Termojądrowe dziecko POPiS-u

4 lip 2023

Tusk pięknie wskoczył w narrację o „imigrantach” i próbuje na tym polu wygrać konkurencję z PiS. Straszy w nowym spocie „setkami tysięcy” imigrantów z krajów islamskich, których „wpuścił Kaczyński”.

To jest ta słynna uśmiechnięta, wolnościowa, życzliwa i otwarta prawica, w odróżnieniu od tej prawicy ponurej, zamkniętej i nieżyczliwej?

Tusk oczywiście nie może wygrać tej konkurencji, tak jak i nie może tej konkurencji ostatecznie wygrać PiS, bo obie formacje są w tym z różnych powodów niewiarygodne. Rozpętanie kolejnej nagonki „imigranckiej” jest grą wyłącznie na rzecz Konfederacji.

To jest jak z lansowaniem ciągłym w mediach głównonurtowych tej „troski o gospodarkę”, która okazuje się zawsze w efekcie troską o kapitał. Tak długo przez dziesięciolecia straszyli usługami publicznymi, które „zaraz mają splajtować” (najbardziej wówczas, kiedy stosowali taktykę głodzenia sfery publicznej), straszyli, że „podwyżki pensji doprowadzą do masowych bankructw” (bo przecież nie do wzrostu popytu na towary i usługi), że związki zawodowe to „zło absolutne”, a każdy pracownik powinien założyć sobie JDG, nawet jeśli jest, dajmy na to, hutnikiem.

Najlepiej jakby w Polsce byłoby 30 milionów bieda-firm, wówczas Polska byłaby światową potęgą „przedsiębiorczości”. Oczywiście firm fikcyjnych, bo 90 procent „przedsiębiorców” robiłoby dla tego samego kapitalisty, co wcześniej, ale za to ponosiłby on mniejsze ryzyko, w całości przerzucone na de facto pracownika.

I z tego wieloletniego pitolenia w mediach i szkołach, wyłoniła się Konfederacja. Partia arcypolska, pozszywana z całej tej mitologii, którą nam tu snuto przez lata i od strony kultury i od strony gospodarki. To jest prawdziwe, naturalne, brunatniutkie dziecko POPiS-u.

Ponieważ oni tam się przez te lata niby kłócili o jakieś szczegóły, ale generalnie jeśli ktoś patrzy z odpowiedniej odległości, np. z takich peryferiów politycznych, jak ja, to widzi dokładnie, że to jest jedna, prawicowa partia rozłamana na dwie, które gdzieś tam wpadały momentami w miłosny szał. A Konfederacja to jest wspaniała synteza obu.

I za tę syntezę jądrową zapłacimy w przyszłości potężną eksplozją. Liczę jednak, że po tym termojądrowym wybuchu, kosztownym zwłaszcza dla nas, „zwyklaków”, sytuacja poukłada się wreszcie inaczej. Ten spektakl jednak musi mieć swoją kulminację, do której zmierzamy niczym rozpędzony samochód ku ścianie.

WOLNELEWO.PL

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...