Co musi się stać, żebyśmy się obudzili?

26 lip 2021

Każdy, kto się przełamał i obejrzał obrady sejmu, na których procedowano wniosek opozycji o wotum nieufności dla ministra oświaty i nauki, profesora (a jakże) – Przemysława Czarnka musi sobie odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań:

Czy warto nadal utrzymywać tak liczną Izbę Ustawodawczą? Może wystarczyłoby 25 posłów? Byłoby taniej, a być może, tak radykalne zmniejszenie ilości posłów zaowocowałoby podwyższeniem standardów. Jak to jest możliwe, że tacy ludzie jak Przemysław Czarnek zostają profesorami na jakiejkolwiek wyższej uczelni w Polsce, nawet na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim?

Słuchając pana ministra, łatwo można zrozumieć, dlaczego kilka lat temu w Polsce nastąpiła zmiana na skali społecznego poważania i profesora uniwersytetu, który od bardzo wielu lat był na czele, zastąpił…strażak.
Czy taki spektakl, jaki się odbył w polskim sejmie – nie jest jeszcze jednym dowodem na wyższość SI w rozstrzyganiu takich sporów, jak to, kto może, a kto nie może być ministrem od tak miękkiej i wrażliwej sfery, jak oświata, nauka i wychowanie?

Zostawmy ten żałosny spektakl, jego wynik był łatwy do przewidzenia. To, co warto zapamiętać, to postawa posłów od całkowicie pogubionego Pawła Kukiza, który głosował przeciw odwołaniu Czarnka. Warto to zapamiętać. Ministrem oświaty i nauki pozostaje Czarnek – a jego program to program całej Zjednoczonej Prawicy, jak szczerze mówił w debacie niejaki Morawiecki.

Warto spojrzeć w przyszłość polskiej szkoły pod rządami Czarnka i jego doradców. One dotkną przede wszystkim szkoły publiczne. To tam dyrektorzy i nauczyciele znajdą się pod presją urzędników, to tam w obawie przed zwolnieniem będą wykonywane najbardziej nawet absurdalne zalecenia i decyzje władzy. Szkoła publiczna stanie się jeszcze mniej atrakcyjna dla wszystkich, którym drogie jest wychowanie i edukacja ich dzieci. Łatwo przewidzieć, że zwiększy się jeszcze bardziej atrakcyjność szkół niepublicznych, w których minister Czarnek i jego kuratorzy będą mieli nieco mniej do gadania. Wszyscy, których będzie na to stać – wybiorą szkoły poza reżymem, kierując się dobrem dzieci. Pogłębi to i tak już znaczący podział na tych, których stać na zapewnienie swoim dzieciom dobrego wykształcenia jako podstawowej inwestycji na przyszłość i tych, którzy zmuszeni będą posyłać dzieci do szkoły ministra Czarnka. To będzie pogłębiało polaryzację społeczeństwa, ale to jest właśnie cel, jaki postawił ministrowi prezes wszystkich prezesów: szkoła ma wychować potulnych wyborców PiS, który będzie rządził wiecznie.

Polityka to ciąg procesów dynamicznych. Zjednoczona Prawica obroniła swojego żołnierza większością zaledwie pięciu głosów. Może to ulec zmianie bardzo szybko i w następnym rozdaniu, po kolejnych wypowiedziach i decyzjach Czarnka – sejm go jednak odwoła. Bez zmiany na szczytach władzy łatwo jednak przewidzieć, że jego następca może być jeszcze gorszy. Wszak po minister Zalewskiej wydawało się, że gorzej już być nie może; a jest…

Drugą sprawą, którą chciałbym się teraz zająć, jest to, co robi – a właściwie czego nie robi – rząd w związku z nieuchronnym nadejściem czwartej fali epidemii. Poziom zaszczepienia w Polsce jest daleki od tego, jaki określany jest przez naukę jako niezbędny do osiągnięcia oporności zbiorowej. Zamykane są kolejne punkty szczepień masowych. Próba odwrócenia tego trendu poprzez system nagród, wygrania hulajnogi, loterii, na której można wygrać duże pieniądze – nie dała oczekiwanej poprawy. Że tak będzie – można było łatwo przewidzieć. Rząd – czytaj Jarosław Kaczyński – stoi przed wyzwaniem: czy wprowadzić system restrykcji, a nawet obowiązku szczepienia tych, którzy mówią, że nie lubią, gdy im ktoś gmera igłą przy ramieniu albo wierzą w jedną z wielu teorii spiskowych rozsiewanych przez trolle w sieci, albo w to, że szczepionki powstają z komórek zamordowanych dzieci i ich przyjmowanie to grzech, czy też zmierzyć się z czwartą falą i skutkami paraliżu wielu branż; a może nawet całej gospodarki. Albo – albo. Trzeciej drogi nie ma i liczenie na opatrzność boską czy bezpośrednie wstawiennictwo królowej korony polskiej nic nie da.
To jaką drogę wybierze prezes wszystkich prezesów – czy twarde prawo i różne formy przymusu, czy odłożenie decyzji w czasie, będzie sygnałem, kiedy będą w Polsce wybory. Jeżeli nie będzie twardych decyzji już teraz, to znak, że wybory będą jesienią tego roku, jeżeli będą różne formy przymusu – to znak, że wybory będą w terminie określonym upływem kadencji, to znaczy za dwa lata.

