Stanowisko FSSM RP w sprawie poparcia przez Lewicę PiSowskiego KPO

Pan Włodzimierz CZARZASTY
PRZEWODNICZĄCY NOWEJ LEWICY
Poseł na Sejm IX kadencji
Wicemarszałek Sejmu IX Kadencji

Pan Robert BIEDROŃ
Lider Partii WIOSNA
Deputowany do PE

Pan Adrian ZANDBERG
Lider Partii RAZEM
Poseł na Sejm IX kadencji

Szanowni Panowie,

Wydarzenia ostatnich dni, w tym Wasze działania jako liderów bliskiej nam formacji politycznej, wzbudziły w środowisku byłych żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych obawy o stopień zrozumienia rzeczywistości społeczno-politycznej w jakiej przyszło nam żyć przez ostatnie lata. Mamy na myśli ustalenia jakie poczyniliście z partią rządzącą poprzedzające głosowanie nad ustawą ratyfikującą unijny Funduszu Odbudowy, a w perspektywie nad Krajowym Planem Odbudowy. Mamy pełną świadomość, że dotyczą one blisko 60 mld euro, jakie mają przypaść Polsce, z ogólnej puli 750 mld unijnego Funduszu Odbudowy, prezentowany jako „nowy Plan Marshalla” po kryzysie spowodowanym pandemią.

Ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację tego rodzaju umowy międzynarodowej może być uchwalona z zastosowaniem zwykłej większości głosów w Parlamencie. Wiemy jednak, że mimo to są problemy powodowane sporem w „zjednoczonej prawicy”, gdzie jedno z jej ugrupowań odmówiło poparcia ratyfikacji, demonstracyjnie ignorując nasz interes narodowy. Zapewniliście wsparcie rządzącym i gwarancje wyjścia z tego impasu, reprezentując formację opozycyjną, którą konsekwentnie popieraliśmy w ostatnich wyborach i zamierzaliśmy to czynić w przyszłości. Nie raz daliśmy dowód swojej lojalności.

Jako byli żołnierze i funkcjonariusze, którzy swoje życie zawodowe poświęcili służbie Polsce i jej obywatelom, doskonale rozumiemy wagę i znaczenie funduszy europejskich dla odbudowy gospodarki naszego Kraju i przyszłości kolejnych pokoleń Polek i Polaków. Wiemy jednak, że równie istotne jak pieniądze są wartości niematerialne, w tym praworządność, prawa kobiet, prawa człowieka do godnego życia oraz honor żołnierza i funkcjonariusza, których wielu z nas zostało pozbawionych przez partię o przewrotnej nazwie Prawo i Sprawiedliwość. Mówimy tu o ugrupowaniu o nieskrywanych zapędach autorytarnych, mającym za nic Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej i prawa jej obywateli, niszczącym podstawy państwa prawa.

Negocjowanie czegokolwiek z takim partnerem jak „zjednoczona prawica” obarczone jest ogromnym ryzykiem, a może i wyrazem naiwności. Jeżeli już miało do tego dojść, to nie rozumiemy, dlaczego jako przedstawiciele tak bliskiej nam formacji politycznej, którą z przekonaniem i determinacją wspieramy, nie działaliście w ramach „zjednoczonej opozycji” i nie uzależniliście deklarowanej zgody na ratyfikację od spełnia podstawowych warunków brzegowych? Dlaczego nie zażądaliście zaprzestania destrukcji wymiaru sprawiedliwości, ograniczania praw kobiet, szykanowania środowisk LGBT, a w naszym przypadku natychmiastowego wyłączenia z systemu prawa haniebnej ustawy represyjnej, niosącej śmierć i zgryzotę wielu naszym Koleżankom i Kolegom? Wreszcie, jak w zaistniałej sytuacji powodującej kryzys wzajemnego zaufania postrzegacie dalszą współpracę z opozycją parlamentarną j pozaparlamentarną, w której widzimy szansę na rychłe odsunięcie PIS od władzy i przywrócenie w naszym Kraju rządów prawa? Obserwowane przez nas wzajemne obrzucanie się niewybrednymi epitetami jest tylko pożywką polityczną dla rządzących i radością ich zwierzchnika. Jak w takich warunkach można realnie myśleć o wygraniu wyborów w 2023 r. lub wcześniej?

