Kaczyński chce prywatyzować

18 paź 2022

Wódz PiS znowu ma „genialny” pomysł. Chce przyspieszyć likwidację zasobu komunalnego. — Ludzie powinni mieć prawo do wykupu mieszkań komunalnych — ogłosił Jarosław Kaczyński w Częstochowie podczas swojego tournée.

I ciągnie dalej: – Ona [możliwość wykupu] może być kwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny, bo może być traktowana jako naruszenie własności, bo mieszkania komunalne są własnością instytucji samorządowych. To jest kłopot. Kiedyś TK był bardzo rygorystyczny, jeśli chodzi o ochronę własności, ale ja sądzę, że można przekonywać obecny trybunał, chociaż co z tego wyniknie, nie jest dla mnie pewne, że jest coś takiego jak interes społeczny, a ten interes społeczny jest zupełnie oczywisty: ludzie powinni mieć prawo do wykupu mieszkań – mówi Kaczyński.

Nie wiem o czym on opowiada, bo wyprzedaż, a de facto rozdawnictwo za ułamek wartości zasobu komunalnego trwa od dziesiątków lat i w niektórych, zwłaszcza mniejszych miejscowościach zasób został wydrenowany niemal do zera. W dużych miejscowościach też wyprzedawali jak leci, i to co miało lepszy stan techniczny już dawno poszło „w obieg”.

I nie, to nie jest „interes społeczny”. Prywatyzacja zasobów wspólnych nie jest żadnym „interesem społecznym”, zwłaszcza w kontekście załamania rynku mieszkaniowego i rosnących kolejek. Naszym interesem jest posiadać silny, dobry jakościowo zasób komunalny w miastach tak, żeby stanowił alternatywę i presję konkurencyjną względem deweloperki. W Polsce prawica wszelkiej maści otacza kultem własność prywatną mieszkań. U początków III RP ideologicznie ustawiono to tak, że należy rozdawać czy to zakłady (te akurat głównie znajomkom), czy to mieszkania byleby stworzyć „klasę średnią i wyższą”, bo „nawet kradzione, ale prywatne, jest lepsze niż publiczne”. I tak stworzone „klasy” miały stanowić fundament i obronę obecnego systemu kapitalistycznego. Ponieważ, jak słusznie zakładali, jeśli ktoś posiada cokolwiek, to będzie bronił fundamentów tego systemu, także stanu posiadania tych, którzy brali całe zakłady.

To działa, co widać po braku praktycznie niekapitalistycznej alternatywy. Każdy, kto ma mieszkanie, które dostał za 5 procent wartości, czuje się w obowiązku bronić tych, którzy mają po pięć, dziesięć czy sto mieszkań. A są mniejsze miasta w których jeden potentat kontroluje niemal cały rynek mieszkaniowy. PiS praktycznie niczego nie zrobił w kwestii mieszkalnictwa. Wymyśla kolejne dziwaczne pomysły w rodzaju Mieszkanie Plus, a teraz chce dobić mieszkalnictwo komunalne. Mieszkań Plus nie ma, ale wyrwy jakie ustawodawstwo robione pod przykrywką tego programu dokonało w ochronie lokatorów istnieją.
Teraz liczy, że hasłem rozdawnictwa mieszkań komunalnych zdobędzie poparcie. Problem w tym, że poza kilkoma miastami niemal wszystko co się dało już rozdali. Wielkiej masy wyborczej z tego nie będzie, natomiast marzenia całego ruchu lokatorskiego o porządnym mieszkalnictwie komunalnym wykończą na spółkę libki i pisowcy. Nic chyba bardziej nie przypomina, że prawica zostanie prawicą niż ta sprawa.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...