Okręt tonie

8 gru 2022

Pan premier Morawiecki obiecał polskiej reprezentacji piłki kopanej premię za wykonanie patriotycznych obowiązków. 30 milionów złotych +.

Ponieważ polscy piłkarze pracują za granicą i nie czytają regularnie „Trybuny”, to naiwnie uwierzyli w deklaracje pana premiera. Wiara czyni cuda i polska reprezentacja historyczny sukces osiągnęła. Obiecanej kasy nie dostała, choć pan premier dawał nie swoje pieniądze, tylko podatników, czyli nasze. I to niewiele, jak na hojne rozdawnictwo PiS.

Nie dał, bo dziennikarze Wirtualnej Polski obiecanki premiera ujawnili. W czasie, kiedy rząd zaczął nawoływać obywateli do czynienia oszczędności. I to gniew elektoratu wzbudziło. Wtedy władza PiS przestraszyła się utraty wyborczej popularności, a premier swych obietnic wyparł się tchórzliwie. Zmuszając piłkarzy do redukcji zaplanowanych hulanek. Ale piłkarze to tylko grupka wyborców, na biednych też nie trafiło.

Elity PiS wyspecjalizowały się w rozdawnictwie publicznych, czyli naszych pieniędzy. W transferach pieniężnej pomocy socjalnej, przeróżnych „tarczach antyinflacyjnych”, teraz dodatkach energetycznych. Wszystkie mają szlachetne i patriotyczne opakowanie. Wspierają miliony najuboższych, zwłaszcza w czasach kryzysowych, jak teraz.

Ale realizują też polityczne interesy elit PiS, wspierają ich kampanie wyborcze. I co gorsza, zwalniają elity PiS z konieczności tworzenia długofalowych rozwiązań. W efekcie może się okazać, że jednorazowe, kryzysowe „dodatki energetyczne” staną się już trwałym świadczeniem socjalnym utrwalającym przestarzały, trujący nas system ogrzewania.

Władza nie dała piłkarzom milionów za wygraną, ale ta sama władza dała „mediom publicznym” aż 70 milionów złotych jedynie za obietnicę wygrania wyborów dla PiS. Napisałem „mediów publicznych”, bo TVP SA i Polskie Radio nie spełniają już warunków mediów publicznych określonych w ustawie o radiofonii i telewizji. Nie tylko dlatego, że stały się mediami jedynie jednej, rządzącej partii. Media te wyzbyły się swojej kulturalnej i edukacyjnej misji. Są mediami o komercyjnym charakterze, preferującymi programy najgłupsze, bo takie nabijają im słupki oglądalności. Przyciągając reklamodawców.

Obecnie te partyjne media dostają co roku 2 miliardy złotych pochodzące z naszych podatków. Mają też dochody z reklam komercyjnych. Co gorszą rządzący PiS zmusza obywateli do dodatkowego opłacania abonamentu radiowo- telewizyjnego, choć ci sami obywatele przymusowo składają się corocznie na dwu miliardowe dotacje, a w przyszłym roku na dodatkowe 700 milionów złotych.

Bo te partyjne media, zwane dla oszukania podatników „publicznymi”, są finansową studnią bez dna. Do tego stanu doprowadził je prezes TVP SA Jacek Kurski. Za takie zasługi został przez władzę PiS nagrodzony dyrektorskim stanowiskiem w Banku Światowym i zarobkami ponad milion złotych rocznie. Początkowo plotkowano, że Jacek Kurski będzie tworzył kampanię wyborczą PiS. Widać stracił nadzieję na ich zwycięstwo. Okręt tonie, uznał?

Wybrał krzewienie narodowo-katolickich wartości na zdegenerowanym moralnie Zachodzie. Wskazał też kierunek ewakuacji.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...