Carpe diem

26 mar 2023

Kościół jest na najlepszej drodze, żeby przetrwać następne 2000 lat. Dlatego ja – w Klechistanie – jestem ateistką. Nie żebym uważała, iż ateizm zależny jest od szerokości czy długości geograficznej, ale z wolnością rzecz ma się zgoła inaczej.

Budzę się z poczuciem nieśmiertelności i z tym poczuciem zmieniam piasek w kocich kuwetach, piję kawę, wbijam w media społecznościowe. Kładę się spać ze świadomością, że może w nocy strzelić mi jakaś żyłka i będzie koniec pieśni. Przyjścia na świat nie pamiętam, ale zapewne nie było ani przyjemne, ani łatwe; śmierć też nie będzie ani przyjemna, ani łatwa – cóż jednak z tego? Nie będzie to „doświadczenie” do omawiania na kozetce psychologa, ponieważ, aby doświadczenie powstało potrzeba czasu, w którym ono trwa i Czasu, w którym się owo doświadczenie umieszcza. Szczęśliwi czasu nie liczą, trupy – także. Łatwiej jest zostać trupem niż człowiekiem szczęśliwym. Choć nie wiem, czy można trupią kondycję określać poprzez czasownik „być”.

Religie, a już szczególnie religia katolicka „zmazuje” śmierć, obiecując, że jak będziemy posłuszni i zależni, to biologia „nie wygumkuje” nas. W rzeczywistości wyznanie czyni z ludzi niewolników dogmatów i opinii społecznych, zabierając to, co najistotniejsze – godziny, w których realnie istniejemy. Śmiercią i tak nas karmi, w sposób tak umiejętny, że nie jest to zaszczepianie przeciwko trwodze, a wręcz przeciwnie – powolne trucie arszenikiem, tak, że stajemy się słabi i wątli, nie wiedząc nawet, iż pozbawiono nas siły, dopóki nie wylądujemy twardo na pysku. Najwyraźniej jednak pysków swoich nie cenimy, skoro ateistów jest garstka i nie przypuszczam, żeby ich przybyło. Nie wierzę w Boga, ale w laicyzację społeczeństwa też w żadnym razie. To pobożne życzenia lewicy, a pobożność to ja mam w ryjku. Napisałam o ryjku, bo pamiętam szok mamy, kiedy koleżanka powiedziała jej, że: „niewierzący to świnie”. Nie wierzę też, że akurat religie są przyczyną wszystkich konfliktów i wojen. Stoję tu w opozycji do mojego ukochanego Hitchensa. Powód do złapania się za łby, to znajdziemy zawsze. Z innego założenia wychodzi Facebook, który w grudniu 2022 roku zlikwidował możliwość określania na profilu swoich preferencji tak religijnych jak i politycznych. Cóż za troska!

Ironizuję, bo dla mnie to kolejny przejaw unikania nazywania rzeczy po imieniu, infantylizowania ludzkości na potęgę, a przede wszystkim zdejmowania z człowieka odpowiedzialności za to kim jest lub mógłby być. Znam garstkę ateistów i to bardzo przyzwoici ludzie. Nie chcemy wcisnąć czerwonego guzika, zajebać planety i nie wierzymy, że jak komuś zrobimy krzywdę to przeprosiny czy pokuta załatwią sprawę. Zadośćuczynienie tak, z zadośćuczynieniem sprawa ma się inaczej, choć skrupulatnie licząc Czas i szanse wiemy, że stracone możliwości są nieprzeliczalne – w żadnym znanym systemie walutowym.

Biologia jest silniejsza od idei. Dlatego martwy żołnierz to przede wszystkim trup, choć podobno patriota. Rozmodlony polityk, to agent wpływu państwa absurdu i urojeń, a nie ktoś, kto realnie zajmie się pustymi żołądkami wyborców, siedzącymi tyłkami w kartonach. Łapmy dzień, żebyśmy nie zostali złapani na mrzonki.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...