Wygrać, a potem się zobaczy

3 sty 2019

Sytuacja powoli się klaruje. Warszawskie, liberalne elity polityczne prą do jednej koalicji antypisowskiej. Co będzie, jak taka koalicja powstanie i zwycięży, pozostaje zagadką.

 

Wiadomo, że PiS zostanie odsunięty od władzy. Pozostanie popisowski socjal i wróci demokracja do parlamentu, sądów i innych instytucji. Jeżeli będzie to demokracja w wydaniu hegemona antypisu, czyli PO, to też nie będzie ona krystaliczna. Pomniejsi koalicjanci będą konsumowani i potem wydalani na polityczny śmietnik. Będzie to powodować swary i kłótnie, a wyborcy będą sobie zadawać pytanie czy była to aby dobra zamiana.

Dlatego poza Warszawą nie ma już takiego przekonania, że taka koalicja to samo dobro dla kraju. W samym SLD też nie ma jasności. Są zwolennicy wersji „warszawskiej” i są – w przewadze – sympatycy bloku lewicowego. Byłoby to rozwiązanie klarowne i czytelne dla wyborców. Rodzi się jednak pytanie: czy starczy sił, środków i woli na powołanie takiego bloku? Teraz na lewicy jedynie SLD jakoś utrzymuje stan posiadania osobowego i politycznego. Choć wielu trwa tam poprzez zasiedzenie, a nie dlatego, że jest to partia, z która można góry przenosić. W innych partiach i ruchach na lewicy jest znacznie gorzej. Zawsze po przegranych wyborach, a te ugrupowania samodzielnie zazwyczaj przegrywają, następuje odpływ sympatyków i rozprężenie organizacyjne. Tak jest i teraz.

Pozostają nieliczni liderzy i strażnicy partyjnych szyldów. Tylko ambicje są zawsze na niezmiennie wysokim poziomie.

Jak w tej sytuacji ma jednoczyć się lewica? Słabość strukturalna i do tego finansowa jest poważną barierą w zawiązywaniu koalicji i starcie w wyborach europarlamentarnych i parlamentarnych. Liderzy list w wyborach do Europarlamentu, zważywszy na duże okręgi wyborcze, muszą wydać na kampanię przynajmniej 200 tys. złotych. Czy znajdą się tacy, czy partia znajdzie hojnych darczyńców? Bez takich pieniędzy kampania będzie skazana na klęskę. Są tacy, którzy uważają, że tylko ze szlachetną ideą należy iść do wyborców, ale to dzisiaj mrzonki. Zatem czy taka biedna lewicowa grupa stawi czoła „bogatym” listom PiS czy liberałów. Ale jeżeli powstanie jedna lista antypisu, to czy warszawscy liberałowie zechcą promować lewicowych biedaków na swoich listach.

Lewica nie ma także tak znanych postaci, których nazwisko i dorobek są marką samą w sobie. Zresztą, takich polityków we wszystkich partiach należy szukać ze świecą. Nastały czasy politycznych rzemieślników, a nie wizjonerów. Dzisiaj wizjoner jest jeden, ale jego wizje ciągną nasz kraj w mroki średniowiecza.

W samym SLD nie brakuje także zwolenników samodzielnego startu w wyborach. Zawsze jest tak, po zazwyczaj ostatnio nieudanych koalicjach wyborczych na lewicy, że szybko one się potem rozpadają, a odium przegranej spychane jest na SLD, choć to on bierze na siebie główny ciężar kampanii. Potem SLD jest powszechnie krytykowany i wypychany na śmietnik. Tak było po ostatnich wyborach parlamentarnych. Teraz ci krytycy ponownie ślą sygnały, że trzeba iść razem. U praktyków partyjnych SLD na dole rodzi się jednak znowu pytanie. Co będzie po wyborach? Czy jedność koalicyjną uda się utrzymać. Bo dzisiejsze praktyki na opozycji pokazują, że jest to jedność chwilowa. Że koalicja antypisowska prowadzi walki wewnętrzne i nic nie wskazuje na jakiś wzrost wzajemnego zaufania. Pod niechęcią do PiS tlą się wewnętrzne animozje i nie ma liderów, którzy potrafią to logicznie i trwale poukładać. Wersja, że trzeba się zjednoczyć, wygrać, a potem się zobaczy, nie jest przekonująca dla wyborców.

Najnowsze

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias, o sile wiatru 165 km/h, zmierza w stronę północnego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, osiągając drugą kategorię. Władze organizują ewakuacje, zamykają lotniska, a firmy energetyczne ograniczają wydobycie ropy i gazu. Z powodu spodziewanej fali sztormowej i powodzi, niebezpieczeństwo porównywalne z samym wiatrem jest wyjątkowo wysokie. Wprowadzono stan wyjątkowy w Alabamie i na Florydzie, gdzie ludność nisko położonych terenów namawia się do opuszczenia domów. Isaias pokazuje także słabość strategicznej infrastruktury energetycznej narażonej na ekstremalne zjawiska pogodowe, podnosząc pytania o przyszłe przygotowanie na takie katastrofy.

Akademicki Szpital WAM w Warszawie –  Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Akademicki Szpital WAM w Warszawie – Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Każdego roku 10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, który przypomina, że problemy takie jak depresja, lęk czy stres dotykają wielu z nas. W tym kontekście Akademicki Szpital WAM w Warszawie oferuje szereg profesjonalnych usług, w tym konsultacje psychiatryczne, psychoterapię oraz leczenie ambulatoryjne. W placówce podkreśla się znaczenie indywidualnego podejścia i zaufania między pacjentem a specjalistami. Wczesna interwencja jest kluczowa dla poprawy jakości życia, a pomoc psychologiczna powinna być dostępna dla osób w każdym wieku, niezależnie od ich trudności emocjonalnych.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Sprawdź również

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Kto nauczy młodzież empatii? W Ostrołęce dziewięć osób zostało rannych. Dzień później pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie ugodził nożem pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremniła kolejny potencjalny atak. Polska znów pyta, skąd bierze się przemoc wśród młodych...