Nie dopuszczamy myśli, że o takim, a nie innym zachowaniu się liderów popieranego przez nas ugrupowania politycznego zdecydowały osobiste ambicje, niekoniecznie uwzględniające racje opozycji demokratycznej jako całości, a także lekceważące skrajnie trudną sytuację wielu naszych Koleżanek i Kolegów.

Środowisko emerytów i rencistów policyjnych doznało wielu krzywd ze strony „zjednoczonej prawicy” owładniętej chęcią zemsty, z gruntu irracjonalnej i fałszywie adresowanej. Wielu z nas odeszło już na wieczna służbę i nie doczekawszy się sprawiedliwości. Wie o tym doskonale Pan Andrzej Rozenek poseł NOWEJ LEWICY, którego darzymy wielkim szacunkiem, zaufaniem i któremu jesteśmy wdzięczni za wszystko, co dla nas uczynił na przestrzeni ostatnich lat. Zrobił wszystko to, co mógł w istniejących warunkach zrobić.

Występując w imieniu tysięcy pokrzywdzonych ustawą represyjną czujemy się zlekceważeni także dlatego, że mamy w żywej pamięci Wasze deklaracje niewchodzenia w jakiekolwiek alianse polityczne z tymi, którzy wyrządzili tyle krzywd naszemu środowisku. Takie zachowanie każe wątpić w łączące nas partnerstwo i wzajemną lojalność. A może, jak podnoszą niektórzy, nie zależy Wam na szybkim rozwiązaniu problemu ustawy represyjnej i likwidacji jej skutków. Wszak przed kolejnymi wyborami w 2023 r. lub wcześniej po raz kolejny będzie można grać kartą obietnic. Tego typu opinie nie są nam bliskie. Pojawiają się jednak w przestrzeni publicznej i dlatego wymagają bezzwłocznego zdementowania przez tych, których dotyczą.

Jeżeli zaś jako liderzy formacji lewicowej lokalizujecie swoje elektoraty w innych grupach społecznych, wówczas oczekujemy jasnego komunikatu w tej kwestii. Jeżeli będzie trzeba skierujemy swoje sympatie wyborcze gdzie indziej.

Wszyscy powinni wiedzieć, że droga do naprawienia krzywd wielu naszych Koleżanek i Kolegów na drodze sądowej, przy konsekwentnie demolowanym systemie wymiaru sprawiedliwości i zapowiedzianym na dzień 25 maja i 17 czerwca b.r. spodziewanym wyroku „TK” Julii Przyłębskiej, będzie długa i niepewna. Dla wielu zakończy się śmiercią przed osiągnięciem celu. Dlaczego o tym zapomnieliście i nie wykorzystaliście tej okoliczności? Czyżby dobro indywidualnego człowieka przestało być wartością lewicową?

Głosząc górnolotne hasła o racji stanu i miliardach euro na szczytne cele, które są potrzebne do odbudowy gospodarki po pandemii, można nie dostrzec krzywdzonego obywatela naszego Kraju. Wszak są to fundamenty idei lewicowych i podstawowych praw człowieka.

Zwracamy się do Was jako liderów naszej formacji politycznej o refleksję i powrót do zasad, które są lub powinny być Waszym przewodnikiem.

Chcemy w Was widzieć polityków obdarzonych atrybutem skuteczności działania. Skuteczność ta, to także zdolność wykorzystywania sprzyjających warunków w realizacji społecznie ważnych celów. Stąd oczekujemy jasnej deklaracji i podjęcia bez zwłoki realnych działań w zakresie obrony naszych niezbywalnych praw i jak najszybszego odwrócenia skutków ustawy represyjnej z 16 grudnia 2016 r. Za chwilę będzie za późno, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Przewodniczący Federacji
Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP

Zdzisław CZARNECKI