Miska ryżu u „Sowy i przyjaciół”

8 paź 2018

Jest wielce wątpliwe, czy nowa „afera taśmowa” zaszkodzi PiS. Ci, którzy liczą na efekt symetryczny do tamtego, z 2014 roku, tym razem skierowany przeciw obecnej władzy, najprawdopodobniej się przeliczą.

 

Reakcje elektoratu PiS rządzą się innymi prawidłowościami niż reakcje elektoratu Platformy Obywatelskiej i pokrewnych jej formacji w rodzaju „Nowoczesnej”. Ten drugi oparty jest na pragmatycznym kryterium przydatności, na ogół pozbawiony emocjonalnego składnika, dlatego kruszy się łatwo, jeśli przydatność partii słabnie lub ulega erozji. Ten pierwszy jest wyznawczy, quasi-religijny, oparty na emocjonalnym, często fanatycznym przywiązaniu do swej formacji nieporównywalnie mniej podatny na erozję.

 

Sentymentalny pseudomoralny pseudoidealizm polski

W całej tej aferze, która w minionym tygodniu przykryła batalię polityczną na polu sądownictwa, odzwierciedla się jaskrawo to, co charakteryzuje politykę polską: jej niski poziom intelektualny oraz niedojrzałość emocjonalną. Ten niski poziom dotyczy w pierwszym rzędzie samych polityków, a to oni, niestety, narzucają – za pośrednictwem mediów, które też nie są bez winy – standardy i tematy opinii publicznej. Jednym z przejawów tego niskiego poziomu jest epatowanie puryzmem, rygoryzmem moralnym w społeczeństwie, które dalekie jest (jak każde inne) od moralnej czystości. To, że z „taśmy Morawieckiego” wynika, iż jest on, czy był, takim samym kumoterskim „załatwiaczem”, jak dziesiątki innych polityków rozmaitych formacji czy ludzi w taki lub inny sposób uczestniczących w życiu publicznym, nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, więc wzniecanie z tego powodu moralnego wzburzenia jest manipulacją opartą na wierze – do pewnego stopnia niestety uzasadnionej – w naiwny infantylizm części opinii publicznej. Skoro „załatwiaczami” są – przykłady pierwsze z brzegu – n.p. Tadeusz Rydzyk czy Ryszard Czarnecki, ale także zapewne wielu polityków z różnych opcji, to dlaczego nie miałby nim być Morawiecki? Poza wątkiem kumoterskiego „załatwiactwa”, które zarzuca się Morawieckiemu, pojawił się też wątek dotyczący jego poglądów. Do drugiego premiera „dobrej zmiany” jak bumerang wracają odrzucone oskarżenia o „banksterstwo” , zblatowanie z neoliberalnymi elitami i o neoliberalne poglądy, które u progu jego premierostwa wyrażali radykałowie obozu pisowskiego. Dlaczego? Bo kilka lat temu w restauracji „Sowa i przyjaciele” Morawiecki, jeszcze jako bliski środowisku PO prezes banku i doradca, wygłaszał w trywialnej formie gospodarcze poglądy nazywane neoliberalnymi, wypowiadał się przeciw państwu opiekuńczemu i dawał do zrozumienia, że słuszne jest gonienie ludu do roboty za „miskę ryżu”. Hipokryta, farbowany list, który udaje polityka wrażliwego społecznie! – woła z mściwą satysfakcją liberalna opozycja, która cieszy, gdy oponenci dzielą z nią jej łajdactwo. A jakie to ma znaczenie? Przyłączył się Morawiecki do „dobrej zmiany”? Przyłączył. Podjął się posłusznego kontynuowania socjalnego kursu PiS w zamian za miejsce w rządzie, a następnie premierostwo? Podjął. A to, że kiedyś wygłaszał prywatnie czy półprywatnie darwinistyczne poglądy społeczno-ekonomiczne…? A spotkaliście kiedyś „bankstera” socjalistę? A może przeszedł szczerą ewolucję, może pojął gdzie jest „prawda” i „dobra zmiana”? A jeśli nawet uczynił to wbrew sobie, powodowany ambicjami i politycznym pragmatyzmem (sorry Winnetou, ale biznes is biznes), to co w tym nadzwyczajnego? Prokurator Stanisław Piotrowicz też przeszedł ewolucję, a bliski kręgom radiomaryjnym redaktor Adrian Stankowski z „GPC” był kiedyś z Piotrem Ikonowiczem w PPS. W końcu, niech rzuci kamieniem ten, komu nigdy, czy to pod wpływem sytuacyjnych emocji, chwilowego zaćmienia umysłu czy to pod wpływem sytuacji, n.p. towarzyskiej, w której się znalazł, w tym w warunkach wymogu uprzejmości, nie wypowiadał opinii niezupełnie zgodnych ze swoimi zasadniczymi poglądami lub choćby nie kiwał uprzejmie głową, gdy ktoś inny takie wypowiadał. Mózg człowieka jest strukturą dynamiczną, nieustannie wytwarza reakcje, myśli, pomysły, wątpliwości. Nie należy wyciągać z tego zbyt daleko idących wniosków.

