Na Wschodzie bez zmian

23 lut 2023

Prezydent Biden ma „cojones”, odkryła dwójka polskich deputowanych. Radek Sikorski i Paweł Kowal, byli ministrowie spraw zagranicznych również. Dowodami na istnienia owych „cojnoes” mają być niespodziewana wizyta prezydenta USA w Kijowie i jego żwawe, hollywoodzkie wystąpienie w Warszawie.

My Słowianie lubimy sielanki i kochamy dyplomację symboliczną. Wizyty, kijowska i warszawska, dowiodły, że administracja prezydenta Bidena mistrzowsko opanowały tę sztukę. W obu stolicach prezydent Biden robił gesty, co rusz symboliczne, lejąc hektolitry miodu na serce umęczonych wojną Ukraińców i zakompleksiałych Polaków.

W Kijowie był pierwszy raz i wyciął tym „numer kozacki”. W Warszawie przybył znów, co napompowało dumę narodową, zwłaszcza TVPiS. Jesteśmy ważniejsi od Berlina i Paryża, bo Scholtz i Macron muszą lecieć do Waszyngtonu, a nasz Duda nie musi, bo to Biden przylatuje do niego. Na samym lotniczym bilecie pan prezydent Duda jest do przodu.

Niestety w obu stolicach, pomimo wielkich oczekiwań, prezydent Biden nowego „nic nie powiedział”, co celnie zauważył pan prezes Kaczyński.

Pewnie dlatego debata polskich elit politycznych o ostatnich wizytach oscylowała na poziomie prezydenckich „cojones” i pląsów na Zamku Królewskim. Ważniejszym było, ile minut prezydent Biden poświecił Donaldowi Tuskowi i Rafałowi Trzaskowskiemu na pogwarki niż zdefiniowaniu pojęcia ukraińskiego „zwycięstwa” w wojnie z Rosją.

Zauważmy, że prezydent Biden potwierdził, iż ta wojna zakończy się ukraińskim „zwycięstwem”. Ale nie sprecyzował definicji i skali tego „zwycięstwa”. Czy będzie to odbicie wszystkich ukraińskich ziem zajętych przez Rosję po 2014 roku? Czy dopuszczalne są czasowe ukraińskie straty terytorialne, o których wspomniał już sekretarz Blinken, głośno mówi węgierski premier Viktor Orban ? Na razie media czekają na wieszczone, wielkie ofensywy obu armii. Po nich nastąpić ma rozejm. A potem negocjacje. Nowy traktat wersalski czy układ jałtański?

Brak poważnej, polskiej debaty o warunkach ukraińskiego „zwycięstwa” hamuje u nas też debatę o przyszłości wspólnoty Transatlantyckiej. Zwłaszcza jej kooperacji ekonomicznej. Starcia militarne, polityczne, gospodarcze NATO i Unii Europejskiej z Rosją nie wyhamowały rywalizacji gospodarczej USA z Unią Europejską.

W polskim i europejskim interesie jest obciążenie amerykańskich firm podatkiem od gigantów internetowych. Waszyngton sprzeciwia się temu. Czy Warszawa w imię swej suwerenności gospodarczej wprowadzi taki podatek?

Grozi nam inne gospodarcze starcie USA i Unii Europejskiej. Prezydent Biden i jego administracja wpompowali miliardy dolarów z federalnego budżetu w budowę fabryk przeróżnych mikro procesorów. Aby uzyskać suwerenność gospodarczą od dostawców z Tajwanu i Chin. Takie pompowanie publicznych pieniędzy w prywatną gospodarkę jest niezgodne z pryncypiami Zachodniej gospodarki rynkowej i regułami „wolnego handlu”.

Przeciwko takim praktykom, osłabiającym konkurencyjność francuskiego przemysłu protestuje już prezydent Macron. Niemiecki kanclerz Scholtz protestuje ciszej, bo też pompuje budżetowe subsydia w niemiecki przemysł. To dobrze, bo polska gospodarka rozwija się dzięki kooperacji z niemiecką. Biznes amerykański nie inwestuje w Polsce tak silnie, jak niemiecki. Najwięcej w polskie media. Zadeklarowano przy okazji wizyty przyszłą współpracę w budowie elektrowni jądrowej, ale żadna ze stron nie wie jeszcze kto za to zapłaci.

Poważnej debaty o tym w Polsce nadal nie ma. Bo krajowe elity polityczne i komentatorskie skupiają się na „cojones” Wielkiego Brata.

Najnowsze

Ukraina, cierń prawicy

Ukraina, cierń prawicy

Antyukraińskość Nawrockiego nie jest niespodzianką. Sygnały o tym wysyłał już w trakcie kampanii prezydenckiej. To, do...

Sprawdź również

OPZZ wesprze protest ZNP. Demonstracja 31 sierpnia przed KPRM

OPZZ wesprze protest ZNP. Demonstracja 31 sierpnia przed KPRM

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zaapelowało do swoich organizacji członkowskich o udział w proteście Związku Nauczycielstwa Polskiego. Demonstracja odbędzie się 31 sierpnia przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Decyzję o poparciu protestu...

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

W zeszłym tygodniu weszła w życie reforma PIP, która daje nowe narzędzia tej instytucji w kwestii przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Jak już pisałem w trakcie prac nad nią, nie jest idealna, w międzyczasie została nieco osłabiona po osławionej...

Jan Woźniak: „Stosunki historią naznaczone”

Jan Woźniak: „Stosunki historią naznaczone”

W Polsce mamy aktualnie wiele palących i nierozwiązanych problemów społecznych – jak rynek mieszkaniowy z niedoborami i windującymi w kosmos cenami, rozkładający się system ochrony zdrowia, pozostawiający wiele do życzenia rynek pracy i nieprzestrzeganie praw...

Hoży doktorzy

Hoży doktorzy

Hoży doktorzy kontra chorzy pacjenci, chore Ministerstwo Zdrowia, chore podatki i chory NFZ – taki nasz serial mało komiczny, a bardziej tragifarsa. Lekarze, jak się okazuje, mogą być apolityczni lub raczej lekarzy z PiS wcale nie tak łatwo odróżnić od lekarzy z KO, a...

Czy jest już za późno na ratunek Ziemi?!

Czy jest już za późno na ratunek Ziemi?!

Czarny realizm Znów piszę o dramatycznej wizji nieuchronnego samobójstwa ekologicznego i ewolucyjnego naszej cywilizacji. Trzeba zdecydowanie pisać o tym i uświadamiać ludzi, bowiem sytuacja globalna ulega gwałtownemu pogorszeniu z każdym dniem. Taka jest konsekwencja...

Śmieciówka zamiast etatu? PIP ma nowe narzędzia

Śmieciówka zamiast etatu? PIP ma nowe narzędzia

Państwowa Inspekcja Pracy ma nowe narzędzia do walki z fikcyjnym samozatrudnieniem i umowami cywilnoprawnymi zawieranymi zamiast umów o pracę. Przepisy obowiązujące od 8 lipca pozwalają doprowadzić do przekształcenia nieprawidłowo zawartej umowy zlecenia, umowy o...

Polska ochrona zdrowia znajduje się na rozdrożu

Polska ochrona zdrowia znajduje się na rozdrożu

W planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia zieje dziura na ok. 23 mld zł. Szpitale publiczne są zadłużone na ok. 34 mld zł. Minister Zdrowia, szukając oszczędności, ścięła limity NFZ na szereg procedur, zwiększając w istotny sposób kolejki do lekarzy...