Wprowadzenie twardych rozwiązań teraz musi wywołać opór społeczny, demonstracje uliczne, starcia z policją. Widzimy to na ulicach francuskich miast. To bezpośrednio wpłynie na wynik wyborów. Wielu takich, którzy głosowaliby na PiS zagłosuje przeciw, albo zostanie w domu. Odłożenie tych decyzji na później,może wprawdzie skutkować zgonami i kolejnym paraliżem opieki szpitalnej – ale skoro ma przynieść trzecią kadencję, to nie ma takiej ceny, której rządzący by nie zapłacili. Zapłacą każdą. Walczą o swoje życie polityczne. A to jest dla nich najważniejsze.

Najnowsze

Grzegorz Braun straci immunitet? Jest piąty wniosek o uchylenie

Grzegorz Braun straci immunitet? Jest piąty wniosek o uchylenie

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował do szefowej PE Roberty Metsoli piąty wniosek o uchylenie immunitetu Grzegorzowi Braunowi w związku z jego wypowiedziami, miał on zaprzeczać zbrodniom ludobójstwa oraz mordowaniu ludzi w komorach gazowych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady KL Auschwitz-Birkenau.

Fundusz Norweski Może Wspierać Producentów Broni Nuklearnej

Fundusz Norweski Może Wspierać Producentów Broni Nuklearnej

Norwegia wstrząsa fundamentami europejskiego przemysłu obronnego, rozważając inwestycje swojego państwowego funduszu majątkowego w koncerny zbrojeniowe, w tym produkujące broń jądrową. Kiedyś ostrożna, dziś zdeterminowana w obliczu zagrożeń ze strony Rosji i Chin, Norwegia planuje zniesienie restrykcji i otworzenie się na gigantów takich jak Lockheed Martin czy Boeing. Decyzja kusi ogromnym kapitałem, ale budzi także kontrowersje, z obawami o etykę inwestycyjną. To nie tylko zmiana w polityce, to przejaw nowej geopolitycznej rzeczywistości, gdzie bezpieczeństwo przeważa nad dawnymi zasadami.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Wobec spadającego kursu euro i rosnącego zadłużenia, Europa staje przed zagrożeniem gospodarczym, podczas gdy polski złoty pozostaje stosunkowo stabilny. Słabość euro wobec dolara jest wynikiem wyższych stóp procentowych w USA oraz problemów wewnętrznych Europy, takich jak wysokie ceny energii i powolny rozwój gospodarczy. Polska musi równocześnie dbać o stabilność waluty i kontrolować inflację, co obciąża gospodarstwa domowe. Debata o przyjęciu euro w Polsce otwiera pytania o przyszłość polityki monetarnej i jej wpływ na życie obywateli. Inwestycje w usługi publiczne i bezpieczeństwo energetyczne są kluczowe.

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Ceny codziennych zakupów w Polsce zaczynają ponownie rosnąć, co zaniepokoiło ekspertów. We wrześniu wzrost wyniósł średnio 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest większym skokiem niż w sierpniu. Niemniej jednak, eksperci są zgodni, że to nie oznacza trwałej zmiany trendu, lecz raczej zatrzymanie dezinflacji. Wzrosty cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniosły 1,1%. Wysokie ceny energii i paliw, spowodowane globalnymi zakłóceniami, mają znaczący wpływ na wzrost inflacji. Prognozy wskazują na dalszy wzrost cen żywności w przyszłym roku, sięgający 4% rocznie.

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki chce jednoczyć prawicę. Problem w tym, że wśród potencjalnych partnerów znalazło się ugrupowanie Grzegorza Brauna – polityka znanego z antysemickich wystąpień, prorosyjskich poglądów i publicznego negowania zbrodni dokonanych w komorach gazowych...