 

„Wojna kokosza” PO-PiS

Gdyby jedyną winą Morawieckiego było to, co powiedział kiedyś tam w „Sowie”, nie było by powodów do krytykowania go. Problem w tym, że współuczestniczy w niszczeniu polskiej demokracji, państwa prawa i demolowaniu międzynarodowej pozycji Polski. W najmniejszym stopniu nie próbuję usprawiedliwiać Morawieckiego. Zmierzam wyłącznie do tego, by stwierdzić, że oparcie debaty publicznej w Polsce na sentymentalnym polskim pseudoidealizmie pseudomoralnym, a nie na pragmatycznych celach ekonomicznych, społecznych i prawnych, skazuje Polskę, bo nie niestety nie tylko politykę polską, na dreptanie w miejscu. Trwająca od lat wojna między PO i PiS jest infantylną, prowincjonalną „wojną kokoszą” ( w 1537 roku, podczas pierwszego szlacheckiego rokoszu przeciw władzy królewskiej, wtedy Zygmunta I Starego, rokoszanie i „królewscy” wyjedli pod Lwowem, pospołu, cały okoliczny drób), absurdalną domową, samobójczą „bitwą pod Mątwami” (w 1666 roku, wkrótce po wygnaniu Szwedów i wojsk zaciężnych z Rzeczypospolitej, rokoszanie Jerzego Lubomirskiego wycięli w pień królewskie oddziały Jana Kazimierza, w tym sporą cześć zwycięskiego wojska hetmana Stefana Czarnieckiego). Ta wojna domowa pogrąża Polskę w otchłaniach absurdu, głupoty, infantylizmu. Oferta polityczna lewicy powinna wyjść naprzeciw nadziejom na wyjście z tego zawstydzającego, jałowego i niszczącego kraj sarmackiego klinczu. Owa „miska ryżu”, o której przy restauracyjnym stoliku perorował kiedyś Morawiecki, jest właśnie tym, co zamiast opartego na rzetelnych podstawach rozwoju, serwuje Polsce duopol nienawiści PO i PiS, nie bez racji czasem „PO-PiSem” zwany.

Najnowsze

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Polska stoi przed istotną zmianą energetyczną związaną z podpisaniem umów dotyczących reaktorów BWRX-300. Technologia ta ma na celu stabilizację dostaw energii, ale pytanie o realne inwestycje oraz obniżenie kosztów prądu pozostaje otwarte. Kluczowe będzie budowanie lokalnych kompetencji i zaufania społecznego w kontekście rozwoju energetyki jądrowej.

Co dla pokolenia Z oznaczają pieniądze? Młodzi nie marzą o milionach. Chcą normalnie żyć

Co dla pokolenia Z oznaczają pieniądze? Młodzi nie marzą o milionach. Chcą normalnie żyć

Pokolenie Z w Polsce zmaga się z niepewnością finansową, a ich definicja sukcesu różni się od oczekiwań poprzednich pokoleń. Zamiast dążyć do bogactwa, młodzi pragną stabilizacji, własnego mieszkania i bezpieczeństwa finansowego. Wysokie ceny mieszkań oraz niski dochód wpływają na ich decyzje życiowe, w tym odkładanie ważnych kroków, jak zakładanie rodziny.

Przemysław Wipler z Konfedracji – 6,7 miliona złotych. Gdzie się kończy uczciwość a gdzie zaczyna się dyktowanie prawa pod siebie

Przemysław Wipler z Konfedracji – 6,7 miliona złotych. Gdzie się kończy uczciwość a gdzie zaczyna się dyktowanie prawa pod siebie

Dziennikarskie śledztwo ujawnia powiązania między Przemysławem Wiplerem, posłem Konfederacji, a jego działalnością biznesową. Firmy, które założył, wystawiły faktury na 6,7 miliona złotych dla podmiotów, których interesy były omawiane w jego zespole parlamentarnym. Pojawia się wiele pytań o etykę i transparentność w polityce.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Integracja Europy Środkowej przynosi regionowi wymierne korzyści w zakresie bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego oraz umożliwia skuteczną prezentację wspólnych interesów w Unii Europejskiej. Do najciekawszych przykładów integracji regionu należą: 1. Utworzony w 1991...

Czerwona kartka za aborcję. Protesty w rocznicę wyroku TK

Czerwona kartka za aborcję. Protesty w rocznicę wyroku TK

Sześć lat temu politycy zdecydowali, że ideologia może być ważniejsza od zdrowia i decyzji kobiet. Dziś, mimo zmiany władzy, Polki wciąż czekają na realizację obietnic dotyczących praw reprodukcyjnych. Sejm właśnie przyjął dwie ustawy łagodzące restrykcyjne przepisy,...