Czas klęski, czas paranoi

2 lip 2018

Nie opadł jeszcze kurz smuty po jedynym, wyjątkowo przygnębiającym, zwycięstwie polskiej reprezentacji na mundialu w Rosji, a narodowy triumfalizm już odżywa w nowym wcieleniu. Niedobity osinowym kołkiem żywy trup narodowej dumy praktycznie od razu dźwignął się z grobu, by – w sposób najzupełniej zresztą przewidywalny – ukazać się światu jako gnijący zombie, wściekle kąsający wszelkie życie wokół siebie. Husaria co prawda tym razem Moskwy nie zdobyła, „wyklęci” nie wzięli rewanżu na reszcie zdradzieckiego świata. Miało za to miejsce coś, co niektóre prawicowe oszołomy uznały za własne epokowe zwycięstwo: oprócz Polaków z mistrzostw odpadli Niemcy.
Jednoznacznie można to wyczytać z komentarza, jakim publikę „zaszczycił” red. Mariusz Cieślik z „Rzeczpospolitej”, pod wiele mówiącym tytułem „Pożytki z zawiści”. Porażka naszych to już wczorajszy temat. Zadanie na dziś jest jasne: należy się cieszyć z klęski Niemiec. Do naszych sąsiadów zza Odry pan redaktor w sumie nic nie ma, lecz wielowiekowa tradycja nakazuje fetować ich sromotę. Poza tym – i to być może nawet ważniejsze – jest to ponoć niezastąpiona okazja do ćwiczenia się w oporze przeciwko „politycznej poprawności”. Nie do końca wiadomo, jakim cudem brak uciechy z czyjejś porażki miałby się wpisywać w poprawność polityczną. Chyba jest to zwyczajnie poziom o szczebel wyżej od dna moralnego. Niektórzy jednak uznali poziom zero za najwłaściwszy dla rozkwitu odnowionego ducha narodu. Widocznie orzeł biały, by wzlecieć, od głębokiego dna musi się odbić i jest to kolejna differentia specifica polskości w znanym nam wydaniu.
Nie przeczę: czułem satysfakcję, gdy Senegal i Kolumbia bezceremonialnie przekłuły nadęty balon polskiej manii wielkości. Wydawało mi się, że to szkodliwa obsesja zagrażająca przede wszystkim kontaktowi z rzeczywistością. Teraz obawiam się, że wstyd po porażce przyniesie gorsze skutki. Dobrze już wiadomo, że angielscy macho po porażce swojej drużyny wyżywają się na kobietach, tłukąc je, jakby wierzyli, że dzięki temu słońce znów nie będzie zachodzić nad Imperium Brytyjskim. Trudno wyobrażać sobie, że u polskich „potomków husarzy”, którym odbija na punkcie „Wielkiej Polski”, mogłoby być inaczej. Nie bez powodu wspólne kibicowanie Polaków z Senegalczykami na meczu obu reprezentacji oglądanym w Brukseli skończyło się pogromem przybyszy z Afryki pod hasłem „won z czarnuchami!”
Muszą, rzecz jasna, jakoś odreagować. Wzbiera więc już fala prawolskich fantazji. Odkryto przyczynę piłkarskiej porażki Polaków: to gender! Wymuskani, zniewieściali… „Lewy-pedał!” Grają dla pieniędzy, a to – wiadomo – nie po polsku. Źle grają, bo za granicą grają. I znowu nóż w plecy, zdradzeni o świcie! Obca gender-zaraza zdeprawowała polską piłkę. Reprezentacja zdradziła, ale husaria zawsze wierna. I dawaj zaraz „pedała”, albo „ciapatego”, „terrorystę” nadwątlającego polskość wśród Polaków! Wyklęci takim nie przepuszczą. A red. Cieślik patrzy i pęka z dumy: poprawność polityczna rozbrojona.
OK, wiem, że to absurd i przerysowanie. Że to wyjątki. Tak się jednak dziwnie składa, że absurd i wyjątki od kilku lat stopniowo wyznaczają normy polskiego życia politycznego. Dzięki redaktorom Cieślikom widać też jak na dłoni, że ordynarny nacjonalizm nie jest specjalnością jaskiniowców, lecz średnioklasowych cyników, którzy tych troglodytów hodują, pieszczą i tresują. Widać też wreszcie, że mania wielkości czerpie wprost z manii niższości, tuczy się wstydem i poczuciem beznadziei, od której – strach pomyśleć – ucieczki nie ma i nie będzie.
Piłka nożna to dziś niestety komercyjna hucpa. Podlana narodowym sosem staje się zwykłym szwindlem, a wygląda cokolwiek śmiesznie – zwłaszcza kiedy nadzieje, rozdęte do absurdu w wyścigu medialnego bełkotu, bez żalu lecą w stronę słońca, by w nim radośnie spłonąć. Tak czy inaczej, dobrze widzę, jak bardzo ci nieszczęśni Polacy, umęczeni wegetacją w społeczeństwie typu „homo homini lupus est”, spragnieni są choćby namiastki uznania ze strony świata. Choćby umownego, choćby powierzchownego czy chwilowego. Kto wie, być może euforia autentycznego triumfu, jakiś rzeczywisty, spektakularny sukces, pozwoliłby im uwierzyć, że istnieje życie poza matnią pogardy i nienawiści, w której codzienna rzeczywistość nieprzerwanie ich pogrąża?
Jak babcię kocham, chyba zaryzykuję i zacznę kibicować polskiej reprezentacji. Zwyczajnie przejmuję się stanem ludzi dookoła mnie. I dobrze wiem, że doprowadzenie do tego, by przestali się zagryzać, wymaga stworzenia rzeczywistej wspólnoty, opartej na czymś znacznie trwalszym niż szał, którego się doświadcza po owinięciu się biało-czerwonym szalikiem.

Najnowsze

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Raport przedstawia obawy Polaków dotyczące stomatologii, z których najważniejszą jest koszt wizyt i leczenia, wskazany przez 41,9% respondentów. Strach przed lekarzem (36,7%) i ból (27,2%) zajmują dalsze miejsca. Wysokie wydatki na leczenie zniechęcają do wizyt, a długie oczekiwania na specjalistów oraz negatywne doświadczenia wpływają na motywację pacjentów. Autorzy raportu podkreślają konieczność poprawy komunikacji oraz przewidywalności kosztów, aby zwiększyć skłonność Polaków do regularnych wizyt dentystycznych.

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Polska ma szansę otrzymać 123,3 mld euro z nowego budżetu UE na lata 2028–2034, co czyni ją największym beneficjentem w Unii. Kluczowe będzie, jak te fundusze wpłyną na życie Polaków, zwłaszcza w obszarach zdrowia, mieszkań i energetyki. Nowy model budżetowy łączy różne priorytety, co może wprowadzić konkurencję między potrzebami. Istotne jest, aby środki były skierowane na zrównoważony rozwój, a efekty inwestycji mogły być odczuwalne w codziennym życiu obywateli. Ostatecznie, to nie liczby, lecz realne korzyści dla społeczeństwa będą testem skuteczności budżetu.

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Współczesna narracja o sukcesie często ignoruje znaczony wpływ pochodzenia społecznego i warunków życiowych na osiągnięcia jednostki. Wiele osób, pomimo ciężkiej pracy, nie osiąga tego samego poziomu sukcesu co ci z uprzywilejowanych rodzin. Dane pokazują, że kraj, w którym się urodzono, majątek rodzinny oraz edukacja rodziców mają ogromne znaczenie. Bogata historia osobistych sukcesów, jak Schwarzenegger, ukrywa systemiczną nierówność. Równość szans wymaga poprawy jakości edukacji, dostępu do mieszkań i usług zdrowotnych, co jest kluczowe dla sprawiedliwości społecznej.

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Stowarzyszone członkostwo Kanady w Unii Europejskiej to więcej niż tylko temat do dyskusji; to potencjalny krok ku zbudowaniu nowego bloku gospodarczego państw, które pragną współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, lecz nie chcą być ich zakładnikami. Przewodnicząca Komisji Europejskiej i premier Kanady już o tym mówią, a Australia i Nowa Zelandia mogą być następne. Chociaż nie ma jeszcze formalnej definicji tego statusu, zmienia się sposób postrzegania integracji – od geograficznej ku kooperacji opartej na wspólnych interesach. Czy to początek nowej ery dla Europy i jej potencjalnych sojuszników?

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Na konwencji Lewicy, Włodzimierz Czarzasty zadeklarował zdecydowane stanowisko: „ani kroku wstecz przed prawicą”. Politycy Lewicy, w tym Magdalena Biejat i Katarzyna Kotula, podkreślili zagrożenia dla praw kobiet, świeckiego państwa i praw mniejszości, ostrzegając przed wzrastającym wpływem radykalnej prawicy, którą Kotula nazwała „faszyzmem”. Czarzasty zwrócił uwagę na konieczność obrony wartości lewicowych, apelując o opór wobec ustępstw. Lewica wskazuje na konkretne konsekwencje polityki prawicy, w tym ograniczenia dotyczące aborcji czy edukacji, oraz podkreśla znaczenie swojej obecności w rządzie dla obrony praw społecznych.

Sprawdź również

Do kotleta larum grają

Do kotleta larum grają

Zdeklarowani polscy prawicowi patrioci wykryli nowy antypolski spisek. Rządząca koalicja chce karmić polskie dzieci. Niepolskim, a nawet antypolskim jedzeniem. Przez żołądki dotrzeć do serc ich. Aby dziatwę nam wynarodowić i zniewolić. Polscy narodowo-katoliccy...

Koszyk spożywczy tanieje.

Koszyk spożywczy tanieje.

Czy naprawdę odczuwamy to przy kasie? Najnowsze dane przynoszą wiadomość, na którą konsumenci czekali od dawna: część cen żywności zaczęła spadać. Problem w tym, że „tańszy koszyk” nie oznacza automatycznie tańszego życia. Rachunek z supermarketu to tylko jedna...

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Cyrk Prezesa „Jestem cały czas na szóstym piętrze, przy drzwiach prowadzących do gabinetu rektora. Tutaj znajduje się ta słynna już kanapa, przez którą pan Cudak próbował przejść. Czuwam, żeby nie doszło do siłowego wejścia”, tak Maria Kurowska, poseł PiS,...

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

123,3 mld euro, czyli około pół biliona złotych – tyle według obecnej propozycji Komisji Europejskiej ma przypaść Polsce z nowego budżetu UE na lata 2028–2034. To największa krajowa koperta w całej Unii. Problem w tym, że sama wielka liczba niewiele mówi o tym, czy...