Flaczki tygodnia

Piotr Gadzinowski, Ryszard Grosset
Flaczki tygodnia

„Stary świat umiera, a nowy walczy o narodziny: teraz jest czas potworów”. To dawno temu napisał Antonio Gramsci, ale dziś znów staje się aktualne.

Władza PiS przestraszyła się masowych protestów Polek. Przestała mówić jednym głosem.

Pojawiła się w niej frakcja nieprzejednanych siłowników. „W państwie prawa nie może być zgody na łamanie prawa, w związku z czym prokurator generalny Zbigniew Ziobro wydał jednoznaczne wytyczne”, pogroził pan wiceminister sprawiedliwości i polityk Solidarnej Polski Michał Woś.
Nie próżnuje pan Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski.
Nakazał śledczym w całej Polsce ściganie organizatorów protestów oraz osoby, które namawiają do udziału w demonstracjach po haniebnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Może grozić kara więzienia do ośmiu lat.

Ciekawe czy do odpowiedzialności zostaną też pociągnięte pani Magdalena Cymańska, córka pana posła Tadeusza Cymańskiego z PiS, która regularnie uczestniczy w demonstracjach i zachęca do nich oraz pani Kinga Duda, doradca społeczny pana prezydenta Dudy, która wydała oświadczenie, że popiera „kompromis aborcyjny z roku 1993”?

„Flaczki” znają pana posła Cymańskiego z zakładu pracy przy ulicy Wiejskiej. Gratulują mu mądrej córki.

Kiedy słucham, że „Mój brzuch, moja sprawa”, to jest to dla mnie jakieś fundamentalne niezrozumienie jednostki ludzkiej. Wolność kobiety jednak kończy się, kiedy zachodzi w ciążę, bo jest ograniczona wolnością dziecka”, zwierzyła się Jadwiga Emilewicz, była wicepremier. Skonfliktowana dziś panem Jarosławem Gowinem, aktualnym wicepremierem.

„Udział ludzi wierzących w demonstracjach, żeby przerywać życie ludzkie, przerywać ciążę, to grzech”, powiedział rzecznik Episkopatu Polski pan ksiądz Leszek Gęsiak.
Mówcie tak dalej panowie biskupi, mówcie tak, a w waszym kościele pozostaną jedynie naziole i bojówkarze.

„Rozumiem kobiety i ich obawy wynikające z tej sytuacji”, oświadczył pan prezydent Andrzej Duda i złożył w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. „Jestem przeciwnikiem aborcji eugenicznej, ale spodziewałem się, że Trybunał Konstytucyjny zostawi czas, aby te przepisy zostały doprecyzowane”, dodał pan prezydent.

To oznacza, że pan prezydent, i wspierający go taktycznie pan premier Morawiecki wraz z panem wicepremierem Gowinem, pragną politycznie uciec do przodu przywracając stan wczorajszy.
Nie da się tego teraz dokonać. Nie tylko dlatego, że prezydencki projekt to znów napisany naprędce bubel prawny. Że w klubie parlamentarnym PiS nie ma jeszcze większości niezbędnej do przegłosowania go. Nie uda się go przegłosować, bo to lepsze wczoraj umarło politycznie w minionym tygodniu. Szkoda czasu na galwanizowanie politycznego trupa.

A gdzie jest pan prezes Kaczyński? Takie pytanie teraz paść powinno. Ale dziś nie padnie. Dzisiaj Złego z lasu nie wywołujmy.

Władza PiS nie tylko przestała mówić jednym głosem. Zaczęła już donosić na siebie. W odpowiedzi na pojednawcze gesty pana prezydenta Dudy, żołnierze pana prezesa,wicepremiera przypomnieli, piórem redaktora Piotra Zaremby, że to przecież pan prezydent naciskał pana prezesa, wicepremiera by przyśpieszał wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. I nawet uzależniał od tego swój podpis na ustawie o ochronie zwierząt.

Ustawa o ochronie zwierząt pójdzie zaś do politycznej aborcji, pomimo udanego już jej poczęcia. Elity PiS nie chcą dalszej wojny z mordującymi zwierzęta dla zysku.

Jaśnie pana prezesa zaczął sypać też mecenas Roman Giertych. Twierdzi, że Kaczyński zwierzał mu się ze swych politycznych planów w 2007 roku. „Mówił mi o planach przejęcia Trybunału Konstytucyjnego poprzez zmianę ustawy. Mówił mi o planach powoływania specjalnych sędziów do spraw aresztowych, gdzie byłyby rozpatrywane sprawy dotyczące „układu”, czyli polityków opozycji. Mówił o specjalnym sądzie prasowym, który miał dyscyplinować media za „nieuczciwe ataki na polityków”. Nie miał kompletnie świadomości, że o jego planach informowałem opozycję, a przede wszystkim liderów PO. Widziałem u niego początki jakiejś paranoi politycznej, gdy snuł rozważania jak postawić zarzuty Tuskowi albo jak zachowa się Schetyna, gdy mu się zamknie żonę” – pisze mecenas, zwany „Koniem”, na Facebooku.

”Chcielibyśmy stanowczo zaprotestować przeciwko temu bezprecedensowemu, dokonanemu w środku pandemii atakowi na prawa i wolności kobiet w Polsce”, napisali w bardzo poważnym oświadczeniu przewodniczący głównych frakcji w Parlamencie Europejskim. Liderzy wszystkich, poważnych sił politycznych w Europie . Od socjalistów po chrześcijański demokratów i liberałów. Nawet partia węgierskiego premiera Orbana znalazła się wśród nich. Biedny ten pan prezes Kaczyński. Gdyby zechciał wypierdalać, to pozostaje mu jedynie kierunek na Mińsk białoruski lub Kaliningrad.

Zmarł Jurek Czepułtowski z Ełka. Wspaniały poseł SLD i kolega z pracy w zakładzie na Wiejskiej w latach 1997-2005. Żal.

KPP, czyli Kącik Poezji Patriotycznej

ANNUSZKA

Do pana mówię Panie Jarku,

choć ma pan sporo lat na karku,

dopadła pana dziś znienacka

znana klasyka literacka.

Chcę panu więc zaproponować

by pan poczytał Bułhakowa,

bo wtedy pan zrozumieć zdoła

co mówią ludzie dookoła.

Może to dziwne proszę pana,

ale wpadł do mnie sąsiad z rana

i w progu woła do mnie : „Polej –

Annuszka już kupiła olej…..”

Ryszard Grosset

Poprzedni

Nasze poczucie bezpieczeństwa

Następny

Pandemiczna jesień Aleksandra Puszkina

Zostaw komentarz