pewnie wytłumaczy się, że absolutnie nie chce zostawić Warszawy, że będzie wspierał etc.Walka buldogów pod dywanem będzie jednak trwała do ostatniej chwili, frakcje w PO z nieukrywaną satysfakcją będą próbowały połączyć ogień z wodą z jednej strony nie szkodząc kandydatce w wyborach, a z drugiej przywalić Schetynie.

Absolutnie ciekawa sytuacja ma miejsce nie tylko w środowisku PO ale także po skrajnie prawej stronie polskiego parlamentu. Konfederacja, narodowcy zdobywając 13 mandatów udowodnili skuteczność, a ostatnie decyzje Prezydenta Andrzeja Dudy powołujące Marszałka Seniora Antoniego Macierewicza zdają się mobilizować twardy elektorat PiS i jednocześnie demobilizować elektorat satelitarny wokół partii rządzącej; w tym także Konfederacji, której działacze widząc co się dzieje zacierając ręce i pójdą z pewnością za ciosem wystawiając swojego kandydata.
Ciekawie jest nie tylko po prawej stronie sceny politycznej, ale także centrum i na lewicy.

Wiedząc wcześniej o decyzji Tuska (zanim oczywiście dowiedział się Schetyna) i widząc co się dzieje; wiatru w żagle próbuje nabrać Władysław Kosiniak-Kamysz, który ku zaskoczeniu wszystkich i samego PSL zdobył z Kukizem blisko 10 proc.

Pan Władysław zupełnie przypadkiem nagle leci do Brukseli na zupełnie przypadkowe spotkanie z Donaldem Tuskiem, po którym oznajmia i wymownie macha chorągwią już nie tylko zieloną ale biało-czerwoną… jestem gotowy do startu w wyborach prezydenckich i to ja będę oswobodzicielem narodu…Nie Grzegorz Schetyna, przecież nie jest on absolutnie już szefem opozycji o czym Władysław Kosiniak-Kamysz raczył już wspominać wielokrotnie.

A teraz lewicowo – tu także z wrażenia można… ano właśnie oceńcie Państwo sami. Oto na naszych oczach tworzy się właśnie lewicowy konglomerat – trzech formacji, które dopiero siadają do rozmów… Kto tak naprawdę ostatecznie będzie kandydatem lewicy w wyborach prezydenckich. Choć jeden z potencjalnych kandydatów krzyczy na twitterze „Yes we can” i wprowadza wielką nerwowość u pozostałych graczy.

Czeka nas bardzo ciekawa batalio-kampania na różne modele Polski. Owa batalia rozpoczęła się 11 listopada 2019 w którym to dniu Andrzej Duda będzie prężył muskuły i pokazywał jak zasobna i mocna w świecie jest Polska za jego prezydentury.

Dla Polaków mam nadzieję nie tylko PR, wirtualna zasobność, ale i obrona Konstytucji ma na szczęście coraz większe znaczenie. I to będzie prawdziwe wyzwanie dla nowej Pani Prezydent lub nowego Pana Prezydenta.

Zatem obserwujmy, notujmy i zaopatrzmy się dużą ilość popcornu bo czeka nas niesamowita epopeja trwająca z górą 6 miesięcy. Bo jak nie my to kto to mądrze zrecenzuje i wybierze wizję Polski na kolejne 5 lat. Bardzo chcę, aby była demokratyczna i proeuropejska – czego i Państwu życzę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *